Wiadomości

stat

Festiwal Jazz Jantar: elektronika, wokal, fortepian

Hailey Tuck nie tylko wygląda jak jazzowa artystka z lat 20. lub 30. XX wieku, ale też tak brzmi. Jej koncert to klasyka amerykańskiej muzyki.
Hailey Tuck nie tylko wygląda jak jazzowa artystka z lat 20. lub 30. XX wieku, ale też tak brzmi. Jej koncert to klasyka amerykańskiej muzyki. mat. prasowe

Festiwal Jazz Jantar po raz kolejny powraca do gdańskiego Żaka. Od piątku do niedzieli (8-10 lutego) będzie można usłyszeć muzykę jazzową w jej najróżniejszych wariacjach. Nie zabraknie zaskoczeń, bo ta impreza ma na celu pokazać jak najwięcej oblicz tego nurtu.



Niby to jesień jest porą roku najbardziej obfitującą w koncerty jazzowe, ale nie da się ukryć, że gdańscy organizatorzy bardzo się starają, aby trójmiejscy fani gatunku mieli w czym wybierać przez okrągłe 12 miesięcy. Jazz Jantar jest ukłonem nie tylko w ich stronę, ale przede wszystkim w stronę samego jazzu. Walczy ze stereotypami, które przez lata narastały wokół tej muzyki, dzięki czemu nie tylko jej fani pojawiają się na koncertach, ale także wszyscy ci, którzy są otwarci na nowe brzmienia.

Szczegółowy program Festiwalu Jazz Jantar


Po raz kolejny będziemy mogli zobaczyć najróżniejsze twarze jazzu. Jedną z nich jest eksperymentalna elektronika duetu Tortus-Breistein. Są to artyści bardzo otwarci. Jazz łączą z wieloma gatunkami, często takimi, które w pierwszym odczuciu kompletnie do niego nie pasują. Daje to jednak zaskakujące efekty, jak w przypadku płyty "Mind Vessel", gdzie usłyszmy mariaż elektroniki, ambientu, nordic jazzu czy minimalu. Pełnię możliwości duetu dostrzegamy jednak dopiero na koncertach. Wiele odbywa się tu za pomocą samplowania, loopów, które służą do zbudowania całego występu.

Niewątpliwie ciekawą artystką jest także Hailey Tuck. Kiedy na nią patrzymy, w pierwszej chwili mamy skojarzenia z latami 20. lub 30. XX wieku, przywołującymi na myśl jazzowo-swingujący Nowy Jork tamtego okresu. Ta iluzja pogłębia się jeszcze bardziej, kiedy usłyszymy Amerykankę. Jej muzyka jest jak niemal wyjęta z tamtych czasów. Klasyka amerykańskiej muzyki, można powiedzieć. Jednak nie brakuje także brzmień charakterystycznych dla teksańskiego folku. Tuck pochodzi bowiem z Teksasu i w swojej muzyce zdarza się jej przemycać trochę klimatu z rodzinnych stron.

Ta młoda artystka, która bawi się konwencją i skrada serca publiczności oraz krytyków. Jej koncerty cieszą się dobrą prasą oraz świetnym odbiorem widowni. Zapewne spora też w tym zasługa piosenek, które wybrała na swoją debiutancką płytę "Junk". Utwory z repertuaru Leonarda Cohena, Pulp, The Kinks czy Paula McCartneya fantastycznie wpisują się w wizję wokalistki. Jest to ciekawe, podobnie jak cała jej historia - bo kto by pomyślał, że kiedy w wieku kilkunastu lat wyjeżdżała na stypendium do Paryża, niebawem stanie się jedną z najciekawszych jazzowych wokalistek młodego pokolenia.

Koncerty jazzowe w Trójmieście


Pianistka Helen Sung powraca na Jazz Jantar po trzyletniej przerwie i udowadnia, że Teksas jest bardzo silnym jazzowym zagłębiem.
Pianistka Helen Sung powraca na Jazz Jantar po trzyletniej przerwie i udowadnia, że Teksas jest bardzo silnym jazzowym zagłębiem. fot. Kathy Villacorta
Jazz to jednak nie tylko wokal i eksperymenty. To też w dużej mierze wciąż klasyka aranżowana na wiele sposobów. Jednym z nich są instrumenty klawiszowe. Pianistka Helen Sung powraca na Jazz Jantar po trzyletniej przerwie i - podobnie jak Tuck - udowadnia, że Teksas jest bardzo silnym jazzowym zagłębiem.

Tym razem w Gdańsku pojawi się przede wszystkim z materiałem z płyty "Sung with Words", którą stworzyła we współpracy z poetą Daną Gioia. Artyści wychodzą z założenia, że jazz i poezja to naczynia połączone. Dobitnie to udowodnili na tym wydawnictwie, które jest przystępne i pokazuje, że można ominąć wszystkie niedogodności związane z komponowaniem tego rodzaju muzyki. Oboje - Sung i Gioia - nauczyli się korzystać z dobrodziejstw swoich nurtów, jednocześnie unikając wszelkich trudności, które do tej pory stawały na ich drodze przy podobnych projektach.

Kolejną przedstawicielką fortepianu na Jazz Jantar jest Joanna Duda, która wchodzi w skład chociażby kwintetu Wojtka Mazolewskiego. Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich jazzmanek. Nie stroni od eksperymentów oraz freejazzowych szaleństw, ale jednocześnie z bardzo dużym szacunkiem podchodzi do klasyki. Solowo porusza się głównie na granicy elektroniki i akustyki, lubi korzystać z sampli i instrumentów, które swoje najlepsze lata mają już za sobą.

Są jeszcze bilety na koncerty w cenie od 35 do 75 zł (w zależności od puli i dnia).

Opinie (15)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26

kwietnia

Łona, Webber i The Pimps Gdańsk, Kwadratowa

02

maja

dEUS Gdańsk, B90

08

maja

Technikalia 2019 Gdańsk, Politechnika Gdańska - CSA

Kultura

Zwierzaki to nie pluszaki - wywiad z Pauliną Reglińską
Zwierzaki to nie pluszaki
Arcydzieła Jana Sebastiana Bacha na Actus Humanus
Bachowskie arcydzieła na Actus Humanus

Kulinaria

Jesteś mieszkańcem? Zjesz taniej w niektórych restauracjach
Zjesz taniej w niektórych restauracjach
Nowy wygląd plażowych barów w Gdańsku
Nowy wygląd plażowych barów w Gdańsku

Planuj z nami tydzień

Wygraj bilety,
sprawdź nasze konkursy

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Gdański Archipelag Kultury do 2007 r. nosił nazwę: