Wiadomości

Filmowa elita w Trójmieście. Millennium Docs Against Gravity znów w Gdyni


Gdynia po raz drugi będzie gospodarzem największego w Polsce i trzeciego pod względem popularności w Europie festiwalu filmów dokumentalnych. Millennium Docs Against Gravity to ponad 60 najlepszych produkcji z całego świata, spotkania z filmowcami, debaty tematyczne i innowacyjne kino w technologii VR. Impreza zagości w Gdyńskim Centrum Filmowym między 17 a 26 maja.



Gdynia szczęśliwa dla kina dokumentalnego

Tym razem widzowie z Trójmiasta w ciągu 10 dni zobaczą ponad 60 produkcji dokumentalnych wielokrotnie nagradzanych na międzynarodowych festiwalach i przeglądach. Millennium Docs Against Gravity oferuje niepowtarzalną okazję na filmową podróż po najdalszych zakątkach świata, a zróżnicowana tematyka zaspokoi nawet najbardziej wymagające gusta fanów dokumentu. Tegoroczna oferta festiwalowa jest bogatsza niż przed rokiem, co tylko potwierdza, że Gdynia doskonale zaprezentowała się w roli gospodarza-debiutanta.

- Nasz ubiegłoroczny dokumentalny eksperyment w pełni się udał i nie mówię tu o setkach widzów, a o tysiącach. Dlatego w tym roku festiwal potrwa o kilka dni dłużej, a jego filmowy program będzie bogatszy, będziemy grać we wszystkich salach Gdyńskiego Centrum Filmowego, przyjedzie do nas więcej gości, reżyserów i bohaterów filmów - podkreśla koordynator trójmiejskiej edycji festiwalu, Przemysław Rydzewski.
Największy w Polsce i trzeci co do popularności festiwal filmów dokumentalnych gości w tym roku równolegle w pięciu polskich miastach. Naczelnym hasłem 14. edycji imprezy jest "Oderwij się".

- Oderwij się od stereotypów, przyzwyczajeń dotyczących świata. Oderwij się od wyobrażenia o tym, czym jest film dokumentalny. Festiwal Filmowy Millennium Docs Against Gravity zaprasza na podróż dookoła świata i wewnątrz siebie - pełną emocji i wrażeń poprzez świetne filmy nagradzane na największych festiwalach świata - tłumaczy dyrektor festiwalu, Artur Liebhart.
Filmowa elita w Trójmieście

Najważniejszym elementem gdyńskiej edycji festiwalu będzie Konkurs o Nagrodę Główną Prezydenta Gdyni. 14 wyselekcjonowanych produkcji z całego świata powalczy o 15 tysięcy złotych nagrody dla autora najlepszego obrazu, który wybierze jury w składzie: aktorka Katarzyna Figura, kompozytor Mikołaj Trzaska i filmoznawca Mirosław Przylipiak. W szranki staną filmy m.in. z USA, Niemiec, Holandii czy Danii.

- To elita filmów dokumentalnych, kinowych produkcji wyprodukowanych w 2016 i 2017 roku z myślą właśnie o widowni kinowej. Filmy oparte na prawdziwych historiach potrafią wyzwolić emocje i empatię. Zbliżą nas do ludzi żyjących tysiące kilometrów stąd. Oglądamy niesamowite historie, które są ciekawsze niż fikcja - zaznacza Artur Liebhart.
Dokumenty, które zobaczymy w Gdyni pokażą fascynujących ludzi w obliczu wyzwań, osobistych tragedii i nieosiągalnych z pozoru pragnień. Poznamy dwóch Duńczyków, którzy przez sześć lat konsekwentnie realizowali marzenie o budowie rakiety kosmicznej ("Amatorzy w kosmosie"). W filmie "Jak spotkać syrenę?" zobaczymy historię trójki bohaterów, którzy decydują się na desperacki krok: powierzają swoje życie wodzie w poszukiwaniu lepszego miejsca na Ziemi. Odwiedzimy malownicze zakątki Kanady ogarniętej gorączką złota ("Dawson City: Czas zatrzymany"), zajrzymy do Birmy, gdzie pisanie i recytowanie poezji jest na porządku dziennym ("Birma - kraj poezji"), przekonamy się też, jak radzą sobie czarnoskórzy muzycy, którzy zamiast ulicznego rapu wybrali muzykę metalową ("Breaking a Monster").

Austriacki dokument "Safari" opowiadający o myśliwych polujących na zwierzęta w afrykańskim rezerwacie jest jednym z 14 filmów, które w Gdyni powalczą o Nagrodę Główną Prezydenta Miasta. Podczas całego festiwalu widzowie łącznie zobaczą ponad 50 produkcji z całego świata.
Austriacki dokument "Safari" opowiadający o myśliwych polujących na zwierzęta w afrykańskim rezerwacie jest jednym z 14 filmów, które w Gdyni powalczą o Nagrodę Główną Prezydenta Miasta. Podczas całego festiwalu widzowie łącznie zobaczą ponad 50 produkcji z całego świata. mat. prasowe
Nie zabraknie oczywiście kina silnie zaangażowanego w kwestie kulturowe, społeczne, polityczne i moralne. W "Safari" filmowcy poruszają temat mordowania zwierząt w afrykańskim rezerwacie przez austriackich myśliwych. Problem segregacji rasowej w poruszający sposób przedstawia nominowany w tym roku do Oscara "Nie jestem twoim Murzynem". "Maszyny" z kolei opowiadają o współczesnym znaczeniu pracy i wyzysku w indyjskiej fabryce tekstyliów.

Kino "dotykowe" i "dyskutowane"

Nowością tegorocznego Millennium Docs Against Gravity są projekcje w technologii Virtual Reality (VR). Widzowie będą mogli dzięki temu doświadczyć niesamowitych, namacalnych wręcz emocji.

- Po raz pierwszy w Polsce na tak dużą skalę pokazujemy w trzech miastach filmy w technologii Virtual Reality. Będzie można obejrzeć, a właściwie również poczuć, bo o to chodzi w tej technologii, jak to jest mieć chorobę Aspergera, być uchodźcą w obozie, poczuć jak to jest, gdy powoli tracimy wzrok - tłumaczy Artur Liebhart.
Natomiast stałym punktem festiwalowego programu są liczne spotkania z filmowcami, którzy do Gdyni przyjadą z różnych części świata i podzielą się kulisami dokumentalnego warsztatu.

- Coco Schrijber otworzy festiwal pokazem swojego filmu "Jak spotkać syrenę". W kolejnym dniu przyjedzie do nas Rémi Grellety - producent nominowanego do Oscara "Nie jestem twoim Murzynem", a następnie Tarquin Ramsay - reżyser filmu "Wolność słowa wolna od lęku". Pojawią się też reżyserzy z Polski: Łukasz Bluszcz ("Punkt Krytyczny. Energia OdNowa"), Szymon Uliasz oraz bohater filmu, Mikołaj Trzaska ("Ucho wewnętrzne"), Krzysztof Paweł Bogocz oraz producent filmu Wojtek Macuk ("Happy Olo - pogodna ballada o Olku Dobie") - zapowiada Przemysław Rydzewski.
Poza darmowymi dla publiczności spotkaniami przewidziano też debaty tematyczne, m.in. z Amnesty International i WWF Polska. Uzupełnieniem oferty wydarzeń towarzyszących projekcjom filmowym są specjalne pokazy dla dzieci i seniorów oraz Akademia Dokumentalna.

Millennium Docs Against Gravity to filmowa podróż po całym świecie. Poznamy czarnoskórych metalowców, chińskich kopistów dzieł sztuki i duńskich amatorów konstruujących kosmiczną rakietę. Zajrzymy do syryjskiego obozu uchodźców, podejrzymy kanadyjską gorączkę złota i zwiedzimy paryską operę. Na zdj. kadr z filmu "Bez tytułu".
Millennium Docs Against Gravity to filmowa podróż po całym świecie. Poznamy czarnoskórych metalowców, chińskich kopistów dzieł sztuki i duńskich amatorów konstruujących kosmiczną rakietę. Zajrzymy do syryjskiego obozu uchodźców, podejrzymy kanadyjską gorączkę złota i zwiedzimy paryską operę. Na zdj. kadr z filmu "Bez tytułu". mat. prasowe
Miejsce i bilety

Podobnie jak przed rokiem, wszystkie seanse odbywać się będą w salach Gdyńskiego Centrum Filmowego w dniach 17-26 maja. Bilet na pojedynczy seans kosztuje 17 złotych i możemy go zakupić zarówno on-line, jak również w kasach GCF. Istnieje też opcja zakupu pakietu wejściówek: na 5 seansów (wtedy za jeden płacimy 14 złotych) i 10 pokazów (wówczas cena za jeden to 11 zł). Pakiety można nabyć tylko w kasach Gdyńskiego Centrum Filmowego. Za darmo natomiast wchodzimy na spotkania z twórcami, debaty i pokazy VR.

Szczegóły program i zapowiedzi filmów można znaleźć na stronie internetowej www.docsag.pl.

Opinie (6)

  • Moim faworytem jest "Safari" i "Maszyny" Ostatnio było kilka reportaży podobnych

    ,jak miedzy innymi król Holenderski za pieniądze podatnika zrobił sobie polowanie w rezerwacie .W Każdym kraju takich ludzi nie brakuje to bogacze którzy dorobili sie pieniędzy z wyzysku innych.Nie znają żadnych norm moralnych.

    Drugi ciekawy to "Maszyny" Był podobny reportaż o Bangladeszu udowodnili jakim wyzyskiem dorabiają się firmy odzieżowe z całego świata pewnie i ta Gdańska LPP. Bo w takich krajach się głównie produkuje obecnie odzież. W tych fabrykach pracują ,kobiety i dzieci dostają po 8 euro miesięcznie wynagrodzenia a kont w jakiejś ziemiance wynajmują za 9 euro wiec pracują po 15 godzin by mieć gdzie mieszkać i co jeść!
    Testowali w laboratoriach te np światowej firmy ZARA, ubrania chemikalia jakie są stosowane do kolorowania są silnie szkodliwe dla zdrowia dla pracowników i dla tych co je będą na sobie nosić.Niszczą środowisko bo tony odpadów lądują na wysypisko bez utylizacji ,a chemia ląduje do ścieków i zanieczyszcza wodę glebę i powietrze.

    Na zachodzie juz dawno powstał ruch który ,wyróżnia producentów którzy nie zgadzaja sie na wyzysk ludzi i na zatruwanie środowiska przy produkcji.Polskie firmy do nich nie należą.
    Dlatego jak będziecie w galerii handlowej możecie zadać niewygodne pytania gdzie produkują ubrania i czy producent wykorzystuje dzieci do produkcji za grosze?

    • 17 0

  • Dżuri (1)

    No ciekawa strategia, jury drugi rok z rzedu to samo?

    • 0 1

    • Doświadczenie to nie wada.
      Ewentualnie można nie dopuścić do jury osoby urodzone w PRL-u.

      • 0 0

  • O

    100 razy bardziej wolę filmy dokumentalne od polskich seriali ze sztucznymi ludzmi i sztucznymi idealnie czystymi wnętrzami

    • 13 0

  • Super sprawa.

    • 5 0

  • 9/10

    jw

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

29

września

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

04

października

Targi Ślubne Weselnik Gdańsk, Plenum

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Ciabatta to: