Wiadomości

Gdańsk oczami Amerykanina. Max Stevens fotografuje miasto

Jak mówi Max, Gdańsk to jego muza, która nieustannie go inspiruje.
Jak mówi Max, Gdańsk to jego muza, która nieustannie go inspiruje. fot. Max Tyler Stevens

Gdy w 2016 r. Max po raz pierwszy leciał do Polski, zakładał, że to tylko odwiedziny. Od tej pory mieszka w Gdańsku wraz z żoną i córką i niezmiennie zachwyca się miejscem, które wybrał do życia. Jako fotograf wykonujący zdjęcia analogowe ma też wiele okazji do tego, by dzielić się swoim zachwytem z innymi.



Zdjęcia czytelników Trojmiasto.pl



Czy robiłe(a)ś kiedyś zdjęcia analogowe?

tak 80%
nie, ale kiedyś planuję 4%
nie, nigdy 16%
zakończona Łącznie głosów: 558
Max Tyler Stevens, 30-latek urodzony w stanie Delaware, przyjechał do Polski z miłości. W 2015 r., gdy mieszkał jeszcze w Ameryce, miał kilku korespondencyjnych znajomych - takich, z którymi nigdy nie spotkał się na żywo, a jedynie wymieniał z nimi listy pisane ręcznie i wysyłane pocztą tradycyjną.

- Pisaliśmy sobie wzajemnie o swoim życiu, kulturze, o tym, co lubimy, a czego nie - relacjonuje Max. - Jedną z tych znajomych była Polka. Gdy pewnego razu napisała mi, że wybiera się do USA w odwiedziny do znajomej, postanowiliśmy się spotkać na kawę. Po spotkaniu wciąż utrzymywaliśmy kontakt i jakiś czas później przyjechałem tutaj, aby spotkać się z nią w Polsce. To było w 2016 r. Nie wróciłem już do Ameryki. Pobraliśmy się, a w tym roku urodziła się nasza córka.

Zdumienie za zdumieniem



Gdy przyjechał do Gdańska w styczniu 2016 r., zaskoczyła go... niska temperatura. Jak wspomina, wszystko wokół było zamarznięte, ale to nie powstrzymało go od tego, by godzinami zwiedzać Główne Miasto. Gdańsk urzekł go od pierwszego wejrzenia.

- Jak wiadomo, pierwsze wrażenie zawsze zależy od tego, co widzimy - mówi Max. - Dla mnie szalenie interesujące było zobaczenie architektury Gdańska. Rzeczy, które dla gdańszczan są już pewnie zwyczajne, mnie bardzo zaskakiwały, a im więcej odkrywałem, tym bardziej zakochiwałem się w tym miejscu. Chodziłem, zwiedzałem, rozmyślałem, wsłuchiwałem się w dźwięki miasta, a przy tym często fotografowałem elementy, które wydawały mi się intrygujące.

Szkoły fotografowania w Trójmieście


Jedną z fascynacji Maxa stał się... fiat 126p. Amerykanin szybko stał się posiadaczem kolekcji własnoręcznie wykonanych zdjęć kultowych "maluchów" napotykanych w Trójmieście, a jakiś czas później także właścicielem takiego samochodu. Urzekła go także architektura Gdańska.

- Intrygowało mnie to, że w jednym miejscu można zobaczyć tak różne style - relacjonuje. - Szybko stało się to moim osobistym wyzwaniem, aby dowiedzieć się jak najwięcej o różnych gdańskich budowlach. Fotografowałem budynki reprezentujące rozmaite style, począwszy od gotyckiej katedry kościoła Mariackiego po renesansowe i barokowe domy z Długiego Targu czy brutalistyczną architekturę biurowców i apartamentów z lat 70. Ciekawie było też obserwować powstające współczesne budynki, takie jak Muzeum II Wojny Światowej czy nowe centrum handlowe Forum Gdańsk.

Jedyny w swoim rodzaju



- Czy Gdańsk jest wdzięcznym modelem do fotografowania? Co tu dużo mówić: Gdańsk jest moją muzą - zapewnia Max. - Spośród największych miast Polski byłem również w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Toruniu i Łodzi. Każde z tych miejsc ma w sobie urok, ale Gdańsk jest pod tym względem wyjątkowy. Tu czuję się jak w domu; tu jestem bezpieczny, szczęśliwy, mile widziany i - co najważniejsze - niezmiennie zainspirowany. Gdańsk jest stosunkowo dużym miastem i wciąż nie do końca przeze mnie poznanym, ale tu nawet nie chodzi o ciągłe odkrywanie nowości, ale właśnie o tę codzienność.
Max, 30-letni Amerykanin, jako miejsce do życia wybrał sobie Gdańsk.
Max, 30-letni Amerykanin, jako miejsce do życia wybrał sobie Gdańsk. fot. Max Tyler Stevens
Zapytany o ukochane zakątki miasta fotograf przyznaje, że trudno jest mu wskazać konkretne miejsca. Gdańsk jest pełny nieodkrytych, tajemniczych zakątków, a do tego nieustannie otwarty na zmiany. Miasto pełne turystów wygląda zupełnie inaczej niż po sezonie; każde wielkie wydarzenie odbywające się tutaj przynosi swój specyficzny klimat.

- Na pewno wymieniłbym tu Stare Miasto i Dolne Miasto - mówi. - Te okolice są jak labirynt, po którym można wędrować bez ustanku. Kiedy już napatrzę się na budynki, są jeszcze ludzie - inni mieszkańcy Gdańska oraz turyści - których obserwowanie nigdy się nie nudzi. A kiedy szukam spokojnego miejsca, by wypocząć, kieruję się w stronę Bastionu św. Gertrudy albo Bastionu Żubr.

Dla siebie i innych



Choć większość zdjęć, które zrobił Max, trafia do szuflady z jego osobistymi pamiątkami, te, które pokazuje światu, cieszą się dużym zainteresowaniem. By umożliwić odbiorcom dotarcie do jego prac, założył konto na Instagramie - Gdansk.oczami.Amerykanina. Za namową swojej żony w 2018 r. wydał także książkę z analogowymi zdjęciami, na których uwiecznił Gdańsk. Egzemplarzami albumu zostali obdarowani jego goście weselni.

- Czasem wysyłam kartki pocztowe ze zdjęciami swojego autorstwa moim znajomym i rodzinie w Ameryce - mówi Max. - Bardzo często jestem potem o nie pytany: co przedstawia to zdjęcie, gdzie znajduje się dane miejsce i co robią uwiecznieni tam ludzie. Bardzo mnie to cieszy, bo gdy później odwiedzają Gdańsk, kojarzą odwiedzane miejsca z otrzymywanych wcześniej zdjęć.
Fotografie Maxa można także obejrzeć na jego stronie internetowej.

Plany? Księżyc i Wrocław



W swoim dotychczasowym życiu Max widział więcej zagranicy niż swojego rodzimego kraju - jak mówi, ma zaległości w zwiedzaniu Stanów Zjednoczonych. W tym roku fotograf postanowił zawiesić plany podróżnicze, ale chciałby w przyszłości wybrać się na zachodnie wybrzeże Kalifornii, do Oregonu, Waszyngtonu, a także do kilku miast w Kanadzie i Meksyku.

- Wszystko wskazuje na to, że jeszcze za mojego życia podróże kosmiczne staną się możliwe - dodaje Max. - A skoro tak, to chciałbym też polecieć na Księżyc. Z bardziej przyziemnych planów, to zdecydowanie Wrocław i inne części południowej Polski. Jestem ciekaw, co mają do zaoferowania.

Opinie (50) 1 zablokowana

Wszystkie opinie

  • kolory (2)

    Nie moja bajka. Jak dla mnie przekombinowane i niezbyt przyjemne dla oka.

    • 36 43

    • Lol, oczywiscie musi byc krytyka, daj mu robic co lubi (1)

      Mi z kolei nie podobaja sie przemadrzali magistrzy majacy 25+ lat mieszkajacy z rodzicami bo nigdy w zyciu nie pracowali

      • 8 6

      • Nie widzę potrzeby promowania kogoś kto robi takie zdjęcia. Są setki lepszych fotografów. Nie odbieraj innym możliwości wyrażenia swojej opinii.

        • 8 2

  • Fajna historia (6)

    Miejscowi nie doceniają urody naszego miasta.

    • 58 11

    • Też nie doceniałem. (1)

      Dopóki nie wyprowadziłem się do Gdyni.

      • 14 4

      • Mądry Polak po szkodzie

        Tam to dopiero wieje komuna..
        ups tz modernizmem Buhaha..

        • 2 1

    • Mów za siebie

      • 1 2

    • "miejscowi nie doceniają"... pierwszy raz słyszę takie bzdury

      jestem od zawsze "miejscowy" i kocham moje miasto

      toto

      • 8 2

    • Gdańsk i uroda to oksymoron (1)

      • 1 2

      • Małe braki w edukacji widać

        • 0 0

  • Ufff wreszcie artykuł niebędący promocją... wiadomo czego i kogo (1)

    Dzięki

    • 39 5

    • promocja Amerykanina :)

      za chwilę się dowiesz, że otwiera knajpę albo cyrk

      • 2 0

  • Czy oczy Amrykanina są lepsze niz Twoje ? :)

    • 11 23

  • Podoba mi się zdjęcie z kładka nad Motławą po lewej stronie .

    • 19 4

  • Jak to niegdyś napisał Jachowicz "Cudze chwalicie, swego nie znacie".

    • 18 6

  • Gdańsk jest super, ale niestety po euro2012 coś poszło nie tak. Teraz to ciezkie, przeludnione miasto z cenami za mieszkanie w starym zasilanym bloku za pół miliona.

    • 22 12

  • Zaskoczyła go temperatura w styczniu?? W USA w w styczniu jest 2 razy zimniej! (6)

    Fascynuje go Danzing nie Gdańsk ,ale chyba nie ten napis obskurny .
    USA jest ogromne są tam wszystkie możliwe przypadki ,a ten niczym sie nie wyróżnia.

    • 5 35

    • Delaware w styczniu nie zawsze jest zimne bedac ulokowane na wysokosci wloch i bedac przy Atlantyku

      • 7 2

    • Nie trzeba być geniuszem by sprawdzić ze Gdańsk leży na północy .

      • 5 2

    • A czym to Stany sie wyrozniaja? brudem, halasem, ciaglymi strajkami, zabieganymi ludzmi, ktorzy nie znaja sie nawzajem nawet z sasiadami no i to wszechobecne szklo, aluminium

      • 0 6

    • USA to m.in. Alaska, Floryda albo Hawaje. To jaka jest zazwyczaj temperatura w USA w styczniu? (2)

      • 9 1

      • leming zapytaj sie w podstawówce gdzie jest Alaska a gdzie Floryda i jakie tam są temperatury (1)

        • 3 6

        • jesteś tak głupi, że nawet nie skumałeś, że ci pociśnięto

          • 4 0

  • Gdańsk jest brzydki (4)

    Poza starym miastem reszta to niestety przeciśnięty syfex i chaos architektoniczny. O komunikacji lepiej nie wspominać.

    • 23 46

    • Widac nie byles w innych krajach tzw. zachodnich , moze byles nad jakims innym morzem, tam jest dopiero brzydko,syfex totalny, wiec przestan narzekac. A jezeli tak bardzo ci sie nie podoba, masz do wybory kilka tysiecy innych miast w Polsce i kilkaset tysiecy w calej Europie. No ale ty nalezysz do tych, ktorym, poza soba, nic i nikt sie nie podoba

      • 8 5

    • Gdansk (1)

      Jak sie nie podoba to zawsze jest jeszcze Bialystok , chetnie kupie ci bilet .

      • 11 2

      • W ogóle byłeś kiedyś w Białymstoku? Miasto nowoczesne, a ich drogach możesz tylko pomarzyć.

        • 2 3

    • Gdańsk jest piękny

      Gdańsk jest piękny. Jeśli Ci się nie podoba, to przeprowadź się do miasta, które Ciebie zachwyci, a po kilku latach przyjedź z wizytą. Może wtedy zmienisz zdanie. Jeśli nie, to będziesz wiedział, że warto było się wyprowadzić.

      • 6 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    FETA to festiwal: