Wiadomości

stat

2Cellos i ich energetyczny show w Ergo Arenie


Luka Šulić i Stjepan Hauser, tworzący wybuchowy duet 2Cellos, to znakomicie wykształceni wiolonczeliści klasyczni, którzy przełamują gatunki muzyczne. W piątkowy wieczór artyści wystąpili w Ergo Arenie, prezentując niesamowicie energetyczne show i rozpalając publiczność do czerwoności.



Obaj instrumentaliści - Luka Šulić i Stjepan Hauser - zaczynali swoją przygodę z muzyką klasyczną w wieku pięciu lat. Ukończyli szkoły muzyczne, począwszy od najniższego szczebla, a skończywszy na Królewskiej Akademii Muzycznej w Londynie. Dużo ćwiczyli, uczestniczyli także w wielu kursach mistrzowskich i koncertowali. Brali udział w licznych konkursach wiolonczelowych, zresztą na jednym z nich się poznali. Myśleli wówczas, że będą klasycznymi muzykami. Los jednak zdecydował inaczej i choć z klasyki nie zrezygnowali, to sławę przyniosły im interpretacje przebojów muzyki popularnej, wrzucane na Youtube'a.

Ich konsekwencją był światowy rozgłos, co dało 2Cellos awans do światowej pierwszej ligi artystów koncertujących. Nie dziwi zatem, że bilety na piątkowy koncert nie należały do tanich - kosztowały od 225 do 719 zł. Nie przełożyło się to jednak w znaczący sposób na frekwencję - na widowni w Ergo Arenie zasiadło ok. 4 tys. osób a i sami organizatorzy raczej nie spodziewali się sprzedać więcej biletów - zdecydowana większość krzesełek była zajęta, a wyłączone ze sprzedaży sektory złożono i zasłonięto.

Przekrój wiekowy na widowni był ogromny - na koncercie bawili się zarówno seniorzy, małe dzieci, jak i całe rodziny.

- Jesteśmy z Bydgoszczy. Bilety są prezentem z okazji dnia dziecka dla naszych nastoletnich córek. Obie znają 2Cellos z internetu i marzyły o tym, żeby móc posłuchać ich osobiście. My z mężem podczas dzisiejszego koncertu posłuchaliśmy muzyki 2Cellos po raz pierwszy, ale zapewniamy, że nie ostatni - jesteśmy oczarowani - opowiadała po koncercie jedna ze słuchaczek.
Uwagę przykuwała nie tylko znakomita muzyka, ale i fantastyczna aranżacja sceny, w tym dynamiczne światła i ciekawe wizualizacje.
Uwagę przykuwała nie tylko znakomita muzyka, ale i fantastyczna aranżacja sceny, w tym dynamiczne światła i ciekawe wizualizacje. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl
Artyści przywitali się z publicznością motywami z filmów "Rydwany Ognia" oraz "Ojciec Chrzestny". To, że kochają muzykę filmową, nie jest zresztą żadną tajemnicą - dali temu dowód na wydanym w marcu ubiegłego roku albumie "Score", zawierającym soundtracki znanych światowych produkcji.

- Możecie robić, co wam się tylko zamarzy podczas tego koncertu - możecie śpiewać, tańczyć, krzyczeć - powiedział Luka, witając się ze słuchaczami, czym wzbudził ogromny aplauz.
Zresztą spontaniczne oklaski i okrzyki zachwytu pojawiały się co chwilę - po pierwszych dźwiękach lubianych utworów, po każdej wypowiedzi artystów czy nawet ot tak, po prostu, aby dać upust skumulowanym emocjom. Kiedy 2Cellos przymierzali się do kolejnego numeru - "Love Story", jeden ze zniecierpliwionych słuchaczy krzyknął "AC/DC" dopominając się jednego z najsłynniejszych coverów duetu. Na ripostę ze strony wiolonczelistów nie trzeba było czekać.

- Spokojnie, trochę cierpliwości - apelował Stjepan Hauser. - Najpierw, w pierwszej części koncertu, musimy zagrać utwory ze starszych albumów - te spokojne, nastrojowe, zmysłowe. Umówmy się zatem, że pierwsza część koncertu będzie dla pań. Druga natomiast będzie dla... pań. Bawcie się zatem dobrze, drogie panie. Udanego wieczoru - kokietował.
Zgodnie z obietnicą, pierwszą część koncertu wypełniły głównie motywy z najpopularniejszych soundtracków, jak (oprócz wspomnianych powyżej) "Rain Man", "Titanic" czy "Gladiator", ale także te zdecydowanie bardziej dynamiczne, jak "Gra o tron", wprowadzająca nas w coverową część drugą. Chorwaccy wiolonczeliści do wspólnego występu w Gdańsku zaprosili trójmiejskich instrumentalistów związanych z Polską Filharmonią Bałtycką oraz Polską Filharmonią Kameralną Sopot, w tym NeoQuartet, specjalizujący się w interpretacjach muzyki współczesnej.

Na widowni zasiadło ok. 4 tys. słuchaczy, co jest wynikiem znakomitym, mając na uwadze wysokie ceny biletów.
Na widowni zasiadło ok. 4 tys. słuchaczy, co jest wynikiem znakomitym, mając na uwadze wysokie ceny biletów. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl
Do tych najbardziej energetycznych aranżacji wiolonczeliści nie potrzebowali melodyjnego akompaniamentu, więc towarzyszącemu im zespołowi pozwolili zejść ze sceny. Potrzebowali natomiast solidnego bitu, który mistrzowsko zapodał im ich wierny sceniczny druh - chorwacki perkusista Dusan Kranjc. Całości dopełniała dynamiczna gra świateł oraz wizualizacje wyświetlane na zawieszonym za sceną ekranie. Choć chwilami po bokach ekranu dawano obraz ze sceny, był on zintegrowany z prezentowaną wizualizacją i przez to mało czytelny. Telebimów nie było, więc słuchacze odczuwali niedosyt, nie mogąc przyjrzeć się z bliska ekspresji wypisanej na twarzach ich idoli.

W drugiej części koncertu wysłuchaliśmy m.in. "Smooth Criminal" Michaela Jacksona oraz słynne na cały świat "Thunderstruck" grupy AC/DC, "Smells Like Teen Spirit" (Nirvana) czy wreszcie "Highway to Hell" (AC/DC). A że takich energetycznych kawałków nie słucha się na siedząco, wiolonczeliści zaproponowali słuchaczom podniesienie się z miejsc i włączenie do zabawy. Reakcja była natychmiastowa. Dalej było już tylko lepiej i jeszcze bardziej energetycznie: "(I Can't Get No) Satisfaction" śpiewane razem z publicznością, hit ubiegłego lata - "Despacito", a na pożegnanie, dla uspokojenia emocji, "With Or Without You" grupy U 2 z powplatanymi motywami z Uwertury do "Wilhelma Tella" Rossiniego czy piosenki "Time To Say Goodbye".

Największą zaletą piątkowego koncertu, poza oczywiście umiejętnościami gwiazd wieczoru oraz muzyką w ich wykonaniu, był perfekcyjnie skrojony program. Każdy kolejny prezentowany utwór idealnie łączył się z poprzednim i prowadził do następnego. Po nostalgicznej części pierwszej, którą wypełniła muzyka filmowa, motyw z "Gry o tron" płynnie wprowadził nas w znacznie bardziej energetyczne rejony brzmieniowe. W tym programie znalazło się wszystko, co znaleźć się powinno i w odpowiedniej ilości. Po ostatnim utworze były zasłużone, gromkie owacje, ale bez natarczywego wzywania artystów na scenę i błagania o bis. Artyści dali wyraźnie do zrozumienia, że show dobiegło końca, a publiczność to uszanowała, choć niejeden słuchacz przyznał po zakończeniu imprezy, że mógłby 2Cellos słuchać bez końca.

Zobacz fragment koncertu


Drugą część koncertu wypełniły covery najsłynniejszych hitów pop, w tym "Despacito". Zobacz fragment.

Opinie (37) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

12

grudnia

Jarmark Świąteczny w Gdyni Gdynia, Plac Grunwaldzki

13

grudnia

SpaceFest 2019 Gdańsk, B90

14

grudnia

Zadzwońcie po Milicję Gdynia, Gdynia Arena

Kultura

Niezwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej
Niezwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej
Eksperyment Zimbardo w Gdańsku
Eksperyment Zimbardo w Gdańsku

Kulinaria

Makłowicz, Popielarz i Dymek uczą gotować w Trójmieście
Gotowanie z szefem kuchni w Trójmieście
Romans tradycji z nowoczesnością. Otwarcie restauracji Monastico
Otwarcie restauracji Monastico

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    W 1973 r. Grand Prix festiwalu piosenki w Sopocie zdobyła: