Wiadomości

Alternatywne pamiątki. "Klientów coraz więcej"

Oprócz przaśnej chińszczyzny w postaci wszelakiej, w Gdańsku kupimy również estetyczne pamiątki ze smakiem zaprojektowane przez zawodowych projektantów i artystów. Według sprzedawców, sięga po nie coraz więcej osób.



Pamiątki w podróży kupuję:

na straganach i w sklepikach przy atrakcjach turystycznych 27%
w niszowych butikach lub u rzemieślników 24%
nie kupuję, szkoda pieniędzy 49%
zakończona Łącznie głosów: 223
Wakacyjny sezon to dla sprzedawców pamiątek raj na ziemi. Przy głównych turystycznych szlakach jak grzyby po deszczu rosną stragany sprzedające przaśne gipsowe tabliczki z landszaftami, plastikowe błyskotki, muszelki i nieśmiertelne drzewka szczęścia. Klientów nie brakuje, ale coraz więcej osób przybywających do Gdańska szuka również pamiątek, które w natłoku chińszczyzny wyróżnią się pomysłem, jakością wykonania oraz lokalnym pochodzeniem.

Historia zmiksowana ze współczesnością

Taka też jest seria "Wyszukane", przygotowana przez Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku. W punkcie informacji przy ul. Długi Targ 39/40 zobacz na mapie Gdańska kupimy kubki, magnesy, notesy, przypinki, plakaty czy torby. Nie byłoby w tych turystycznych gadżetach nic nadzwyczajnego, gdyby nie oryginalne nadruki, które się na nich znajdują.

- Wszystkie grafiki pochodzą z domeny publicznej, co oznacza, że prawa majątkowe do nich wygasły i każdy może pobrać je z internetu, aby dowolnie modyfikować i wykorzystywać na własne potrzeby - tłumaczy Karina Rojek z IKM. - Na naszych pamiątkach znalazły się zarówno ryciny z XVIII wieku, jak i obrazki z przedwojennych reklam. Zobaczymy podobiznę Heweliusza i Schopenhauera, plażowiczki, panoramę Gdańska czy wywoływaczy, czyli dawnych gdańskich sprzedawców portowych.
Nad przeniesieniem wzorów na pamiątki pracowały graficzki Anita WasikJulia Parchimowicz, które historyczne grafiki zmiksowały z aktualnymi trendami i motywami graficznymi. Za kubek zapłacimy 19 zł, za plakat czy materiałową torbę 9 zł, za magnes na lodówkę 6 zł, a za pocztówkę 1 zł.

Zabawy słowem i nowoczesne wzory

Autorskie wzornictwo na pamiątkach proponują siostry Ola SkrobotEla Góraj z butiku Zakład, że Trójmiasto przy ul. Złotników 7/9 zobacz na mapie Gdańska. Podczas projektowania motywów graficznych i haseł bawią się słowem oraz autorskimi czcionkami, za pomocą których swoje charakterystyczne teksty zapisują. Dostaniemy u nich m.in. torby z żurawiami stoczniowymi i napisem "Dźwignij się", naklejki na samochód i kubki z hasłem "Śledź mnie" czy koszulki z napisem "Nadmorski" lub "100% trójmiejskiej energii". We wzornictwie sióstr Skrobot i Góraj nie brakuje nowoczesnych trendów w projektowaniu, ale i odrobiny nostalgii za wzornictwem z epoki PRL.

- Chciałybyśmy, aby turyści mogli z Trójmiasta przywieźć przedmiot, który będzie niebanalny i estetyczny i będzie im się dobrze kojarzył z Gdańskiem czy Gdynią - mówi Ola Skrobot. - Mamy bardzo dużo pozytywnego odbioru. Ludziom się to podoba, bo coraz więcej osób szuka alternatywy dla pamiątkowej chińszczyzny. Mamy też klientów z Trójmiasta, którzy utożsamiają się ze swoim miastem i chcą to wyrazić za pomocą modnych ubrań czy gadżetów.
W Zakład, że Trójmiasto największą popularnością cieszą się koszulki, za które trzeba zapłacić 69 zł. Kubki - w zależności od modelu - kupimy za 33 zł i 29 zł, grube płócienne torby za 45 zł, magnesy za 7 zł, a pocztówki za 5 zł. Projektantki podkreślają, że do produkcji przedmiotów ich autorstwa wykorzystywane są wysokiej jakości materiały.

Design lokalnie patriotyczny

Jeszcze inny pomysł na siebie mają właściciele Drukarni - concept store, który w połowie sierpnia ruszy przy ul. Mariackiej 36 zobacz na mapie Gdańska. Lokal mieści się w pomieszczeniach, które na przełomie XIX i XX wieku pełniły funkcję siedziby "Gazety Gdańskiej". Oprócz graficznych nawiązań do przeszłości w aranżacji wnętrza, miejsce ma mieć - jak przed dekadami - charakter kulturotwórczy. Przestrzeń i półki zostaną oddane związanym z Trójmiastem projektantom sztuki użytkowej.

- To będzie miejsce z produktami w opozycji do tych "made in China" - mówi jeden z właścicieli, Adam Świerżewski. - Uciekamy od drzewek szczęścia i breloczków, które potem lądują w kartonach w piwnicy czy na strychu, i proponujemy rzeczy, które nie dość, że będą wyjątkowe i przydatne, to jeszcze będą przypominały o miejscu, gdzie je kupiliśmy. Będzie można nabyć u nas sztukę użytkową zaprojektowaną przez młodych twórców z ASP. To też szansa dla absolwentów na zarobek.
Pod hasłem "Zaprojektowana w Gdańsku" sprzedawane będą unikatowe prototypy oraz krótkie serie. Kupimy grafiki, plakaty, meble, oryginalne przedmioty codziennego użytku czy nawet zabawki. Jak podkreśla właściciel, nie chodzi o to, żeby każdy z tych przedmiotów miał nadrukowany motyw graficzny bądź hasło związane z Trójmiastem, ale żeby był przygotowany przez twórcę z tym miejscem się utożsamiającego. Drukarnia funkcjonować będzie również jako kawiarnia i przestrzeń do kreatywnej pracy.

Opinie (34)

  • Większość pamiątek jakie kupiłem poszła w śmieci albo została gdzieś schowana w piwnicy. Po czasie okazuje się, że drobiazg kupiło się pod wpływem impulsu i wcale nie jest nam potrzebny a też jakość jest kiepska (stragany, targowiska). Teraz już z tego wyrosłem i wolę wracać do zwiedzonych miejsc wspomnieniami niż gromadzić pamiątki.

    • 45 4

  • Ekstra!!

    Od dawna mam mega problem z zakupem fajnych pamiątek, gdziekolwiek jestem. W końcu skupiam się na robieniu fajnych zdjęć, żeby mieć na pamiątkę. A tutaj powiało nowością i czymś kreatywnym. Jesteście skazani na sukces.

    • 25 9

  • One nie są alternatywne.

    Dokładnie wpisują się w stylistykę obecnie wytwarzanych gadżetów, od "Pan tu nie stał" po Pewex.pl. To tak, jakby powiedzieć, że w 2014 alternatywne były rurki a w 2015 alternatywne są brody.

    Alternatywna to będzie niebawem klasyczna Cepelia.

    • 58 2

  • Jest jeszcze Gliniana Kura!

    W zestawieniu zabrakło Glinianej Kury, tez mają fantastyczne pocztówki, plakaty i inne gadżety z Żurawiem czy Neptunem, taka charakterystyczna komiksowa kreska :)

    • 17 2

  • Dla mnie najlepszą pamiątką są zdjęcia. Aparat w dłoń i łapię chwile! Chyba już wyrosłam z kupowania znaczków, kubków i pocztówek - co było charakterystyczne dla okresu dzieciństwa. A potem wraca takie dziecko do domu, pokazuje rodzicom, a rodzic sobie pewnie myślał: "oooo nieee...." :)

    • 17 1

  • ... a potem katujesz tymi zdjęciami rodzinę i znajomych :)

    • 13 5

  • ale z drugiej strony, pamiątki przywiezione np. dla rodziców wiszą dumnie w widocznym miejscu

    Dla nas mają małe znaczenie ale dla naszych bliskich mogą dużo znaczyć.

    • 9 2

  • Projektowo jest to takie słabe.

    • 13 9

  • tylko głupi promuje się na rynku lokalnym.

    Gdzie jedynie co, to może pokazać konkurencji miejsce na rozwój... Kto wam plan promocji pisał? Ludzie z UG chyba!

    Nie promuje się tam gdzie konkurencja może powstać - ludzie mogą o was nie wiedzieć! Turysta ma wiedzieć - hotelarze - apartamentu - kwatery a nie wszyscy :) Pozdrawiam, bo długo w biznesie nie pociągniecie - szkoda 1000 zł na reklamę w tricity wydanego.

    • 8 9

  • Szafa Gdańska

    A o Szafie Gdańskiej, która od wielu lat robi świetne pamiątki ani słowa...

    • 12 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

grudnia

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Złociste i chrupiące. Skąd dobre frytki w Trójmieście?
Smaczne frytki w Trójmieście
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbywał się w Gdańsku do: