Wiadomości

Blindead zwiastuje "Niewiosnę". Relacja z koncertu w B90

fot. Edyta Steć/trojmiasto.pl

W tym roku mija dwadzieścia lat od dnia, kiedy muzycy Blindead rozpoczęli krętą, wyboistą drogę pełną zaskoczeń dla nich samych, ale także dla słuchaczy. Można by nawet pomyśleć, że zaskoczenie jest właśnie tym, czego po trójmiejskiej ekipie należy się spodziewać, ale chyba nikomu nie przyszło do głowy, że nowy album będzie tak radykalnym odejściem od dotychczasowego brzmienia. Wczoraj natomiast "Niewiosna" została po raz pierwszy przetestowana na scenie.



Niełatwa rola "otwieracza" przypadła zespołowi Hadal, którego twórczość należałoby usytuować gdzieś pomiędzy black metalem a shoegazem, a trudność, z jaką przyszło im się zmierzyć, wynikała przede wszystkim z niskiej frekwencji przed godziną dwudziestą. Nie robiło to jednak większego wrażenia na muzykach, może dlatego, że - jak sami przyznali - frontowe światło skutecznie ich oślepiało i nie byli w stanie oszacować, ile osób przed nimi stoi. Tak czy inaczej wyszli z tego obronną ręką, potwierdzając, że ich debiutancki album może być jedną z najciekawszych trójmiejskich premier płytowych.

Metalowe koncerty w Trójmieście


Po krótkiej przerwie na scenę wkroczyło Lonker See, co oznaczało całkowitą zmianę nastroju i zastąpienie szaleńczego tremolo na gitarze czy wokalnych wyziewów muzyką wprowadzającą w trans. Ich utwory rzadko trwają mniej niż dziesięć minut, ale bynajmniej nie oznacza to, że dokumentują techniczne fajerwerki i solowe popisy. To pewnego rodzaju zapętlane moduły, których rolą jest narzucanie odrealnionego nastroju umożliwiającego chwilowe porzucenie wszelkich doczesnych problemów. Czary podziałały, bo pod sceną zrobiło się gęściej, choć w porównaniu z wcześniejszymi występami Blindead w B90 wynik i tak był nieco słabszy, na co wpływ mogły mieć termin przypadający na Wielką Sobotę i czas urlopów, ale również dość trudny materiał, z jakim tym razem prezentował się zespół.

W pierwszych minutach największym problemem nie było jednak to, co Blindead w towarzystwie Nihila (lidera Furii) wykonywało na scenie, lecz to, jak muzyka z "Niewiosny" brzmiała... czy raczej nie brzmiała. Niemalże cały utwór tytułowy wydobywał się z głośników w nieczytelny sposób (zwłaszcza w porównaniu z wersją studyjną), ale z czasem udało się okiełznać nagłośnienie i umożliwić fanom skupienie na wychwytywaniu różnić pomiędzy koncertem a nowym albumem. Różnic wcale nierzadkich, zwłaszcza we fragmentach instrumentalnych. Prawdopodobniej największym zaskoczeniem było wydłużenie "Potwór się rodzi" o partie perkusyjno-elektroniczne, podobne do tych, które można odnaleźć w solowej twórczości Bartka Hervy. W tym wydaniu Blindead prędzej można by ustawić w jednym szeregu z Juno Reactor niż jakimkolwiek zespołem metalowym. Eksperyment odważny, budzący obawy o reakcje publiczności, ale zdaje się, że ci słuchacze, którzy wybrali się na koncert mieli na tyle otwarte głowy, że nic nie byłoby dla nich zbyt dużym dziwactwem, bo nie szczędzili oklasków.

Wczorajszego wieczoru na scenie ważna była nie tyko muzyka, ale również emocje. Dla członków Blindead i gościnnie nagrywającego oraz występującego z nimi Nihila (pełniącego rolę niemalże terapeuty) było to pierwsze obnażenie się z wyjątkowo osobistych przeżyć, które nieomal zakończyły istnienie tego zespołu. Kiedy więc w ostatnich minutach muzycy podchodzili do siebie, klepali po plecach albo kłaniali się przed publiką w podzięce, nie było w tym krzty kurtuazji czy teatralności. Blindead na naszych oczach otworzyło kolejny rozdział swojej historii i chyba nikt, kto był tego świadkiem, nie może czuć się rozczarowany.

Opinie (26) 3 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

sierpnia

Octopus Film Festival 2020 Gdańsk, różne lokalizacje

19

sierpnia

Kino na Szekspirowskim Gdańsk, Teatr Szekspirowski

21

sierpnia

Muzyczne Lato Vol. 5 - Faza... Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Bałagan z muzyką na ulicach Gdańska - kto ponosi winę?
Muzyka uliczna w Gdańsku: kto winny?
Znamy laureatów Gdańsk Press Photo 2020
Przyznano Gdańsk Press Photo 2020

Kulinaria

Okiem dietetyka: domowe lody bez cukru
Jak zrobić domowe lody bez cukru?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Bigbit to inaczej: