Wiadomości

Czy Trójmiasto ożywa kulinarnie? Nominacje do Skrzydeł Trójmiasta 2014

Szukamy kulinarnych nowości. Do łask wracają pikniki pod gołym niebem, produkty od małych dostawców, znane dania przygotowane w nowy sposób, z dobrych, regionalnych składników.
Szukamy kulinarnych nowości. Do łask wracają pikniki pod gołym niebem, produkty od małych dostawców, znane dania przygotowane w nowy sposób, z dobrych, regionalnych składników. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Przed nami IV edycja Plebiscytu Skrzydła Trójmiasta - niezależnej nagrody przyznawanej przez czytelników Trojmiasto.pl inicjatywom, imprezom i instytucjom, które znacząco zmieniają życie naszej aglomeracji. Dziś prezentujemy nominacje w kategorii Kulinarne Ożywienie. Rozstrzygnięcie internetowego konkursu Skrzydła Trójmiasta, poprzedzone głosowaniem czytelników Trojmiasto.pl, odbędzie się na uroczystej Gali 17 października w Teatrze Muzycznym zobacz na mapie Gdyni w Gdyni.



Jedzenie stało się modne. Także w Trójmieście. Coraz częściej odwiedzamy restauracje. Coraz więcej wymagamy od restauratorów. Bardziej świadomie decydujemy o tym, co wkładamy do garnka. Restauracje ze stołem nakrytym białym obrusem dawno przestały nam wystarczać. Podróżujemy i obserwujemy trendy. Szukamy kulinarnych nowości. Do łask wracają pikniki pod gołym niebem, produkty od małych dostawców, znane dania przygotowane w nowy sposób, z dobrych, regionalnych składników. Na czasie jest wysoka jakość, ale również kulinarna nonszalancja.

Chcielibyśmy, aby statuetka Skrzydła Trójmiasta w kategorii Kulinarne Ożywienie trafiła do organizatora wydarzenia, bądź inicjatora zjawiska, które w ostatnich dwunastu miesiącach najciekawiej zmieniło krajobraz kulinarny Trójmiasta. Która otworzyła nasze głowy (i kubeczki smakowe) na nowe smaki oraz spowodowała, że chętniej (i smaczniej) zaczęliśmy jeść na mieście.

Trojmiasto.pl przygotowało w tej kategorii trzy nominacje, które przedstawiamy poniżej. Ale w konkursie może wziąć udział jeszcze więcej inicjatyw! Czekamy na Wasze propozycje nominacji w kategorii Kulinarne Ożywienie na adres skrzydla@trojmiasto.pl lub w komentarzach pod artykułem.


Targ śniadaniowy

Na Targu Śniadaniowym chodzi o to, żeby na świeżym powietrzu, w towarzystwie bliskich spędzić smacznie przedpołudnie.
Na Targu Śniadaniowym chodzi o to, żeby na świeżym powietrzu, w towarzystwie bliskich spędzić smacznie przedpołudnie. mat. prasowe Targ Śniadaniowy
Gdy ta impreza ruszała w ubiegłym roku w stolicy, na mieście mówiono, że wspólne, długie śniadania w towarzystwie bliskich i rodziny znów stały się modne. Bo na Targu Śniadaniowym właśnie chodzi o to, żeby odzyskać zapomnianą w codziennym biegu do kariery potrzebę długiej i przyjemnej celebracji najważniejszego posiłku dnia. Dlatego targi odbywają się w weekendy. W sobotę w Sopocie zobacz na mapie Sopotu, w niedzielę w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska. Na trawie stają kramy z regionalnymi produktami, pieczywem na zakwasie, kawą, świeżymi sokami czy smakołykami przygotowanymi przez miłośników dobrego jedzenia. Można rozłożyć koc lub usiąść przy dużych wspólnych stołach i na świeżym powietrzu w towarzystwie bliskich nam osób, w piknikowej atmosferze smacznie spędzić przedpołudnie. Coraz więcej osób przychodzi również na Targ Śniadaniowy, aby po prostu zaopatrzyć się w dobre jakościowo produkty od małych dostawców, których nie kupimy w zwykłych sklepach.


Slow Food Festival

Slow Food Festival to nie tylko wielkie spotkanie lokalnej branży gastronomicznej, ale również okazja, aby zapoznać się z najnowszymi trendami kulinarnymi.
Slow Food Festival to nie tylko wielkie spotkanie lokalnej branży gastronomicznej, ale również okazja, aby zapoznać się z najnowszymi trendami kulinarnymi. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Slow Food Festival to odrobina kulinarnego luksusu dostępna dla każdego. Impreza odbywa się w jeden z czerwcowych weekendów na sopockim molo zobacz na mapie Sopotu. Jej organizatorom zależy, aby pokazać, że dobrą kuchnię można - i wręcz należy - przygotowywać na bazie świeżych, dobrych jakościowo i najlepiej regionalnych (choć nie tylko) składników. Podczas festiwalu na molo rozstawiane są długie stoły, za którymi uwijają się szefowie kuchni z najlepszych trójmiejskich lokali, serwując do degustacji swoje autorskie pomysły kulinarne. Podczas tegorocznej edycji kucharze musieli się zmierzyć z tematem bałtyckiej ryby prosto z rybackiego kutra. Slow Food Festival to nie tylko wielkie spotkanie lokalnej branży gastronomicznej, ale również okazja, aby zapoznać się z najnowszymi trendami kulinarnymi w najlepszym wydaniu. Popularność jest ogromna - w tym roku wydano prawie 20 tys. porcji degustacyjnych.


Foodtrucki

Barobusy nie tylko zawładnęły hipsterskimi imprezami, ale przekonały do siebie również pracowników korporacji.
Barobusy nie tylko zawładnęły hipsterskimi imprezami, ale przekonały do siebie również pracowników korporacji. mat. prasowe Surf Burger
Bez foodtrucków nie odbędzie się obecnie żadna modna impreza kulturalna. Przerobione na mobilne kuchnie furgonetki, z których podaje się jedzenie, to najpewniej najprężniej rozwijający się trend gastronomiczny w Trójmieście w ostatnich latach. Zaczęło się wiosną ubiegłego roku, gdy powstał serwujący świetnej jakości burgery Carmnik. W ciągu następnych kilku miesięcy po ulicach Trójmiasta zaczęło jeździć kilka kolejnych barobusów. Z początku modne były przede wszystkim burgery przygotowywane z dobrej jakości wołowiny i świeżych składników. Obecnie z foodtrucka zjemy niemal każdą przekąskę: od kanapki i bajgla, przez burgera i falafela, po pizzę, pieczonego ziemniaka czy makaron z woka. Barobusy nie tylko zawładnęły hipsterskimi imprezami, ale przekonały do siebie również pracowników korporacji, znajdując sobie miejsca postojowe pod wielkimi biurowcami. Teraz zamiast na lunch do firmowej kantyny, chodzi się na burgera do foodtrucka.


Relacja z poprzedniej Gali Skrzydła Trojmiasta 2012



Skrzydła Trójmiasta to niezależna nagroda przyznawana co dwa lata przez czytelników Trojmiasto.pl przedsięwzięciom, instytucjom lub wydarzeniom, które mają największy wpływ na rozwój i życie w Metropolii.

Więcej szczegółów o poprzednich edycjach: www.skrzydlatrojmiasta.pl

W tym roku zaproponujemy mieszkańcom 6 nowych kategorii, w których można będzie głosować na 5 lub 6 nominacji. Oto proponowane kategorie:

Młody Duch Trójmiasta
Kulinarne Ożywienie Trójmiasta
Nowa Przestrzeń Trójmiasta
Pomocna Dłoń Trójmiasta
Trójmiasto blisko morza
Trójmiasto dla każdego


Czekamy na Wasze opinie i sugestie: skrzydla@trojmiasto.pl.

Opinie (94) 6 zablokowanych

  • hah (1)

    Chciałbym zgłosić McDonalda na Orunii Górnej. Zawsze siedzi tam tyle osób, że chyba odmienili zwyczaje żywieniowe najwiekszej liczby osób

    • 106 2

    • ale o co chodzi ?

      • 0 10

  • Ja tam wole tradycyjnie w domu przygotowac sobie posilek (10)

    smacznie, wygodnie i tanio.

    • 60 8

    • i przede wszystkim zdrowiej ! (1)

      • 25 0

      • niekoniecznie. mozna sie poparzyc albo skaleczyc.

        • 4 7

    • ... to dlatego ciągle jesz sam chleb? (2)

      • 2 8

      • w zadnym wypadku (1)

        drozdzowka plus vip z biedry to moje sniadanie

        • 13 0

        • to zacznij wczesniej wstawac, zeby tego vipa w domu wypic a nie w 'warsie' skmki :P

          • 2 5

    • Hmm, szanuję twoją opinię,

      ale czy to znaczy, że w restauracji nie może być smacznie? wygodnie?
      Zazwyczaj rzeczywiście może być taniej, jeżeli przyjmiemy, że nasz czas na przygotowanie posiłku nie kosztuje.

      • 7 0

    • W domu to najwyżej schabowy czy gołąbki.. (3)

      Kurczak, mielony czy rosół. Pełna zgoda. Też pyszne.

      Ale co jeśli masz ochotę na sałatkę z grillowanym rostbefem i orzeszkami pini albo gotowaną na parze rybę z sosem kabayaki i ryżem jaśminowym ? Też to w kuchni zrobisz ?? Ano nie.

      Bo do restauracji chodzą ludzie nie na schaba ale na takie właśnie cuda których w domu nie zrobisz. I o to w tym chodzi

      • 6 3

      • Nie zrobisz sałatki z grillowanym rostbefem? (2)

        Dwie lewe rączki Bozia dała? Orzeszki pinii można kupić w każdych delikatesach. Co do sosu y*baki to się nie wypowiem, bo nie znam.

        • 4 1

        • .... (1)

          jak sie nie znasz to po co sie wypowiadasz....
          poza tym żeby to zrobić w domu musiałbym kupoić kawał mięsa, 0,5 butelkę sosu i inne cuda za łącznie 200 PLN. wszak w sklepie nie sprzedają sosu na kropelki ani rostbefu na plasterki. przy okazji bym sie z tym w domu bawił ze 2 godziny. a do knajpy ide płace 30 czy 40 pln i mam pięknie podane i pyszne.

          ale zgoda - jak ktoś ma naturę dusigrosza to nie je ale zapycha się tanią "paszą" dostępną w dyskontach i żal mu wydać 100 w knajpie bo w biedrze masz za to 30 kg ziemniaków, nie ?

          • 3 2

          • zgadzam się ze Smakoszem

            Ostatnio byłem sam więc poszedłem do sklepu na L. Kupiłem ,,0.4 kg oliwek śląskich 4,5 zl; do tego 1 kotlet wołowy stek, przed usmazeniem miał 200 g, za 7.5 zl i gotową surowke za 2,7 zl.... Kotlet był twardy bo 1 kg był za 35 zl a nie za 80 zl. Zupa w słoiku 5 zeta. Zjadłem to na 1 obiad...

            • 0 0

  • Czy jak coś jest w języku angielskim to brzmi lepiej? (5)

    Skąd ta fascynacja w Polsce nazywanie produktów, wydarzeń itp w języku angielskim?
    Czy te osoby które to kreują wstydzą się ojczystego języka?

    • 66 5

    • (1)

      Jedzenio-bus brzmi dużo lepiej niż food track :D

      • 16 3

      • a "barowóz" już wręcz doskonale

        • 10 1

    • a w czym problem? (2)

      Świat się integruje, kultury się przenikają, kwestie narodowe (całe szczęście) schodzą na drugi plan i ma to odzwierciedlenie w codziennej komunikacji. Zresztą to nic nowego - ile słów w języku polskim pochodzi o niemieckiego, czy rosyjskiego? Dzisiaj język angielski to lingua franca w ujęciu globalnym i jest to zupełnie normalne, że tak dużo się z tego języka czerpie. Język cały czas żyje i nie ma się co przeciwstawiać, jak np Francuzi, którzy na siłę bronią swojego języka wprowadzając przeróżne potworki w nazewnictwie niektórych przedmiotów, byle tylko nie przyjąć angielskiej terminologii

      • 4 15

      • (1)

        i Francja jest ciągle Francją, a Polska tylko dzielnicą sypialną UE z tanią siłą roboczą.

        • 4 7

        • może Ty jesteś tanią siłą roboczą :)

          ja nie narzekam, nawet na warunki europejskie, zatem można.

          a co do Francji - zapraszam na przedmieścia Paryża, do Marsylii, czy gdziekolwiek indziej, czystej krwi Francuzów tam co nie miara :)

          • 2 0

  • Pamietam jednego co sprzedawal '' Jaja ekologiczne z samochodu '' :))) a ilu naiwnych kupowalo :) (1)

    Kiedys wieczorem przypadkowo widywalem kolesia jak w markecie kupowal cale palety najtanszych jaj itd . a potem wracajac juz po zakupach przypadkowo zagadywal na parkingu przed marketem '' czy chcecie kupic swieze jaja z fermy ekologicznej '' :) za cene oczywiscie wysoka :)........Lecz ja zadalem pytanie ::: czy to te jaja ktore przeciez pan kupil przed chwila w markecie ..uslyszalem ;;;;;;;Spierda.j rąbbb...y ujju ""...............Ekolog z niego ze hoho i pelen byl kutury ekologicznej :) ciekawe ilu takich pseudo ekologow zaopatruje dzis rozne bary oferujac produkty ekologiczne i pewnie siedza wieczorami z rodzina i zmywaja stempelki z jaj a dzieci slomki przyklejaja do jajek zeby wygladaly jak '' wiejskie jaja eko '''?:)

    • 45 5

    • Przypomina to pwewien odcinek "świata według kiepskich"

      boczek też tam jaja smarował guanem

      • 15 0

  • Na zdjęciach

    widać rozłożone obrusy pod drzewami, jakieś baro- busy i inne namioty... Nic dziwnego, bo żeby w Gdańsku wynająć lokal pod knajpkę, trzeba być tak bogatym, że hej, takie czynsze są. I tak to właśnie Gdańsk "ożywa" kulinarnie :)

    • 24 0

  • na zdjęciach do artykułu widać mnóstwo ludzi (2)

    -czy to, wg szefa GIODO naruszenie ochrony wizerunku ? ;)

    • 14 3

    • Wg niego wszystko jest naruszeniem wszystkiego (1)

      a zwłaszcza bazy danych osobowych gromadzone masowo i bez wymaganych zgłoszeń w telefonach komórkowych

      • 3 0

      • a ja dodalem do znajomych

        kilku graczy w NFS most wanted, są z różnych państw czy mam to zgłosić i jaka jest stawka vat. A cha i czy samochód luksusowy marki Bugatti podlega zgłoszeniu o akcyzie. W SUMIE wjechal w obszar UE bo mam go u siebie n chacie

        • 0 0

  • obserwując liczbę otyłych na ulicach (10)

    twierdzę że zmieniło się na gorsze. Liczba panów z brzuszkiem i kobiet które nie mieszczą się na jednym siedzeniu a w autobusie poraża.
    Dziwi tym bardziej, że w samym Trójmieściei okolicach jest tyle ternów do aktywnego wypoczynku i uprawiania sportu.

    • 20 5

    • cena rozwoju (8)

      każdy kraj wschodni, w którym sieciówki typu McD, BK, PizzaH. itp są na każdym rogu notuje wzrost otyłości. I to bynajmniej nie przez tony tłuszczu, które ich produkty zawierają, a cukier, który jest w każdym hamburgerze, cieście na pizzę i w hurtowych ilościach w coli. Pooglądajcie sobie filmiki na YT na temat tego jak nadmiar cukru zaburza pracę naszego organizmu.

      • 10 0

      • a tak poza tym (3)

        to 5 lat temu nie przypominam sobie, żeby tyle otyłych osób chodziło po ulicach a teraz zauważam to na każdym kroku! zawsze myślałam, że Polska taka zdrowa i sportowa :)

        • 11 1

        • (1)

          5 lat temu nie miałeś biedrony czy lidla na każdej ulicy. owszem, były hipermarkety, tym niemniej cena żarcia była jakąś tam pozycją w budżecie domowym.

          • 5 0

          • czas leci szybciej niż się wydaje, 5 lat temu tego szitu było już zatrzęsienie. 10 lat temu ok

            • 3 0

        • wtedy siedzieli na rencie a tera nie żyją..

          Bo jedli tłuste swinskie mięso a nie wolowine i drób typu kaczki..

          • 1 0

      • Zero tolerancji dla otyłych (1)

        powinno się ich leczyć.

        • 5 0

        • Przynajmniej niech kasują dwa bilety w tramwaju

          miejsca zajmują za dwóch.

          • 7 0

      • to się zgadza (1)

        Ale nie w sieciówkach problem. Bardziej w dostępnym tanim żarciu śmieciowym z dyskontów. W MacDonaldzie czy KFC nie jada się na co dzień, nawet pomimo swoich cen, nie jest to żarcie tanie. A w Lidlu kupiż 2kg kiełbachy, frytki z gotowca czy inne gotowe g...o za 20 zł i cała rodzina żre do spodu przez cały weekend, do tego dochodzi browar, tanie napoje składające się z cukru, wszechobecne grillowanie z gotowym ścierwem na grilla i mamy komplet.

        • 11 1

        • dobry grill nie jest zły

          kiełbaska, chlebek, musztardka i specjal
          czego chcieć więcej?

          • 0 0

    • zawsze możesz patrzeć na co innego, obowiązku

      dostosowywania się do twojego kanonu póki co ludzie nie mają.

      • 2 3

  • ja chcialbym zglosic zarcie z jarmarku dominikanskego (2)

    No szaszlyk 120 gram juz za 79.00 zl

    • 41 0

    • Bzdura to co piszesz. Fakt że było bardzo drogo (1)

      ale najdrożej to widziałem 9,90 zł za 100 gram.

      • 0 17

      • to źle widziałeś
        ceny były wyższe niż w Hiltonie

        • 13 0

  • Jesteśmy zaściankiem.

    ps. ostatnio "ożyło" jak sprzedawali szaszłyki po 100zł na jarmarku na placu weglowym pod dużym namiotem - nominacja
    jestem ciekaw jak taki ktoś wygrał przetarg

    • 22 1

  • Lemingi idzcie jesc do baru mlecznego (3)

    Tam jest dobre jedzenie.No i nie ma piwa po 10 zeta tak ze duzo zostanie wam w kieszeni.I bedziecie mogli sobie kupic telewizor bez kredytu.A pozniej mieszkanie i samochod tez bez kredytu-za gotowke !!! I bedziecie zyli jak na Zielonej Wyspie na ktora glosowaliscie 7 i 3 lata temu.

    • 37 6

    • mówisz, że polecasz...

      • 4 0

    • ale akurat a barze mlecznym to chyba zjesz najzdrowiej

      ty pisiorowaty podzegaczu...
      tylko ze twoj guru tam nie chodzi...

      • 13 7

    • Alboś taki głupi że klękajcie narody,albo jakiś PISIOR

      • 2 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

03

października

Święto Hal Targowych w Gdyni Gdynia, Hala Targowa

04

października

Targi Ślubne Weselnik Gdańsk, Plenum

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Znane gdańskie piwo, produkowane od 1449 to: