Al Di Meola jednoczy kultury

Al Di Meola w doskonały sposób łączy ze sobą przeróżne muzyczne kultury świata.
Al Di Meola w doskonały sposób łączy ze sobą przeróżne muzyczne kultury świata. fot. Piotr Pędziszewski/trojmiasto.pl

Al Di Meola nieustannie pozostaje pod wpływem aury melodyki latynoskiej. Jego trochę zbyt przewidywalny występ w ramach Sopot Jazz 2010 potwierdził, że ten jeden z czołowych gitarzystów świata, nie ma już nic wspólnego z jazzem. Jednocześnie w ramach swojej World Sinfonii 2 udowodnił, że muzyka ludyczna nie zna granic. Klasyczna gitara, której obecnie hołduje, świetnie współbrzmiała z towarzyszącym jej akordeonem. Di Meola zjednoczył na jednej scenie kilka kultur świata.



Akordeon w mistrzowski sposób obsługiwał pochodzący z Włoch Fausto Beccalossi.
Akordeon w mistrzowski sposób obsługiwał pochodzący z Włoch Fausto Beccalossi. fot. Piotr Pędziszewski/trojmiasto.pl
Obecnie Di Meola porzucił gitarę elektryczną na rzecz jej klasycznej odmiany.
Obecnie Di Meola porzucił gitarę elektryczną na rzecz jej klasycznej odmiany. fot. Piotr Pędziszewski/trojmiasto.pl
To był koncert pozbawiony improwizacji, już chociażby z tego powodu trudno nazywać go jazzowym. Na scenie zabrakło również klasycznej sekcji rytmicznej. Di Meoli towarzyszył wprawdzie perkusista, ale grał bardzo oszczędnie - nie tyle dbał o rytm, co przyozdabiał poszczególne partie kompozycji. W instrumentarium World Sinfonii 2 znalazła się jeszcze druga gitara i akordeon, który w mistrzowski sposób obsługiwał Fausto Beccalossi. To właśnie on i Di Meola byli głównymi bohaterami wieczoru, często pozostając przed publicznością jedynie w duecie.

Al Di Meola całkowicie dał się pochłonąć muzyce folkowej.
Porzucił przy tym gitarę elektryczną na rzecz jej klasycznej odmiany. Kompozycje, które usłyszeliśmy w niedzielny wieczór, również te promowane z myślą o nowym albumie, przepełniał po brzegi tak zwany "latynoski liryzm". Nowa muzyka Di Meoli jest bardzo przestrzenna, opisowa, ale emocje zawarte we flamenkach czy fadach, zastępuje w niej dosłownie symfoniczna struktura. Stanowić ona może świetne, jednostajne tło do obrazów towarzyszących wędrówkom przez hiszpańskie wyżyny czy portugalskie, malownicze nabrzeże, ale odgrywana w sali koncertowej, po prostu nuży.

Publiczność, bardzo licznie zebrana przed sceną sopockiego Sheratonu, obdarowana została utworami o bardzo skomplikowanej, a jednocześnie podobnej strukturze. Di Meola bawił się rzecz jasna zadziornością i dynamizmem gry, zagęszczał dźwięki, używał nawet brzmieniowych efektów, ale nie przyniosło to zbawiennej różnorodności. Jego perfekcyjna gra nie osiągnęła poetyckiego temperamentu, tak znamienitego dla gitary klasycznej.

Muzycy odgrywali kompozycje bez najmniejszej możliwości ingerencji w ich nutowe zapisy. Nie pozwolili sobie na najmniejszy, kontrolowany błąd, odrobinę szaleństwa, która pociągnęłaby utwór w zupełnie inną, być może ciekawszą stronę. Taki muzyczny krzyk, zawirowanie struktury, jest czasem potrzebne, by publiczność poderwać na równe nogi. Właśnie tego, energetyzującego elementu magii improwizowanego jazzu brakowało najbardziej.

Jednocześnie chylę czoła przed Alem Di Meolą, bo występ jego World Sinfonii 2 jednoznacznie udowodnił, że muzyka folkowa czy też po prostu ludyczna nie zna granic. Jego klasyczna gitara świetnie współbrzmiała z akordeonem Fausto Beccalossiego. Okazało się, że "bałkańskie" dźwięki mogą stanowić idealnego towarzysza dla latynoskiej wrażliwości. Artysta ten od lat jednoczy na jednej scenie i kolejnych płytach kultury świata. Za to mu chwała.

Opinie (10)

  • TAK

    jestem podobnego zdania autor, był na innym koncercie

    • 1 0

  • (1)

    Przykro mi to pisać ale jeszcze bardziej było mi czytać: ten artykuł to stek bzdur. "Jego perfekcyjna gra nie osiągnęła poetyckiego temperamentu, tak znamienitego dla gitary klasycznej." "To był koncert pozbawiony improwizacji" i wiele innych idiotycznych i nieprawdziwych informacji

    • 10 3

    • Czy gitara może osiągnąć wogóle temperament? to nie tylko błąd merytoryczny, ale także logiczny i stylistyczny.

      • 0 0

  • Lubię gościa. (2)

    fajnie zarzuca barkiem podczas gry :)

    • 5 2

    • ja tez :) (1)

      Tak, to ramie jest super:)

      • 1 0

      • to może posłuchamy razem?

        • 0 0

  • "To był koncert pozbawiony improwizacji", "Jego perfekcyjna gra nie osiągnęła poetyckiego temperamentu, tak znamienitego dla gitary klasycznej." - autor był chyba na innym koncercie ;/

    • 4 1

  • ale o co chodzi

    tym muzykom..........................

    • 2 2

  • Taka porażka !!!!!

    Nie wiedziałem że on był w Sopocie !!!! Nie !!!! Nie wierzę !!!! Dlaczego nikt mi nie mówił ?????? Jeden z najlepszych w Sopocie a ja siedziałem w domu ... Co za porażka .....

    • 5 2

  • Świetna jest jego płyta z Paco i McLaughlinem.

    • 6 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock / punk
mar 12
sobota, g. 17:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Imprezowa ulica, w bliskim sąsiedztwie klubu B90, na której tętni nocne życie, skupiająca przedsięwziecia artystyczne, muzyczne, a także rekreacyjne nazywa się: