Jest już znana prawie cała obsada filmu "Wałęsa" w reżyserii Andrzeja Wajdy. W rolę Lecha Wałęsy wcieli się Robert Więckiewicz, natomiast jego żonę Danutę zagra Agnieszka Grochowska. Wiadomość ujawniono w czwartek, 24 listopada, na konferencji prasowej w warszawskiej Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych.
- To są najzdolniejsi aktorzy młodej generacji - tak uzasadnił obsadzenie głównych ról Andrzej Wajda.
Agnieszka Grochowska, która zagra Danutę Wałęsę, przyznała, że jest świeżo po lekturze autobiografii Danuty Wałęsy, "Marzenia i Tajemnice": - Dzięki tej książce pozbyłam się strachu przed rolą i zmieniłam moje dotychczasowe wyobrażenie o bohaterce. Danuta Wałęsa w okresie strajków była osobą bardzo wolną, o wielkim harcie ducha.
Robert Więckiewicz, który wcieli się w rolę Lecha Wałęsy, uważa, że to będzie najtrudniejsza rola w jego życiu. Humor go jednak nie opuszcza: - Gdybym chciał zapuścić prawdziwe wąsy, zajęłoby mi to z rok, dlatego będą doczepione.
Wiadomo już, że z powodów finansowych w filmie nie zagra Monica Bellucci, która miała wystąpić w roli włoskiej dziennikarki, Oriany Fallaci. Na razie nie wiadomo, kto wcieli się w jej rolę.
W "Wałęsie" zostaną wykorzystane archiwalne nagrania i to od ich montażu rozpocznie się produkcja filmu. Sam Wałęsa w filmie nie wystąpi (oprócz fragmentów dokumentalnych). Zdjęcia do filmu ruszą 1 grudnia w Gdańsku. Pierwsza scena będzie się odbywać w latach 70.
- "Nie chcem robić tego filmu, ale muszem" - powiedział Wajda. - Na początku chcę uzasadnić, dlaczego doszło do strajków. Pokazać wszechogarniającą nędzę.
Ostatnia scena będzie przedstawiać przemówienie Lecha Wałęsy w Kongresie USA 15 listopada 1989 roku, kiedy przywódca "Solidarności" wywołał entuzjazm zgromadzonych słowami "My, Naród". Tak też początkowo miał być zatytułowany film, jednak scenarzysta Janusz Głowacki przekonał Wajdę do "Wałęsy".
W scenariuszu znalazły się mniej znane momenty z życia byłego prezydenta. - Próbowałem napisać scenariusz tak, aby było w nim jak najwięcej "człowieka" i prywatnych scen, nie tylko tych znanych. Poza tym urzeka mnie jego poczucie humoru, którego w filmie na pewno nie zabraknie - mówi Głowacki. Także Wajda podkreślił, że nie przedstawi Wałęsy pomnikowo.
Film w większości będzie kręcony w Trójmieście.
- Gdy w tamtych latach jeździłem do Trójmiasta, to czułem tam wolność. To było w powietrzu, może to ten wiatr od morza... - wspomina Wajda.
Produkcja będzie kosztować 19 mln zł, z czego 6 mln pochodzi od Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej, pół miliona od Miasta Gdańsk, a reszta od sponsorów.
Nowości dotyczące filmu można śledzić na stronie www.walesafilm.com. Dwugodzinny "Wałęsa" ma być gotowy latem 2012 roku, a do kin trafić jesienią.


na liście wydarzeń.













Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.