kalendarz

maj»
PnWtSrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

Konkurs

Mamy dla was 22
nagrody w konkursach.

Szukajcie mewy mewa na liście wydarzeń.

Logo Grupy LOTOS Konkurs Odpowiedzialny biznes
w obiektywie

wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Zimą rzucają nam za męstwo. Wywiad z Mirosławem Dybkiem, grajkiem ulicznym

Mirosław Dybek ostatnio najchętniej gra na dworcu SKM w Sopocie Głównym. Grał tam nawet, gdy temperatura schodziła do minus kilkunastu stopni.

fot. Monika Goldszmidt/trojmiasto.pl

Mirosław Dybek ostatnio najchętniej gra na dworcu SKM w Sopocie Głównym. Grał tam nawet, gdy temperatura schodziła do minus kilkunastu stopni.

- Jak grasz zimą, to rzucają ci za męstwo - śmieje się Mirosław Dybek, gitarzysta uliczny znany głównie z występów w Sopocie. Choć mróz trzaska, a słupki rtęci schodzą poniżej minus dziesięciu stopni, gra na ulicy dzień w dzień, w świątek, piątek i niedzielę. I tak od ponad dwudziestu lat.



To sopockie rondo zostało nazwane imieniem Czesława Niemena dzięki inicjatywie Mirosława Dybka.

fot. Monika Goldszmidt/trojmiasto.pl

To sopockie rondo zostało nazwane imieniem Czesława Niemena dzięki inicjatywie Mirosława Dybka.

Dybek nie czuje się samotny z gitarą na ulicy. Zawsze ktoś podejdzie, zagada, zaprosi do knajpy lub domu.

fot. Monika Goldszmidt/trojmiasto.pl

Dybek nie czuje się samotny z gitarą na ulicy. Zawsze ktoś podejdzie, zagada, zaprosi do knajpy lub domu.

Borys Kossakowski: Nie czuje się pan trochę samotny, grając na ulicy?

Mirosław Dybek: Raczej nie. Zawsze się trafi ktoś, kto zagada, zaprosi do knajpy, do domu lub na imprezę. Poznaje się dużo ludzi, czasem rodzą się z tego przyjaźnie. Kiedyś po graniu usiadłem w knajpce na kawę czy piwo. Ktoś zauważył, że mam gitarę, poprosili mnie, żebym zagrał. Spodobało się, więc wzięli mnie do taksówki i pojechaliśmy na ślub, żebym tam zagrał.

Ale takie rzeczy nie zdarzają się co dzień.

Różnie to bywa. Są lepsze i gorsze dni. Trzeba trafić w dobry dzień i godzinę. Oby nie tą ostatnią, jak mówię. Gram prawie codziennie. Lato czy zima, świątek, piątek czy niedziela. Mój świętej pamięci kolega Andrzej, flecista, mawiał, że jak grasz zimą, to ci rzucają za męstwo. Jakoś się trzeba do tej wiosny doczołgać. Ale zima też ma swoje plusy. W grudniu, jak się gra kolędy, to ludzie chętniej rzucają. Czasem ktoś zaprosi na spotkanie opłatkowe.

Nie wszyscy są jednak tacy mili i przyjaźni.

To prawda. Kiedyś na dworcu w Gdańsku pijany lump ni stąd, ni zowąd pociągnął z kopyta w moją gitarę i ją doszczętnie połamał. Gościa zgarnęli i na tym się skończyło. Teraz mam kilka gitar, ale wtedy to był spory problem. Musiałem od kogoś pożyczyć instrument. Kiedyś na streecie pogryzł mnie pies.

Granie na ulicy powinno być:

dozwolone, bez żadnych obostrzeń

57%

legalne, na podstawie pozwoleń, ale nie powinno być problemu z ich zdobyciem

30%

legalne, ale pozwolenia powinno się wydawać tylko nielicznym

8%

niedozwolone

5%

łącznie głosów: 274

Oj, to Gdańsk się panu pewnie źle kojarzy?

Niekoniecznie. Kilkanaście lat temu na Długiej zagraniczni turyści rzucili mi półtora miliona. Wtedy to była spora suma. Ale gram głównie w Sopocie. Tutaj mieszkam, tutaj się czuję u siebie, mam swoich stałych słuchaczy. W sezonie czasami podchodzą znani ludzie: Grzegorz Lato, Stanisław Soyka, Alicja Majewska, Władysław Korcz. Nie dość, że ładnie rzucą, to jeszcze dadzą autograf. Andrzej Rosiewicz mi napisał: pozdrowienia od chłopców radarowców.

Jak pan zaczynał karierę grajka ulicznego?

Karierę strassenmusikanta zacząłem w 1989 roku. Wielu muzyków wówczas wyszło na ulicę, bo upadł stary system finansowania klubów, a nowego jeszcze nie było. Zresztą za komuny granie na ulicy było oceniane jako antykomunistyczne, bo to żebranina. Wcześniej grałem z kapelą po klubach, na zabawach, dancingach, wieczorkach, studniówkach. Grałem w Żaku, w Domu Harcerza, Domu Uphagena. Czasem brali nas prosto z ulicy, wsadzali do taksówki i wieźli na imprezę.

Gdzie pan się uczył fachu?

W ratuszu na Korzennej. Tam odbywały się gitariady, ambasada hiszpańska zapraszała świetnych grajków. Zawsze żartuję, że potem, po olimpiadzie, przeszedłem na zawodowstwo.

Jak się gra na ulicy?

Kiedyś było łatwiej, można było grać bez pozwolenia. Oby nie zakłócać porządku. Teraz wszędzie przeganiają. Ci co grają np. na Długiej, robią to nielegalnie. Tylko czekają, aż przyjdzie Straż Miejska. Skończyły się dobre czasy. Pamiętam, jak kiedyś z dworca we Wrzeszczu przegonił nas patrol złożony z sokistów, Straży Miejskiej i policji. Z moim kolegą Przemkiem, który teraz jest w Chicago, śmialiśmy się, że odebraliśmy "defiladę". Brakowało tylko karabinierów.

Da się z tego przeżyć?

W latach 90. pracowałem w Unimorze, a graniem dorabiałem do pensji. Po zwolnieniach grupowych jestem od lat bezrobotny i staram się z grania utrzymać. Gram popołudniami, po cztery, pięć godzin dziennie. Zarabia się różnie, średnia dniówka to około 50 zł. A w sezonie nawet i sto. Utrzymać rodzinę nie jest lekko, ale jakoś się na tych zakrętach wyrabiamy.

Czy uliczne muzykowanie to sztuka?

Sztuka to za bardzo wzniośle. Raczej rzemiosło artystyczne. Jakby to była naprawdę sztuka, to nie musiałbym grać na ulicy. Zresztą w branży artystycznej tak jest, że jak masz nazwisko, to ono na ciebie zarobi. Reszta musi kombinować.

A co pan grywa najchętniej?

Staram się mieć szeroki repertuar. Gitara ma duże możliwości. Sporo gram klasyki, trochę jazzu, Beatlesów. Dbam o repertuar. Jeśli to ma przynosić dochód, to nie może być robione mimochodem. Miałem kiedyś okazję dyskutować z Bogusławem Kaczyńskim o muzyce. Na koniec rozmowy pochwalił moją wiedzę, to było bardzo miłe.

Lubi pan grać na ulicy?

Lubię. Dzięki temu poznaję wielu ludzi. Bez problemu udało mi się zebrać kilkaset podpisów pod petycją, żeby rondo w Górnym Sopocie zostało nazwane imieniem Czesława Niemena. To moje dzieło. Jestem z tego dumny.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 75)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2728685 2012-02-21 14:03 Czemu nie gra w Gdyni? Unas ludzie bogatsi i spokojniejsi (5)

popieram opinię 18 / nie zgadzam się 25

zgłoś do moderacji opinię 2728824 2012-02-21 14:48 Bogatsi buahahah, tak i więcej słońca świeci

popieram opinię 10 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 2728828 2012-02-21 14:49 Pod wzgędem średniej pensji, dochodów per PKB? To najbiedniejsza jest Gdynia w Trójmieście.

popieram opinię 15 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2729474 2012-02-21 20:01 Bo jest z Sopotu,czy Gdynia musi wszystkim i wszystkimi kupczyc.. (2)

sami sobie zgotowali swój los

e

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2731278 2012-02-22 14:35 i ok bo mamy sianko

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2731284 2012-02-22 14:37

nie masz nie handlujesz gdanski biedaku ..

PLN PLN PLN

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2728687 2012-02-21 14:03 Co to za wyrażenie "pociągnąć z kopyta"? (4)

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 40
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2728719 2012-02-21 14:12 nie słyszałeś piosenki "12 groszy" Kazika? (1)

widać chyba nie...

popieram opinię 11 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2728781 2012-02-21 14:29 "pociągnę z laczka i poprawię z kopyta"

emem

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2728725 2012-02-21 14:13

obcinasz kopyto, robisz na nim kreskę i wciągasz

proste

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2729954 2012-02-21 23:57

pociągnąć- w artykule oznacza uderzyć lub ścislej kopnąć
z kopyta- genralnie odnosi się do kończyny dolnej, u ludzi do nogi, a u bydlaków do własnie kopyta.

ja

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2728834 2012-02-21 14:51 A gdzie wywiad z Witkiem z Atlantydy? (3)

To dopiero talent i geniusz, wszyscy chyba znają jego przeboje :
- "Mój koń, mój koń, nie mieści mi się w dłoń"
- "Daleka jest droga do Rio"
- "Bez wina mi nie staje"
- "Pękła mi nera"

bydle

popieram opinię 31 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 2728877 2012-02-21 15:09 Fan ?

sic

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 2729052 2012-02-21 16:23

A tego grajka to nie lubię. Zbyt nachalny jest i ma dziadowski repertuar.

Gienia

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 2729139 2012-02-21 17:08 Witka lubię za to, że...

można go spotkać śpiewającego w bardzo nietypowych miejscach, np. na Żabiance.

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2728872 2012-02-21 15:07 Miałes Grzesia Late na wyciągniecie ręki, ah, (1)

mam nadzieje ze mu powiedziałes co 3miasto o nim sądzi!

yet

popieram opinię 26 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2729105 2012-02-21 16:47 panie aby do przodu....

"Karierę strassenmusikanta zacząłem"...... co do polszczyzny i reportażu z dzisiejszego dnia......to jest już w nas....

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2728878 2012-02-21 15:10 Zróbice wywiad z tym dziadkiem

co na dworcu we Wrzeszczu zasuwał na akordeonie:) Żyje jeszcze?

C.J.

popieram opinię 24 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2728953 2012-02-21 15:39 Bzdety. Mieszkam przy Monciaku.. (11)

Codziennie chadzam na spacery i jakoś gościa nie kojarzę.
Jeżdżę też często SKM i tam też go nie widziałem.
Zwyczajne dorabianie gęby.

sopek

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 72
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2728978 2012-02-21 15:50 szkoda... (5)

Oj, wydaje mi sie, ze nie jestes z Sopotu, Pan Miroslaw, jest znany wszytskim Sopocianom, jest jak Parasolnik, z dobrych czasow, ale Parasolnika pewnie tez nie znasz. Takich to mamy teraz "sopocian" w Sopocie...
sopocianka od pokolen

sopocianka od pkolen

popieram opinię 28 / nie zgadzam się 5
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2729117 2012-02-21 16:55 Urodziłem się w 1953r-tak 53... (3)

Od urodzenia mieszkam w centrum Sopotu.Czesia Parasolnika znałem
osobiście.Nie jedną godzinę przegadaliśmy,nie jedną butelczynę wspólnie
osuszyliśmy.Jestem Sopociakiem od zawsze.
Może tak być że ów grajek czasmi grywa pod tunelem,ale zdjęcia są
z Monciaka.Na Monciaku to on bywa,ale tylko po to żeby zapozować
do fotek na trójmiasto.pl

Mirosław Kostrzewa

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 8

zgłoś do moderacji opinię 2729134 2012-02-21 17:06 Niekoniecznie

Na Monciaku to bywa latem - więcej ludzi się przechadza wtedy, w tunelach też go widać. Ale... na Moniciaku można dostać kartoflem w głowę od mieszkańców, więc granie tam jest niebezpieczne :P

a.

popieram opinię 9 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 2729222 2012-02-21 17:55 Kiedyś rozmawiałem z nim

to mówił, że jak pada deszcz, albo ogólnie jest pogoda nie za ciekawa, to wtedy gra w tunelu w sezonie, a tak to monciak ;)

sopociak

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 2732483 2012-02-23 00:36

moze i tu przydalaby sie obalona flaszka, wowczas poznalbys sie z naszym sopockim panem grajkiem:)

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2730116 2012-02-22 05:15 z sopociakow to kojarze Karnosia

czesto kreci sie po lokalach.

sopek

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2728981 2012-02-21 15:51

Dziwne. Ja kojarzę go od wielu lat. Trzeba być bardziej uważnym...

popieram opinię 15 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 2728988 2012-02-21 15:53

Jak można nie znać Mirka ? Oj chłopie, chłopie

Dyrdymał

popieram opinię 16 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 2729075 2012-02-21 16:33 NIe masz racji, sopku

Ja co dzień jeżdżę skm-ką i tego pana zawsze widuję. Może po prostu jeździsz w innych godzinach.

Ania

popieram opinię 12 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2729388 2012-02-21 19:33 ?

Toś Pan niewidomy. Za dobrze może i on nie gra, ale gra, co dzień prawie.

j

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2729655 2012-02-21 21:13 to może nie patrzysz i nie słuchasz?

Ja od paru lat już niestety nie mieszkam w Sopocie, a p.Mirosława kojarzę od zawsze! Super gra, miło posłuchać jego gitary...
Dla mnie to sztuka na 100%, a nie rzemiosło artystyczne Panie Mirosławie.

a

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2728983 2012-02-21 15:52 (1)

bo facet gra w Sopocie w tunelu na peron SKM, często go tam widzę

popieram opinię 23 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2729448 2012-02-21 19:54 Cienki Grajek

pojawia się za często

leon

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2729019 2012-02-21 16:08 Fajnie gra, spotkałem go (4)

kilka razy. Wolę jak siedzi i gra niż nachalnie żebra o 1 zł na wino jak to głównie bywa na dworcach, szczególnie w Oliwie.

Karol

popieram opinię 40 / nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2729072 2012-02-21 16:32 ? (1)

Płacę mu na SKM, aby... tylko choć chwil,e nie grał. On tak fałszuje, ze więdną uszy!

!

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 10

zgłoś do moderacji opinię 2729381 2012-02-21 19:29

Nie pomyliłeś aby osób?
Ten pan akurat jest jedną z lepiej grających na ulicy osób.

Ewa

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2729228 2012-02-21 17:58

bez urazy, ale nie "żebra" tylko "żebrze" (Tak z okazji dnia naszego pięknego i trudnego języka :) )

uśmiechnięta

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 2731971 2012-02-22 20:15 Popieram

wyjątkowo ładnie gra jak na Zoppot !!!

Muzyk z kościoła

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2729020 2012-02-21 16:08 do roboty nieroby, łopate zamiast gitarki i palenia głupa na chodniku w centrum miasta.

popieram opinię 11 / nie zgadzam się 44
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2729021 2012-02-21 16:09 (3)

Zresztą za komuny granie na ulicy było oceniane jako antykomunistyczne, bo to żebranina......Kiedyś było łatwiej, można było grać bez pozwolenia....SAM SOBIE PRZECZY. TO JAK W KONCU BYŁO ??? NAJLEPIEJ TO PLUC NA KOMUNE. ROBIA TO PROSTACY.

JACEK S.

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 24

zgłoś do moderacji opinię 2729116 2012-02-21 16:54 jacek skubikowski?

deadhead

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 2729843 2012-02-21 22:33 Przeczytaj jeszcze raz, zastanów się i wtedy pisz (1)

Skoro gra od 1989 roku, to znaczy że za komuny nie grał. Łatwiej było mu w latach 90-tych, wtedy się grało bez pozwolenia. Kapewu?

Myśl, kurka, myśl!!

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 2730117 2012-02-22 05:18 wszystko bylo latwiejsze za lat 90-tych

teraz wrocila na dobre komuna pod rzadami PO

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 0

dodaj swoją opinię