• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Chillout na leżaku. Sychowski w B90

Borys Kossakowski
16 listopada 2015 (artykuł sprzed 6 lat) 
Opinie (20)
Relaks na leżakach w B90 na koncercie Artura Sychowskiego. Pomysł - pierwsza klasa. Relaks na leżakach w B90 na koncercie Artura Sychowskiego. Pomysł - pierwsza klasa.

Trzysta leżaków dookoła sceny, a na scenie fortepian. Przy fortepianie Artur Sychowski, młody trójmiejski pianista, który swą grą chce nieść miłość i szczęście. B90 zainaugurowało nowy projekt "Stoczniuj, Leżakuj, Dokuj" programem Chillout Impression. Wrażenia? Czekamy na więcej!



Pomysł fantastyczny. Kilkaset leżaków rozłożonych wokół fortepianu robiło wrażenie, jakby w środku listopada znów przyszło lato. Na sam widok człowiek się relaksował i uśmiechał. Było dość ciepło i, jak na warunki hali stoczniowej, B90 - bardzo kameralnie. Bar w trakcie koncertu był zamknięty, żadnych hałasów, ani krzątaniny. Faktycznie można było skupić się na muzyce i odpłynąć.

Mi się jednak odpłynąć nie udało. Już tłumaczę dlaczego. Artur Sychowski szczerze przyznaje, że w muzyce w ogóle nie kieruje się rozumem. Z tego zresztą powodu musiał zrezygnować ze studiów kompozytorskich - tam wymagano od niego myślenia. A on gra tylko sercem. Chce swoją muzyką dawać ludziom szczęście i nieść w świat miłość. Odrzuca współczesną muzykę jako niekomunikatywną, pełną dysonansów i hałasów. "Penderecki jest passe" - głosi.

Artur Sychowski w B90:


Jeśli nie Penderecki...

Idea Sychowskiego jest jasna i przejrzysta. Pianista nie chce grać dla intelektualistów. Mówi, że myślenie jest chorobą współczesnego świata. Woli grać dla ludzi prostych, którzy nie odbierają muzyki na poziomie intelektu, ale odbierają ją całym ciałem.

I trudno nie przyznać mu racji - miłości w utworach współczesnych jest niewiele. Dużo za to bólu, chaosu, rozpaczy. A tej miłości nam po prostu potrzeba. Prawdą jest też, że u człowieka zachodu racjonalny umysł dominuje nad sercem i dusi emocje.

Jeśli mamy jednak odbierać muzykę naprawdę całym ciałem, to, cóż, mózg też jest częścią ciała. I jemu też się coś należy.

Niestety - o ile ciało mogło się na koncercie Sychowskiego zrelaksować, to umysł niektórych mógł się nudzić. Być może muzyka Pendereckiego należy do przeszłości, ale w B90 ze świecą można było szukać jakichkolwiek akcentów "przyszłościowych". Pomysły Sychowskiego chwilami były bardzo przewidywalne i dość ograne.

Artur Sychowski za klawiaturą. Artur Sychowski za klawiaturą.
Puszczane z playbacku "szamańskie" bębny, smyczkowe plamy, "anielskie" głosy i tym podobne elementy znajdziemy na niemal każdej płycie z muzyką medytacyjną i relaksacyjną. Na szczęście przyzwoite brzmienie skrzypiec Magdaleny Wickej i wokaliz Katarzyny Herman urozmaiciły aranżacje.

"On gra jak szatan, warto go promować" - mówił mi przed koncertem kolega po fachu. Wierzę w to, ale niestety tym razem Sychowski nie pokazał swej szatańskiej techniki, a momentami brzmienie fortepianu ginęło pod aranżacjami zmontowanymi przez pianistę wraz z Piotrem Jóźwiakiem. Szkoda, bo to jednak miał być koncert fortepianowy, a sam pianista w końcu niejeden konkurs w życiu wygrał.

Co dalej?

Tłum na koncercie Artura Sychowskiego i zapowiedzi Arka Hronowskiego (szefa B90) każą przypuszczać, że dalej będzie tylko lepiej. Pomysł trafiony jest punkt, a realizacja już teraz na bardzo dobrym poziomie. Jeśli tylko pojawią się nowe propozycje z cyklu "Stoczniuj, leżakuj, dokuj" - to ja z miłą chęcią odwiedzę ulicę Elektryków. Jeszcze gdyby tak rozsypać piasek na podłodze i podwiesić pod sufitem lampy z podczerwienią...

A Sychowskiemu kibicuję co sił, bo miłości i serca nigdy za dużo. Jeżeli będzie kontynuował poszukiwania brzmieniowe wierzę, że odnajdzie swoją muzyczną ścieżkę. Pianista jest w końcu fanem Leszka Możdżera, więc wzór ma zacny. Jeśli dobrze pójdzie, wkrótce może być zapraszany tam gdzie Nils Frahm, Lubomyr Melnyk, Alain Roche czy Hauschka. Czego mu z całego serca życzę.

Wydarzenia

Stoczniuj, Leżakuj, Dokuj: Artur Sychowski

muzyka poważna

Zobacz także

Opinie (20)

  • Było magicznie :)

    Świetny pomysł. Widać, że ludzie potrzebują czasem takiego oddechu i wyciszenia. Dziękuję za koncert.

    • 20 9

  • Żałuję, że mnie nie było. Brzmi fantastycznie!

    • 14 7

  • Ja również :(

    Moja strata..

    • 6 5

  • :)

    O! na pierwszym planie kolejna gwiazda :)

    • 5 5

  • byłem i słyszalem

    Dobry pomysł, widać dużo pracy i przygotowań. Jednak, sztuczne brzmienia z komputera nigdy nie zastąpią żywych instrumentów. Powinni być zaproszeni goście i wtedy byłaby moc!

    • 2 3

  • wokale na warsztat

    i pana Artura i pani Katarzyny. po za tym rewelacja

    • 4 3

  • To pierwsza edycja i formuła w dyche.

    Jestem przekonany że kolejne będą artystycznie tylko wyzej. Jak znam Hronowskiego to kwestia roku i bedzie Fhram :)

    • 8 6

  • zgadzam się

    Jako twórca przedsięwzięcia nie mam wykształcenia i predyspozycji wokalnych. Po zagraniu set koncertów ze śpiewaniem się wyrobię tak jak to było z graniem. Śpiewała dusza a nie wokal na marginesie :) To pierwsze publiczne wykonanie i proszę mi wierzyć, serce biło mi głośniej niż słyszałem fortepian i siebie w słuchawkach!

    • 10 5

  • w Dubaju się uda

    przy biletach za 25 zł nie było funduszy na zapraszanie gości, ledwo zrealizowaliśmy koncert. Poza tym ścieżek było ponad 100, nie byłoby miejsca na sali :P Miała był klasyka, zrobiliśmy coś pomiędzy i staraliśmy się z całych sił, aby była moc. I czułem, że była :)

    • 9 5

  • Chillout Classic

    Propozycja słuchania na leżakach i sofach to nie nowość. Kwartet smyczkowy Baltic gra takie koncerty w Mieście Aniołów już od dwóch lat. Zapraszamy teraz na 29 listopada i 6 grudnia. Lampka wina gratis.

    • 11 12

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Open'er Festival 2022

festiwal muzyczny

Wystawa o kosmosie "Kosmopark"

wystawa, warsztaty

Ladies' Jazz Festival: Aga Zaryan

jazz, festiwal muzyczny

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Który z muzyków współtworzył zespół Kury?