Wiadomości

Do restauracji z pupilem. Lokale przyjazne zwierzętom

W Trójmieście można znaleźć wiele miejsc przyjaznych zwierzakom. Korzystając z udogodnień, należy jednak pamiętać o szanowaniu tych lokali i innych klientów. Jeśli decydujemy się zabrać czworonoga do restauracji, zadbajmy o to, aby zostawić miejsce w takim stanie, w jakim sami chcielibyśmy je zastać.
W Trójmieście można znaleźć wiele miejsc przyjaznych zwierzakom. Korzystając z udogodnień, należy jednak pamiętać o szanowaniu tych lokali i innych klientów. Jeśli decydujemy się zabrać czworonoga do restauracji, zadbajmy o to, aby zostawić miejsce w takim stanie, w jakim sami chcielibyśmy je zastać. mat. prasowe/Cały Gaweł

Kilka lat temu obecność czworonoga w kawiarni czy restauracji wzbudzała poruszenie. Dziś wiele trójmiejskich lokali może cieszyć się opinią przyjaznych zwierzakom. Chętnie korzystają z tego mieszkańcy i turyści, którzy wybierając się do lokalu, zabierają ze sobą pupila. Widok psa siedzącego obok restauracyjnego stolika dziwi coraz mniej osób.



Restauracje przyjazne zwierzętom


Co sądzisz o psie w restauracji/kawiarni?

to świetny pomysł, sam(a) często zabieram 35%
nie przeszkadza mi, o ile jest dobrze wychowany i nie wprowadza zamieszania 35%
wewnątrz nie, ale w restauracyjnym ogródku mi nie przeszkadza 9%
tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. pies przewodnik 7%
to zły pomysł, restauracje są dla ludzi, nie dla zwierząt 14%
zakończona Łącznie głosów: 768
Dawniej zwierzęta były właściwie zupełnie wykluczane z życia towarzyskiego ludzi. Poza parkami czy innymi zielonymi przestrzeniami publicznymi nie miały wstępu do zamkniętych obiektów. Dziś wejść z psem można do wielu galerii handlowych i mniejszych sklepików, a sporo kawiarni i restauracji reklamuje się jako "przyjazne zwierzętom".

Niedawno w Polsce pojawił się też zupełnie inny trend - kocie i psie kawiarnie. I choć nazwa może mylnie wskazywać, że można je odwiedzać ze swoim zwierzakiem, w praktyce jest to zabronione. Lokale te zamieszkują koty lub psy, dla których obecność nowych, nieznanych zwierząt mogłaby okazać się bardzo stresującym przeżyciem.

Drzwi otwarte dla czworonogów



Trójmiejskie kawiarnie i restauracje są przychylnie nastawione do wizyt gości z pupilami. Miska z wodą to już właściwie standard, z jakim możemy się spotkać w lokalach. Obecność psa najczęściej budzi pozytywne reakcje zarówno obsługi, jak i pozostałych gości lokalu. Tak jest w znajdującej się w samym turystycznym centrum Sopotu, w Centrum Haffnera, restauracji Pelican, gdzie psiakom zawsze oferowana jest miska wody. Goście z psami mogą usiąść zarówno na tarasie, jak i w środku restauracji.

- Kochamy psiaki! Gości z pupilami obsługujemy prawie codziennie. Doświadczenia z takich wizyt są przeważnie pozytywne, pozostali goście reagują entuzjastycznie na inne psy, a liczba sytuacji, gdy komuś się nie spodobało, że do restauracji weszły czworonogi, była znikoma - mówi Paulina Straus z restauracji Pelican. - Kiedy tylko nadarza się okazja, robimy im zdjęcia.
Gdańska restauracja Tekstylia jest przestronna, składa się z dwóch całkiem sporych sal i jednego małego, odgrodzonego pomieszczenia, stąd łatwiej tutaj o dogodne warunki do przesiadywania ze zwierzakiem.

Podobnie w kawiarni Pikawa funkcjonuje podział na dwie sale: pierwszą, przeznaczoną do szybkich, dziennych posiedzeń, oraz drugą, bardziej nastrojową, z ogromnym regałem książek, pasującą do spotkań wieczornych.

Nieco mniej przestronnie jest w restauracji Bez Rezerwacji, która mieści się na parterze kamienicy przy ulicy Piwnej i chętnie gości czworonogi. Nieduża powierzchnia lokalu dyktowała określone wymagania, restaurację więc podzielono na dwie części - dużą i małą salę. Dzięki temu można wybrać stolik z widokiem na malowniczą ulicę Piwną lub podglądać kucharzy przy pracy. Poszukując spokoju i wyciszenia, mamy do dyspozycji drugie, bardziej dyskretne pomieszczenie, w którym łatwiej też o spokojne miejsce dla pupila.

Czytaj także: Sopockie hotele przyjazne zwierzakom



- W naszych trzech lokalach można z pupilem wejść do środka. Ważne jest jednak to, aby właściciel psa zadbał o komfort pozostałych gości. Od zawsze jesteśmy przyjaźnie nastawieni na gości z czworonogami - mówi Bartosz Chwazik, manager lokali Tekstylia, PikawaBez rezerwacji.
Inną gdańską kawiarnią, także znajdującą się na ulicy Piwnej, w której bardzo mile widziane są wszystkie pieski, jest Leń. Spokojna atmosfera udziela się w tym miejscu chyba każdemu i stwarza warunki do odwiedzin z czworonogiem. Przez cały rok w obszernym przedprożu funkcjonuje także taras, na którym można leniwie wypoczywać.

Już nazwa restauracji Canis sugeruje, że jest to "psie" miejsce. Goście bardzo często odwiedzają lokal ze swoimi pupilami. Na wejściu czeka na nich miska z wodą i kilka pluszaków do zabawy.

- Nigdy nie doświadczyliśmy nieprzyjemnej sytuacji związanej z pobytem czworonoga w naszym lokalu. Właściciele zwierząt zawsze dostosowują się do panującej reguły, żeby ich pieski nie przeszkadzały reszcie gości w pobycie w restauracji - opowiada Jakub Kasiński z Canis Restaurant.
W całkiem sporych rozmiarów sali gdyńskiej restauracji Punkt jest bardzo przytulny wystrój. Można usiąść na kolorowych, pluszowych fotelach i kanapach i cieszyć się przekąską czy koktajlem. Wśród stałych gości lokalu są także czworonogi i zawsze czeka na nich miska wody. O zainteresowaniu takimi wizytami świadczy fakt, że właściciele psów często dzwonią z zapytaniem, czy można odwiedzić lokal z pupilem.

Także Chwilę Moment często odwiedzają czworonożni goście, którzy są tu bardzo mile widziani. Zawsze mogą liczyć na miskę z wodą.

Restauracja Secretariat w Sopocie to urocze miejsce z widokiem na zielone tereny Hipodromu. Lokalizacja ta sprzyja wizytom czworonogów.

Nie samą wodą żyje pies



Miska z wodą jest już standardem w przyjaznych czworonogom restauracjach i kawiarniach. Niektóre z nich idą krok dalej i wybiegając naprzeciw potrzebom psiaków i ich właścicieli, proponują w swoich kartach dania dla psów. Taka pozycja na stałe zagościła w menu restauracji Bliżej.

- Jesteśmy przygotowani na wizyty czworonogów z właścicielami. Nasza danie dla piesków to makaron z marchewką i kurczakiem, oczywiście wszystko gotowane - mówi Marika Paździorny z restauracji Bliżej.
W karcie bistro Bliżej jedna pozycja to danie obiadowe dla psa, które ułożyła trenerka ze szkoły dla czworonogów.
W karcie bistro Bliżej jedna pozycja to danie obiadowe dla psa, które ułożyła trenerka ze szkoły dla czworonogów. fot. Piotr Pelc/www.facebook.com/BajzelTheDog
Podobnie w sopockiej kantynie Cały Gaweł znajduje się propozycja dla czworonogów. Są to podroby drobiowe z makaronem ryżowym w cenie 14 zł.

- Prywatnie posiadam dwa psiaki i od dziecka wychowuję się z czworonogami, więc dla mnie to naturalna rodzina i towarzysze życia. Na początku Całego Gawła towarzyszył nam w knajpie mój pies, więc szybko dodaliśmy danie dla czworonogów do naszego menu i z marszu częstujemy miską z wodą każdego pupila. Inni goście doskonale wiedzą o naszym uwielbieniu do psiaków, wiedzą, na co się decydują, i lubią ten rodzinny swobodny klimat - mówi Gaweł Czajka, właściciel Całego Gawła. - Wizyty gości z psami to już codzienna historia w Cały Gaweł. Tylko dziś odwiedziły nas trzy psiaki, a mamy dopiero 11. 

Zobacz także: Miejskie dżungle. Lokale z pięknymi roślinami



Miłość do zwierząt w Całym Gawle przejawia się także w inny sposób. Od dłuższego czasu lokal wspiera sopockie schronisko Sopotkowo. W listopadzie zeszłego roku udało im się przekazać 5500 zł na koce i karmę dla zwierząt. Goście restauracji w dwie godziny wykupili 10 złotych tabliczek z miejscem stałego gościa, które zostały przymocowane do ich ulubionych miejsc w lokalu. Aktualnie trwa zbiórka datków do puszki na Sopotkowo. To pokłosie innej akcji, która miała miejsce ponad miesiąc temu, gdy Cały Gaweł ogłosił inicjatywę tworzenia miejskiej dżungli wokół. Wówczas Sopotkowo odwiedziło lokal wraz z dziesięciorgiem podopiecznych, żeby podarować rośliny. Zorganizowano wówczas otwarte spotkanie, mające na celu przybliżyć zainteresowanym temat potencjalnej adopcji zwierzaków.

Dobre wychowanie to podstawa



Nie można zapominać, że obowiązują pewne zasady, których trzeba przestrzegać, udając się z psiakiem do lokalu. Pies powinien być czysty i nieagresywny, nie może szczekać ani przeszkadzać innym klientom. Najlepiej, aby psiaki leżały obok swoich właścicieli i odpoczywały. W niektórych restauracjach czy kawiarniach dopuszczalna jest obecność psiaków na fotelu czy kanapie, pod warunkiem, że właściciel czworonoga przyniesie ze sobą kocyk, który podłoży pod psiaka, tak żeby nie wybrudzić siedzenia.

Aspekt dobrego wychowania zwierząt w restauracji jest podkreślany przez właścicieli lokali bardzo często. W znajdującej się na skwerze Kościuszki w Gdyni restauracji Moje Miasto goście mogą przyjść z psami, ale muszą się liczyć z tym, że zostaną poproszeni o zajmowanie stolików w miarę możliwości najbliżej witryn, co jest spowodowane możliwością znalezienia się na sali kogoś z alergią na sierść. Tym sposobem w restauracji stara się unikać przechodzenia czworonogów przez całą salę. Priorytetem są bowiem goście, którzy mają prawo cieszyć się spokojną wizytą.

- Jesteśmy otwarci na wizyty z czworonogami, które są poukładane. Nasza załoga zawsze dostarcza również wodę dla potrzeb zwierząt - mówi Gaweł Wysocki, manager restauracji Moje Miasto. - Poza mnóstwem miłych i bezproblemowych wizyt mamy za sobą również mniej przyjemne doświadczenia. Największymi niedogodnościami, z jakimi się spotkaliśmy, były sytuacje, w których zwierzęta były za głośno. Jest to problem, który dotyczy niejednokrotnie również ludzi. W naszym lokalu znajdują się zamszowe kanapy i krzesła z miękkimi obiciami, na których goście sadzali swoich pupili. Zdarzało się, że trzeba było im tłumaczyć, że później siadają tu inni goście, a zabrudzenia z sierści czy też sama sierść zostają na tapicerce. Z reguły nasze prośby były akceptowane bez problemu, z odwzajemnionym uśmiechem i zrozumieniem - dodaje Wysocki.

Opinie (233) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Mam Szczura (3)

    Mogę ze szczurem na ramieniu ? Jest dobrze wychowany

    • 85 19

    • jak najbardziej (1)

      • 20 0

      • Czy macie siano? Albo chociaż suchy chleb?

        No co? mam konia przed wejściem zostawić?!

        • 5 0

    • jak dobrze, to tak

      • 9 0

  • wole widok psa niż widok karmiącej matki. (13)

    • 125 65

    • Psa np. liżącego sobie nabiał ? (2)

      • 35 12

      • (1)

        Z brązem na tyle w pakiecie. Smacznego!

        • 14 10

        • Brąz na tyle może ty masz... mój pies ma pupkę wycieraną mokrą chusteczką i zapewne jest czystszy od ciebie!

          • 12 7

    • mnie odrzuca jedno i drugie ,i jeszcze "bahory" biegajace w okolo stolikow i drace ryja!-combo. (7)

      • 32 19

      • a ty bahorem nie byles ? nie biegales, nie plakales ? rozumu brak widac od dobrobytu (4)

        • 12 38

        • dokładnie / genau

          • 3 10

        • kiedys dzieci byly wychowane normalnie

          teraz mamy efekty bezstresowego wychowania .

          • 41 3

        • Byłem i od małego nie mogłem rówieśników i młodszych zrozumieć co to bydło odwala.

          • 19 1

        • Następny, który nie potrafi napisać słowa "bachor"

          • 3 4

      • (1)

        Bachory pisze się prz ch

        • 0 5

        • a madka (sarkazm)?

          • 2 0

    • soooooofil widac :D

      brafffooo

      • 2 3

    • i to i to mi nie przeszkadza

      • 1 1

  • Albo restauracja albo pies (7)

    Moim zdaniem, jedno drugie wyklucza. Jak ktoś lubi, to proszę bardzo - można spotkać się w gronie miłośników zwierząt. Ale niekoniecznie zmuszać innych do jedzenia w takim "towarzystwie".

    • 101 96

    • Możesz iść tak gdzie zwierząt nie ma. Masz wybor

      • 33 10

    • nikt nikogo nie zmusza. Wybierz lokal, który nie akceptuje zwierząt- pełno takich w trójmieście.

      • 30 5

    • ta jeszcze karina postaw swojego yorka na stole i beda konsumowac z jednego talerza! (1)

      • 19 15

      • z posta od razu widac ze pies był u ciebie na łańcuchu

        niech jedzą jak chcą, nie z twojego talerza jedzą

        • 8 10

    • A kto cię zmusza? Idź tam gdzie nie ma psów. Restauracja to prywatny biznes a nie państwowa jadło daj niall. Właściciel może sobie wymyślić takie zasady jakie chce i tobie nic do tego.

      • 11 6

    • Jak Ci nie pasuje

      to nikt Cię nie zmusza do chodzenia do TEJ restauracji

      • 2 2

    • wyklucza?

      A dlaczego wyklucza? Może warto przemyśleć dlaczego tak naprawdę przeszkadza obecność psa przy sąsiednim stoliku?

      • 2 1

  • Mam psa ale... (2)

    Nie wyobrażam sobie chodzić z nim do restauracji..
    Co innego kino, teatr, muzeum

    • 65 23

    • I kościół. (1)

      • 3 1

      • kosciol odpada, nie mialby z kim pojsc

        • 4 0

  • Bardzo przydatny artykuł . Wiadomo które miejsca omijać. (31)

    Właściciele takich lokali powinni być częściej kontrolowani przez Sanepid . A dodatkowo na drzwiach powinna być informacja że w lokalu mogą się znajdować zwierzęta. Nie każdy ma przyjemność jadać w towarzystwie pasa czy kota i to jeszcze niewiadomego pochodzenia . Są też ludzie uczuleni na sierść zwierząt i co jak przyjdą do lokalu zamówią jedzenie i w trakcie konsumpcji siądzie obok takiej osoby towarzystwo z liniejącym Burkiem?

    • 111 97

    • Kłaczki gratis (2)

      • 12 10

      • psy leza pod stolem, ludzkie glowy sa ponad stolami i ewentualne wlosy (1)

        to sprawka czlowieka

        • 15 10

        • Ze zdjęć wynika co innego

          • 7 0

    • To se chodz tam gdzie nie mozna wchodzić ze zwierzętami. Masz wybór. (1)

      • 18 8

      • Idąc do lokalu to chciałbym wiedzieć czy tam też obsługują psy .

        • 8 7

    • To nie zauważyłeś jeszcze jakie inne problemy masz na co dzień?? (13)

      Z domu lepiej nie wychodź bo zaatakuje cię otoczenie.
      Wiesz, chcesz usiąść na ławce, a na niej wcześniej spał, zdrapywał świerzb i charkał bezdomny (w wakacje masowo tu przyjeżdżają), potem załatwił się w krzakach a wiatr może na ciebie zwiać zostawiony papier toaletowy.
      Przeleciała mucha a ta to dopiero roznosi...
      Sąsiad przejechał zdezelowanym samochodem a ćpun krzywo patrzy, nie wiadomo co ma w głowie.

      I to są poważniejsze problemy, nie jedyne, na pewno mniejsze niż frustrat taki jak ty.

      Zatem, nie ruszaj się nigdzie. Od razu będzie trochę lepiej.

      (W tym miejscu przepraszam przyjezdnych żuli, sr*jących i wymiotujących pod moim blokiem, za zestawienie z takim dysfunkcyjnym myśleniowo indywiduum, jak te, któremu tutaj odpowiadam.)

      • 16 13

      • Nie każdy czerpie tyle przyjemności co ty z przebywania z psem. (6)

        Zapewne jeszcze śpisz z nim i nie tylko w jednym łózku.

        • 11 7

        • ?

          Zazdrościsz czy co?.

          • 3 6

        • na pewno spanie w jednym łozku z psem jest lepszym rozwiązaniem niz spanie z tobą (4)

          acha
          i myslę, że z tobą pies tez by nie spał.

          • 0 11

          • :) (3)

            To miło że wydaje ci się że myślisz:)

            • 3 0

            • są tacy ludzie którzy myslą, milo mi ze doceniasz (2)

              trzymam kciuki za ciebie :)

              • 0 3

              • :) (1)

                Dobrze że kciuki po twoich wypowiedziach ......

                • 2 1

              • Jak to jest być tak nietolerancyjną osobą?

                • 0 0

      • Co za chamstwo napisać coś takiego (5)

        Co to za obyczaje narzucać innym ludziom swoje zwierzęta, szczególnie alergikom, którzy nie chorują z własnej winy. Tam gdzie są zwierzęta są i choroby. Nikt nie ma gwarancji, że pies jest zadbany, szczepiony i nie jest aktualnie na nic chory. Nie można zwrócić uwagi na problem, bo się od razu frustratem zostaje. No co za bezczelność.

        • 13 3

        • Nie narzucaj sie ze swoja alergia! (3)

          zaskocze cie, bo przekonywac nie zamierzam, ale psy sa regularnie odrobaczane i szczepione, poza tym poczytaj o nabywanej odpornosci krzyzowej zamiast epatowac ignorancja i frustracja.
          ps. odrobacz sie frustracie!

          • 1 2

          • Nie narzucaj się ze swoim kundlem. (2)

            Mi tam nie przeszkadza że ktoś ma psa . Ale jak podleci do mnie i będzie mnie obwąchiwał i dotykał nosem który wcześniej trzymał w jakiejś kupie to może to się źle skończyć najpierw dla kundla apotem dla właściciela.

            • 2 2

            • ulewasz

              • 0 1

            • Czy pies czy dziecko, ma prawo przebywać w przestrzeni publicznej jak wszyscy. Jedynym warunkiem jest przestrzeganie zasad ogólnie pojętego dobrego wychowania i zachowania się w miejscu publicznym. A za to odpowiedzialny jest dorosły opiekun lub rodzic. Więc nie wyzywaj się na zwierzęciu bo to obowiązkiem człowieka jest opieka nad nim. Jemu zwróć uwagę ale w spokojny merytoryczny sposób a nie z gębą od razu. A jeśli masz problem z alergia (niestety większość ludzi ma ja na własne życzenie poprzez nadmierna sterylnosc otoczenia, brak kontaktu z natura i zwierzetami a także w wielu przypadkach alergia nie jest nie tak intensywna i do okielznania lub wyleczenia) to wybacz ale w twoim interesie jest aby szukać miejsc nie-alergicznych. Czy chodzi o sierść czy o alergia pokarmoweg. Restaurator czy kelner to nie nianka. Może doradzić, udzielić informacji ale ostatecznie to ty odpowiadasz za siebie.

              • 0 0

        • Tylko ja, ja i ja. Ludzie nie są pępkiem świata. Oswoilismy kiedyś psy i koty więc mamy moralny obowiązek jako gatunek ludzki wziąć za nie odpowiedzialność bo są od nas całkowicie zależne w świecie stworzonym przez i dla człowieka. Nie musimy i kochać ani lubić ale powinniśmy je szanować, szanować ich potrzeby gatunkowe i nie być obojętnymi na krzywdę i niesprawiedliwość. A kontakt z ludźmi i towarzysze nie im jest taka właśnie potrzeba bo pies to zwierzęcia staje i razem ze swoim opiekunem tworzy już mała watahę. Powinniśmy je zaakceptować jako stały element otoczenia a nie jako coś niespotykanego i nadzwyczajnego. Nie jesteśmy oderwani od reszty świata i przyrody, jesteśmy jej częścią. Tak samo chorujemy, jemy, wydalamy, roznosimy zarazki, brudzimy itd. Dlaczego więc zachowujemy się jakby te czynności były czymś nienaturalnym, nie mogę pojąć. Przebywanie wśród zwierząt działa na ludzi kojaco, łagodzi obyczaje, pobudza empatię, uspokaja, uczy czułości i odpowiedzialności, świetnie też działa na nasz układ odpornosciowy i zapobiega alergiom. Mądre i świadome przebywanie ze zwierzetami zapobiega również leków przed nimi. Oczywiście, jeśli jesteśmy naprawdę mocno uczuleni albo bardzo się boimy nie powinniśmy się narażać na stres z tym związany ale problem tkwi w nas a nie zwierzętach więc zamiast wyladowywać się na zwierzętach i okazywać im nieuzasadniona nietolerancję i wrogosc należy coś z tym zrobić. W większości przypadków zarówno nad alergia i lekiem można pracować i nad nimi zapanować. Pies i dziecko i każda inna istota, jeżeli tylko nie stwarza realnego zagrożenia i zachowuje się stosownie ma prawo przebywać w przestrzeni publicznej jak wszyscy.

          • 0 0

    • No to omijaj, nikt płakać nie będzie.

      • 5 6

    • tez od razu o tym pomyślałam (1)

      czy jest czytelne info u wejścia dla innych gości,że tam gdzie można jadać i pić zapraszane są też zwierzęta? Bo to zdecydowanie niehigieniczne i nie wyobrażam sobie-wpierw zamówić ,potem siedzieć w pobliżu liżącego się pod ogonem cudzego pupila i jeszcze za to zapłacić.To ma swoją nazwę-bambinizm. Warto zastanowić się nad tą jednostką chorobową..

      • 10 5

      • Towarzyszenie człowiekowi jest potrzeba ratunkowa psa. Człowiek i zwierzę to stado. Bambinizm to infantylizacja i idealizacja zwierząt. To dwie różne kwestie. Poczytaj zanim coś palniesz bez sensu.

        • 0 0

    • (1)

      Proszę pamiętać, że restauracje są miejscem publicznym, dostępnym dla wszystkich. Jeśli ktoś ma z tym problem, myśli tylko o swoim komforcie, polecam zamówienie sobie jedzenia do domu.

      • 2 11

      • W miejscu publicznym trzeba też potrafić się zachować

        a nie wywijać psim ogonem komuś pod nosem.

        • 17 3

    • ci uczuleni mogą usiaść na zewnatrz, tak jak koronowiurs nie powinna im sierść przeszkadzac :))

      • 2 6

    • (1)

      nie ma większych brudasów niż ludzie zapamiętaj to sobie synku

      • 6 4

      • Tata ?

        • 5 0

    • najwięcej zaraz i chorób roznoszą ludzie

      • 0 1

    • Omijać (1)

      Daj znać do których knajp chodzisz, to będzie dla mnie cenna informacja, które omijać

      • 0 0

      • Dam znać.

        Przynajmniej nie będzie śmierdziało jak nie przyjdziesz.

        • 1 0

    • o co ten ból d*py

      Przecież są inne lokale, jeśli taki format się nie podoba można udać się gdzie indziej.

      • 0 0

  • Jak to jest.. (11)

    Że często wyprasza się ludzi z lokalów gastronomicznych ze względu na status społeczny bądź co bądź nieodpowiednie ubranie a wprowadzenie zwierzęcia do miejsca konsumpcji nie stanowi żadnego problemu. Myślę że zaczynamy trochę błądzić w niewłaściwym kierunku. W cudzysłowy zaczęło nam się w du.. przewracać z tego cudzysłowy dobrobytu.

    • 54 57

    • Widok psa w restauracji jestem na tak!

      Szczególnie bardzo popularny widok na wschodzie. Wariacje smaków i zapachów aż chce się oglądać programy kulinarne z tych krajów. Ciekawe kiedy powstanie taki lokal w trójmieście.

      • 9 10

    • To do czasu . Jak się np. okaże że jakiegoś wirusa roznoszą psy (6)

      to wtedy nawet na ulicy psa nie zobaczysz :)

      • 6 8

      • ludzie roznosza i co? nie widac ich na ulicach?

        • 8 4

      • Psy nie roznoszą wirusów. Bardzo trudno zarazić się czymś od zwierzęcia. To ludzie zarażają sie od ludzi.

        • 4 5

      • Mamy psy od czterech pokoleń i jesteśmy zdrowsi i sprawniejsi niż nasi rowieśnicy bez psów (3)

        Mama troje rodzeństwa, wychowywaliśmy się z dwoma psami w mieszkaniu dwu pokojowym, uczyliśmy się dobrej organizacji sprzątania, wychodzenia na spacery, itp. Żadne z nas nie ma alergii, rzadko chorujemy, zero nadciśnienia, cukrzycy, a mamy już od 54 do 64 lata. Moje dzieci i wnuki chowane z psami też nie mają alergii , infekcje bardzo rzadko, za to poczucie odpowiedzialności duże i obowiązkowość- wszyscy od małego mieli obowiązki związane z utrzymaniem zwierząt- poza tym, ze małe dzieci nie mogły same wychodzić z psami.

        • 8 5

        • (2)

          A kupy po tych pieskach oczywiście wszyscy sprzątacie ...

          • 2 1

          • To nie jest artykuł o psich kupach ptasi móżdzku

            Wypowiadaj sie na temat albo w ogóle.

            • 2 0

          • Genia masz fiksacje

            • 1 0

    • o czym piszesz?

      • 0 0

    • Nie nań status społeczny a że względu na burackie zachowanie jeśli już. Jak idziesz do jakiejś knajpy to warto sprawdzić czego oczekuje sie od gości, np. czy jestes odpowiednio ubrany. Może warto czasem zrzucić dres i zonobijke. Pies nie ma tu nic do rzeczy.

      • 3 1

    • Wypraszają tych, którzy śmierdzą. Jeśli nie umiesz zachować minimum higieny to won.

      • 4 1

  • Skąd znowu to niezadowolenie? (5)

    Zabranie psa ze sobą do restauracji jest na pewno lepszym rozwiązaniem niż zamknięcie go w samochodzie, co nadal nagminnie się zdarza.
    Poza tym, w Trójmieście jest tak duży wybór kawiarni i restauracji, że myślę, że każdy znajdzie miejsce dla siebie, a lista takich miejsc jest na pewno pomocna - miłośnicy psów wiedzą, gdzie pójść, a alergicy / nielubiący psów wiedzą, jakie miejsca nie są dla nich najlepszą opcją.
    Nie wiem, skąd ten ból, że są miejsca przyjazne zwierzętom. Jest to opcja, a nie wymóg, żeby tam chodzić.

    • 89 24

    • Oznaczenie na drzwiach: "lokal dla psów" i nie ma problemu, (3)

      a nie że wchodzisz i psów nie ma, bierzesz kotleta i wchodzą trzy.

      • 13 1

      • Zgadzam się, że takie oznaczenia byłyby pomocne.

        Dlatego dobrze, że pojawiają się chociaż takie artykuły.

        • 5 0

      • Jeden dostaje michę podrobów, drugi gubi sierść, a trzeci się defekuje akurat. (1)

        • 3 2

        • czyli tak samo jak ludzie

          • 1 1

    • chodzi o wyraźne wskazanie na co się piszę, gdy wchodzę..tylko tyle.

      bo nigdy nie widziałam takich wywieszek a potem patrzę-w warzywniaku psy liżą wyłożone z przodu warzywa, pańcio nawet okiem nie mrugie, obsluga też.przestałam kupować ale prawie zwymiotowałam myślac o tym, ile razy w przeszłości robiłam tam zakupy..

      • 3 1

  • (1)

    Wystarczył sezon bez zagraniczniaków do dojenia, czy bananowej młodzieży z openera i nagle restauracje, hotele i inne otwierają się na nowe kategorie klientów;) To samo w przypadku Januszy rentierów zarządzających "apartamentami" krótkoterminowymi w mieszkaniu po babci;) W dobie kryzysu z naciągania zagraniczniaków trzeba się przestroić na miejscową klientelę. Stąd też nagle mamy wysyp informacji jak dane miejsce nagle staje się przyjazne seniorom, studentom, psiarzom i kociarzom;)

    • 42 11

    • W sprawie miejsc przyjaznych seniorom

      Seniorką jeszcze nie jestem, ale wybierając miejsce letniego wypoczynku, szukam hoteli, które tak się promują - przyjazne dla seniorów. Wtedy większa pewność, że w hotelowym jacuzzi nie natknę się na tatusia z trójką dzieci nurkujących w wodzie , który zdziwi się, jak to możliwe, że przeszkadzają mi takie słodkie dzieci Dziecko należy wychowywać, psa układać, pamiętać, że obok nas są inni, którzy niekoniecznie lubią to co my i przy stosowaniu tych zasad jakoś się da ułożyć życie między ludźmi

      • 9 0

  • Odwala już ludziom od tego dobrobytu (16)

    Bananowi ludzie i bananowe pomysły. Restauracja nie jest miejscem dla zwierząt.

    • 58 60

    • bo? (11)

      • 8 5

      • Jak chcesz to jedz z jednej michy z psem. Dla mnie to jest paskudne. (9)

        Sierść, alergie, choroby, hałas, strach. Do tego odgłosy psiej konsumpcji. Mało? Niech właściciele się określą i dadzą szyld, że tam jedzą i siedzą psy. Niech każdy ma świadomy wybór.

        • 14 10

        • jest gdzies w tekscie cos o wspolnej misce? (8)

          • 7 4

          • To tylko zabieg retoryczny do zrozumienia dla ludzi inteligentnych. (5)

            Ja nie zwykłem jadać z psami czy w ich towarzystwie. Ty widać inaczej się wychowywałeś. Tyle na ten temat. P.S. Zapomniałem dodać możliwy efekt zapachowy tak psa jak i jego dania. Dla jasności: lubię psy ale z nimi nie jem.

            • 8 10

            • przydajesz sobie z inteligencja i nie stosuje tu zadnego zabiegu retorycznego. (4)

              Poza tym, zwalcz natrectwa i fobie, chyba, ze z tym wychowaniem to tez zabieg retoryczny.

              • 5 3

              • Nazywa się to hiperbola. Poczytaj. (3)

                Poza tym nie stosujesz również znaków diakrytycznych oraz interpunkcji. Natomiast jesz z psami bo tak się wychowałeś albo nabyłeś taki zwyczaj. Tak czy owak pozdrawiam i gratuluję.

                • 1 1

              • "dla jasnosci" nie ja mam braki

                • 0 1

              • hehe (1)

                stary, jak z tobą żona wytrzymuje? tyle wiedzy buhahahahaa

                • 0 2

              • a twój chłopak z tobą jak ma?

                • 0 0

          • jakie masz gwaracje ze york po stole nie bedzie chadzal i konsumowal? (1)

            • 2 1

            • a skad moge wiedziec, ze ty nie wyproznisz sie w lokalu i nie bedziesz lazil po stolach?

              • 1 2

      • stefan wejdzie z yorkiem,a obok mariola z 90kg rotwaylerem bez kaganca bo on nie gryzie.

        • 6 2

    • I od razu wiadomo, kto tu dotarł z jakiejś małej mieściny czy wsi, (2)

      gdzie psy są zaniedbane, żyją jeśli cudem się uchowają, zresztą to samo dotyczy dziecięcego tzw drobiazgu.

      • 5 6

      • A to przepraszam, wspólnie je się tylko z psami zadbanymi, tak? (1)

        • 4 1

        • obawiasz sie zadbanych psow, nie wytrzymasz konkurencji?

          • 1 1

    • to nie jedz bananie zwierząt w restuarcji.. to wówczas twoje tweirdzenie bedzie mało racje bytu ..

      • 1 4

  • Psy w lokalach (16)

    Trudny to temat .A co np . z alergikami ? Albo jak zacznie szczekać ? Lub kogoś ugryzie ? A zniszczenia ? Odgryziona noga od stołu ? Oczywiście każdy jest ułożony wg właścicieli ... a w momencie pojawienia się drugiego psa i konflikcie interesów ?

    • 49 28

    • a co w razie trzesienia ziemi, klotni podpitych konsumentow, awarii kanalizacji, przepalenia zarowki? (5)

      Pawel, czas na kozetkę!

      • 15 4

      • A może leki są za drogie, i to jest problem Pawła? (1)

        • 9 2

        • Pawel wypiera i projektuje swoje problemy

          • 2 2

      • (2)

        Tak się składa , ze pracuje w gastro i proszę mi uwierzyć . Nie jest tak pięknie z pieskami . Będzie piesek , potraf 30 osób podziękować i nie wejść do lokalu . A ile awantur przy tym ?

        • 10 8

        • Pracowałem piętnaćsie lat w Czechach,

          a tam jakoś nikt nie widzi problemów zwierząt w lokalach. W Polsce jakoś wielu szuka problemów wszędzie, a jak nie może go znależć, ma wielki problem, że nie może znależć problemu. Ot i to jest problem z problemem, że brak problemu.

          • 5 6

        • Pawel, oni rezygnuja, bo widza ciebie-frustrata, projektujacego fobie

          • 3 2

    • musiałby sie wypowiedziec własciel lokalu czy jest na taką ewentualność ubezpieczony (4)

      -jezeli ugryzie ciebie pies to odpowiada i wlasciciel psa i wlasciciel lokalu oczywiscie.

      • 2 1

      • (2)

        Znam właściciela restauracji , który 3 lata już po sadach biega . Piesek ugryzł , pani właścicielka powiedziała przepraszam i poszła sobie

        • 4 3

        • bzdura (1)

          Tylko 3 lata? Dlaczego od razu nie 10? xD

          • 2 2

          • Chyba w sądzie nigdy nie byłeś

            • 2 2

      • ta i administrator budynku, puknij sie czasem z rozpedu w sciane, tylko wlasna, by nie

        obciazac innych odpowiedzialnoscia

        • 0 2

    • (2)

      Dodam jeszcze jedno: kelner głaszcze cudzego psa, pies liże go po ręku, a potem kelner przynosi Tobie jedzenie... Sposobów na potencjalne zakażenie się psimi pasożytami jest w tym układzie mnóstwo.
      Z tego też powodu nie przepadam za posiłkami u znajomych posiadających zwierzęta: kot łażący po stole, pies pogłaskany mimochodem przy przygotowywaniu przekąsek... :/

      • 10 7

      • Pasożytami możesz się zarazić tylko poprzez kontakt z odchodami tego psa. Prędzej się zarazisz jedząc np. tatara więc nie popadałabym w paranoje. Ludzie między sobą przenoszą więcej chorób, zarazkow i pasożytów niż w kontakcie czlowiek-zwierze.

        • 7 8

      • oj tam jak podpadniesz kelnerowi

        to nie chciej wiedziec co jesz. Lizana przez pieska ręka to pan pikuś

        Waiter

        • 1 3

    • alergie

      na spokojnie... zastanów się skąd te alergie, których kiedyś nie było.

      • 3 0

    • alergik zacznie szczekać?

      • 2 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

29

września

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

03

października

Święto Hal Targowych w Gdyni Gdynia, Hala Targowa

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Gdański Archipelag Kultury do 2007 r. nosił nazwę: