Czy można być malarzem bez szkoły? Wernisaż Milorda de Molo

Milord De Molo dumnie pozował na tle swoich obrazów.
Milord De Molo dumnie pozował na tle swoich obrazów. fot. Lucyna Pęsik/ Trojmiasto.pl

Milord de Molo to artystyczne alter ego Kazimierza Sobczaka, którego życie nierozłącznie związane jest z sopockim SPATiF-em. W czwartek odbył się wernisaż obrazów jego autorstwa, których bohaterami są stali bywalcy lokalu oraz jego załoga.



Kazimierz Sobczak to człowiek wielu talentów. Choć zawodowo zajmował się pracami konserwatorskimi w SPATiF-ie, to jego artystyczna dusza wielokrotnie dawała o sobie znać. Jest autorem dwóch książek "Rejs trwa" oraz "Sopocki wylkołak" - w obu poruszał temat SPATiF-u i jego bywalców. Tym razem swoich kolegów postanowił nie opisać, a namalować. Tak powstało 28 portretów załogi oraz wieloletnich przyjaciół sopockiego lokalu.

Czy próbowałeś kiedyś swoich sił w malarstwie?

tak, malowanie jest moją pasją 28%
od czasu do czasu coś namaluję, ale nikomu nie pokazuję swoich prac 19%
bawiło mnie to w dzieciństwie, teraz już nie maluję 25%
nigdy nie pociągała mnie ta dziedzina sztuki 28%
zakończona Łącznie głosów: 122
- Nie miałem pojęcia, że mógłbym cokolwiek namalować. Malowanie kojarzyło mi się z Rembrandtem, Picassem. Bałem się nawet dotknąć pędzla, bo wiedziałem, że jest to świętokradztwem. Zupełny przypadek sprawił, że właściciel SPATiF-u, Arek, kazał mi wyrzucić jakiś obraz. Obejrzałem go i stwierdziłem, że jest strasznie smutny, taki biało-szary, więc pomyślałem, że dodam mu trochę koloru - wspominał swoje początki malarz. - Kupiłem swoje pierwsze farby: akryl, temperę i plakatówkę, bo nie wiedziałem, czym one są. Pierwszego człowieczka namalowałem wszystkim na raz!
Milord de Molo tego wieczoru niejednokrotnie podkreślał swoją malarską niezgrabność. Śmiał się, że o technice, w jakiej wykonane są jego obrazy, dowiadywał się już po fakcie od bardziej obeznanych ze sztuką kolegów. Tak powstał m.in. portret w technice witrażowej oraz jeden obraz w stylu nowoczesnym. Okazało się, że kilka obrazów zostało namalowanych dwukrotnie na tym samym płótnie, ponieważ nie spodobało się artyście lub portretowanym oraz że liczba próśb o portrety zaskakująco szybko rosła podczas tworzenia. Nawet w trakcie samego wernisażu świeżo upieczony malarz zebrał kilka zamówień na nowe prace, a kilka starych sprzedał.

SPATiF to miejsce, do którego mało kto trafia z przypadku. Myśląc o  jego stałych bywalcach można już chyba mówić o jednej, dużej rodzinie. Tego wieczoru było to czuć - wszyscy się znali, wszystkich łączyły wspólne wspomnienia, a obrazy Kazimierza Sobczaka stały się dobrym pretekstem do ponownego opowiedzenia sobie dobrze znanych anegdot. Zarówno sam malarz, jak i prowadzący spotkanie Arkadiusz Hronowski poświęcili kilka słów każdej sportretowanej osobie.

Wernisaż zakończył się krótkim występem Ewy Hronowskiej, która przy akompaniamencie Irka Wojtczaka wykonała piosenkę na temat artystycznego przebudzenia Milorda. Później nadszedł czas na gratulacje, pamiątkowe zdjęcia i toasty. Słowem, nieoficjalną część spotkania.

Trudno merytorycznie wypowiedzieć się na temat poziomu artystycznego obrazów Milorda de Molo i prawdę mówiąc, nie jest to konieczne. Zarówno artysta, jak i odbiorcy jego sztuki nie biorą jej przecież zupełnie na poważnie. Jeśli uznamy, że o wartości sztuki stanowi jej moc oddziaływania na otoczenie, to obrazy Milorda de Molo można śmiało nazwać spatifowymi arcydziełami: wzruszają, bawią, przywołują wspomnienia i dokumentują barwne dzieje lokalu. Ich powstanie wpisało się już w historię tego miejsca.

Opinie (58) 6 zablokowanych

  • Oczywiście,że można.. (4)

    ..przykład sławnego malarza z Przymorza poruszającego się na "składaku" i trzymającego się jedną mistrzowską dłonią.

    • 13 3

    • to malarz?

      zawsze myślałem, że to Król Wiatr!

      • 5 1

    • A co z tym tak zwanym Maestro

      Z Sopotu.? Wielki gitarzysta. Taki muzyk z niego jak z koziej**py trąbka

      • 0 0

    • no jasne że można, ale trzeba na nich uważać, czasem dochodzą do władzy (1)

      • 3 0

      • On akurat trochę szkoły miał, ale

        za to taki Nikifor, Celnik Russeau, Francis Bacon czy - w muzyce - Edward Elgar byli samoukami.

        • 1 0

  • Moim zdaniem można ... (2)

    ... dzięki czemu prace Milorda de Molo są na luzie, bez zbędnej spiny i naleciałości jakichkolwiek szkół malarskich czy stylów. Nie znam człowieka ale podobają mi się te prace.

    • 24 8

    • a dzi#%a bez szkoly mozna?

      • 0 0

    • Moim też

      Ja w wieku 20 lat miałem tylko podstawówkę a malowałem jak pikaczu - pędzlem, wałkiem, sprayem a raz nawet dali mi pistolet :)

      • 0 0

  • nie, skądże

    Tylko dyplom ASP zapewnia ci że będziesz mógł nazywać się artystą. 'A tak na serio Van Gogh żadnej akademii nie ukończył...

    • 33 3

  • Dla jednych to sztuka, (6)

    a dla drugich kicz. Wszystko jest kwestią gustu, a jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje.

    • 20 6

    • bzdura

      • 2 2

    • x

      Sztuką staje się coś co nazwiesz sztuką, więc to pojęcie może określać wszystko i nic. A co do gustów, to w zasadzie całe życie jest tylko i wyłącznie rozmową o nich i obejmuje każdą dziedzinę.

      • 5 1

    • Jest różnica między

      kiczem a świadomym kiczem.

      • 2 1

    • sztuka (1)

      To materia oklejona pustymi frazesami. Wielu "artystów", to po prostu nieuki, którzy nie potrafią dokonać syntezy danego tematu, wobec czego ślizgają się po powierzchni zagadnienia skupiając się na formie, a nie dbając o treść.

      Sztuka, to coś, co mocno skupia uwagę i wywołuje chęć posiadania tego czegoś.
      Nie zgadzam się z twierdzeniem, że jeśli coś się nazwie sztuką, to to się nią staje, natomiast przychylam się do twierdzenia, że to kwestia gustu, a ściślej tego, co na danym człowieku robi wrażenie. Sztuką może być np. umiejętność bardzo szybkiego biegania, piosenka, która wryła się w głowę, ulubiona koszulka, obraz na który chcemy codziennie patrzeć, słowa zmieniające podejście do świata. Sprawa jest subiektywna - kicz, lub rzecz obojętna dla jednego, jest sztuką dla innego.

      Kicz, to coś, co skupia uwagę, ale nie chce się tego mieć.

      • 2 1

      • Dobrze powiedziane.

        • 1 0

    • o gustach się niby nie dyskutuje

      a potem ten kraj wygląda jak syf, więc to powiedzenie stało się nieaktualne.

      • 0 0

  • Tak (1)

    Szkola nie jest nezbedna!!!!!!!

    • 15 2

    • zgoda

      ale konieczna jest umiejętność wydobycia treści

      obraz bez treści, to tylko malowidło, a z czytelną treścią, nie ignorującą formy, to dzieło sztuki

      • 1 0

  • No pięknieś pan nam to wszystko wymalował Panie Sobczak. (1)

    34 z 48

    • 3 3

    • Czyzby pan karnowski i jego ludzie mieli cos do powiedzenia na ten temat?

      na jakiej zasadzie wszedl w posiadanie spatifu? bylo nie bylo publicznej instytucji.
      "Zupełny przypadek sprawił, że właściciel SPATiF-u, Arek, kazał mi wyrzucić jakiś obraz..."

      • 0 1

  • Sztuka jest wolna (2)

    Absolwent wyższej uczelni artystycznej to zwykła kukła mechaniczna. Automat do produkcji sztuki.

    • 18 13

    • Brzmisz całkiem jak ktoś, kto się do takowej uczelni nie dostał i teraz sobie to racjonalizuje.

      • 13 5

    • nic nie tłumaczy ignorancji

      Uczelnie są po to, żeby nauczyć potencjalnego artystę, jak zręcznej formie nadać treść. Poza tym można się czegoś dowiedzieć o technicznej stronie zagadnienia, która pozwoli na swobodę wyrazu. Jeśli ktoś to umie, to już nie potrzebuje się tego uczyć w szkole.

      • 3 3

  • (1)

    Niby można, ale jak widać nie każdy powinien.

    • 21 8

    • Ciekawe

      A kto nie powinien?????

      • 1 3

  • (3)

    Ja bym nie zatrudnil malarza bez szkoly do malowania pokoju.

    • 10 7

    • Tak????

      Najwyrazniej jestes ograniczona intelektualnie jednostka!!

      • 2 4

    • Ciekawe (1)

      A jakie ty posiadasz wykształcenie? Jesteś kompetentny na poziomie 7-8 klas??????

      • 2 2

      • posiadam. jestem

        • 0 0

  • to nie są obrazy tylko bohomazy (2)

    • 17 9

    • Tak????

      Masz kiepski gust bo myslenie to ni twoja specjalnosc.

      • 2 9

    • Widzisz a mi laikowi te bohomazy sie podobaja, jako zupelny laik w kwestii sztuki malowanej i wnuk artysty malarza, chcialbym by Pan Milord mnie tak nabohomazil

      • 4 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
muzyka chóralna, widowisko / show
paź 22
piątek, g. 19:00
Gdynia, Gdynia Arena
Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Zespołem zaliczanym do Gdańskiej Sceny Alternatywnej jest: