Rysunkowa, lalkowa, wycinankowa, plastelinowa, a może 3D? Animacja ma wiele wcieleń i wcale nie jest tylko dla dzieci. Podczas przeglądu filmów z okazji 10. Międzynarodowego Dnia Animacji od czwartku do soboty w Sopocie i w Gdyni będzie można zobaczyć produkcje z całego świata.
Dzień 28 października nazywany jest Międzynarodowym Dniem Animacji dopiero od dziesięciu lat. Ale tak naprawdę wszystko zaczęło się w 1892 roku, gdy tego dnia w Paryżu odbył się pierwszy publiczny pokaz animacji. Jego autorem był Émile Reynaud, a całe wydarzenie zatytułowano "Théâtre Optique".
- Z czym przede wszystkim kojarzą ci się filmy animowane?
-
z hollywoodzkimi kinowymi superprodukcjami
16% -
z prostymi kreskówkami, dobranockami
35% -
z niszowymi, ambitnymi filmami
49%
łącznie głosów: 146
Trójmiejski Międzynarodowy Dzień Animacji obchodzony jest od dwóch lat. Program tegorocznej odsłony układany był przy wsparciu Międzynarodowego Stowarzyszenia Twórców Filmów Animowanych.
- Zaprezentujemy najlepsze autorskie animacje krótkometrażowe z Indii, Korei, Brazylii, Portugalii, Bułgarii i Polski - mówi Anna Kądziela-Grubman ze Stowarzyszenia Hamulec Bezpieczeństwa, organizatora imprezy. - Ciekawostkę stanowią filmy animowane wykonane w Dziecięcej Wytwórni Filmowej. Powstały one przy użyciu rozmaitych technik - od najzwyklejszej kreskówki przez animację lalkową po relief w glinie czy non-camerową drapankę. Dodatkowo posiadają oryginalne ścieżki dźwiękowe skomponowane przez wrocławską grupę Małe Instrumenty
Podczas festiwalu zostanie pokazanych kilkadziesiąt najlepszych - bo nagradzanych na międzynarodowych festiwalach - filmów krótkometrażowych oraz dwa pełne metraże. Będzie to nominowany w ubiegłym roku do Oskara i Złotego Globu, a uhonorowany Europejską Nagrodą Filmową "Iluzjonista" w reżyserii Sylvaina Chometa oraz "Mary i Max" w reżyserii Adama Elliota, który w 2009 r. był nominowany do Oskara i nagrodzony Kryształowym Niedźwiedziem na MFF Berlinale 2009. Oba filmy są prawdziwymi majstersztykami, które warto obejrzeć na dużym ekranie. Podobno samo zaprojektowanie i ulepienie maszyny do pisania pokazanej w "Mary i Max" zajęło aż dziewięć tygodni.
"Iluzjonista" przedstawia perypetie podstarzałego magika, którego paryska kariera dobiegła końca i teraz występuje jedynie w podrzędnych edynburskich barach. Od popadnięcia w całkowitą depresję ratuje go mała dziewczynka, która zachwyca się jego występami. Również przyjaźń, ale tym razem listowna, jest motywem przewodnim filmu "Mary i Max". Obie animacje opowiadają emocjonalne historie, podobno inspirowane prawdziwymi wydarzeniami. Tym samym udowadniają, że filmy animowane to jak najbardziej poważna sztuka, przeznaczona nie tylko dla dzieci.
10. Międzynarodowy Dzień Animacji potrwa od czwartku do soboty (27-29 października) w Dworku Sierakowskich


na liście wydarzeń.














Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.