kalendarz

maj»
PnWtSrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Konkurs

Mamy dla was 22
nagrody w konkursach.

Szukajcie mewy mewa na liście wydarzeń.

Logo Grupy LOTOS Konkurs Odpowiedzialny biznes
w obiektywie

wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Sztuka ulicy w ramkach

Wystawa Riama burzy stereotpy związane z graffiti,  zamknięte w hasłach - ściana - wandalizm - brak  walorów estetycznych.

fot. Weronika Korbal

Wystawa Riama burzy stereotpy związane z graffiti, zamknięte w hasłach - ściana - wandalizm - brak walorów estetycznych.

Sztuka ulicy wkracza na klubowe salony, a wszystko za sprawą młodego gdańskiego Klubu Apartament, który ma większe aspiracje niż tylko być miejscem weekendowej hedonistycznej rozrywki. Od zeszłej soboty w klubie można oglądać prace osadzone w stylistyce sztuki ulicy autorstwa gdańskiego artysty o pseudonimie Riam.



Apartament w lutym zainaugurował cykl wystaw poświęconych sztuce ulicy, a obecna ekspozycja jest drugą z kolei. Prezentuje ona prace gdańskiego artysty z kręgu graffiti - Riama - związanego z załogą USH, działającego na terenie całego kraju, jak również zagranicą. Riam tworzy od 1996 roku, a wśród jego pasji poza szeroko pojętym graffiti i komiksem znajduje się grafika we wszystkich przejawach, w tym komercyjnych, którą uprawia na co dzień. Techniki, jakimi się posługuje, to między innymi spray, szablon i marker. Każdą z nich stosuje w pracach prezentowanych w Apartamencie.

Jest to prezentacja specyficzna, bowiem pokazuje inne oblicze street artu, który poprzez swoje wejście w tradycyjną przestrzeń wystawienniczą oraz użyte środki ekspozycji ulega uszlachetnieniu. I choć nadal operuje językiem charakterystycznym dla tego, który znamy z ulicy, to czerpie również z innych konwencji i przez to bliżej mu do tak zwanej "sztuki wysokiej". Co to oznacza? Na hasło graffiti większość czytelników z pewnością reaguje typowym skojarzeniem graffiti -ściana - wandalizm, a co się z tym łączy - brak walorów estetycznych.

Wystawa w Apartamencie burzy ten stereotyp, chociaż znajdziemy na niej także prace, które można nazwać esencją graffiti. W tym nurcie znajdą się na pewno wielkie kompozycje malowane czarną farbą na jednej ze ścian klubu na pierwszym piętrze, będące graficznymi obrazami stworzonymi ze zmultiplikowanych podpisów artysty w klimacie tagów, ulicznych logotypów.

Podobny odbiór mają także banery zawieszone przy wejściu do klubu i na głównej sali, które ozdobione są identycznie jak wspomniana ściana, ale już ich użycie zapowiada innowacyjne podejście do tematu. Również grafiki wykonane na spodzie deskorolek mieszczą się w typowym zakresie działań artystów sztuki ulicy .

Kolejne prace jednak coraz bardziej zacierają granice pomiędzy tradycyjnie kojarzonymi dziedzinami plastycznymi - na najzwyklejszych blejtramach obitych płótnem, na których spodziewalibyśmy się jakiegoś miłego pejzażyku, widnieją komiksowo - plakatowe sceny w duchu b-movie z lat pięćdziesiątych, gdzie na przemian bohaterami są zielone zombie i szalone roboty. Wszystko to wygenerowane przy pomocy szablonu, metalicznych sprayów i zwykłych farb, i co najważniejsze, przy użyciu zabiegów specyficznych dla prac w większej skali i w naturalnym "streetowym" otoczeniu. Pomniejszone napisy, lecz rysowane z rozmachem charakterystycznym dla dużych przestrzeni, nawarstwianie kolejnych płaszczyzn farby, czy zacieki, które sprawiają wrażenie przypadkowo powstałych w deszczu, wszystko to odsyła do naturalnych efektów powstałych przy tworzeniu graffiti.

Riam przekracza tradycyjne bariery pomiędzy stylistykami, bawi się, eksperymentuje z formą i widać w tym lekkość i zabawę. I dobrze, bo tylko dzięki takim artystom możliwy jest rozwój i przecieranie nowych szlaków. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ci, którzy do tej pory mieli jedynie negatywne zdanie na temat działalności trójmiejskich writerów, zmienią swoje opinie pod wpływem tej ekspozycji.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 3)

zgłoś do moderacji opinię 4273787 2010-03-24 16:16 nikogo tutaj juz chyba sztuka nie interesuje :(((((

Swiatowid

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 4273788 2010-03-25 09:22 Sztuka ulicy

Jej miejsce jest na ulicy a nie w galerii, gdzie stado rozegzaltowanych panius będzie sadzić ą i ę. Poza tym wiekszość graffiti to zwykłe gówno, mający jednak walor na tle szarych sypiących się murów...

Golem

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 4273789 2010-04-14 07:10 W obecnych czasach grafiti podobnie jak złuszczająca się farba i zardzewiała krata to sztuka!

pingwin

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

dodaj swoją opinię