Wiadomości

Biblioteczka w kasztanowcu ocaliła drzewo przed wycięciem

Biblioteczka w pniu wyschniętego kasztanowca działa przy Kanale Raduni, na trasie między Gdańskiem a Pruszczem Gdańskim.
Biblioteczka w pniu wyschniętego kasztanowca działa przy Kanale Raduni, na trasie między Gdańskiem a Pruszczem Gdańskim. fot. Daniel Sloboda / KFP

Jak zachęcić mieszkańców do czytania, a przy okazji uchronić przed wycinką wyschnięte drzewo? Stworzyć w pniu ogólnodostępną biblioteczkę. To pomysł mieszkańców dzielnicy Św. Wojciech, który wśród lokalnej społeczności robi furorę.



Jak często korzystasz z biblioteki?

często, przynajmniej raz w tygodniu 20%
sporadycznie, kilka razy w roku 20%
nie muszę korzystać, bo kupuję swoje książki 42%
w ogóle nie chodzę do biblioteki, nie lubię czytać 18%
zakończona Łącznie głosów: 708
Pień kasztanowca nad Kanałem Raduni, a w nim rzeźbione drzwiczki, za którymi kryją się książki - taką plenerową bibliotekę na wysokości ul. Stromej ma od niedawna dzielnica Św. Wojciech.

Na pomysł jej utworzenia wpadli sami mieszkańcy, a ich inicjatywa cieszy się sporym zainteresowaniem. Tym bardziej że przy okazji stworzenia biblioteczki udało się uchronić przed wycinką wyschnięte drzewo.

Od bajek dla dzieci po erotyki



Biblioteczka w starym kasztanowcu jest otwarta całą dobę i działa na zasadzie bookcrossingu. Oznacza to, że każdy i o każdej porze dnia i nocy może tam zarówno książki przynieść, jak i je wypożyczyć. Wybór jest spory - od literatury dla dzieci, przez przewodniki, po... erotyki.

- Ludzie cały czas pytają, czy mogą przynosić książki, więc na razie nie martwimy się o to, że ich zabraknie - mówi Leszek Wincełowicz, radny dzielnicy Orunia-Św.Wojciech-Lipce i jeden z inicjatorów akcji. - Ostatnio pojawiła się nawet książka pt. "Pięćdziesiąt twarzy Greya", ale szybko została wypożyczona - uśmiecha się Wincełowicz.

Pomysłem i wykonaniem zajęli się mieszkańcy



Pomysł powstał, gdy mieszkańcy dowiedzieli się, że miejska spółka administrująca Kanałem Raduni oraz zielenią wokół planuje wycinkę kilku wyschniętych kasztanowców.

- Na naszej grupie mieszkańców zaczęliśmy się zastanawiać, co z takiego uschniętego kasztanowca można by zrobić. Padło kilka propozycji, ostatecznie wygrała właśnie biblioteczka - mówi Wincełowicz. - Wystąpiliśmy do miasta z prośbą o pozostawienie tego 3-metrowego pnia kasztanowca, by uchronić go przed wycięciem. Po kilku tygodniach dostaliśmy zgodę i wolną rękę do działania.
Wtedy do akcji włączył się mieszkaniec dzielnicy i rzeźbiarz Dominik Kazimierczak. To on wykonał drewniane drzwiczki z motywem orła i gdańskim herbem oraz półki. W międzyczasie okazało się, że miejsce upodobały sobie miodne pszczoły, które nad biblioteczką mają swój ul.

Publiczna biblioteczka - przykład dla innych



Lokalni aktywiści na razie są dobrej myśli i nie obawiają się, że plenerowa biblioteczka w drzewie podzieli smutny los tych zorganizowanych kilka lat temu w gdańskich tramwajach. W specjalnych siatkach na siedzeniach w obieg puszczono wtedy 5 tys. książek. Wszystkie w błyskawicznym tempie zostały skradzione, a cała akcja spaliła na panewce.

Zobacz też: Książka zamiast biletu. Ale nie u nas

- Póki co nasza biblioteczka jest stale wypełniona książkami. Mamy nadzieję, że tak pozostanie - zaznacza Leszek Wincełowicz. - Może miasto podłapie ten pomysł i biblioteczki takie jak nasza powstaną też w innych dzielnicach.

Opinie (78) 3 zablokowane

Wszystkie opinie

  • Przynajamniej jakiś miły news w ten szary dzionek

    • 107 4

  • świetny pomysł, drzewo się zachowa

    • 58 9

  • Jestem przeciwnikiem wycinania zdrowych drzew.

    Ale po co komu wyschnięte drzewo? W Sopocie kiedyś malowali suche drzewa w jakieś kolorowe wzory, chyba nie wytrzymało to próby czasu.

    • 36 18

  • Super inicjatywa,ciekawe kto erotyk pożyczył))Ludzie teraz mało czytają, większość tylko macanie smartfona.Względnie pilota od tv.

    • 31 4

  • Fajny barek na ćwiarteczki malinowe

    • 28 10

  • widziałam!

    tę biblioteczkę niedawno, jechałam obok rowerem. Świetna inicjatywa :) w ogóle cała ta ścieżka wzdłuż Raduni jest bardzo urokliwa. Chętnie przejadę się tamtędy jeszcze raz, przywiozę jakieś książki z domu :)

    • 45 1

  • Lepsza biblioteczka od kapliczki.

    • 59 23

  • Niezwykły pomysł. Baaaaaaaaaaaardzo mi się podoba.

    • 30 3

  • ale słodziak to drzewko...Kocham drzewa i trawę, której coraz mniej w Gdańsku na koszt betonu...:(

    • 34 3

  • A nie lepiej było posadzić w tym miejscu nowe drzewo?

    • 35 12

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

września

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

04

października

Maleńczuk + Rhythm Section ... Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Stąpając po gwiazdach - o muralach na chodniku przy Operze Leśnej
Stąpając po gwiazdach w Sopocie
Przeboje Dire Straits w Parku Kolibki
Wieczór przebojów Dire Straits

Kulinaria

Kocham polską wódkę. Degustacja owocowych specjałów
Kocham polską wódkę. Degustacja w Ducha 66
Smacznie i pięknie. Lokale z widokiem na wodę w Trójmieście
Lokale z widokiem na wodę

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    GAK świętował w 2017 r. swoje: