• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Muzyka filmowa w Operze Leśnej. Na scenie Paulina Przybysz i Justyna Święs

Magda Mielke
9 czerwca 2022, godz. 07:05 
Opinie (9)
Koncert Muzyki Filmowej w ramach Sopot Film Festival, podobnie jak w latach ubiegłych, był połączeniem muzyki symfonicznej, zaproszonych gości oraz remiksów klasycznych utworów. W programie zabrzmiały m.in. kompozycje Ennnio Morricone'a, Nino Roty i Hansa Zimmera, a także zespołów Portishead, Florence and The Machine, Eurytmics, Hooverphonic czy Moderat. Koncert Muzyki Filmowej w ramach Sopot Film Festival, podobnie jak w latach ubiegłych, był połączeniem muzyki symfonicznej, zaproszonych gości oraz remiksów klasycznych utworów. W programie zabrzmiały m.in. kompozycje Ennnio Morricone'a, Nino Roty i Hansa Zimmera, a także zespołów Portishead, Florence and The Machine, Eurytmics, Hooverphonic czy Moderat.

Za nami siódmy już Koncert Muzyki Filmowej organizowany w ramach trwającego do niedzieli Sopot Film Festivalu. Tym razem w Operze Leśnej wybrzmiały przede wszystkim przeboje z filmów zrealizowanych we Włoszech. Na scenie, w towarzystwie sopockich filharmoników, wystąpiły Paulina Przybysz i Justyna Święs, a o elektroniczne remiksy filmowych utworów zadbał Sebastian Lipiński z trójmiejskiego zespołu Byty.



Muzyka filmowa w Trójmieście


Czy zwracasz uwagę na muzykę w filmie?

Sopocki festiwal to sporo ciekawych propozycji kina artystycznego, ale także wydarzenia okołofilmowe. Tradycją festiwalu stał się już organizowany od siedmiu lat, w połowie trwania imprezy, koncert muzyki filmowej. Już po raz trzeci areną muzycznych atrakcji stała się Opera Leśna, gdzie w środę, 8 czerwca, publiczność wysłuchała kompozycji, które wykorzystano w produkcjach kręconych na południu Europy. Hasło tegorocznego koncertu brzmiało bowiem "La Dolce Vita?". I od utworów pochodzących z filmu Federico Felliniego o tym samym tytule rozpoczęto koncert.

- Federico Fellini nazwał kiedyś swoje arcydzieło "La Dolce Vita" - z którego muzykę właśnie państwo usłyszeli - prawdziwą wieżą Babel, bo bohaterowie tego filmu, mimo że mówią tym samym językiem, nie mogą się porozumieć. Muzykę, którą napisał Nino Rota, też można nazwać wieżą Babel, bo mieszają się w niej różne style i gatunki - symfoniczna melancholia z jazzem, popem, cyrkowymi fanfarami, a nawet dzikimi tańcami. Wszystko po to, żeby zbudować nastrój pustych ulic Rzymu, samotności nadchodzącego poranka, fantasmagoryczny obraz świata luksusu, pożądania i dekadencji. Muzyka umie to najlepiej - mówiła Magda Felis, prowadząca koncert. Nie oznacza to jednak, że Operą Leśną zawładnęła wyłącznie ścieżka dźwiękowa ze "Słodkiego życia". Pojawiły się znane motywy z takich produkcji, jak: "Ojciec Chrzestny", "Ukryte Pragnienia", "Malena", "Wielkie piękno", "Call Me By Your Name", "House of Gucci" czy "Nie czas umierać".

Program Sopot Film Festival



Podczas koncertu usłyszeliśmy więc muzykę autorstwa m.in. wspomnianego Nino Roty, Hansa Zimmera, Ennio Morricone'a, a także Portishead, Florence and The Machine czy Hooverphonic w aranżacjach Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot pod batutą Rafała Janiaka. Podobnie jak w latach ubiegłych muzykę symfoniczną uzupełniły elektroniczne aranże i remiksy klasycznych utworów. Większość spośród ponad 20 utworów wybrzmiała w wersji symfonicznej, a kilka na żywo zaśpiewały gwiazdy tegorocznego koncertu: Paulina Przybysz i Justyna Święs (połowa zespołu The Dumplings). Całości towarzyszyły puszczane w tle fragmenty filmów, z których pochodziła ścieżka dźwiękowa.
- Dzisiejszy koncert jest wyjątkowy przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze, cały repertuar, wszystkie utwory zostały przygotowane specjalnie na ten wieczór, a wszystkie aranże zostały specjalnie rozpisane na skład Orkiestry Symfonicznej i zaproszonych muzyków. Dzisiaj wszyscy usłyszymy ten koncert po raz pierwszy. Co roku proponujemy też inny temat koncertu. Kiedy kilka miesięcy temu wybieraliśmy filmy i piosenki pod hasło "La Dolce Vita", byliśmy przekonani, że po dwóch latach pandemii to jest świetny moment, żeby zaproponować trochę lżejszy i bardziej rozrywkowy repertuar. Życie niestety lubi nas zaskakiwać. Dzisiejszy koncert odbywa się w cieniu wojny i pamiętamy o tym. W marcu tego roku postawiliśmy znak zapytania w tytule naszego koncertu, chociaż już samo hasło "La dolce vita" funkcjonuje jako taka krytyczna metafora tego, co w życiu ważne, piękne i właśnie "dolce". Program pozostawialiśmy ten sam, ale dzisiaj w tych wszystkich okolicznościach chcemy państwa zaprosić na opowieść bardziej o afirmacji życia niż o jego celebracji - mówiła Anna Kądziela-Grubman, dyrektorka festiwalu i pomysłodawczyni koncertu.
Pojawiające się na scenie kilkukrotnie piosenkarki stanowiły najjaśniejszy punkt programu ponad dwugodzinnego koncertu. Wykonały one nowe aranże utworów z filmów "Ukryte pragnienia", "Call me by your name", "Dom Gucci", "Młodość" oraz "No time to die". Paulina Przybysz zaśpiewała m.in. "Glory box", "You've got the love" i "No time to die", a Justyna Święs "Bad Kingdom", "Mystery of love" i "Here comes the rain again". Obie wypadły bardzo dobrze, a zwłaszcza Justyna, której wrażliwość i pełna skromności charyzma przebija się przez każdy utwór, nie tylko z własnego repertuaru. Największą dawkę muzycznej energii zafundował jednak Sebastian Lipiński z trójmiejskiego zespołu Byty, który przygotował elektroniczne remiksy filmowych utworów, poddając je całkowitej dekonstrukcji. Trzeba przyznać, że z roku na rok koncert wydaje się coraz dłuższy - zwłaszcza partie symfoniczne są mocno rozbudowane, przez co momentami nastrój ulatnia się, a uwaga rozprasza.

Zobacz także: Ulubione filmy w wyjątkowej scenerii. Ruszają kina plenerowe w Trójmieście

Sopot Film Festival, w ramach którego odbył się Koncert Muzyki Filmowej, potrwa jeszcze do 12 czerwca. W tegorocznym repertuarze znalazło się kilkadziesiąt propozycji w kilku pasmach programowych. M.in. pokazy europejskich filmów nagrodzonych na światowych festiwalach, sekcja poświęcona kinu skandynawskiemu czy filmowe wyprawy w bardziej odległe zakątki świata w paśmie Nowe Wizje.

Wydarzenia

7. Koncert Muzyki Filmowej

muzyka filmowa

Miejsca

Zobacz także

Opinie (9) 1 zablokowana

Wszystkie opinie

  • (1)

    Najlepsza ścieżka dźwiękowa, to muzyka do filmu Das Boot. Śpiewam sobie to pod prysznicem bardzo często.

    • 2 3

    • A ja dla odmiany

      nucę sobie kawałki z , Top Gun'.

      • 0 1

  • Opinia wyróżniona

    koncert (1)

    Wspaniałe doznania, orkiestra na najwyższym poziomie, wokalistki również. I te ptaki nad operą leśną włączając swoje trzy grosze.....

    • 10 4

    • jedyny atut tych wokali to odstraszanie kotow z okolicy

      • 2 3

  • szkoda, że wcześniej nie słyszałam o tym wydarzeniu

    • 10 1

  • Opinia wyróżniona

    Super koncert! Może trochę za późno się zaczął po 20.00 i szkoda że w tygodniu. Justyna Święs była niesamowita!

    • 6 2

  • publiczność (1)

    Jaka znudzona publiczność na zdjęciach. Emocje jak na grzybobraniu :D

    • 1 6

    • Hehe

      A co, mieli pogo tańczyć?

      • 1 0

  • Muzyka?

    Muzyka w filmie to teraz jakiś łomot, pobzykiwanie, huk i pochlapywanue. Muzyka to była np. w filmach Misja, Siedmiu wspaniałych, czy Białym Kanionie.

    • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

762. Jarmark św. Dominika

jarmark

Kosmopark - wystawa dla dzieci

wystawa, warsztaty, pokaz

Letnie brzmienia - Sobel

hip-hop, pop

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Który kultowy lokal w Gdyni miał przydomek "kapeć"?