Eksplozja tanecznej muzyki na finał Open'era

Jeden z najciekawszych koncertów festiwalu dała Santigold, zarówno pod względem muzycznym jak i kontaktu z publicznością, którą w pewnym momencie zaprosiła na scenę.
Jeden z najciekawszych koncertów festiwalu dała Santigold, zarówno pod względem muzycznym jak i kontaktu z publicznością, którą w pewnym momencie zaprosiła na scenę. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Ostatni dzień festiwalu obfitował w najrówniejsze pod względem poziomu koncerty spod znaku muzyki tanecznej. Najciekawiej działo się poza sceną główną, chociaż na zakończenie imprezy jej honor uratował zespół The Prodigy.



Tak wyglądał ostatni dzień Open'era.

Niedzielne koncerty warto było zacząć od sceny World, umieszczonej na samym końcu strefy festiwalu. Przede wszystkim ze względu na przeniesiony z poprzedniego dnia występ kolektywu Buraka Som Sistema. Ich muzyka od pierwszych dźwięków rozruszała publiczność, która tańczyła w rytmie plemiennych bitów, rootsowych melodii i podszytych elektroniką tanecznych breakbeatowych kawałków. Fani pod sceną byli zachwyceni i na zawołanie muzyków stworzyli ogromną falę skacząc w rytm muzyki.

Jednak jeszcze lepiej zaprezentowała Santigold. Ubrana w obcisły granatowy kombinezon z białymi wzorkami wokalistka od razu uwiodła mocno już rozochocony tłum. Jej set był mieszanką punkowej zadziorności, hiphopowych rytmów i fantastycznych, tanecznych melodii. Swoim niezwykłym głosem sprawiła, że fani zatracili się w tańcu. W pewnym momencie piosenkarka wybrała z publiczności kilkanaście dziewczyn, które razem z nią bawiły się na scenie - zarówno one, jak i widzowie pod World Stage byli zachwyceni.

Później na głównej scenie wystąpili mocno przereklamowani Kings of Leon. Wymieniani jako jedna z głównych atrakcji imprezy zagrali gitarowy koncert, który nie zachwycił. Poprawnie odegrane piosenki, mało ciekawe gitarowe motywy i jedynie momentami bardziej chwytliwe melodie to zdecydowanie za mało jak na rzekomą gwiazdę imprezy. Podobnie było z Placebo, które brzmiało najzwyczajniej nudnie.

Do 2 w nocy wszystkie najciekawsze koncerty odbywały się poza główną sceną. Jednym z nich był fenomenalny i wciągający występ The Ting Tings. Na ten duet składa się perkusista Jules De Martino i fantastyczna wokalistka Katie White. Ich łączące w sobie elementy dance-punka, new rave czy indie popu kawałki brzmiały zarówno przebojowo, jak i transowo - wciągały w swój radosny klimat.

Na zakończenie festiwalu podano danie główne, czyli występ The Prodigy. I tak jak przed rokiem spisali się na koniec The Chemical Brothers, tak i tym razem londyńczycy doskonale zamknęli czterodniowe święto muzyki w Babich Dołach. Dwójka wokalistów - Maxim Reality i Keith Flint szalała na scenie, śpiewając do muzyki, którą za konsoletą i klawiszami tworzył Liam Howlett (wspomagany przez gitarzystę i perkusistę). Ta muzyczna i taneczna impreza pochłonęła bez wyjątku wszystkich widzów tłumnie zgromadzonych pod sceną. Koncert, który rozpoczął się dwie godziny po północy kończył się, gdy już zaczynało świtać. Zespół dał z siebie wszystko podbijając serca fanów, a ci byli wniebowzięci pośród tej eksplozji dźwięków.

Tym samym Anglicy wpisali się razem z The Ting Tings, Santigold i Buraka Som Sistema w najbardziej taneczny dzień festiwalu, który na zakończenie nadawał się najlepiej. Wyczerpana, ale szczęśliwa publiczność opuszczała Babie Doły, gdy było już jasno. A najwierniejsi fani festiwalu zaczęli już odliczać dni do jego kolejnej edycji...

Opinie (410) ponad 10 zablokowanych

  • Naglosnienie na calym festiwalu to jakis zart (46)

    a przynajmniej na trzech dniach na ktorych bylem.
    A w polaczeniu z sikami ktore ktos nazwal nie wiem na jakiej podstawie piwem to juz jest zart ponizej pasa. W sumie dwie najwazniejsze rzeczy calej imprezy na niskim poziomie.
    Nie czarujmy. Ta impreze ratuje tylko atmosfera i nie ma zbyt wielu powodow do pochwaly organizatorow - komunikacyjnie kolejny rok kicha, ceny zarcia wziete chyba z Hiltona (podobno przez oplaty pobierane przez organizatorow), jakis napoj piwopodobny, smrod i stan toalet szkoda wspominac (po ciemku lepiej nawet nie wlazic, moze powinni dodawac latarke do kazdego karnetu na festiwal), dzwiek juz wspomniany.
    Ogolem bardzo miernie, tylko ludzie swietni.

    • 91 90

    • Nienawidzę malkontentów. (12)

      Typ człowieka który wychodząc z kina mówi "książka była lepsza", nawet jak takowa nie istnieje.

      • 28 14

      • a mnie się dzisiaj rano podobało... (11)

        jak o 6 rano w SKM trzeźwiejące małolaty opowiadały o swoich wrażeniach. Po prostu nachlać się i tyle. UM w Gdyni po raz kolejny gratuluje. Taki festiwal świetnie wychowuje i uczy nastolatków. Powinno być więcej takich imprez, w końcu ktoś musi pić to piwo i wódkę, ze sprzedaży której państwo czerpie dochody. Jak się odpowiednio wychowa młode pokolenie, to kasy państwo nie zabraknie.
        Ale jest nadzieja - jak to jedna skacowana małolata określiła:"Ja już mam dość, ten heineken to świństwo".

        • 17 45

        • (10)

          nie trzeba Open`era żeby się nawalić! Co ty gadasz?

          • 39 3

          • ale piwo podstawiane pod nos... (9)

            również nieletnim, ułatwia troszkę sprawę. Nie sądzisz?

            • 20 22

            • Wycofaj piwo ze sklepów. (8)

              I zakaż picia go rodzicom.

              • 23 11

              • ależ ja lubię piwo... (7)

                dlaczego mam chcieć, żeby go zakazywano? Ale nie uchlewam się nim do nieprzytomności i nie mam 15 lat. A sprzedawanie alkoholu dzieciom jest przestępstwem.

                • 24 7

              • .. (1)

                Może dzieci piją to piwsko bo wszyscy im zabraniają.

                • 11 8

              • aav

                ma problem z alkoholem i wini za to państwo;)

                • 2 2

              • (4)

                ale to chyba jednak temat o muzyce a nie o wychowaniu w trzeźwości. za 15 latka odpowiadają rodzice - i jeśli Ci go puszczają na Openera, to wyrażają wręcz zgodę na to, że ich dziecko się ubzdryngoli. Więc odczep się od festiwalu a wsiadaj na rodziców.

                • 15 4

              • temat jest o festiwalu... (3)

                ubzdryngolone nastolatki, ubzdryngoliły się na tym festiwalu. Może też się normalnie ubzdryngalają, ale śmiem twierdzić że z okazji tego festiwalu ubzdryngoliło się ich więcej niż normalnie.
                Powtórzę jakbyś nie zrozumiał: sprzedawanie alkoholu dzieciom jest przestępstwem. A rodzice mają prawo oczekiwać (jak każdy), że prawo jest przestrzegane. Może część rodziców nie zdaję sobie sprawy że ktoś sprzedaje ich dzieciom alkohol, a może cześć jest tak nowoczesna, że im to nie przeszkadza. Podejrzewam (nie byłem), że alkohol mogą tam sprzedawać wyłącznie firmy dopuszczone przez organizatorów, więc jest to jak najbardziej sprawa związana z festiwalem.

                • 11 4

              • Hmm ciekawe. (2)

                A ty w ich wieku zapewne orenżade piłes na imprezach i nigdy przenigdy alko nie piłeś chłopcze oszczedź swojich wywodów bo prawda jest taka że ten kraj to jedna wielka pomyłka i dopóki to frajerstwo u góry się nie wypleni to zakazy i tam będa łamane a od Gdyni to się odwalić.

                • 7 7

              • jakbyś poszedł do szkoły...

                zamiast pić "orenżade" to może potrafiłbyś sklecić poprawnie zdanie. A na temat Gdyni każdy może napisać to na co ma ochotę, a mieszkaniec tym bardziej.

                • 3 4

              • kraj to pomyłka przez takich jak Ty nieudaczniku i nędzny sługasie. ci na górze na Ciebie s****ą a Ty udajesz, że to czekolada. Pajac!

                • 1 0

    • Ogarnij się (14)

      Weź na wstrzymanie pajacu, to jest festiwal na 60.000 osób i po każdego nie będzie przyjezdzac taxówka! A ceny są niższe niż na Długiej!!! Lepiej żebyś nie chodził na takie festiwale, tylko śmignij na koncert DiscoPolo do kartuz i wtedy wypowiedz się na temat Pekaesów które cię z tamtąd może zabiorą.

      • 29 20

      • PRacz

        początek wypowiedzi ok, ale jak zacząłeś o Kartuzach i disco to .. no cóż, ot kolejna wypowiedź mieszczańskiego frustrata.

        • 31 8

      • Zapraszam na Glastonbury (11)

        Jeden z największych festiwali w europie na cywilizowanych "wyspach" a syf i malaria wszędzie, kible w opłakanym stanie, żeby wyjechać autem - czeka się 6 godzin. No i wszędobylskie błoto, młodzież w 50% naćpana, pozostałe 50% jest na pewno pijane na umór, wyspiarskie piwo które w oryginale smakuje jak siki a na festiwalach to Wodę podają i kosztuje 5 razy tyle co w Polsce, taka sama relacja cenowa jest w biletach na sam festiwal. No i najważniejsze: Nagłośnienie do d... bo oficerowie BHP (Health & Safety) stoją na podwórkach z aparatami do mierzenia poziomu głośności i jak tylko coś wskoczy powyżej limitu to wystawiają mandaty. Pomimo wszystkiego nikt nie narzeka i wszyscy się świetnie bawią, bo liczy się klimat i muzyka a nie malkontenckie wywody i narzekanie. Co jest z naszym narodem nie tak, że nie potrafimy się wyluzować i przyjmować życie jakim jest. Nic tylko narzekać, spiskować, biadolić, zazdrościć itd.

        • 59 6

        • Bo moze ktos kto szedl na festiwal i wydal na to pol pensji spodziewal sie (8)

          dobrej organizacji, dobrego dzwieku, dobrego piwa. Czy to naprawde tak wiele? Jak widac nie mozna miec zastrzezen w tym kraju, bo wiecznie "wyluzowani" cie czlowieku zjedza. Masz brac takie jakie jest, bo na pewno jest genialne. Robcie tak dalej to daleko zajdziecie.

          • 20 19

          • pół pensji?! (7)

            współczuję, jednodniowy bilet za 140 zł to jest nic, zwyczajne koncerty, gdzie występuje jedna gwiazda kosztują więcej... i kto Ci kazał piwo pić?!

            • 6 9

            • Karnet 280 zl, dojazd na miejsce, zjesc i napic sie chociaz raz w ciagu calego dnia na polu (4)

              czlowiek jednak musi. Cos sie nie zgadza?
              Nikt mi nie kazal pic piwa. Tylko w wypadku przymusu mam prawo podwazyc jego jakosc?

              • 14 2

              • (1)

                ale mieszka pewnie blisko, jej skromna wyobraźnia (ta sama która nie była w stanie wymyślić ciekawszego nicku niż yoosta) nie potrafi jej pomóc w poznaniu losu człowieka przyjezdnego. Tak to jest jak ktoś jest ograniczony. jak to sie mówi "głupich nie sieją".

                • 1 3

              • rzeczywiście musze być głupia,

                bo nie kumam, kto wam kazał jechać... biedaki

                • 1 1

              • Przymusu? (1)

                Gdzie tu przymus? zdaje się że w Polsce nie ma przymusu picia piwa (zwłaszcza tak niedobrego jak Heineken) a poza tym zjeść można było za 2 kupony (6 PLN) a nawet za jeden (3 PLN). Jeśli dodać do tego cenę biletu SKM z Gdyni do Gdańska (4,50 PLN) i coś nieprzymusowego do picia to festiwal (wraz z karnetem) zamknąłby się w kwocie 400PLN.
                To chyba nie jest dużo?
                No a jeśli jednak dla kogoś jest to współczuję i radzę w przyszłości być przygotowanym na nieco większe wydatki związane z wyjazdem na taką imprezę niż sam zakup biletu.

                • 1 2

              • Czy naprawde tak trudno skupic sie zeby zrozumiec czytany tekst?

                Zapytalem czy tylko gdybym byl przymuszony moge skrytykowac piwo, a nie stwierdzilem, ze bylem przymuszony.
                Nie napisalem, ze nie bylem przygotowany na dodatkowe wydatki tylko, ze oczekuje wiecej od organizatorow ktorzy co roku popelniaja te same bledy.

                • 5 1

            • (1)

              Ktoś o nicku yoosta nie może pisać mądrych komentarzy. To z definicji sobie przeczy.

              Pozdrawiam wszystkie YoOsTyny! DoZo!

              • 2 2

              • e

                oryginał

                • 0 0

        • (1)

          Zarobki na wyspach też co najmniej 5 razy większe niż w Polsce, więc argument bzdurny. A ile razy więcej wykonawców ??? Coś misię wydaje, że ty tam w ogóle nie byłeś..... Wyjazd 6 godzin ???? Wolne żarty......

          • 5 2

          • Zarobki

            Muzycy nie uznaja tego argumentu ze w Polsce jestesmy golodupcami. Czesto nawet kasuja wiecej za daleki, wschodni kraj.
            Jesli jest tak zle, to czemu tylu anglikow przyjechalo na open'era i jeszcze chwalilo ze jest taniej i bezpieczniej niz u nich?

            Open'er jest w porownaniu z imprezami europejskimi nadal stosunkowo tani i pomimo pewnych niedorobek bardzo dobrze zorganizowanym festiwalem, co widac po stale i szybko rosnacej ilosci uczestnikow.

            Swoja droga oceniac powinni to raczej Ci, ktorzy mieszkali cztery dni pod namiotem a nie przyszli na jeden dzien przy okazji jakiegos koncertu (a wsrod was wlasnie dominuja malkontenci).

            • 3 2

      • Tylko nie do Kartuz, no chyba że kartuzy to nie te Kartuzy o których ja myślę

        • 0 0

    • Jak się cieszę, że cena taka a nie inna...

      ...bo jest to cena zaporowa dla złodzieja, awanturnika, rzezimieszka, a jednocześnie na tyle niska, że można sobie pozwolić na zakup biletów. Na miejscu? Dokładnie, ceny niższe o wiele niż na Długiej i Monciaku. Festival fantastyczny, a organizacja I klasa wg mnie. Poza kiblami, ale przy takiej ilości ludzi wolę pójść pół kilometra dalej w ustronne miejsce w lasku ;) z butelką wody do przepłukania rąk ;)

      • 13 7

    • Mozecie mnie wyzywac (8)

      Wasze "pajace" i inne wyzwiska tylko potwierdzaja, ze mam racje. Sa ludzie ktorym zawsze w zyciu wystarcza polprodukty nizszej jakosci i dzieciom na urodziny kupuja czekolade z Biedronki.
      Gdyby to byl pierwszy festiwal to bylo by rewelacyjnie, ale jest ktorys z kolei i bledy ciagle te same, a do tego doszedl dzwiek. Dziwie sie wam ludzie, ze tacy niby to znawcy muzyki nie wymagaja najwyzszej klasy najwazniejszego elementu.
      Dobry wpis jest na forum Heinekena
      http://forum.alterart.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=147 ktos ladnie wypunktowal i nie mozecie mu racji nie przyznawac. Mozecie sie tylko pienic i rzucac wyzwiskami, bo wam wystarcza jakiekolwiek igrzyska.

      • 11 8

      • oho (4)

        link do kolejnego miejsca polskich narzekań Pana i Panu podobnych. Gratuluję!

        • 3 7

        • Ciesze sie, ze sa ludzie, ktorych w zyciu zadowoli zawsze bylejakosc (3)

          Tacy tez sa potrzebni. Jednak bardziej potrzebni sa profesjonalisci i perfekcjonisci.

          • 8 7

          • to idź ku...a do opery!!!! (1)

            tam masz zaje...te kible: złote kurki i jedwabna dup-rola

            • 4 10

            • to mu pojechałeś. A tego dzieciństwa to współczuje

              • 4 0

          • Gardel, wyluzuj i nie polemizuj z idiotami którzy nie znają sie na sprawie. Powiem tak było naprawde z****iście ale napewno nie dlatego że organizacja była z*******a. piwo - tragedia wypiłem 3 i stwierdziłem że pobawie sie na trzeźwo... co to miała znaczyć ta pikseloza na ekranach, co miały znaczyć te przerwy pomiedzy koncertami, to juz nie ma młodych artystów co chcetnie zagraliby 2 pioseneczki przed gwiazdą, nie oni puszczają radio heineken przez 30 minut, toj toje z jednej strony sceny aha, chciało mi sie siku a akurat wylądowałem po drugiej stronie i co pod płot - wstyd ale nie miałem wyjscia, toj toje przy głównej aleii prowadzącej na "heńka" na długości 100 metrów tez wprowadzały niezły klimat :( dużo można by wymianiać. a małolaty co nic nt. nie wiedzą stwierdzą że organizacja była super. NIE BYŁA !!! nIE PAMIETACIE PEWNIE CASSIUSA, FAITHLESS ITD... A JESZCZE WCZESNIEJ SPIKE'A BO OD TEGO SIE WSZYSTKO ZACZĘŁO...PRAWDZIWY HENIEK BYŁ W GDYNI!!!!!!!!!!!! ALE I TAK BYŁO z****IŚCIE :D :D :D :D

            • 2 1

      • Pod podanym przez Ciebie linkiem (1)

        jest dyskusja o kaloszach, więc ktoś tu wali ściemę :)

        • 3 0

        • Jesli tak, to widocznie juz organizatorzy postarali sie o usuniecie. Pewnie tez nie sa w stanie przyjac rzeczowej krytyki na klate.

          • 3 1

      • poparcie

        1. beznadziejne naglosnienie (ciszej niz z kasprzaka i jakies zaniki pasma)
        2. piwa nie pilem a moglem bo i tak po koncercie wytrzezwialbym w aucie tyle trwal wyjazd.
        3. masa niezainteresowanych muzyką debili, no ale to rozumiem - jedzie sie na festiwal a nie posluchac. szkoda tylko ze rozmwaiaja podczas wystepu a naglosnienie nie daje rady ich zakrzyczec.
        przyklad idiotyzmu: na co najbardizej jedziesz na openera? -"w niedziele".

        Musiałem isc bo nigdy FNM nie slyszalem.

        • 7 3

    • kup sobie Chłopie Bang & Olufsena i słuchaj muzy w domu przy lampce likieru (1)

      festiwale nie są dla Ciebie

      • 7 7

      • Sprzęty dla snobów niezaliczające sie do prawdziwej klasy HI-End maniaków...

        • 5 0

    • koleś to może na festyn idz

      głupi jakiś jetes przy takiej liczbie ludzi to myslales ze moze bezie w toi toi malinami bedzie pachnialo.jak taki szyscioszek jestes to moze wybierz sie na festyn rodzinny-bedzie lepszy dojazd brak smrodu i moze sok pomaranczowy zamiast piwa.slabo z toba ze musisz wypic zeby sie bawic.nie nadajesz sie na taki festiwal.wiecej tam nie wpadaj

      • 3 4

    • Nagłośnienie- jak się stało pod sceną, to owszem, samo charczenie i tłum rozpychających się debili, a jak ktoś na prawdę przyjechał kontemplować, to usiadł sobie spokojnie i posłuchał dobrego dźwięku za dzikim tłumem.
      Piwo- Heineken na swoim festivalu zaserwował zwykłe rozcieńczone siki. Niestety z braku laku innego normalnego piwa nie było, a szkoda.
      Ceny- często wzięte z kosmosu albo z Krupówek. 6pln przyjąłbym za te piwo, gdyby nie były rozcieńczonymi ciepłymi sikami.
      Żarcie- najtańsze i kto wie, czy nie najlepsze było w pierwszej zonie w stoisku z kuchnią polową.

      • 0 0

    • Ołowianka czeka

      Zapraszamy jesteśmy miejscem dla Pana - świetne koncerty, idealne nagłośnienie, czyste toalety. Zapraszamy!

      • 2 1

    • Gardel (2)

      hmmmm nie wiem nawet jak mam określić poziom Twojej głupoty?

      a może po prostu Ty tam nie byłeś tylko w kościele słyszałeś co babcie mówią?

      Jak ktoś myśli że przy 80.000 osób będą czyste toy toye to już świadczy o tym że najbardziej szalone przeżycie dla niego to był koncert Pana Witka na monciaku,

      Cena żarcia nie była z kosmosu była porównywana do cen na mieście, co do piwa to może i racja, ale taki jest HENIEKpo prostu lekki siczek.

      I teraz najważniejsze, nagółośnienie było z*******e może po prostu za mocne jak na ciebie!!!!

      • 0 2

      • (1)

        Wyczyszczenie toyek po kazdym dniu to nie jest chyba zbyt wielki wymog? Oswietlenie ich okolicy podobnie. Moze wiecej ludzi trafialo by do dziury?
        Powiedz gdzie ty jadasz na miescie, ze za marna porcje frytek placisz 9 zl albo 12 zl za kawalek kielbaski z kromka suchego chleba?

        Naglownienie za mocne? Prosze ciebie. Chyba nie zrozumiales tej pierwszej wypowiedzi.
        Bardzo was prosze - jesli ktos juz jest na tyle gluchy od stania pod scena, ze nie rozpoznaje wahan pasma, zanikow i przesterowan to niech po prostu nie zabiera glosu tylko do poradni dla gluchych zajac miejsce na 2015 rok, bo do tego czasu na pewno bedzie potrzebowal wmontowac co najmniej aparat na ucho.

        • 1 0

        • popieram !

          bylem na orze i tam im z naglosnieniem powiedzmy ze sie udalo, a na heinekenie na glownej scenie niestety bylo slychac zaniki pasm i w ogole dzwiek brzmial płasko i bez ekspresji...

          swoja drogą przecież wiecej niz polowa osob przyszla na heinekena sie polansowac a muzyki slucha na glosniczkach od komputera ze sciagnietych z internetu empetrojkach...

          • 0 2

  • czwarty dzien (5)

    po pierwsze Ting Tings, po drugie Santi , po trzecie "Buraki". Zdecydowanie najlepszy dzien festiwalowy. Czad ze hej:)

    • 17 4

    • Knera! (4)

      "mocno przereklamowani Kings of Leon (...) zagrali gitarowy koncert, który nie zachwycił"; "Podobnie było z Placebo, które brzmiało najzwyczajniej nudnie"
      Byłeś tam, czy może kolega ci opowiadał jak było? A może tłumy pod sceną na obu wymienionych przez ciebie koncertach składały się z przygłuchych tępaków? Obrażasz człowieku fanów bawiąc się w domorosłego krytyka.. To jest portal a nie osobista vendetta.

      • 6 5

      • no sorry laska, ale zadnym knera nie jestem

        oceniam to co widzialem a raczej slyszalem, a slyszalem duzo dobrej muzy na bocznych namiotach. tyle w temacie

        • 2 0

      • (2)

        Jestem fanem Placebo i uważam, że zagrali kiepsko. Nie mówiąc o tym, że Brian wyglądał na wkurzonego. Byłam niedaleko sceny i widziałam, że ludzie wokół mnie nie bawili się jakoś nadzwyczajnie. Placebo w W-wie w 2007 na Torwarze to było coś! KoL do gazu!

        • 1 0

        • a ja itak mam wrazenie ze pan Knera szedl na niektore koncerty z jakiegos przymusu i odrazu byl nastawiony na nie

          • 0 1

        • YoOsta do gazu!

          • 1 0

  • THE PRODIGY!!! (7)

    THE PRODIGY-Wielkie szalenstwo,wielka rzeznia.Dawnno nie bylem w takiej euforii.Jeszcze dlugo nie dojde do siebie!

    • 56 12

    • chyba dawno nie zjadłem tylu kulek....

      • 6 13

    • Misiu, to Ty ?

      • 0 2

    • Powymiatali :D (3)

      Mogło mieć takie czy inne gusta, ale Prodigy zmiarzdżyło swoją energią swoich poprzedników i tego nikt im nie odbierze... Szacunek dla wszystkich obecnych. :D

      • 3 0

      • Prodigy - pomyłka!!! (1)

        Małpy latające po scenie wrzucające niecenzuralne wstawki .. kompromitacja totalna

        • 4 20

        • Prodigy to syf

          popieram

          • 2 15

      • zalosny pol playback

        tak latwo bylo oszukac tylu ludzi - stare kawalki w innej aranzacji z 20% autentyczngo spiewu Maxima i Flinta. Tylko 3 ostatnie kawalki byly dobre reszta kiepsko odtwozona przez realizatora

        • 1 9

    • popieram, popieram:-)
      prawdziwe szaleństwo euforyczno-transowego tańca:-)

      • 4 1

  • Zakochałam się na nowo w The Prodigy.

    Miłoscią bezgraniczną i bezwarunkową. Takie sa fakty.

    • 31 8

  • The Prodigy.

    Po prostu geniusze!!!

    • 34 7

  • Ceny !!!!!!!!!!!!!!!!! (33)

    frytki malutkie niedogotowane 6zł
    piwo z wodą 6zł
    kawałeczek pizzy 9zł
    cola 0.5l 6zł

    Ludzie czy wy zwariowaliście z cenami ???

    nie styknęło wam 140zł za wejściówkę? sorry do biletu powinny być 2 piwa
    gratis.....

    porażka cenowa.

    • 192 13

    • Ceny!!!!! (3)

      Zgadzm sie w 100%.Zlodzieje!!!!!!!!

      • 28 1

      • (2)

        ciekawe czy gdybys sam mial tam stoisko z zarciem czy robilbys wielkie pyszne hambuksy za 1 kupon.
        Zlodzieju.

        • 5 14

        • (1)

          z tego co piszesz ty bys ich na pewno nie robil buraku

          • 6 0

          • Żarcie jest jak z baru na dworcu, a ceny jak z wykwintnej restauracji.

            Coś im się pomyliło. Nastawili się chyba wyłącznie na zagranicznych gości z tymi cenami a nas troche mają gdzieś generalnie.

            • 5 0

    • No dokładnie....zbytnio przesadzone ceny...tyle w temacie, bo to nie podlega dyskusji

      • 17 3

    • (3)

      kurcze za gotowane frytki tez bym nie zaplacil.. nawet za darmo bym nie zjadl.. fuj...

      • 22 0

      • to trzeba było nie jeść, albo iść na Bajm na Bulwar (2)

        I po co marudzić? A może jeszcze trawa twarda na lotnisku?

        co za malkontenctwo...

        • 8 15

        • :D (1)

          To fakt trawa była za twarda ... tyłek mnie bolał

          • 9 0

          • qqq

            tyłek cię boli od czegoś innego a nie od trawy!!

            • 0 3

    • polaczki dorobkiewicze z pejsami na rzepy rulez!

      • 1 16

    • (1)

      Kasza też niedogotowana...

      • 5 1

      • a zupa za słona...

        • 1 0

    • Ceny na zachodzie (7)

      Pojedz na jakikolwiek festiwal na zachodzie a sie zdziwisz. W tym roku bylo tak wielu brytoli bo u nas jest stosunkowo tanio.
      Nie uwazam ze 12 zl za pozadna porcje karkowy to duzo. Tak samo browar za 6 zl jest normalna srednia (ciekawe jak wyglada ta domieszka wody waszym zdaniem - biezaca doprowadzaja do stoisk?).
      Wszyscy ktorym sie nie podoba moga zostac w domu, chociaz kolejki beda znowu krotsze. Mozecie tez pojsc na kolejny koncert Perfectu, na pewno bedzie super i jeszcze ze spozywczaka sie tanio piwo i parowki kupi.

      Bilet 350 zl, misiu. Jak ktos kupuje dniowke, to sam sobie winny. (Powyzszy post pewnie tez tlumaczy czemu wczoraj bylo niewspolmiernie wielu dresow, zazwyczaj niewidywanych na Open'erze)

      • 15 7

      • (5)

        Bezwiednie parsknalem smiechem - apropo tej wody. Jesli chciales zakpic to Ci nie wyszlo. Skoro nie wiesz jak sie chrzci piwo na takie imprezy to przynajmniej nie probuj zagiac innych.
        Nie trzeba byc kiperem, zeby poznac, ze piwa w tym piwie nie bylo.

        • 7 4

        • (1)

          bo taki poprostu jest heineken z kija. Chyba nie po to robia festiwal zeby przycinac ludzi na browarze. W strefie vip tez smakowalo jak szczyny wie nie sadze zeby od lat lecial taki walek i antyreklama heinekena.

          • 1 4

          • hahahahahaha
            padłem! "bo taki poprostu jest heineken z kija"
            tekst roku!

            • 2 0

        • to mnie oswiec

          Jak sie chrzci piwo? Kto to robi i jaki ma w tym interes? Zwazajac oczywiscie na to ze cala impreza jest impreza promocyjna browaru Heineken?

          • 2 0

        • Powiedz mi proszę jakim cudem miało się tam chrzcić piwo? (1)

          Po prostu nie jestem w stanie sobie tego wyborazić. Ani razu nie widziałeś jak przy tobie wymieniali beczke? Myślisz że pociągneli na każdą strefę gastronomiczną rury z wodą? Do każdego z 40 podwójnych stanowisk? Czy może już beczki z Żywca przyjeżdżały wymieszane z wodą?

          • 1 0

          • Brawo, zgadles! Prawie trafiles, ale idziesz w dobra strone.
            Naprawde uwazasz, ze normalne piwo (chocby i Heineken) ma 1,5% alkoholu?

            • 0 0

      • W Wlk. Brytanii zarabiają kilka razy więcej od nas i akcyza na piwo jest wyższa, a więc i ceny. Co tu się dziwić i podniecać, że Open'er jest tani. Jest drogi i tyle.
        Czy ktoś z was zauważył jak niewinnie robiono szwindle z kartami dotykowymi ?
        Cena 50 i 100 zł a 1 kupon 3 złote. Ani 50 ani 100 się przez 3 (złote) nie dzieli....

        • 2 1

    • depozyt (2)

      dodałabym do tego konieczność zapłacenia 10 pln za pozostawienie w depozycie badziewnej cyfrówki (bo okazało się, że z 3,2 megapixela czy czegoś tam nie wejdziemy), który otrzymałam z powrotem z pobrudzonym wyświetlaczem. słabo!

      • 4 4

      • (1)

        trzeba było przeczytać regulamin przed festiwalem :)

        • 7 1

        • sorry, w regulaminie nie napisali, że obsługa może ci coś pobrudzić... to był raczej komentarz do ceny za taką przyjemność...

          • 2 0

    • herbata w wild beansie 9zl ;] (4)

      • 3 1

      • "herbata w wild beansie 9zl ;] " (3)

        a na stoisku niedaleko 3 zł :P trzeba umieć szukać

        5 pierogów na jednym stoisku za 12 zł, a za 6 pierogów na 3 miasteczku za 6 zł :P

        ludzie opanujcie się, nie ma przymusu kupowania drogo :)

        • 4 2

        • (2)

          ale festiwal nie jest po to by isc 50 km zeby kuoic najtaniej:)

          • 4 2

          • (1)

            miasteczka rozciągnięte są na długości 700 m :) jeśli musisz krążyć 50-kilka razy w jedną i drugą stronę, aby znaleźć okazję, to sorry...

            • 1 1

            • to byla hiperbolizacja. Kalkulator nie mysli.

              • 0 0

    • 140 zł za jednodniową wejściówkę to dużo??

      Dla porównania (koncert Prodigy w Spodku w 2006):

      ceny biletów: 90 (siedzące, tył), 120 (płyta) i 160 PLN (siedzące, środek).

      ciekawe czy tam było darmowe piwo do biletu. Poza tym tu można za tę cenę zobaczyć dużo więcej zespołów. Niestety Wy, jednodniowi openerowicze tego nie rozumiecie... Przychodzicie na jedną gwiazdę i oczekujecie cudów...

      • 4 2

    • jakie ceny??? (1)

      frytki 1.20 GBP
      piwo z woda 1.20

      • 1 3

      • Umyj mi naczynia.

        • 2 1

    • (1)

      Sorry ale piwo, cola za 6 zł to nie jest drogo, w byle knajpie dobrze położonej tyle kasują. A na festiwalach oczywiście i tak biorą więcej bo nie można wnosić, ja i tak jestem zadowolony z cen. Ale jak chcesz piwo za 2 zł to biedronka zaprasza ...

      • 0 1

      • Przecież na Heinekenie nie sprzedawano piwa, tylko napój piwopodobny.

        • 2 1

  • :) (9)

    piękne nie spodziewałem się ze będzie taki wypas Prodigy naprawdę rządzi :)

    a w opisie zabrakło gumowej fanki która również zrobiła niezłe wrażenie :D

    • 31 3

    • :D (2)

      z*******e miała ruchy.

      • 7 0

      • :) (1)

        mam nadzieje ze się znajdzie gdzieś na filmiku :)

        • 3 0

        • heh ja mam filmik z gumową:) lala lepsza od prodigy...

          • 2 0

    • prodigy zawsze ogień, człowieku :)

      • 3 2

    • (2)

      właśnie! czy gumowa fanka przeżyła do końca koncertu?:)

      • 1 0

      • Gumowa

        Fanka BAWIŁA SIĘ PO PRODIGY w czerwonym namiocie Marllboro ! Było Mega!

        • 0 0

      • pstch

        Przeżyła przeżyła, zauważono dwóch młodocianych prowadzących fankę w stronę strefy gastronomicznej, widać zgłodniała :)

        • 0 0

    • (1)

      gumowa fanka wymiatała:D

      • 2 0

      • :)

        to zapodajcie na youtube czy gdzies i podzielcie sie :)

        • 0 0

  • Za co gdynia dopłaciła SKM ??? (4)

    To gdynia zapłaciła za dodatkowe kursy SKM a my jeszcze kupiwaliśmy bilety
    cisnęliśmy się i dodatkowo płaciliśmy characz SKm ???

    o co tu chodzi ?

    • 66 2

    • (3)

      gdynia dopłaciła za to, ze te skm w nocy w ogole jezdzily, tak mysle ;]
      haracz? no daj spokój, 2 ziko to raczej nie powód by sie oburzac.

      • 2 2

      • (2)

        zależy dokąd. do Oliwy jest już 3,10 a do Gda to pewnie z 4...

        • 1 0

        • (1)

          4 złote???!!! Masakra...

          • 1 0

          • ,, i to jest k... skandal''

            cytując klasyka

            • 1 0

  • OPEN'ER (2)

    Open'er niestety juz sie skonczyl:(...no ale jeszcze Sopot Hit Festiwal:).
    Do zobaczenia za rok!!!!!!!!!

    • 14 18

    • Festiwal emerytów i rencistów

      :/

      • 3 3

    • Woodstock nadchodzi. a nie jakiś sopot. xD

      • 4 3

  • (1)

    King of Leon bardzo miernie. Prodigy pokazało kto jest prawdziwą gwaizdą festiwalu.

    • 42 16

    • Kings of Leon zarąbiście!!!!rewelacja, chociaż Prodigy też niczego sobie

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock / punk
mar 12
sobota, g. 17:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Gdańszczanka Natalia Capelik-Muianga swoją medialną karierę zaczęła od programu: