Wiadomości

stat

Bryan Adams, czyli rockowa klasyka z klasą

Dlaczego Bryan Adams to muzyk wyjątkowy? Sonda przed koncertem.


Ponadczasowe przeboje, świetny kontakt z publicznością i wielka radość fanów pod sceną - tak powinien wyglądać rockowy koncert doskonały. I taki był występ Bryana Adamsa w sobotę wieczorem w hali Ergo Arena.



Po czym poznać naprawdę wielką gwiazdę muzyki? Najłatwiej po tym, że największe przeboje fani chóralnie śpiewają nie tylko w czasie refrenu, ale już od pierwszego słowa. Nie inaczej stało się, gdy Bryan Adams zagrał pierwsze takty "Heaven". Nagle cała Ergo Arena rozbłysła światełkami ekranów telefonów, fani wznieśli nad głowy papierowe, czerwone i białe serca i wspólnie zaczęli śpiewać tę jedną z największych ballad w historii muzyki rockowej. Muzyk oddał im głos przez pierwsze kilka taktów, a sam zajął się robieniem zdjęć telefonem. Na zakończenie powiedział: - To było piękne. Czy zawsze tak robicie w Polsce?

Kanadyjczyk przez cały występ miał świetny kontakt z publicznością. Za bezbłędne "dziękuję" otrzymał kilka razy głośne brawa. Aplauzem i śmiechem widzowie nagradzali jego żarty. Ale największe emocje wywołał moment, gdy przed rozpoczęciem piosenki "If Ya Wanna Be Bad, Ya Gotta Be Good" zapytał, czy na trybunach znajdzie się odważna kobieta, która dla niego zatańczy. Na wybrance przez cały utwór skupiało się oświetlenie hali oraz wzrok gwiazdora, który śpiewając zdawał się z nią flirtować, po czym z klasą podziękował za jej odwagę.



Sobotniego występu Adamsa w Ergo Arenie słuchało około sześć tysięcy osób. Najwięksi fani, którzy uważnie śledzą dokonania Kanadyjczyka i uczestniczyli choćby w grudniowym koncercie w Krakowie, scenariuszem nie zostali zaskoczeni. Przez pierwszą połowę ponad dwugodzinnego koncertu muzyk wykonał cały album "Reckless", który patronuje trasie. To właśnie na tym wydanym w 1984 roku krążku znajdują się największe przeboje Kanadyjczyka: oprócz "Heaven" - "Run to You", "Somebody" czy "Summer of '69". W drugiej części występu nie zabrakło hitów z pozostałych płyt, m.in. "Please Forgive Me", "When You're Gone", Cloud No 9", "Cuts Like a Knife" czy rozsławionego przez film o Robin Hoodzie "(Everything I Do) I Do It For You". Fani byli wniebowzięci, co skrupulatnie pokazywali na wielkim telebimie na scenie filmujący ich na żywo operatorzy kamer.

Fragment "(Everything I Do) I Do It For You".



Ekran za plecami muzyków był niemałą atrakcją samą w sobie. Wyświetlane były na nim specjalnie przygotowane do każdej z piosenek wizualizacje i animacje nakładane na obraz transmitowany na żywo ze sceny. Niektóre rysunki były zsynchronizowane z ruchem filmowanych muzyków. Świetne wrażenie realizator osiągnął m.in. podczas utworu "Ain't Gonna Cry", w którym z oczu Adamsa leciały rysunkowe łzy. W innym utworze grający solówkę Keitha Scotta stał się głównym bohaterem animowanej wariacji. Pod względem realizacji dźwięku i wideo był to jeden z najlepiej przygotowanych koncertów w historii Ergo Areny.

Na zakończenie bisów Adams wykonał kilka utworów solowo, grając na gitarze akustycznej. Żegnając się z publiką tuż przed wykonanie przeboju "All For Love" powiedział: - Kiedy śpiewacie te piosenki ze mną, to czuję magię. To daje mi siłę, żeby się nie poddawać. Dzięki!

Serca na widowni podczas "Heaven".

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (57)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

stycznia

9. Dni Muzyki Nowej Gdańsk, Klub ŻAK

31

stycznia

Waglewski Fisz Emade Gdańsk, Stary Maneż

03

lutego

Tango Show Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

Dzwony Katarzyny pożegnają prezydenta Adamowicza
Dzwony Katarzyny dla prezydenta
To ta piosenka wybrzmiała na Długim Targu podczas wiecu
Pieśn-hymn żałoby na Długim Targu

Kulinaria

Jemy na mieście: Ram Ram Ji to smaczne klasyki z Indii
Jemy na mieście: indyjski bar Ram Ram Ji

Planuj z nami tydzień

Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy
Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane