Wiadomości

Chcą ogarnąć ulicę Ogarną

Kolektyw Ogarnia się! chciałby, aby działający przy Ogarnej przedsiębiorcy ze sobą współpracowali i wzajemnie się promowali.
Kolektyw Ogarnia się! chciałby, aby działający przy Ogarnej przedsiębiorcy ze sobą współpracowali i wzajemnie się promowali. fot. Mateusz Ochocki/KFP

Restauratorzy, przedsiębiorcy i artyści z Ogarnej zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku skrzyknęli się, aby ożywić swoją ulicę. Powód? "Niby jesteśmy w centrum, a mam wrażenie, że nie tylko turyści, ale i gdańszczanie nie do końca znają Ogarną" - mówi jeden z organizatorów akcji.



Jak często bywasz na Ogarnej?

codziennie, bo tam mieszkam/pracuję 13%
często, lubię tę ulicę i tam spaceruję 29%
czasami, gdy muszę coś załatwić 20%
rzadko, nie mam tam spraw 38%
zakończona Łącznie głosów: 1074
Ogarnia się! to nazwa oddolnej inicjatywy Pawła Parusińskiego, który przy Ogarnej prowadzi z bratem pub 107. Co prawda na brak klientów Paweł specjalnie nie narzeka, ale brakuje mu na Ogarnej życia na co dzień. Po okolicznych uliczkach ludzie spacerują, na Ogarną zachodzą jedynie w konkretnym celu i zaraz znikają.

- Niby jesteśmy w centrum, a mam wrażenie, że nie tylko turyści, ale i gdańszczanie nie do końca znają Ogarną. A to tak naprawdę niemal samowystarczalna ulica: mamy knajpy, puby, spożywczaka, fryzjerów, perfumerię, sklep z biżuterią, galerie, salon tatuażu, a nawet sklep wędkarski, tutaj mieszkają i pracują grafik i didżej. Chciałbym, aby ci wszyscy przedsiębiorcy zaczęli współpracować nad wspólną promocją. Wszyscy gramy do jednej bramki, a zdrowa konkurencja to najlepsza siła napędowa - uważa Parusiński.

Paweł poszedł z pomysłem do fryzjera Radka RuskaAfery Barbera i fotoreportera Macieja Kosycarza, który z artystką Magdą Benedą prowadzi tutaj Galerię Sztuk Różnych. Pogadali i uruchomili stronę na Facebooku. Na Ogarnia się! znajdziemy informacje o lokalnych biznesach i aktualne czy historyczne ciekawostki o ulicy.

- Zgłosiłem się niemal do wszystkich przedsiębiorców na ulicy. Jeśli kogoś pominąłem, zapraszam do kontaktu przez naszą stronę - dodaje Parusiński. - Zachęcam przedsiębiorców, aby dodawali promocyjne wpisy oraz polecali swoim gościom inne usługi na ulicy. Ludzie nie chodzą Ogarną i po prostu nie wiedzą o innych ciekawych miejscach, a my chcemy im tych informacji dostarczyć.
Maciej Kosycarz uważa, że ulica ma ogromny potencjał i przypomina organizowane tutaj kilka lat temu imprezy, jak Ogarnij Ogarną czy Wolny Targ. Kolektyw Ogarnia się! podobne inicjatywy ma w planach. Chcieliby, aby współpraca przedsiębiorców ożywiła okolicę tak, jak na przykład miało to miejsce kilka lat temu na Straganiarskiej czy powoli zaczyna się na zrewitalizowanej Św. Ducha.

Zagłębia kulinarne w Trójmieście


Kosycarz: - Ta ulica aż się prosi o działanie. Mało kto wie, że znajdują się przy niej ocalałe w czasie II wojny światowej kamienice, w miejscu restauracji Canis działał wysokiej klasy hotel czy popularny w latach 80. klub muzyczny, a w jednym z domów urodził się znany na cały świat Gabriel Fahrenheit. Może by należało przenieść termometr z Długiego Targu właśnie pod jego dom, aby Ogarna stała się jednym z obowiązkowych punktów na mapie gdańskich atrakcji? - zastanawia się fotoreporter. - Trzymam kciuki za to, aby nasza inicjatywa dała sygnał urzędnikom, że warto pochylić się nad tą ulicą. Wyremontowany i zmieniony w deptak kilka lat temu początkowy fragment ożył. Czas na pozostałe.

Opinie (132) 9 zablokowanych

  • Ogarniajcie Ogarną. (14)

    Zanim ambitne plany się zrealizują już teraz można było uwzględnić Ogarną w planach Jarmarku św. Dominika. Tu mogły np. trafić starocie a nie na środek Długich Ogrodów. Tam nie ma klimatu a siedzenie na pełnym słońcu to żadna radocha dla sprzedających. Sam pamiętam gdy chyba w 1990 usiłowano Jarmark wypchnąć na ówczesny parking / dziś tam jest Teatr Szekspirowski / i wyszło wielkie g.... Po trzech dniach wszyscy się zwinęli.

    • 87 26

    • Dokładnie. Ogarna byłaby 1000 razy lepsza!

      Ten pomysł z długimi ogrodami to porażka. Rozumiem zrobić tam budy z żarciem ale starocie?! Pasują tam jak pięść do nosa! Wczoraj na własne oczy widziałam zażenowanie pierwszych sprzedających, którzy rozstawiali swoje namioty w nowej przestrzeni. Jarmark na pewno na tym straci...

      • 13 17

    • brawo (1)

      racja, długie ogrody to nie miejsce na jarmarkl, ogarna bylaby idealna, no ale niestety

      • 10 13

      • idealna byłaby tam gdzie zawsze koło Targu Rybnego

        nikt tam nie mieszka i jest święty spokój. Niestety, przeszkadzało wyszynkarzom i hotelarzom z Hiltona a to oni w końcu rządzą Miastem.

        • 17 3

    • Odwalcie się od Ogarnej. (6)

      Chcecie z kolejnej ulicy zrobić burdel. Na Piwnej już prawie nikt nie mieszka na stałe. Śródmieście umiera poza sezonem. Wszystko na wynajem, chałas, zaszczane podwórka. Miasto ma być dla mieszkańców, a nie turystów i restauratorów.

      • 43 14

      • (5)

        Nie tylko na piwnej.
        Mariacka też dogorywa, ale skandynawowie mają się świetnie :-(
        Bardzo ładnie hałasują po nocach.
        Widziałem też jak z dachu budynku sikali na ludzi na dole (jakoś weszli na ten dach :-(, pewnie wynajmowane mieszkanie miało świetlik dachowy)
        Cud ze nie pospadali bo byli ostro nawaleni.
        Taki urok mariackiej :-(

        • 27 3

        • Niestety władze i janusze biznesu pokroju tego pana nie rozumieją, (3)

          że miasto żyje mieszkańcami, a nie turystami. Życie ulicy to nie ilość turystów, którzy przyjadą, tylko prawdziwi mieszkańcy.

          • 24 2

          • 20 lat temu w śródmieściu - w ciągu dnia - było więcej prawdziwego życia (2)

            niż teraz. Całe śródmieście było dla mieszkańców - usługi, kultura, knajpy, urzędy, a nawet przychodnie.

            • 19 5

            • 20 lat temu było z 30 knajp dzisiaj jest 300 (1)

              • 12 6

              • I co tym dobrego,?

                Pełno pijanych, wrzaski po nocy, syf w śmietnikach... Same zalety

                • 17 5

        • Za drogo

          Właściciele sklepów z bursztynem na Mariackiej skąpią kasy na podstawowe naprawy rur i rynien spustowych. To leci prosto na głowę, a nie do rynny.

          • 17 1

    • Ambitne plany, czyli pasożytowanie na mieszkańcach (1)

      i zamordowanie ulicy wyszynkiem i AirBnB. Zamordowanie kolejnej, już ostatniej w śródmieściu ulicy dla tutejszych

      • 31 3

      • Święte słowa.

        W zachodnich miastach już dawno to zrozumieli. A władze Gdańska mają mieszkańców w czterech literach. Liczy się tylko władza i kasa.

        • 19 4

    • "ogarnianie sie"

      Mieszkańcy bardzo dziekuja za to "ogarnianie sie " na ul. Ogarnej . Wystarczy burdel na ul. długiej. Od Ogarnej ręce precz. I tak cały Gdańsk w czasie sezony ,zasikany ,obrzygany, zapluty !!Fuj !!! Nie uszczęsliwiajcie na silę !!! Mieszkamy od 60 lat na Ogarnej i taka nam wystarczy !!!!

      • 29 6

    • Zagarnąć Ogarną - tylko o to chodzi

      • 4 0

  • :) (13)

    Latem często śmigam Ogarną, żeby nie musieć przeciskać się przez Długi Targ wypchany turystami. Powinno być tam więcej knajp i stolików, powinno być woonerfowo, bo obecnie to właściwie parking dla tych, którzy chcą załatwić coś w centrum.

    • 55 19

    • A po co? (3)

      Cicho jest, w miarę spokojnie. Więcej knajp i stolików = więcej turystów i nie tylko, czyli bajzel. "Woonerfowo"?!

      • 24 3

      • Popieram. (2)

        Fajna ulica, żeby odpocząć od masy ludzi i chałasu. Niestety pod wypływem kilku binesmenów zaślepionych kasą to się zmienia. Chyba pora spadać pod obwodnicę, bo taka jest poliytyka miasta. Mieszkańcy mają zrobić wypad ze Śródmieścia, mieszkać przy obowdnicy i płacić podatki.

        • 22 4

        • (1)

          Drą ryja zawsze z piątku na sobotę, z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek.
          Drą ryja, bo nagle z zatłoczonej Długiej wpadają na ulicę gdzie tylko ICH słychać, więc drą ryja, oznajmiając światu jakimi są d**ilami.

          • 9 0

          • Bo to nie miasto tylko Disneyland w buraczanym kraju. Taki wiejski odpust.
            Nawet w UK, a to jest druga europejska liga, nie ma tolerancji dla darcia mordy po nocach. O Europie Zachodniej to nawet ciezko wspomniec.

            • 1 0

    • Już nie parking. Od niedawna jest zakaz ruchu dla aut bez abonamentu (6)

      • 4 1

      • Idź zobacz kto parkuje (2)

        Zostawiono parkomaty i nikt nie respektuje znaku, parkują jakby dalej to byla SPP. I są bezkarni...

        • 12 1

        • Trzeba pisać do władz i Straży Miejskiej. (1)

          Może w końcu ruszą cztery litery. Ciekawe co na to pani Manager Śródmieścia?

          • 9 1

          • Straż Miejska jest ślepa dosłownie.
            Na Kotwiczników przed Ogarną jest "zakaz zatrzymywania się i postoju", niemal zawsze stoją tam auta a raz w miesiący SM się wykazuje i zakłada "klamerki" przez dwa-trzy dni a potem znów wolnoamerykanka.
            Sytuacja na żywca, jedzie koleś z numerami niegdańskimi (brak karty sod, ozr) a za nim auto SM. Koleś parkuje na Kotwiczników na ww zakazie, panowie strażnicy patrzą, patrzą i ... nic jadą dalej. Dojeżdżają do Ogarnej a od strony zachodniej jedzie laska z koleżanką, winna w ogóle puścić auto SM bo tu ruch skrzyżowań równorzędnych, więc SM był z prawej ale nic jedzie dalej, lekko zwalnia, namyśla się po czym hop, prosto -przez bramę Krowią i dalej przez Most Krowi, skrótem na Chmielną.
            Panowie z SM dalej stoją i się namyślają, co tu robić, co tu robić, no i włączyli kierunkowskaz w lewo i skręcili w Ogarną.
            Tak działa tutaj Straż Miejska.
            No akurat nie mogłem nagrać całej sytuacji, bo była wręcz kuriozalna.

            • 7 0

      • (1)

        Wszyscy mają ten nakaz gdzieś głęboko. Z Leningradzkiej w Kotwiczników jest zakaz skrętu w prawo - za wyjątkiem posiadaczy kart SOD lub OZR, skręcają wszyscy.
        Jedyne ulice poza SOD to Słodowników z Ławniczą i Zbytki z Pocztową, po to by dojechać na pocztę, do przedszkola i żłobka. Z Słodowników jest NAKAZ jazdy prosto w Ławniczą, kierowcy mają to ewidentnie w deee.
        Jeździ Policja drogowa, Straż Miejska i też mają to w deee, tak więc wszyscy mamy w deee, wszystko.

        • 6 0

        • Jaka władza takie porządki

          • 5 0

      • i co to zmieniło ?

        • 1 0

    • no więc jak będzie więcej knajp, to ty będziesz wolniej śmigał

      a mieszkańców w ogóle nie będzie. Poza tym te knajpy będą pod Norwega, Gdańsk jest pod tym względem droższych niż Warszawa, nawet nasze bary mleczne

      • 14 2

    • Ty u siebie zrób więcej knajp i**oto

      • 0 0

  • Niech najpier to ogarną wiaty śmietnikowe na terenie starego miasta bo WSTYD (5)

    i smród gorzej jak na melinie u Mietka na Olszynce.. szczury wieczorami biegają z siatkami na głowie nie wspomnę już o gołębiach ze skórkami po chlebie na szyi..

    • 73 7

    • (3)

      szczury i gołębie to pół biedy ale mewy polujące na wspomniane zwierzątka... i wyciągające śmieci na środek podwórka! i to na podwórku gdzie mieszka pani A.D.!!!

      • 9 1

      • Nie mewy - tylko albatrosy (2)

        I nie stare miasto - tylko główne miasto

        • 6 5

        • Nie albatrosy tylko właśnie Mewy Srebrzyste (1)

          • 10 0

          • Orły kaszubskie.

            • 5 1

    • wiaty należą do wspólnot

      • 1 9

  • Dobry pomysł (3)

    Ładne kamienice i na pewno Ogarna byłaby urokliwym miejscem... tylko problem z asfaltowa ulica po której odbywa sie ruch samochodowy... niestety to nie zachęca do spacerów tak jak ulica Dluga czy Piwna

    • 29 26

    • Ta! Lepszy bruk.

      Zapraszam na spacer w szpilkach.

      • 11 9

    • jest ciekawym miejscem - jest Pałac Młodzieży który Budyń chciał koniecznie zamknąć

      jedyne co na prawdę potrzebna, to ożywienie sali kinowej Watry. Zostawmy Ogarną gdańszczanom!!

      • 19 2

    • ulica już została zniszczona fatalnymi mazami FRAG-u na elewacjach

      katastrofą są projekty zwłaszcza Pawła Mrozka, ale nie tylko. To jest estetyczny dramat.

      • 13 14

  • Kolektyw kurde, dla własnego interesu... (5)

    • 51 13

    • no i co z tego - pies ogrodnika (3)

      Fajnie, że chcą przejąć inicjatywę skoro miasto nie potrafi. Lepiej żeby był syf i ful zaparkowanych samochodów, ale byle by nikt nie zarobił bo Ty z tego nic nie masz! Nigdy nie zrozumiem mentalności zapyziałego, złośliwego człowieczka. Wpisujesz się w format geniusza z Żoliborza...

      • 10 24

      • Nikomu nie przeszkadza, że ktoś chce zarobić

        Przeszkadza, jak chce to robić czyimś kosztem.

        • 23 3

      • Zdegustowany, przejdź się obok wiat śmietnikowych (1)

        na podwórkach, to zobaczysz, kto robi syf, popatrz gdzie parkują turyści i wtedy się wypowiadaj

        • 21 1

        • mistrzostwem świata są śmietniki na Latarnianej

          • 9 1

    • tylko o to chodzi - by przejąć i zawłaszczyć uliczy

      czyli ją zniszczyć.

      • 16 2

  • znakomity przykład odtworzenia nawierzchni brukowej (1)

    jest na krótkim odcinku Ogarnej na styku z Garbary - są i szlifowane kostki na płask dla rowerów i wypukłe kostki w środku.
    Szkoda, że dalej to nie powstaje, a także w innych częściach miasta.

    • 28 12

    • Kostka brukowa ładnie wygląda, ale fatalnie się po niej chodzi. To nie jest nawierzchnia dla spacerowej ulicy.

      • 10 2

  • Jak często bywasz na Ogarnej? (3)

    Wybieram ją zamiast ul. długiej

    • 49 4

    • i tak powinno zostać

      • 12 0

    • Nooo, jeszcze wam bokiem wyjdzie ta popularyzacja.

      • 12 1

    • Ja nie , mieszkam na Długiej od 1954 r

      • 4 0

  • Ogarnąć Ogarną. Ależ dowcipny i fajny jest ten Pan Redaktor. No boki zrywać... (2)

    ha...ha...ha.....

    • 30 12

    • normalnie

      jak Museum of Fart z Idiokracji.......:)

      • 6 4

    • :)

      Wyciągnij kij sobie :)

      • 2 5

  • Zabytki jako rudery (2)

    Przeciez to ruina rudera wrecz kamienica zabytkowa patrzec tylko jak klientom do talerzy beda spadac odpadajace tynki kamienicy wtedy sytuacja sie ozywi!!!Jak narazie kierowcy parkujac gdzie jest zakaz wjazdu na ul.Ogarna ozywiaja klamotami swoimi chodniki!!!

    • 21 3

    • (1)

      te kamienice nie powinny miec statusu zabytków. to co stało pierwotnie - owszem, ale nie to co zostało odbudowane i to z watpliwą dokładnością.

      • 4 4

      • Otto2

        Odbudowali jak starczało materiałów i szczątkowej dokumentacji. Dopiero kiedy jeden z drugim niemieckim profesorem od sztuki i architektury zobaczyli efekt na miejscu, znalazła się niemiecka dokumentacja miasta do wglądu. I tak chwała naszym projektantom, że nie odbudowywali oficyn, zostawiając zieleń między budynkami. I niech tak pozostanie.

        • 8 1

  • fajne!!

    • 6 11

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

stycznia

Iluminacje świąteczne w Tró... Gdańsk Sopot Gdynia,

07

lutego

Marek Dyjak Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Plany trójmiejskich teatrów na najbliższe miesiące
Teatry planują nadchodzące miesiące
Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy hot dogi
Jedzenie do domu: testujemy hot dogi
Catering dietetyczny. Prosty sposób na zdrowe odżywianie
Dieta z pudełka: zdrowa, smaczna i kolorowa

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Kto jest patronem corocznego, gdańskiego jarmarku?