Wiadomości

stat

Dlaczego warto być na Globaltice?

W piątek ruszyły koncerty na polanie w Kolibkach.


Są ku temu co najmniej trzy powody. Kto się skusi, ma szansę wybrać się do Kolibek zobacz na mapie Gdyni jeszcze przez cały weekend.



Festiwal Kultur Świata Globaltica odbywa się w tym roku po raz trzynasty. Impreza ruszyła w środę i potrwa do końca tygodnia. Za nami pokaz filmu, kameralne spotkania z muzyką w Starej Wozowni oraz pierwsze koncerty na scenie głównej. Przed nami: kolejne filmy, warsztaty, spotkania z podróżnikami oraz jeszcze więcej muzyki. Dlaczego warto tam być?

Po pierwsze: muzyka

Na Globaltice muzyki nie słucha się ot tak po prostu, jak na innych letnich festiwalach. Tutaj muzykę się odkrywa. Bo przecież mało kto tak naprawdę zna zespoły, które dyrektor artystyczny imprezy Piotr Pucyło ściąga co roku do Kolibek. To nie są gwiazdy ze stacji radiowych czy portali internetowych. To niszowi wykonawcy, których kojarzą głównie wtajemniczeni w krąg gatunku world music. Towarzystwo dość hermetyczne, ale muzyka - wręcz przeciwnie.

Trudno przecież nie ruszyć do tańca wraz z pierwszymi dźwiękami Bollywood Brass Band. Ten brytyjsko-hinduski skład zamykał piątkowy line-up i rozgrzał do czerwoności zmarzniętą publiczność na Kolibkach. Co z tego, że mało kto wiedział wcześniej o ich istnieniu - grali jakby żywcem ich wyjęto z bollywoodzkiej megaprodukcji kinowej, a publiczność bawiła się jak na imprezie z ulubionymi przebojami.

Z kolei Trad.Attack! dali wszystkim szansę spotkać się z muzyką w Polsce zupełnie nieobecną. Młodzi Estończycy przepuścili swoje ojczyste, ludowe melodie przez współczesną wrażliwość i uniwersalne rockowe wzorce. Efekt: pełna pozytywnej energii, zaskakująca mieszanka dźwięków. Artyści otwierali piątkowy wieczór i choć widzów wielu jeszcze wtedy nie było, niemal każdy choć na moment zatrzymywał się, aby dać się porwać tej muzyce.

W sobotę okazji do muzycznych odkryć też nie braknie. Warto być pod sceną m.in. podczas koncertu wokalistki Kwon Songhee z zespołem, aby przekonać się, jak na żywo wygląda pansori, czyli koreańskiej widowisko z pogranicza opery i teatru muzycznego. Z kolei Pat Thomas & Kwashibu Area Band z Ghany przybliżą jeden z najpopularniejszych gatunków w muzyce afrykańskiej - higlife będacy mieszanką folku, popu i jazzu.

Po drugie: klimat

Globaltica ma niepowtarzalny klimat przede wszystkim dzięki lokalizacji. Festiwalowe wydarzenia odbywają się zarówno w budynku starej pałacowej Wozowni, jak i na trawiastej polanie kilkaset metrów dalej. Taka sceneria sprzyja relaksowi i kontemplacji muzyki. Widzowie rozkładają krzesełka i karimaty i w piknikowej atmosferze słuchają kolejnych kapel.

W Kolibkach spotykają się zarówno grupy przyjaciół, jak i całe rodziny. Nie ma chyba w Trójmieście bardziej rodzinnego festiwalu muzycznego. Organizatorzy przygotowują szereg atrakcji dodatkowych: warsztaty, spektakle, animacje dla dzieci. Jest miasteczko gastronomiczne, a zaraz obok minitarg rękodzieła i stoiska organizacji społecznych.

Po trzecie: przesłanie

Globaltica prezentuję muzykę i kulturę z odległych zakątków globu i dzięki temu - jakkolwiek byłby to zużyty frazes - otwiera jej odbiorców na świat. Artyści dzielą się ze sceny przemyśleniami i prezentują spojrzenie na sprawy społeczne, a czasem i polityczne, uwarunkowane pochodzeniem i często niełatwymi historiami osobistymi. To daje do myślenia i pozwala zrozumieć "obcego", którego przecież wielu - zazwyczaj bezpodstawnie - się lęka.

Świetną ku temu okazją będzie sobotni koncert grupy Refugees for Refugees złożonej z uchodźców wojennych z takich krajów jak Irak, Syria, Afganistan czy Tybet. Muzycy otworzą drugi dzień festiwalu i zapewne będzie to jeden z mocniejszych, jeśli chodzi o wydźwięk pozamuzyczny, koncertów na Globaltice w ostatnich latach. Warto jednak też spojrzeć z tej perspektywy na działalność Dagadany, jedynego polskiego zespołu podczas tegorocznej Globaltiki. To bowiem spotkanie polskiej i ukraińskiej tradycji i szukanie dla nich mianowników wspólnych dzięki muzyce.

Kto chce się spotkać z muzykami bez barier, które tworzy podwyższona scena, powinien wybrać się na zakończenie festiwalu w niedzielę wieczorem. Zorganizowany zostanie wtedy piknik z nomadami z Sahary - marokańscy muzycy prezentować będą muzykę, tradycyjne stroje oraz rytuał parzenia herbaty miętowej. Lepszej okazji, aby przekonać się, że "obcy", choć obyczaje ma różne, tak naprawdę jest taki sam jak my, na Globaltice nie będzie.

Szczegółowy program Globatliki znajdziesz w kalendarzu imprez >>>

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (46)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze wiadomości

Kalendarz imprez

kalendarz

Zdjęcia z imprez

    Nowe lokale

    Najczęściej czytane