Wiadomości

stat

Czy da się wskrzesić muzykę kaszubską?

Vera Korthals wplata do muzyki pop elementy twórczości kaszubskiej.



Muzykę mazowiecką spopularyzowała Kapela Ze Wsi Warszawa, renesans muzyki góralskiej spowodowała Golec uOrkiestra, żydowską muzykę na nowo odkrywał Cracow Klezmer Band. Muzykę ludową popularyzują takie zespoły jak Żywiołak czy Projekt Region Ludź. A co z muzyką kaszubską? Czy jest szansa, że będzie ona inspirować młodych muzyków? Że sami chętnie będą po nią sięgać?



Przy akordeonie Jaromir Szroeder z Muzeum Zachodnio-Kaszubskiego w Bytowie.
Przy akordeonie Jaromir Szroeder z Muzeum Zachodnio-Kaszubskiego w Bytowie. mat. prasowe
Bubliczki Mateusza Czarnowskiego inspirują się głównie językiem kaszubskim.
Bubliczki Mateusza Czarnowskiego inspirują się głównie językiem kaszubskim. fot. Aleksandra Bober/trojmiasto.pl
Muzyka kaszubska nie kojarzy się dobrze. Prymitywne przyśpiewki, częstochowskie rymy, potrząsanie diabelskimi skrzypcami i ciągnięcie za ogon burczybasu, a to wszystko w ramach atrakcji dla turystów, jako dodatek do wąchania tabaki. Nie tak powinna wyglądać prawdziwa muzyka, która wzrusza, zmusza do tańca czy opowiada historie.

Co jakiś czas pojawiają się zespoły, które próbują mierzyć się z niełatwą spuścizną kaszubskich pieśni. Niektóre wykorzystują tylko kaszubski język, całą resztę czerpią z innych źródeł (jak np. rockowe, nieistniejące już Checz czy Damrockers). Inni, jak choćby Bubliczki (znane też jako Cashubian Klezmer Band) wykorzystują elementy muzyki kaszubskiej i łączą ją z rytmami bałkańskimi. Olo Walcki z zespołem Kaszebe II, we współpracy z Muzeum Zachodnio-Kaszubskim próbuje zrewitalizować archiwalne nagrania terenowe. O żadnym jednak nie można powiedzieć: oto nowa muzyka kaszubska. Czy jest szansa na jej renesans?

- Nie będzie to łatwe zadanie - twierdzi Mateusz Czarnowski, założyciel zespołu Bubliczki. - Kapela Ze Wsi Warszawa to zespół wybitny, zupełnie nowatorski. Trudno powiedzieć, czy muzyką kaszubską zainteresują się tacy artyści. To co się dzieje aktualnie na rynku ma charakter zupełnie odwrotny. W Radio Kaszebe można usłyszeć częściej wtórną, prymitywną muzykę popową, disco-polową i biesiadną. Bubliczki inspirują się głównie kaszubskimi tekstami. Korzystamy z trzech tomów tekstów piosenek, które dostałem od mojego dziadka. Jeśli chodzi o muzykę, korzystamy głównie z inspiracji żydowskich i bałkańskich. Melodie kaszubskie to tylko element.

Muzyka kaszubska to

nic ciekawego - szkoda czasu na wskrzeszanie trupa

18%

może być inspirująca - kwestia oryginalnego podejścia

67%

nie interesuje mnie i raczej nie zainteresuje

15%
Tradycyjna muzyka kaszubska, wbrew pozorom, nie jest wcale taka łatwa do zdefiniowania.

- Te najstarsze utwory z płyty "Cassubia Incognita" do złudzenia przypominają polską muzykę ludową- twierdzi Tomasz Drążewski, muzyk pracujący z kaszubską młodzieżą. - Natomiast nowsze, najpopularniejsze przyśpiewki to dość prymitywny niemiecki tzw. "heimat". Na pewno oryginalny jest natomiast język.

Muzyka tradycyjna wymaga odgórnych działań etnomuzykologicznych, dzięki którym stare nagrania nie przepadną w otchłani niepamięci. Zajmuje się tym Muzeum Zachodnio-Kaszubskie w Bytowie, które wydało płytę "Cassubia Incognita". Znalazły się na niej nagrania z archiwów Polskiej Akademii Nauk, w których przetrwały zbiory nagrań terenowych wykonanych w ramach Akcji Zbierania Folkloru.

- Muzyka kaszubska leży mi na sercu od dawna i to boli - wyznaje Jaromir Szroeder. - Nasze działania mają na celu wrócić do korzeni tej muzyki, do prawdy. Dlatego wydaliśmy płytę "Cassubia Incognita", a następnie zorganizowaliśmy festiwal Cassubia Cantat, podczas którego odbywa się konkurs na re-interpretacje tych ludowych pieśni oraz warsztaty. Mamy nadzieję, że to zaowocuje.

Muzykę kaszubską z popem, trochę na wzór Brathanków czy Golec uOrkiestra, próbuje żenić Vera Korthals, która w zeszłym roku wydała płytę "Velevetka". W nagraniach wykorzystała ludowe instrumenty, takie jak diabelskie skrzypce i burczybas, zaprosiła też do udziału kaszubską kapelę Manijoce oraz Zespoły Pieśni i Tańca Sierakowice i Chmielanie.

- Zarówno w domu, jak i na ulicach mojego rodzinnego Połczyna ludzie na co dzień rozmawiali po kaszubsku - mówi Korthals. - Moi rodzice to muzycy - amatorzy. Na rodzinnych imprezach było mnóstwo kaszubskich piosenek. Stali się dla mnie inspiracją. Postanowiłam to połączyć z bardziej nowoczesnym graniem. Mam nadzieję, że ta muzyka może stać się popularna w całym kraju. Moje utwory są grane w radiu, bo jest to coś oryginalnego. Czy to się przyjmie na szeroką skalę? Zobaczymy.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (69)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14

grudnia

Karolina Czarnecka: Solariu... Sopot, S.F.I.N.K.S 700

15

grudnia

Steve Hogarth Gdańsk, Stary Maneż

15

grudnia

Beata i Bajm - 40 lecie Gdańsk, Sopot, Ergo Arena

Kultura

Teatr Miejski w Gdyni zostanie przebudowany
Teatr Miejski w Gdyni do przebudowy
Erwin Schrott uwiódł słuchaczy swoim śpiewem
Erwin Schrott uwiódł słuchaczy śpiewem

Kulinaria

Szef kuchni z gwiazdkami Michelin otworzy lokal w Gdańsku
Szef z gwiazdkami Michelin w Gdańsku
Alternatywny jarmark gwiazdkowy z rękodziełem i piwem
Alternatywny jarmark gwiazdkowy

Planuj z nami tydzień

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane