Wiadomości

stat

"Cudny jest!". Relacja z koncertu Domagały

Cytat w tytule to zasłyszany komentarz jednej z uczestniczek koncertu Pawła Domagały w Starym Maneżu. Nie zdziwiłbym się, gdyby ten zachwyt podzielała większość z około tysięcznej publiczności. Bo muzyk w sobotę wieczorem w Gdańsku przyjęty został niczym gwiazda największego formatu.



Domagała to fenomen w polskim popie. Pochodzącemu z Radomia artyście co prawda popularności od dawna nie brakowało. Ale wcale nie z powodu muzyki, a serialowej kariery aktorskiej. W granie na poważnie Domagała wszedł dwa lata temu i z miejsca zdobył uwielbienie setek tysięcy fanów, a precyzyjniej mówiąc: fanek. Teraz wokalista wrócił z drugą płytą pt. "1984", która okazała się jeszcze większym sukcesem, niż fantastycznie przyjęty debiut.

Co, gdzie, kiedy? Kalendarz imprez w Trojmieście


Sukcesem jest również trasa koncertowa. Bilety do Starego Maneżu rozeszły się na długo przed sobotą. Miejsca, choć i tak przygotowano go na około tysiąc osób, nie starczyło dla wszystkich. W internecie fani szukali wejściówek, nawet pod klubem można było spotkać kilku najbardziej zdeterminowanych, którzy liczyli na łut szczęścia. Jestem pewien, że - gdyby nie napięty grafik - drugi trójmiejski koncert dzień później również byłby wyprzedany. Popularność Domagały świetnie tłumaczy choćby kilkuminutowa obecność na jego występie.

Fragmenty koncertu w Maneżu


Po pierwsze, to facet, który potrafi zrobić wrażenie na kobietach. Uwodzi błyskiem w oku, żartem, niby rzuconym od niechcenia dowcipem. Fanki to kupują bez mrugnięcia okiem. W sobotę każda jego wypowiedź była kwitowana serdecznym śmiechem z sali. Czy to mówił o piciu wody zamiast alkoholu ("bo zdrowa"), o swoich dziecięcych wakacjach na Żabiance, czy też o wokalnych początkach w łazience przed lustrem, widzowie reagowali entuzjastycznie. Co więcej, jest przystojny, nie jakiś wymuskany laluś, raczej zwyczajny chłopak z sąsiedztwa, z łobuzerskim uśmieszkiem. Patent na sukces.

Po drugie, tworzy kawałki, które wchodzą w ucho, jak nóż w masło. To proste melodie, momentami być może ograne, ale mają to coś. Krótko mówiąc: dobrze napisany pop. Z gitarą akustyczną w roli głównej dzierżoną przez lidera, ale też z taneczną melodią i fajnymi ozdobnikami, jak choćby skrzypcowa solówka w otwierającym koncert "Radomiu". Czasem melodia leci w stronę country (podczas "Wystarczę ja" pomiędzy ciasno ustawiony krzesłami w Maneżu kilka par zaczęło tańczyć ), a czasem bluesa (odśpiewany chóralnie na koniec w rozświetlonej ekranami smartfonów sali "Weź nie pytaj"), innym razem funku ("Nie zmarnuj mnie"). Inne kawałki to nastrojowe balladki, czasem wręcz melancholijne ("Dom na skale"). Czyli: wszystko to, czego przeciętnemu słuchaczowi radia potrzeba do szczęścia.

Po trzecie, tak jak melodie wpadają w ucho, to napisane do nich teksty - prosto w serce. Domagała jest uwielbiany przez zastępy fanek, bo jest facetem, który w prosty i romantyczny sposób potrafi opowiadać o miłości. Nie ględzi, a śpiewa konkrety i odsłania swoje uczucia. I od razu uwodzi pragnącego tego fanki. Inna sprawa, że to miłość opowiadana z ckliwością dorównującą tej z telewizyjnych tasiemców czy komedii romantycznych. Nie zapominajmy jednak o korzeniach Domagały.



"Cudny jest!" - zachwycała się stojąca niedaleko mnie fanka, bliżej czterdziestki. Dwie jej przyjaciółki, podśpiewując pod nosem fragment "Szczęścia", przytakiwały zapatrzone w swojego idola. I pewnie nie tylko one tak myślały. Około tysiąca fanów w sobotę w Starym Maneżu przyjęło ten pakiet muzyki i emocji entuzjastycznie. Widzowie owacjami i okrzykami "Paweł" żegnali Domagałę, a pewnie i po koncercie musiał kryć się w garderobie przed największymi fankami. I nawet jeśli w tej muzyce nie nic specjalnie ambitnego i odkrywczego, to ma zaletę, której muzycznej awangardzie często brakuje - daje fanom autentyczną, niewymuszoną radość. A przecież na tym polega rozrywka.

Koncert Pawła Domagały zapowiadaliśmy w Planuj TydzieńKalendarzu Imprez

Opinie (92) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

kwietnia

Gdańsk Lotos Siesta Festiva... Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

02

maja

dEUS Gdańsk, B90

03

maja

Jemy Na Stadionie Gdańsk, Stadion Energa Gdańsk

Kultura

Zwierzaki to nie pluszaki - wywiad z Pauliną Reglińską
Zwierzaki to nie pluszaki
Arcydzieła Jana Sebastiana Bacha na Actus Humanus
Bachowskie arcydzieła na Actus Humanus

Kulinaria

Nowy wygląd plażowych barów w Gdańsku
Nowy wygląd plażowych barów w Gdańsku
Jesteś mieszkańcem? Zjesz taniej w niektórych restauracjach
Zjesz taniej w niektórych restauracjach

Planuj z nami tydzień

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    W serii albumów "Fot. Kosycarz - Niezwykłe zwykłe zdjęcia" znajdziemy zdjęcia: