Wiadomości

stat

Chillout na leżaku. Sychowski w B90

Relaks na leżakach w B90 na koncercie Artura Sychowskiego. Pomysł - pierwsza klasa.
Relaks na leżakach w B90 na koncercie Artura Sychowskiego. Pomysł - pierwsza klasa. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

Trzysta leżaków dookoła sceny, a na scenie fortepian. Przy fortepianie Artur Sychowski, młody trójmiejski pianista, który swą grą chce nieść miłość i szczęście. B90 zainaugurowało nowy projekt "Stoczniuj, Leżakuj, Dokuj" programem Chillout Impression. Wrażenia? Czekamy na więcej!



Pomysł fantastyczny. Kilkaset leżaków rozłożonych wokół fortepianu robiło wrażenie, jakby w środku listopada znów przyszło lato. Na sam widok człowiek się relaksował i uśmiechał. Było dość ciepło i, jak na warunki hali stoczniowej, B90 - bardzo kameralnie. Bar w trakcie koncertu był zamknięty, żadnych hałasów, ani krzątaniny. Faktycznie można było skupić się na muzyce i odpłynąć.

Mi się jednak odpłynąć nie udało. Już tłumaczę dlaczego. Artur Sychowski szczerze przyznaje, że w muzyce w ogóle nie kieruje się rozumem. Z tego zresztą powodu musiał zrezygnować ze studiów kompozytorskich - tam wymagano od niego myślenia. A on gra tylko sercem. Chce swoją muzyką dawać ludziom szczęście i nieść w świat miłość. Odrzuca współczesną muzykę jako niekomunikatywną, pełną dysonansów i hałasów. "Penderecki jest passe" - głosi.

Artur Sychowski w B90:


Jeśli nie Penderecki...

Idea Sychowskiego jest jasna i przejrzysta. Pianista nie chce grać dla intelektualistów. Mówi, że myślenie jest chorobą współczesnego świata. Woli grać dla ludzi prostych, którzy nie odbierają muzyki na poziomie intelektu, ale odbierają ją całym ciałem.

I trudno nie przyznać mu racji - miłości w utworach współczesnych jest niewiele. Dużo za to bólu, chaosu, rozpaczy. A tej miłości nam po prostu potrzeba. Prawdą jest też, że u człowieka zachodu racjonalny umysł dominuje nad sercem i dusi emocje.

Jeśli mamy jednak odbierać muzykę naprawdę całym ciałem, to, cóż, mózg też jest częścią ciała. I jemu też się coś należy.

Niestety - o ile ciało mogło się na koncercie Sychowskiego zrelaksować, to umysł niektórych mógł się nudzić. Być może muzyka Pendereckiego należy do przeszłości, ale w B90 ze świecą można było szukać jakichkolwiek akcentów "przyszłościowych". Pomysły Sychowskiego chwilami były bardzo przewidywalne i dość ograne.

Artur Sychowski za klawiaturą.
Artur Sychowski za klawiaturą. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Puszczane z playbacku "szamańskie" bębny, smyczkowe plamy, "anielskie" głosy i tym podobne elementy znajdziemy na niemal każdej płycie z muzyką medytacyjną i relaksacyjną. Na szczęście przyzwoite brzmienie skrzypiec Magdaleny Wickej i wokaliz Katarzyny Herman urozmaiciły aranżacje.

"On gra jak szatan, warto go promować" - mówił mi przed koncertem kolega po fachu. Wierzę w to, ale niestety tym razem Sychowski nie pokazał swej szatańskiej techniki, a momentami brzmienie fortepianu ginęło pod aranżacjami zmontowanymi przez pianistę wraz z Piotrem Jóźwiakiem. Szkoda, bo to jednak miał być koncert fortepianowy, a sam pianista w końcu niejeden konkurs w życiu wygrał.

Co dalej?

Tłum na koncercie Artura Sychowskiego i zapowiedzi Arka Hronowskiego (szefa B90) każą przypuszczać, że dalej będzie tylko lepiej. Pomysł trafiony jest punkt, a realizacja już teraz na bardzo dobrym poziomie. Jeśli tylko pojawią się nowe propozycje z cyklu "Stoczniuj, leżakuj, dokuj" - to ja z miłą chęcią odwiedzę ulicę Elektryków. Jeszcze gdyby tak rozsypać piasek na podłodze i podwiesić pod sufitem lampy z podczerwienią...

A Sychowskiemu kibicuję co sił, bo miłości i serca nigdy za dużo. Jeżeli będzie kontynuował poszukiwania brzmieniowe wierzę, że odnajdzie swoją muzyczną ścieżkę. Pianista jest w końcu fanem Leszka Możdżera, więc wzór ma zacny. Jeśli dobrze pójdzie, wkrótce może być zapraszany tam gdzie Nils Frahm, Lubomyr Melnyk, Alain Roche czy Hauschka. Czego mu z całego serca życzę.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (20)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

lipca

Tyler Hornby Quartet Gdynia, Blues Club

27

lipca

Protonova - Vol 3 Gdańsk, Protokultura

28

lipca

Kultura

Filharmonia Bałtycka usunie kontrowersyjny wyświetlacz
Filharmonia usunie szpetny wyświetlacz
Trwa Festiwal FETA na bastionach
FETA na półmetku: pierwsze oczarowania

Kulinaria

Nowe lokale: dziczyzna, bezglutenowe i domowe jedzenie
Nowe lokale w Trójmieście. Co oferują?

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: teatry plenerowe, koncerty i pikniki rodzinne
Planuj tydzień: warto wyjść z domu

    Najczęściej czytane