Wiadomości

Wizualizacje i elektryczne brzmienia na Dolnym Mieście

Fuego Del Mar, z hiszpańskiego "pożar morza", to połączenie muzyki elektronicznej Michała Miegonia z pirograficznymi wizualizacjami Zuzanny Dolegi.
Fuego Del Mar, z hiszpańskiego "pożar morza", to połączenie muzyki elektronicznej Michała Miegonia z pirograficznymi wizualizacjami Zuzanny Dolegi. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Ona jest pirografką tworzącą wizualizacje. On muzykiem, który kreuje elektryczne brzmienie. Wspólnie połączyli siły i stworzyli projekt artystyczny Fuego Del Mar/Windows on fire, który premierę miał w piątek wieczorem na ul. SzopyMapka na Dolnym Mieście, a dokładnie w niebieskiej ciężarówce LKW Gallery, która stoi tuż przy rzece. Wystawę można oglądać za darmo do 20 sierpnia, choć już bez obecności jej autorów.



Najbliższe wystawy i spotkania w Trójmieście


Czy chodzisz na wernisaże?

oczywiście, uwielbiam sztukę 30%
czasami się pojawię 21%
kilka razy byłe(a)m, ale to chyba nie dla mnie 15%
nie, nie czuję tego 34%
zakończona Łącznie głosów: 89
Fuego Del Mar, z hiszpańskiego "pożar morza", to połączenie muzyki elektronicznej Michała Miegonia z pirograficznymi wizualizacjami Zuzanny Dolegi. To także przecięcie dwóch żywiołów i różnych form sztuki. W muzyce dominują motywy z gier oraz zapomnianych już komunikatorów, jak choćby Gadu-Gadu, ale również dźwięki natury i główne źródło inspiracji, czyli ogień.

Całość dopełnia tworzona przez Zuzannę wizualizacja, stworzona z wyciętych fragmentów zdjęć oraz kolorowych półprzezroczystych materiałów, które przenikają się wzajemnie, unosząc się na tafli wody.

Współpraca artystów zaczęła się około trzy lata temu, chociaż znają się już od dłuższego czasu. To ich pierwsza taka duża wystawa, ale w planach mają kolejne koncepcje, które za pomocą sztuki mają połączyć przeszłość z przyszłością. W piątek zaprezentowali na żywo instalację audiowizualną, która dostępna będzie jeszcze przez następny tydzień na ul. Szopy (szukajcie niebieskiej ciężarówki).

Twórcy swoim performansem pragnęli pokazać publiczności, m.in. jak wiele zmieniło się w naszym świecie podczas pandemii. Odradzająca się natura, a zarazem my, zamknięci często w czterech ścianach, otoczeni przez komunikatory oraz sieci internetowych aplikacji, próbujący odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości.

- Założeniem naszego performansu i instalacji, która jest dostępna dla odbiorców przez najbliższy tydzień, jest to, co zaobserwowaliśmy podczas pandemii. Z jednej strony poruszamy się w sieci komunikatorów, mediów społecznościowych, tworzymy własną rzeczywistość, a z drugiej wszyscy zobaczyliśmy, jak niebywale pobudziła się natura i jak bardzo jesteśmy jedynie jednym z tych niewielkich elementów, które tak naprawdę tworzą otaczający nas świat. Jesteśmy kolażem dźwiękowym i wizualnym elementów ludzkich, stricte fizycznych. Chcemy troszeczkę, wykorzystując przekaz podprogowy, skłonić do izolacji od tego świata cybernetycznego - wspominał Michał Miegoń, opisując sens, jaki kryje się za Fuego del Mar.

- Jest to rodzaj cyfrowo-wizualnego kolażu, który pokazuje oblicze ludzkie, niby to samo, ale tak naprawdę w różnych ujęciach - i też w nieprzypadkowy sposób występowaliśmy. Jedna nasza część była wyizolowana w środku, druga była zwrócona ku widzom i słuchaczom. Myślę, że to dosyć znaczące, że każdy nasz czynnik jest właśnie takim dopełnieniem - dopełniła Zuzanna.

Piątkowy wernisaż Fuego del Mar:


Wydarzenie odbyło się na świeżym powietrzu, gdzie spokojnie nad brzegiem Motławy chętni widzowie mogli zachować bezpieczną odległość i obejrzeć występ. Dodatkowo dostępne były maski oraz środki dezynfekujące. Wystawa czynna będzie do 20 sierpnia.

Cykl WINDOWS 2020 przy Galerii Łaźnia


Fuego del Mar jest jednym z projektów realizowanych w ramach cyklu WINDOWS 2020, czyli wystaw dostępnych w przestrzeni publicznej - LKW Gallery przy ul. Szopy. Ich tematyka dotyka strajków klimatycznych, wymierających gatunków, topniejących lodowców czy pożarów, strachu przed obcymi albo powracających tendencji nacjonalistycznych. Jak powiedziała kuratorka wystawy, Anna Szynwelska, "przez najbliższe pół roku LKW Gallery będzie pełniło funkcję swoistego Black Mirror".

Prawo głosu organizatorzy pragną przekazać młodej generacji artystów, którzy we własny sposób pokażą obecnie istniejące problemy. Chcą w ten sposób skłonić do refleksji uczestników spotkań.

Zuzanna Seweryna Dolega to urodzona w 1990 roku pirografka, field-recorderka, uczestniczka wielu projektów i wystaw. Na co dzień mieszka w Gdyni, gdzie tworzy swoje pirograficzne fantazje. Samą pirografią zajmuje się od 2012 roku, którą stara się łączyć ze sztuką papieru, tkaniną artystyczną i instalacjami dla miejsca.

Michał Miegoń to muzyk, lider tria Kiev Office, producent zajmujący się również programowaniem. Jak udało nam się doczytać: "miłośnik wszelkich cieków wodnych, zodiakalna ryba, a także przewodnik po zapomnianych rubieżach Gdyni i Kaszub". Ma na swoim koncie współpracę m.in. z Homosapiens, Andrzejem Przybielskim, Made in Poland.

Opinie (9) 5 zablokowanych

  • A już miałem nadzieję że w ramach "performansu" wywieźli tę paskudną ciężarówkę na złom. Tylko szpeci i tak już nie najładniejsze otoczenie, a do tego pełni rolę przydrożnego pisuaru.

    • 16 2

  • Nie dolowac i tak Dolnego Miasta. (1)

    Kiepsko kojarzy sie wrak ciezarowy wbitej pod wiadukt, jakby znowu ktos z tej szemranej dzielnicy szarzowal po pijak i zachodzila koniecznosc oznajmienia Swiatu, ze dzielnica byla, jest i bedzie gdanskim Bronksem. Laznia z penisami pseudoartystki Nieznalskiej, uliczna piaskownica i teraz jeszcze "pirograficzne wizualizacje" na wuzueli. Byle kiep uwazajacy sie w swoim mniemaniu za artyste zwleka tu swoj odwlok i zasmradza te zacna przeciez dzielnice swoimi paranoicznymi wytworami chorej wyobrazni. Nie ma szczescia Dolne miasto do "artystow". Co jeden to wiekszy nieudacznik i frustrat.

    • 14 11

    • Sztuka

      niejedno ma imię i niejedną twarz. Nie musisz wszystkiego rozumieć, ale to nie powód, żeby obrażać. Nowe czasy wymagają nowej sztuki. Będąc miłośnikiem sztuki Dürera nie mam prawa wymagać, żeby współcześni artyści wypowiadali się jego językiem; zresztą byłby to nonsens. A że na Dolnym Mieści? Co to szkodzi? Kiedy odbywała się w tym miejscu FETA ludzie bez problemu udostępniali mieszkania artystom; znaczy, że nie takie buraki, jak sugerujesz. Kniaziu, spadaj na swoje włości i daj Gdańskowi spokój.

      • 4 5

  • Oddajcie tira (1)

    na 100cznię

    • 6 0

    • Tak! To lepsze miejsce dla niej!

      • 3 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Piątkowy wernisaż Fuego del Mar

    ale outarz otworzyli,a tym tv przydaly by sie dekodery bo widoczna jedynie wojna mrowek

    • 6 0

  • czas na zmiany (2)

    Impreza dla hipsterki za publiczne pieniądze. Czas na zmiany kadrowe w łaźni. dulkiewicz czas na zmianę dyrektora i zespołu ?

    • 9 9

    • nie tylko tam-w GGM również powinni zmienić personel

      • 1 0

    • Dyrektorem jest syn Skiby a tyle stary pier... o układach itd.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

29

września

10

października

Jan Serce Gdańsk, Klub ŻAK

11

października

10. Alternatywne Targi Ślubne Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Stara Apteka to: