Wiadomości

Dr hab. Anna Zawadzka: sytuacje graniczne to terapia szokowa dla społeczeństwa

"Okazuje się, że chociaż w normalnych warunkach ludzie bezmyślnie kupują rzeczy dla przyjemności, to w sytuacji granicznej ich potrzeby rozkładają się zupełnie inaczej" mówi dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG.
"Okazuje się, że chociaż w normalnych warunkach ludzie bezmyślnie kupują rzeczy dla przyjemności, to w sytuacji granicznej ich potrzeby rozkładają się zupełnie inaczej" mówi dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG. fot. 123rf / Fabio Formaggio

"Sytuacja graniczna, jaką niewątpliwie jest kryzys związany z koronawirusem, jest w pewnym sensie terapią szokową dla społeczeństwa" mówi prof. UG. dr hab. Anna Maria Zawadzka, kierownik Zakładu Psychologii Ekonomicznej i Psychologii Organizacji Uniwersytetu Gdańskiego. W swoich badaniach skupia się na poszukiwaniu przyczyn materializmu młodzieży i dorosłych oraz sposobach jak go powstrzymać.



Koronawirus: wszystkie informacje


Czy zdarza ci się kupować rzeczy, których nie potrzebujesz?

często, poprawia mi to humor 6%
staram się trzymać w ryzach, ale czasem lubię poszaleć na zakupach 39%
nie, robię tylko przemyślane zakupy 49%
nie zastanawiam się nad tym co kupuję 6%
zakończona Łącznie głosów: 352
Aleksandra Wrona: Niedawno w internecie pojawił się film, który wzbudził sporo kontrowersji. Młody Youtuber zachęca swoich obserwatorów, żeby pokazali się przed kamerą ubrani w swoje najdroższe stylizacje. Młodzież chwali się przed kamerą strojami, których koszt sięga nawet 30 tys. złotych. Jak doszło do tego, że takie wyzwania cieszą się popularnością? To wina nastolatków, rodziców, naszych czasów?

Dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG: Cena danej rzeczy odnosi się do wymiernego kosztu produktu jak i ma znaczenie symboliczne. Wysoka cena kojarzy się z luksusem, a posiadanie drogich rzeczy z bogactwem i sławą. Współcześnie bogactwo i sława to dominujące w społeczeństwach aspiracje życiowe. U młodzieży aspiracje te widać w dążeniu do tego, aby być modnym, mieć markowe ubrania i gadżety, spędzać dużo czasu na kupowaniu oraz w wyborach takich szkół, a potem zawodów, w których zarabia się dużo pieniędzy, aby potem można było kupować to, co się chce i kiedy się chce.

Źródłem takich aspiracji dla nastolatków są zarówno materialistyczni rodzice, materialistyczne rodzeństwo, materialistyczni koledzy, jak i materialistyczne media. Materialistyczni rodzice przekazują wzorce wartości i celów. Materialistyczni koledzy wyznaczają materialistyczne standardy zachowań - jesteś "kimś" jeśli masz modne rzeczy i kupujesz. Materialistyczne media oddziałują eksponując i gloryfikując w programach rozrywkowych, serialach, poprzez celebrytów - bogactwo, sławę i atrakcyjny wygląd jako sposób osiągania szczęścia w życiu.

Czy to znaczy, że człowiek podąża w kierunku materializmu, bo tak wygląda współczesny świat?

Ogólnie współczesny świat skupił się na szczęściu związanym z bogactwem, posiadaniem i przekonaniu, że nadrzędną wartością w życiu jest pieniądz i odszedł od uniwersalnego systemu wartości (w Europie takim był Dekalog i Prawo natury). Kult pieniądza i indywidualizmu posunęły się tak daleko, że człowiek sam decyduje o tym co jest dobre, a co złe. Liczy się przyjemność, bogactwo, prestiż, a prestiż nierozerwalnie związany jest z posiadanymi rzeczami.

Tymczasem to jakie dążenia człowiek posiada prowadzi do jego szczęścia bądź nieszczęścia. Istnieje wiele dobrze udokumentowanych badań, które wskazują, że człowiek jest szczęśliwy, jak dąży do posiadania głębokich związków z innymi ludźmi, uczy się i rozwija, wychodząc poza swoje własne ograniczenia i działa na rzecz i dla innych, a nieszczęśliwy, gdy jest materialistyczny - celem jego życia jest bogactwo i sława.

Dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG prowadzi badania nad materializmem u nastolatków.
Dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG prowadzi badania nad materializmem u nastolatków. mat. prasowe
Dobrze rozumiem, że młodzież po prostu podąża z duchem czasu?

W obliczu kryzysu wartości, młodzi ludzie uczą się, że szczęście to pieniądze, a szacunek zdobywa się przez posiadanie. Człowiek, o którym mówi się, że "odniósł sukces" to najczęściej ten, który posiada, jest bogaty. Rozwijanie siebie, swoich talentów i umiejętności wiąże się z wysiłkiem, dlatego dużo łatwiej jest założyć na siebie drogą kurtkę i uzyskać ten prestiż niemalże natychmiastowo. Kultura konsumpcjonizmu poprzez media uczy "możesz być kim chcesz" - kupując produkt X, "Brawo ja" - gdy kupisz produkt Y, "Jesteś tego wart" - kupując produkt Z.

Dr Michał Jaśkiewicz: kryzys klimatyczny to wspólna sprawa


W przypadku młodzieży dochodzi tutaj jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia związana z okresem dojrzewania. W pewnym momencie nastolatkom obniża się samoocena, mają na to wpływ zarówno czynniki biologiczno-hormonalne, jak i społeczne. Noszenie modnych ubrań to łatwy i prosty sposób, żeby sobie z tym poradzić i poczuć się chociaż trochę lepiej. Jednak strategia ta chwilowo podnosi samoocenę, a następnie wymaga kolejnego kupowania, aby utrzymać swoją wartość. To nie jest wina młodzieży, że myślą w ten sposób, a otoczenia, które wysoko wartościuje drogie rzeczy.

Nadmierne kupowanie zapasów jedzenia związane jest z lękiem przed głodem, jednak inne sklepy zaczęły notować duże spadki.
Nadmierne kupowanie zapasów jedzenia związane jest z lękiem przed głodem, jednak inne sklepy zaczęły notować duże spadki. fot. 123rf / Thananit Suntiviriyanon
Jak doszło do tego, że żyjemy w tak materialistycznych czasach? Przecież rodzice tych młodych ludzi wcale nie mieli dostępu do tylu dóbr materialnych.

Nastawienie materialistyczne może mieć dwa źródła. Pierwszym z nich jest brak - człowiek, który nie może zaspokoić swoich podstawowych potrzeb i nie czuje się bezpiecznie, zwraca się ku rzeczom, które mają mu pomóc poczuć się lepiej. To może wyjaśniać materializm osób, które wcześniej cierpiały na różne braki.

Trójmiasto: sprawdź dostępne usługi online


Drugie źródło to materialistyczne otoczenie społeczne, co znalazło potwierdzenie w badaniach, które prowadzi nasz zespół (badania przeprowadzone w ramach grantu NCN pt. Społeczne uwarunkowania materializmu nastolatków w wieku 13-16 lat). Badaliśmy, które ze źródeł najbardziej wzmaga u młodych ludzi podejście materialistyczne, pod uwagę wzięliśmy materialistyczną matkę, ojca, rówieśnika i media. Zgodnie z doniesieniami z literatury założyliśmy, że największy wpływ będą mieli materialistyczni rówieśnicy, a jednak okazało się, że materialistyczne zapędy nastolatków rosły niezależnie od tego, kto był ich nośnikiem. Oznacza to, że nawet jeśli wychowujemy się w rodzinie, która kładzie duży nacisk na rozwój osobisty i duchowy, to równolegle jesteśmy poddawani również innym wpływom - rówieśników czy mediów, które mogą budzić w nas konsumpcjonistyczne pragnienia.

Czy kupowanie daje nam szczęście?

Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi, ponieważ są różne powody kupowania. Jeśli kupowanie jest dla nas sposobem na podwyższenie sobie nastroju, to rzeczywiście poczujemy się przez chwilę szczęśliwsi. Cały problem z tym konsumpcjonizmem polega na tym, że tego głodu nie da się zaspokoić. Jeśli dostarczam sobie przyjemności kupując, to muszę kupować przez cały czas. Ciekawe jest to, że żyjemy w czasach kiedy pojawił się ruch antykonsumpcjonizmu. Ludzie zaczęli dostrzegać, że nadmiernym kupowaniem szkodzimy sobie i naszej planecie.

Czy ruch antykonsumpcjonizmu ma szansę zmienić to jak funkcjonuje współczesny świat?

Ludzie są bardziej świadomi wpływu działalności człowieka na środowisko naturalne. Budująca jest dla mnie myśl, że sporo tego typu inicjatyw pojawia się oddolnie. Przy ONZ powstała specjalna komórka złożona z naukowców różnych dziedzin, którzy zajmują się kwestią wartości i zmiany nawyków społeczeństw. Modne stają się także ruchy promujące minimalizm i pojawia się ten temat na kanałach youtuberskich i blogach. Budujące jest też to, że większość aktywistycznych działań związanych z przeciwstawieniem się zmianom klimatu wychodzi od młodych ludzi. W Polsce też młodzież zainicjowała protesty w tej sprawie!

Młodzieżowy strajk klimatyczny w Gdańsku

Wiadomo, że trudno jest zmienić stare nawyki, ale sytuacja graniczna, jaką jest niewątpliwie kryzys związany z koronawirusem, jest w pewnym sensie terapią szokową dla społeczeństwa. Nadmierne kupowanie zapasów jedzenia związane jest z lękiem przed głodem, jednak inne sklepy, np. odzieżowe, zaczęły notować duże spadki. Okazuje się, że chociaż w normalnych warunkach ludzie bezmyślnie kupują rzeczy dla przyjemności, to w sytuacji granicznej ich potrzeby rozkładają się zupełnie inaczej. Co ciekawe, paradoksalnie obecny kryzys jest z korzyścią dla planety - ograniczony ruch lotniczy, samochodowy, turystyczny - to spadki zysków, ale jednocześnie wstrzymanie procesów niekorzystnych dla klimatu. Myślę, że obecna sytuacja wymusza zmianę pewnych dotychczasowych nawyków dotyczących konsumpcjonizmu - przyroda pokazuje "stop!".

To prawda, że takie inicjatywy są budujące, jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że bycie "eko" to często moda, która wpisuje się w konsumpcjonistyczny styl życia. Na rynku pełno jest ekologicznych produktów - woreczków na zakupy, wielorazowych kubków, butelek z filtrem, saturatorów do wody...

Niestety tak może to działać. W momencie, kiedy budzi się jakaś idea, budzą się też marketingowcy, którzy chcą ją wykorzystać dla zwiększenia zysków firmy. Pomimo, że została zauważona i nagrodzona Noblem idea zrównoważonego zysku, nadal ekonomia rządzi się prawami permanentnego rozwoju i zysku, a one bazują na ciągłej potrzebie kupowania i konsumpcji. Skoro ludzie chcą być bardziej "eko" to sprzedajmy im jak najwięcej rzeczy, które im w tym pomogą.

Jak się przed tym chronić?

Skorzystajmy z tego, że będąc w izolacji społecznej mamy teraz dużo czasu do przemyśleń i zastanówmy się nad naszymi wartościami. Warto też przeanalizować swoje wydatki - na co wydaję moje pieniądze, dlaczego czasem mi ich brakuje, czy naprawdę potrzebuję tych wszystkich rzeczy, które z nich naprawdę mnie uszczęśliwiły? A może biorę na siebie więcej pracy, żeby kupić coś, czego wcale nie potrzebuję? Żeby zmiana była trwała, musi wychodzić od nas. To dobry czas na takie przemyślenia.

Opinie (71) 1 zablokowana

Wszystkie opinie

  • 500+ poszło na konsumpcje (5)

    Czyli czysty materializm. Wzrosła liczba ludzi żyjących na skraju ubóstwa, jest drożyzna, dzietności to nie zmieniło. Już teraz nikt nie może powiedzieć, że to nie jest po prostu drogi program socjalny, który "zabrał" potrzebującym w tym całym systemie. A można było zrobić inaczej. Daliście się kupić, drodzy Państwo i nie ma już co udawać, że nie, i, że się Wam należy. Należy się potrzebującym, w tym ponoć katolickim kraju wszyscy powinni tak myśleć. A sytuacja kobiet na rynku pracy jest jeszcze gorsza, bo teraz odbijają się z tekstem "masz 500+". Do tego doprowadziliście.

    • 5 10

    • na jakiej podstawie sądzisz, że na konsumpcję? (2)

      Nawet zakup czegoś czego się nie znało dotychczas jest rozwojem,bo się poznaje. Ten progam socjalny nie jest kierowany do wszystkich a to konkretnej grupy społecznej. Czy w jej ramach wzrósł poziom "żyjących na skraju ubóstwa"?
      Jakie mozliwości rozwoju i inwestycji mają ludzie dociśnięci przez "podsiębiorców" do ściany i wymuszających pracę po 10h i więcej za minimalne stawki?
      Kupieni? Było kupić jak się tak sprzedawali. Ciekawym czy by się udało. Czym są wybory? Właśnie kupowaniem. Tylko waluta bywa inna. Jedni łapią się na konkret, inni na hasła. To jest pragmatyczna i racjonalna decyzja. Że za 3 lata nie będzie? A co mnie to obchodzi?! Mam paszport.
      A najważniejsze że nastąpiła zmiana. Nie ważne czy dobra, czy zła ale zmiana musi nastąpić i być nieuchronna, jeśli nie potrafi się utrzymać większości i przekonać (kupić) wyborców.

      • 2 1

      • Jeśli chcesz zmiany, to sam coś zmień (1)

        Wydałeś 500+ na plastik, i g... towar, bo co można w tych czasach porządnego kupić za tą kwotę i kupować to przez miesiąc. I to nie jest rozwój. To jest regresu umysłowy myśleć, że masz prawo kosztem innych grup społecznych i potrzebujących brak kasę do kieszeni. Chyba chcesz zagłuszyć własne wyrzuty sumienia. Bo 500+ jest też dla bogatych. Więc gdyby 500+ był prawdziwym programem socjalnym to bym go poparła. A nie jest. A Ty wyjeżdżaj śmiało i idź niszczyć z takim podejście inne społeczeństwo, nie nasze.

        • 0 1

        • Kazdy ma rozwoj na swoja miare...

          Rowniez z 500+ Wbrew pozorom, duzo mozna za to zrobic. "bogaci dostaja" - a ilu ich jest i ile by kosztowalo ich wylaczenie? "Kosztem innych warstw" ? Dobre sobie. Te "warstwy" najpierw wyszarpaly, bo "im sie nalezalo". I myslaly, ze zawsze tak bedzie. Ze wystarczy odwolac sie do "racjonalnej inteligencji" (frajerow-synonim). To nie jest wynalazek ostatnich czasow. Tylko kto inny to robi.
          "zmiana" i jej nieuchronnosc jest po to, aby nie robil tego nadmiernie.

          • 0 0

    • LOL (1)

      Konsumpcja tworzy miejsca pracy czopku.

      • 0 1

      • Od kiedy?

        Myślisz, że nic nie było przed liberalnym, dzikim kapitalizmem, który "zjada" słabszego, dbającego o wspólne dobro i moralnego czy etycznego? Jakim cudem ten świat przetrwał do teraz?

        • 0 0

  • ja wiem skąd się bierze materializm u nastolatków a badań długoletnich nie prowadzę (1)

    Otóż wychowanie konsumenta następuje od lat najmłodszych, przykładem jest HappyMeal w MCSraczu - od małego wpaja się dzieciom rzekomą wartość marki i logo. Przykładów jest setki albo tysiące. Barbie była takim eksperymentem bardzo dawno temu, potem były Pokemony czy Hello Kitty. Wirtualna rzeczywistość, w której poruszają się nastolatkowie, tylko to nasila. Nawet wartościowe zachowania, tj. czytanie książek czy zainteresowanie kinem niszowym ubiera się w pojęcia tj. lifestile. Byleby wszystko zakwalifikować jako produkt czy selfmarketing.

    • 4 0

    • Trzeba było zostać naukowcem

      który ma narzędzia do tego, żeby wiedzieć o czym mówi, nie tylko na podstawie subiektywnego odczucia. Aczkolwiek uważam, że w swojej interpretacji zjawisk społecznych się nie mylisz.

      • 1 0

  • Opinia wyróżniona

    Dużo mądrości płynie z tego wywiadu (7)

    Dziękuję za niego, w wyważony sposób podsumował to, co teraz trawi młode społeczeństwo. Boję się koronawirusa i tego, jak wpłynie na nasze życie, ale staram się szukać choć minimalnych plusów, że np. na chwilę Ziemia odetchnie. Pozdrawiam czytelników :)

    • 45 4

    • Równowaga !!! (1)

      Tak ziemia odetchnie twoja kieszeń też ...
      Nie prostych rozwiązań ale jestem przekonany że powinniśmy dążyć do równowagi pomiędzy rozwojem światowym a przyrodą . Żadna rewolucja nie przyniosła nigdy dla świata dobrych i skutków tylko trupy i spaloną ziemię ...

      • 1 0

      • Popieram

        Równowaga i harmonijne współdziałanie na rzecz tego, co stanowi ponadczasową wartość. Na pewno uganianie się za sławą i pieniędzmi jest bez sensu. Z drugiej strony ludzie powinni mieć dostęp do pieniądza, by mogli normalnie żyć.

        • 0 0

    • Ludziom, którzy mają pieniądze wydaje się, że mogą wszystko (4)

      A, jak widać koronawirus nie wybiera. Zaraziło się sporo bogatych ludzi i teraz nic im po ich bogactwie.

      • 12 4

      • Nie zgadzam się (3)

        Siedzą na kwarantannie w luksusowych warunkach.
        Bieda siedzi w mini mieszkankach.

        • 8 2

        • Siedzenie w jakimkolwiek mieszkaniu nie wpływa na objawy (2)

          Bogaty w swoim super luksusowym mieszkaniu może tak samo umrzeć.

          • 2 0

          • (1)

            Ale mogą szybciej zostać zdjagnozowani/szybciej otrzymać pomoc

            • 2 0

            • Tak? A w jakim przypadku tak było przy COVID-19?

              W żadnym. To są teorie spiskowe. W przypadku innych chorób nawet na poziomie państwowym są różnice w dostępności. U bogatych też. A przy skomplikowanych chorobach lekarz może nawet odmówić.

              • 1 0

  • Marketingowcy (11)

    Zło tego świata. Napędzają nasze pragnienia na pusty konsupcjonizm. Ten sam, ktory napedza pustą gospodarkę próżności. Tę gospodarkę, która na papierze się rozwija, jednak w rzeczywistości jest bańką.

    W czasach koronawirusa wśród najważniejszych zawodów nie ma marketingowców, bankowców, celebrytów... Może czas wreszcie to zrozumieć?
    Fajny artykuł.

    • 53 1

    • Dali 500+ na konsumpcje (2)

      I to jest tragedia.

      • 5 8

      • 30k na grzbiecie... (1)

        za 500+
        chyba chcesz stłumić własne wyrzuty sumienia... Albo wrzasnąć "łapaj złodzieja"...

        • 1 0

        • Za 500+ można było zrobić wiele lepszych rzeczy

          i rozwiązać wiele różnych problemów.

          • 0 0

    • Moich pragnien nie napedzaja marketingowcy (2)

      Nie lubie reklam i wmawiania mi co jest dla mnie dobre i czego potrzebuje. Dlatego im czesciej slysze, czy widze jakas reklame tym bardziej omijam reklamowany produkt. Niestety tej reklamy jest tyle, ze trzeba sie niezle wysilic zeby jej nie zauwazac, o ile prawie nie ogladam telewizji, to radia juz slucham. Na szczescie radia powymienialem na takie, ktore odtwarzaja stacje internetowe (nawet w samochodzie). Najtrudniej pozbyc sie z otoczenia tych paskudnych bilbordow i innych tablic zasmiecajacych przestrzen publiczna.
      Niektore kraje to portafia - jak kiedys jechalem autem do Legolandu (w miejscowosci Billund), to po drodze nie widzialem ani jednego bilbordu reklamujacego to miejsce. Na kilku skrzyzowananiach byly jedynie male strzalki z napisem Legoland (ala znaki) wskazujace droge.

      • 16 0

      • Legolandu (w miejscowosci Billund)

        Dania - przytulny (hygge) i konserwatywny "zaścianek" Europy. Tam ludzie mają dobrze poukładane w głowach i, choć nie bez problemów, dobrze żyją.
        Dla siebie ale i dla innych.
        Jakże jednak inaczej niż my.

        • 4 0

      • Również nie lubię i nie oglądam reklam

        Też wiem, co dla mnie dobre i czego potrzebuję. Nikt mi nie musi tego tłumaczyć, wmawiać czy uzmysławiać, że się mylę, że moje potrzeby są zaspokojone i powinnam kupować więcej i więcej, żeby dobrze się czuć. Biedna młodzież, która ma takie wzorce.

        • 12 1

    • (1)

      nie długo sie "odrodzą" i powstana jak Feniks z popiołów,i znowu będa nas atakować reklamami g*wna wszelakiego

      • 8 0

      • przecież atakują cały czas

        • 3 0

    • Marketingowcy? (1)

      Ludzie jak barany

      • 10 2

      • Nie wszyscy

        Natomiast najgorsza jest plaga youtuberów, influencerów i innych celebrytów niemających zbyt wiele w głowach.

        • 23 0

    • bzdura - ludzie kupują bo tak jest łatwiej niż

      poświęcić czas na zajrzenie w głąb siebie.

      • 9 0

  • obłudniczka (2)

    Niech ta mądra pani powie ile zapłaciła za oprawki swoich okularów .. Niczym nie różni się od obrońców praw zwierząt kupujących skórzane obuwie .
    .

    • 1 3

    • (1)

      jak to jest, że proste umysły widzą świat wyłącznie w czarno białych kolorach? na przykład ty - jako kontrę do rozbuchanego konsumpcjonizmu, polegającego przede wszystkim na ocenianiu świata przez pryzmat posiadanych rzeczy widzisz ascezę, w której nie ma miejsca nawet na nowe oprawki do okularów.

      • 1 0

      • Ja tez mam droższe oprawki

        Mam taką wadę wzroku, że szkła nie mogą być w tańszych, z gorszych materiałów. Mam te same okulary od 3 lat. Poprzednie miałam 10 lat. Straszna ze mnie konsumentka. Prawda? Jest sporo ludzi, która potrafi żyć normalnie w tym świecie konsumpcji. Warto się zająć ludźmi uzależnionymi od zakupów. Kwarantanna im pomoże. Dla nich to na pewno szok.

        • 0 0

  • (1)

    i się wszystko wyjaśniło

    • 2 0

    • Konsumpcja napędza wyzysk

      Gdyby każdy kupował to, co mu potrzebne i to na co go stać mielibyśmy mniejsze problemy.

      • 4 0

  • Polecam filmy: Samsara, Sól ziemi, Baraka, Człowiek, Mieszkańcy Ziemi, Home, Zatoka Delfinów, Cowspiracy: The Sustainability Secret , Czy czeka nas koniec?, Ginący świat, Terra

    • 1 0

  • Reklama kłamie i oszukuje. (1)

    • 13 1

    • Nie każda

      • 0 1

  • (6)

    Jedziesz tramwajem i widzisz jak 20 latkowie ubrani dosłownie tak samo;) Klika modeli butów, przycięte spodnie, goła kostka, dosłownie kopiuj wklej. Łączę się z nimi w bólu bo nie mają już gdzie wrzucać insta story- przecież galerie zamknięte;) Biedaki;)

    • 53 2

    • (1)

      Przeciez tak bylo zawsze. W czasach mojej mlodosci wszyscy mieli np spodnie Pyramid. Dorosna i im przejdzie, a na razie dajcie im spokoj.

      • 8 1

      • 20 latek jest dorosły

        My tak mieliśmy jak mieliśmy po 12 lat.

        • 4 3

    • To jest przykre zjawisko (3)

      Te gołe kostki się na nich zemszczą, ale albo nikt im nie powiedział co to znaczy cierpieć na zapalenie stawów albo powiedział i olali.

      • 18 2

      • No wiesz oni mają gołe kostki (2)

        Twoje pokolenie od dziecka jadło białe pieczywo, słodziło herbatę 4 łyżeczkami cukru i zajadało się tlustymi sosami z wieprzowiny, ale też nikt wam tego nie powiedział, a teraz wieku 50 lat umieracie na cukrzycę, zawały i nowotwory organów wewnętrznych.

        • 8 9

        • Nieprawda

          Ja nie. Ale być może Ty i Twoje pokolenie i otoczenie. A nowotwory to mamy wszyscy od pestycydów i hormonów. To się dzieję aktualnie.

          • 2 4

        • A ty zajmiesz mi kolejkę do reumatologa.nie życzę sobie tego

          • 10 4

  • Problemem "wychowanie" bezstresowe. (1)

    Nie wolno stawiać dzieciom i młodzieży żadnych zakazów, żadnych wymagań, bo to powoduje stress. Nic wię dziwnego, że nie potrafią poradzić sobie z problememi, prawdziwymi problemami. Madki najchętniej by przeżuły za dzieci i zrobiły kupkę, byle się bombelki nie przemęczyły. Nie tędy droga. Od małego trzeba uczyć rozpoznawania i rozwiązywania problemów dopasowanych do wieku dziecka. Nauka nigdy nie była łatwa, a życie bezproblemowe.

    • 14 1

    • Opinia wyróżniona

      Zakazy i wymagania nie powodują żadnego stresu

      Stres powoduje nieznajomość panujących obyczajów i zasad, dlatego młodzi ludzie nie potrafią się poruszać po dzisiejszym świecie. Im się wydaje, że żyją w próżni. Taka próżnia płynie właśnie często od ich rodziców, i z mediów.

      • 13 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

28

lipca

Wystawa Pająków Gdańsk, ARANEUS

28

lipca

XXIII Gdański Festiwal Cari... Gdańsk, Kościół Św. Katarzyny

Kultura

Milord de Molo: Byłem rybakiem, zostałem malarzem
Milord de Molo: Rybak został malarzem
Najciekawsze eksponaty Muzeum Bursztynu
Najciekawsze bursztynowe eksponaty

Kulinaria

Dlaczego wychodzimy z restauracji przed złożeniem zamówienia?
Dlaczego wychodzimy z restauracji?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Podczas jubileuszowej X edycji festiwalu w Sopocie, piosenkarz Robert Charlebois wręczył dyrygentowi Henrykowi Debichowi: