Wiadomości

Dzień Stoczniowca w Plenerze 33

Jako pierwszy wystąpił Daniel Spaleniak, którego muzykę można usłyszeć m.in. w serialach "Ozark" czy "Zasada przyjemności".
Jako pierwszy wystąpił Daniel Spaleniak, którego muzykę można usłyszeć m.in. w serialach "Ozark" czy "Zasada przyjemności". Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

O Stoczni napisano już wszystko, sfotografowano ją z każdej strony i wyniesiono do rangi jednego z najważniejszych miejsc w Gdańsku i w całej Polsce. Tylko czy potrzeba nam jeszcze jednego miejsca kultu, gdzie można jedynie składać kwiaty i oddawać cześć? Od kilku lat grupa osób próbuje ożywić te tereny, a Plener 33 to najnowsza i przy okazji największa jak dotąd inicjatywa tego typu. To właśnie tu w sobotę odbył się festiwal N-Day.



B90, Ulica Elektryków, Protokultura, 100cznia - to dzięki nim Stocznia tętni życiem, ale w tak ustronnym miejscu trzeba jeszcze szerzej zakrojonych działań. W okolicy nie ma ani jednego sklepu spożywczego czy bankomatu, niewiele jest także budynków mieszkalnych, co pozwoliłoby pobudzić te tereny na podobnej zasadzie, na jakiej niegdyś opustoszałe okolice Muzeum II Wojny Światowej stały się żywą tkanką w sercu miasta. Przemiany na terenach postoczniowych jeszcze trochę potrwają, ale N-Day okazało się ważną imprezą w tym procesie, bo pokazało, że z inicjatywą mogą wychodzić nie tylko pasjonaci muzyki czy kultury w ogóle. Mogą z nią wychodzić również lokalne firmy, na co dzień parające się kompletnie inną działalnością.

N-Day Dzień stoczniowca zapowiadaliśmy tutaj


Z takim pomysłem wyszła firma Nava Ship Design, która chciała połączyć Dzień Stoczniowca z Dniami Otwartymi, a ostatecznie wyszedł jej zaskakujący, nieoczywisty festiwal. Zaczęło się już o godzinie 16, od... prezentacji technologii VR. Nie przypominam sobie innego muzycznego festiwalu, na którym można by oddalić się w wirtualną rzeczywistość, a jakby tego było mało, niedługo później wystartowały warsztaty komiksowe z Jackiem Frąsiem - rysownikiem znakomitego "Totalnie nie nostalgia. Memuar", a także perkusistą zespołu Kwiaty. Program interesujący i niebanalny, a w dodatku wszystko wskazywało na to, że nie zabraknie najważniejszego składnika sukcesu, czyli uczestników, bo na dobę przed imprezą ogłoszono całkowite wyczerpanie puli bezpłatnych biletów... Niestety ostatecznie zainteresowanie wydarzeniem okazało się znacznie mniejsze.

Być może część osób najpierw pobrała darmowe wejściówki, a dopiero później zaczęła rozważać, czy akurat w taki sposób zamierza spędzić sobotni wieczór, przez co blokowała możliwość zakupu innym, a być może zadecydowały zupełnie inne czynniki. Ostatecznie w miejscu, gdzie jeszcze niedawno tłoczyły się trzy tysiące fanów Dropkick Murphys wczorajsza frekwencja okazała się znacznie mniejsza. Plener 33 sam w sobie jest jednak na tyle urokliwą scenerią (z jednej strony zieleń, z drugiej wysokie budynki i wyłaniające się spomiędzy nich dźwigi), że kiedy zebrani rozsiedli się na leżakach albo zaczęli grać w badmintona, ta potężna przestrzeń i tak została wypełniona, przemieniła się w bardziej kameralną i rodzinną.

Rock: koncerty w Trójmieście


Główną częścią wydarzenia były koncerty. Na scenie pojawili się święcący coraz większe sukcesy za granicą Daniel Spaleniak wraz z zespołem, The Shipyard, grające ostatni koncert w aktualnym składzie, nagrodzona Paszportem Polityki Hańba! oraz Evorevo, gdzie występują artyści związani z zespołami Hurt oraz Skalpel. Propozycja solidna, dająca wyobrażenie o kondycji polskiej muzyki alternatywnej z 2019 roku na przykładach bardzo różnych od siebie grup i trzeba każdej z nich oddać, że mimo mniejszej liczby widzów, niż się spodziewano, dała z siebie wszystko. Hańba! zdołała nawet poderwać niektóre osoby do tańca, ale to pożegnanie z połową muzyków The Shipyard było najbardziej emocjonalnym momentem wieczoru.

Okazuje się, że Plener 33 sprawdza się w różnych warunkach - chociaż jest to jedna z największych przestrzeni koncertowych w Trójmieście, może być przytulna i przemienić się wręcz w piknik. Kolejna zaplanowana tutaj impreza najprawdopodobniej będzie miała jeszcze inny charakter i być może faktycznie wyprzeda się, bo podczas Slipway (2 sierpnia) będzie można zobaczyć między innymi Palucha, Pro8l3m, Otsochodzi czy Schaftera.

Opinie (26) 3 zablokowane

Wszystkie opinie

  • Konar mak grzegorz

    33 syoczniowcow w dzien pleneru

    • 1 1

  • Hańba!

    Zdecydowany faworyt! Choć interesujący był każdy punkt programu. Świetnie zorganizowana impreza.

    • 14 1

  • stoczniowiec (3)

    ... a byli jacyś Stoczniowcy?

    • 12 4

    • Tak byli w wąskich rurkach ... (1)

      ... z wypielęgnowanymi dłoniami i zarostem wyprowadzonym przez barbera ,popijali late z mlekiem sojowym ....

      • 10 4

      • Latte sojowego nie było w ofercie. Nie było też nazioli,

        • 1 2

    • Wyłącznie stoczniowcy.

      • 2 1

  • (3)

    Dzień stoczniowca buhahha a gdzie oni są na tych zdjeciach?????????"Małolaty" zrobily sobie impreze
    zeby sobie pifko wypic i tyle.

    • 12 16

    • (2)

      Faktycznie NAVA to młoda wiekowo firma. I co z tego?

      • 2 1

      • Młoda wiekowo? (1)

        Na rynku od 26 lat... nie wiem czy jest starsze biuro projektowe na rynku.

        • 0 1

        • Wiek pracowników się liczy a nie obecność na rynku, proszę pana. Zresztą wiek nie ma tu nic do rzeczy, ważne jest "chcenie".

          • 2 0

  • Dobry pomysl na obchodzenia dnia Stoczniowca (2)

    Byłem na tym wydarzeniu, spotkałem kolegów/ koleżanki z branży "stoczniowej". Ciekawe zespoły, a po za tym puszczane odgłosy statków i syren dodatkowo podkreslaly ważność tego miejsca. Więcej takich eventow ...

    • 14 4

    • Kolegów z branży stoczniowej? (1)

      To napewno byli monterzy,spawacze i szlifierze?

      • 5 2

      • Gdybys byl na imprezie to bys sie dowiedzial...

        Stoczniowcy to nie tylko zawody ktore wymieniles.... nastepny raz jak dodasz komentarz proszę przemyśl.

        • 4 1

  • te tereny to nie stocznia, niby stocznia jest na wyspie za mostem

    • 4 2

  • Stoczni juz dawno nie ma to co to za dzień stoczniowca?

    • 2 5

  • (1)

    Jasne, a ktoś pytał mieszkańców czy chcą taką rozrywkę ? Nie, bo po co?
    W weekendy tam normalny przejazd jest bardzo utrudniony, pełno traficarow porzuconych, ludzie łażący środkiem ulicy... jeżdżę tam bardzo często do pracy więc wiem o czym mówię... masakra
    U nas się robi aby było i nie myśli o drogach dojazdowych, parkingach, bo po co? Jak zwykle, jakoś to będzie

    • 1 15

    • Takich malkoltentow nie warto o nic pytać. Siedź se człowieku w domu i słuchaj radia maryja.

      • 7 1

  • Zakład pracy zniszczony, ale jest festyn! (1)

    Zaprawdę powiadam wam, daleko w ten sposób nie zajedziecie.

    • 5 15

    • Już zajechalismy.

      • 3 1

  • Opinie o wydarzeniu napisane przez ludzi, których na nim nie było ️ oczywiście najlepiej wylać swoje żale w internecie i kisić się w domu! Brawo Nava, zabawa była super!

    • 13 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

października

Maleńczuk + Rhythm Section ... Gdańsk, Stary Maneż

10

października

Jan Serce Gdańsk, Klub ŻAK

11

października

10. Alternatywne Targi Ślubne Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Cienqi Stand-up Kiedrowskiego. "Jesteśmy młodzi i nieokrzesani"
Stand-up na dachu samochodu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Gdyński kwartalnik kulturalny nosi tytuł: