Andrzejki z gwiazdami lat 80. w Ergo Arenie

Nieśmiertelne hity wybrzmiały w Ergo Arenie

Osoby, które postanowiły spędzić tegoroczną imprezę andrzejkową w Ergo Arenie zobacz na mapie Gdańska nie mogły żałować swojego wyboru. Gwiazdy lat 80. zabrały kilkutysięczną publiczność w sentymentalną i bardzo taneczną podróż do przeszłości. W gdańsko-sopockiej hali przez kilka godzin wybrzmiewały doskonale znane, ponadczasowe przeboje.



Zainteresowanie andrzejkowym koncertem było olbrzymie.
Zainteresowanie andrzejkowym koncertem było olbrzymie. fot. mj/Trojmiasto.pl
Według naszych zapowiedzi sobotnia impreza w Ergo Arenie miała być najhuczniejszymi Andrzejkami w całym Trójmieście. Bez dwóch zdań, prognozy potwierdziły się w stu procentach.

I choć hala nie pękała w szwach, to takie gwiazdy jak Alphaville, Limahl, Bad Boys Blue i Francesco Napoli, przyciągnęły tłumy. Trzeba przyznać, że wiekowi wykonawcy są wciąż w wybornej formie. Szacuje się, że wielki andrzejkowy koncert na żywo wysłuchało około 5-6 tysięcy osób. Widać, że wciąż w naszym kraju zapotrzebowanie na ten gatunek muzyczny jest bardzo duże.

Sentymentalny powrót do przeszłości rozpoczął kilka minut po godz. 19 Francesco Napoli. Charyzmatyczny Włoch swoje utwory przeplatał muzycznymi klasykami i od razu znalazł wspólny... włoski język z roztańczoną i rozśpiewaną publicznością. Usłyszeliśmy dobrze znane i lubiane: VolareQue Sera.

W sobotnim repertuarze Limahla nie mogło zabraknąć hitu "The NeverEnding Story".
W sobotnim repertuarze Limahla nie mogło zabraknąć hitu "The NeverEnding Story". fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl
Limahl i 

Limahl i "The NeverEnding Story"

Po energicznym występie Włocha mikrofon przejął Limahl. W Polsce piosenkarz kojarzony jest przede wszystkim z utworem The NeverEnding Story, którego w Ergo Arenie oczywiście zabraknąć nie mogło. Brytyjczyk swój koncert w Trójmieście rozpoczął jednak od największego hitu swojego byłego zespołu Kajagoogoo, czyli Too Shy.

- To są moje lata młodości. Uwielbiam w domu, w wolnej chwili słuchać tych wszystkich hitów. Nie mogło mnie tu dziś zabraknąć. Jak tylko usłyszałem, że takie gwiazdy pojawią się w Ergo Arenie - od razu kupiłem bilety. Świetny koncert - ocenia pan Tomasz, uczestnik imprezy.
Trzecim wykonawcą imprezy andrzejkowej był zespół Bad Boys Blue. Publiczność dwukrotnie rozgrzewał jeden z największych przebojów śpiewanych przez Johna McInerney'a, czyli You're a woman, I'm a man.

- Pamiętam rok 1986 i festiwal w Sopocie. Wówczas Bad Boys Blue przyjechało do Trójmiasta jako gwiazda zastępcza za Modern Talking. I w zasadzie od tamtego momentu zakochałam się w tym zespole. Koncert w Ergo Arenie był rewelacyjny, oby więcej takich imprez - zdradza jedna z fanek.
Po występie Bad Boys Blue organizatorzy zarządzili 20-minutową przerwę przed daniem głównym, czyli Alphaville. Niemiecka grupa nie zawiodła, a z ust wokalisty Mariana Golda usłyszeliśmy dwa największe hity zespołu, czyli ponadczasowe Forever YoungBig in Japan.

Andrzejkowy uczta trwała około trzech godzin i trzeba przyznać, że dla osób, które zdecydowały się w sobotni wieczór wybrać do Ergo Areny - były to bardzo udane trzy godziny. Chociaż warto zaznaczyć, że organizatorzy koncertu nie we wszystkim się popisali. Osoby, które przyjechały na imprezę własnymi samochodami musiały zapłacić za miejsce parkingowe aż 20 zł. To zdecydowanie zbyt dużo.

Publiczność - podobnie jak gwiazdy wieczoru - nie zawiodła.
Publiczność - podobnie jak gwiazdy wieczoru - nie zawiodła. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Opinie (48)

  • i znowu te smartfony????

    w końcu nie wiem czy przyszli na koncert,
    czy nagrać koncert i "lansować" się w sieci lub popisać się na fejsie....

    chore,

    • 114 6

  • trza być trendi... ja byłem w kaloszach i zapuściłem brode, i zrobiłem mały tatułaż żeby Helenka nie widziała. nie znasz się

    • 17 1

  • trochę brakowało do kompletu metalliki albo slayera, ale koncert generalnie ok.

    • 33 10

  • Jak można na takie coś iść i jeszcze za to płacić.

    • 27 90

  • to juz jest choroba, ludzie sa chory i glupie. i nie ma na to leczenia.

    • 20 0

  • To był disco polo na maksa!.

    • 21 59

  • pytanie

    A na co ty chodzisz i płacisz ? ;)

    • 13 2

  • Disco

    Disco to napewno ale skąd te polo.? ;)

    • 26 1

  • On pewnie płaci nawet za sex więc nie ma co się nim przejmować

    • 23 3

  • popieram, zamiast wykonawców to zmuszona byłam oglądać same łapy z telefonami przed oczami...i po co? nawet tego pewnie później ani razu nie odtworzą...
    ....nie wspomnę o "przyjemnych" zapaszkach spod pach spowodowanych tym wysiłkiem wyciągania rąk i dźwigania smartfonów

    i jeszcze raz duży minus za parking...20 zł to zwykłe złodziejstwo

    • 26 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Craft Beer Fiesta
Craft Beer Fiesta
degustacja
sty 28-29
piątek - sobota, g. 15:00
Gdańsk, Pułapka
Słoń
Słoń
hip-hop
lut 26
sobota, g. 19:30
Gdańsk, Parlament

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Patryk Woziński to znany trójmiejski raper znany pod pseudonimem: