kalendarz

maj»
PnWtSrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Konkurs

Mamy dla was 10
nagród w konkursach.

Szukajcie mewy mewa na liście wydarzeń.

wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Dźwiękowe Rozewie w Piaskownicy

Zespół Karol Schwarz All Stars podczas pobytu w Rozewiu, gdzie powstała ich najnowsza płyta.

mat. prasowe

Zespół Karol Schwarz All Stars podczas pobytu w Rozewiu, gdzie powstała ich najnowsza płyta.

Zamknąć się jesienią w domku wypoczynkowym nad morzem i w trzy dni nagrać improwizowany album? Udało się to zespołowi Karol Schwarz All Stars, który właśnie wydaje płytę "Rozewie".



- Chcieliśmy się przede wszystkim dobrze bawić – opowiada Karol Schwarz, lider grupy. - Pojechaliśmy na Rozewie i przez trzy dni rejestrowaliśmy całkowicie improwizowaną muzykę, z której wybraliśmy godzinę nagrań.

To nie pierwszy taki przypadek w historii zespołu. Wcześniej muzycy postąpili tak samo nagrywając dwa lata temu płytę "100 filmów". Twierdzą, że to o wiele bardziej naturalny sposób pracy niż tradycyjna sesja nagraniowa. Oprócz Schwarza w nagrywaniu płyty udział wziął także Borys Kosakowski (znany z grupy Towary Zastępcze) i Szymon Albrzykowski (nagrywający też razem z Prawatt czy Szelestem Spadających Papierków) – autor tekstów.

- One również miały charakter improwizowany – opowiada Karol Schwarz. - Szymon tworzył je według metody tzw. zlewu wymyślonej przez grupę TotArt. Wyjątkiem są utwory "Dolne Miasto", do którego tekst napisał Borys Kosakowski i "Ona", którą Szymon napisał w wieku... 16 lat. To zresztą słychać – śmieje się Schwarz.

Na płycie pojawiła się także polska artystka, ukrywająca się pod pseudonimem Brenda Lee DVD, którą Schwarz poznał przy okazji jej koncertu w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia.

- Znałem wcześniej jej muzykę. Pokazałem jej to, co stworzyliśmy jako Karol Schwarz All Stars, a potem zaprosiłem ją do wspólnego wyjazdu na Rozewie – opowiada muzyk. - To właśnie ona była naszą główną siłą napędową, wulkanem, który pobudził nas do działania.

Jaką muzykę znajdziemy na "Rozewiu"? Psychodeliczną, surrealistyczną i eksperymentalną. Połączenie noise, gitar spod znaku Velvet Underground czy dokonań wczesnego Spiritualized, ale też spokojniejszej muzyki ambientowej. Wokal Brendy Lee przypomina momentami głos Bjork czy siostry CocoRosie.

Jak opowiada Karol Schwarz, płyta przywołuje też ducha Witkacego, a przede wszystkim jego dzieła "Narkotyki". To dobrze określa jej pokręcony nastrój: znajdziemy tutaj miłosne historie, opowieści o wyprawach okrętem podwodnym czy spotakniu z UFO.

W najbliższą sobotę, dokładnie rok po sesji nagraniowej, formacja będzie promować album w sopockim klubie Piaskownica.