• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Gdzie się podział stary Open'er? Podsumowanie

Weteran Open'era
7 lipca 2013 (artykuł sprzed 9 lat) 
Opinie (246)
Festiwalowicze tuż pod główną sceną. Festiwalowicze tuż pod główną sceną.

"Mimo że z jednej strony festiwal się rozrasta, to z drugiej strony podupada. Z kilku względów" - pisze nasz czytelnik, wieloletni uczestnik festiwalu Open'er w Gdyni. Zgadzacie się? W sobotę zakończyła się trwająca od środy, 12. edycja imprezy. W niedzielę specjalny dodatkowy koncert na lotnisku w Kosakowie dadzą Dizzee Rascal i Rihanna.



Jestem weteranem Open'era (od razu zastrzegam - nie jestem festiwalowym dziadkiem, który wzdycha do starego Jarocina i złotych czasów Woodstocku) i byłem na większości jego edycji. Pamiętam fantastyczne koncerty jeszcze, gdy festiwal odbywał się na Skwerze Kościuszki. Przypuszczam, że większość dzieciaków, które teraz tłumnie najeżdżają lotnisko w Kosakowie nawet o tym nie wie. Mimo że z jednej strony festiwal się rozrasta, z czego bardzo się cieszę (trwa cztery dni, organizatorzy przygotowali więcej koncertów, w tym specjalny występ Rihanny w niedzielę), to z drugiej strony podupada. Z kilku względów.

Po pierwsze: lans, lans i jeszcze raz lans. Festiwal ewidentnie skierowany jest do młodzieży gimnazjalnej i licealnej, która dostaje pieniądze rodziców za to, że udało jej się zdać do następnej klasy. Kiedyś średnia wieku na festiwalu wynosiła około 26-30 lat. T-shirt, dżinsy, wygodne buty i muzyka, muzyka i jeszcze raz muzyka do samego rana. Co mamy teraz?

Człowiek chodzi i potyka się o pijane dzieciaki, które pewnie od pół roku szykowały garderobę na festiwal. Teksty w autobusach i kolejce w stylu "Co to jest ten Blur i Nick Cave? O co tyle zamieszania z tymi dziadkami?" są na porządku dziennym (pamiętam jak kilka lat temu grupa młodzieży próbowała wspólnie ustalić, co to jest Pearl Jam i wyszło na to, że: "chyba jakiś nowy zespół z Anglii"). Młodzi jadą na festiwal, aby się pokazać, powrzucać zdjęcia na Facebooka, a potem do końca wakacji paradować z opaską na ręce, aby pokazać "patrzcie i podziwiajcie - byłem/byłam na Open'erze".

Ten spęd - w większości nieletniej - młodzieży można określić jako napływ hipsterskich zombie na Gdynię, która staje się na ten czas jakimś Hipsterville. Przesiadują z drogimi telefonami na chodnikach pod sklepami, obnoszą się z programem festiwalowym na wierzchu, mimo upału wciągają na nogi wysokie kalosze huntery, aby pokazać, że nadążają za modą. Muzyka schodzi na dalszy, niemal niewidoczny plan (no chyba że gra akurat modny zespół, który wypada znać).

Oczywiście, jeśli ktoś chce posłuchać dobrej muzyki, to na Open'erze znajdzie dla siebie niejeden koncert. Bo to wciąż jeden z najlepszych festiwali muzycznych w Polsce. Mam jednak nadzieję, że organizatorzy z Alter Art wsłuchają się również w głosy osób, które pamiętają początki i to, jak festiwal się pomalutku rozrastał. Tegoroczna edycja daje nadzieję - pełne prawdziwej energii i muzycznego mistrzostwa koncerty dały takie zespoły, jak Queens Of The Stone Age, Nick Cave czy Blur.

Open'er to przede wszystkim muzyka
Komentarz Łukasza Stafieja z Trojmiasto.pl


Uczestnictwo w letnich festiwalach muzycznych to dla wielu polskich nastolatków sposób spędzania wakacji, czyli najbardziej szczęśliwego czasu w roku. Nic więc dziwnego, że młodzież chce go spędzić, dając z siebie wszystko i pokazać się rówieśnikom z jak najlepszej strony. Krzywdzące jest jednak stwierdzenie, że do udziału w Open'erze motywuje je wyłącznie chęć lansu. Młodzi ludzie są niezwykle świadomi swoich muzycznych wyborów, a ich wiedza muzyczna niejednokrotnie przewyższą tę, jaką posiadają starsi festiwalowicze, często zamknięci w przesyconej muzyczną nostalgią przeszłości. Dla jednych i drugich tegoroczny Open'er miał wiele do zaoferowania, bo przecież nie można zapominać, że na lotnisku w Kosakowie najważniejsza jest zawsze muzyka.

W tym roku to właśnie trzydziestolatkowie powinni mieć największe powody do radości. Najlepsze koncerty festiwalu dał Nick Cave & The Bad Seeds oraz Blur, weterani swoich gatunków. Ten pierwszy, niczym jakiś opętany mag uwiódł publiczność mrocznymi, a zarazem pięknymi pieśniami. W swym scenicznym szaleństwie był niezwykle szczery, a jego emocje podczas występu zdawały się być w pełni autentyczne. Z kolei ojcowie brit-popu podczas swojego pierwszego występu w Polsce nie zawiedli energią i swoje największe hity wykonali, jak gdyby wciąż mieli po dwadzieścia lat.

Pośród niemal stu artystów, którzy od 3 do 6 lipca przewinęli się przez cztery festiwalowe sceny nie sposób nie wspomnieć również o rockowych twardzielach z Queens Of The Stone AgeSkunk Anansie, których pełna pierwotnej energii wokalistka Skin miała bodaj najlepszy kontakt z publicznością. Z niezwykłą energią i entuzjazmem gdyńska publika przyjęła również The National oraz Kings Of Leon, których koncert cieszył się największą frekwencją.

Ciekawostką był występ Johnny'ego Greenwooda, który zagrał muzykę kompozytora Steve'a Reicha. Tuż po tym koncert Reicha z orkiestrą zamknął festiwal. Muzyka gitarowa w pełni zdominowała tegoroczny program festiwalu - brak wyraźnej gwiazdy elektroniki był jego największym minusem (koncerty takich wziętych projektów, jak Crystal Castles czy Disclosure to wciąż za mało). Festiwal spełnił natomiast oczekiwania fanów popu - dobrze przyjęte zostały koncert Kendricka LamaraMiguela. A przed uczestnikami wciąż jeszcze show Rihanny, która w niedzielę da dodatkowy, specjalny występ o godz. 22. Dwie godziny wcześniej zagra Dizzee Rascal. Bilety kosztują 198 zł.
Weteran Open'era

Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie. A my z radością nagrodzimy najciekawsze teksty biletami do kina lub na inne imprezy odbywające się w Trójmieście.

Wydarzenia

Rihanna

pop

Wydarzenia

Opinie (246) 4 zablokowane

  • cóż, pewnych rzeczy nie zmienimy, (17)

    pozostaje tylko być 30 latkiem co nadal chadza w normalnych dżinsach i koszulce i nie ulega wymysłom próżnych czasów czego i sobie i innym 30+ życzę.

    • 422 12

    • ta, najlepiej wszystkich do jednego wora wrzucić ;)

      • 9 19

    • Mam 31 i zawsze będę wierny modzie lat 90 tych :) (4)

      klasyka, a nie pstrokate, pastelowe ciotowate ubranka i krótkie opięte dżinsowe spodenki i żelowa fala na pustym łbie.

      • 91 9

      • obowiązkowo jeszcze czapka/ kapelusz ;)

        • 21 0

      • a ja lubie pstrokate pastelowe ubrania i stara dobra muzyke.. o fu.ck i co teraz ;p

        • 6 7

      • Ja mam 32 lata i nie mam ochoty ubierać się w ciuchy z lat 90-tych (żeby wyglądać jak stara baba). Nie mam problemu żeby założyć legginsy i koszulkę z fajnym nadrukiem, ale może dlatego, że moja figura nie zmieniła się od lat 90-tych. Nie będę na koncerty chodzić w tych samych ciuchach co do pracy. Nie chcę być złośliwa, ale wiele 30-latek postarza się trzymając się mody sprzed 10 czy 15 lat.

        • 16 1

      • i te sztuczne cycki na każdym kroku, mają je już 12-latki

        • 5 1

    • Głupoty i narzekanie (2)

      Też można powiedzieć, że weteranem jestem, czy wiek się obniża? Może to my coraz starsi, część równieśnikow sie wykrusza po prostu, bo dzieci, rodzina, stad wrazenie ze w kolo same malolaty. Lans? Wg mnie po prostu modne ubranie i milo patrzec, nie taka szarzyzna jak na co dzien na ulicach. Pijana mlodziez? Kompletnie nie alkoholowo wg mnie, nie widzialem nikogo pijanego, zataczajacego sie, stoiska za wyjatkem kolejki deseradosa puste. W autobusach kulturka, wszedzie az za grzecznie. Muza w tym roku bardzo ok, dla kazdego cos sie znajdzie i dla 30 latka i 16. Kazde pokolenie moze cos od siebie podpatrzec.

      • 34 7

      • (1)

        A ja mieszkam na Obluzu od urodzenia i zgadzam się w 100 %. Obecnie kończę 20 lat ale to co się dzieje z roku na rok.... Facet ma rację po prostu. 14-latki pijace wódkę na przystanku (opaski opener). "No świetnie jest, chlejemy, muzyka nikomu nie przeszkadza hehe".

        Pozostaje czekać na kolosy i konkurs "kto jest najbardziej turystycznie ubrany" ;)

        • 32 2

        • młodzież chleje wódę czy idzie na openera, czy nie..

          • 5 0

    • (4)

      jak zwykle trafniejsza wypowiedz czytelnika niz redaktora. To, ze garstka dzieciakow zna sie na muzyce to nie znaczy, ze reszta ma takie pojecie. Otoz wypowiedz czytelnika jest w 100% trafna. Dzieciaki sie lansuja, Warszawka sie lansuje...chocby taki Wojewodzki w zaloznych japoneczkach brodzacy w blocie, gdzie wiekszosc miala na nogach kalosze. Niewazne, ze czesto dwa lewe czy dwa prawe, bo innych w sklepie w poprzednich edycjach brakowalo. Przeciez czytelnik nie podsumowal wszystkich, tylko tych lanserow. Oni nawet nie wiedza co to Blur, jakie utwory ma Skunk czy Nick Cave. Dla mnie festiwal od 2-3 lat schodzi na psy. I nie chodzi o poziom wykonawcow, ale o dzieciarnie, ktora kwiczy i pieje, ze na openerze byla. I faktycznie paraduje do konca sezonu w opaskach. Niektorych widzialam nawet po powrocie do szkoly. Wiec nie bronimy malolatwo, tylko patrzymy obiektywnie, bo takie bogatsze gowniarstwo tam tlumnie chodzi. Lansuje sie, probuje wczuc sie w klimat i widac te sztucznosc. Dziewczynki z gimnazjum, a juz z piwkiem, chichoczace jak typowe gowniary, udaja wazne festiwalowiczki. Festiwal jest impreza masowa, ale od lat twierdze, ze nie dla kazdego.

      • 27 2

      • no i co (1)

        w zwiazku z tym ze bogate gowniarstwo tam chodzi? Moga isc gdzie chca, na tym polega wolne panstwo :)

        • 5 7

        • Do czasu jak tata nie zobaczy fotek z cyckami na fejsiku ;) I zabierze kieszonkowe ;D

          • 12 1

      • (1)

        zazdroscisz? xD a pijane 16, no coz.. po raz kolejny to powtarzam, chleja czy ida na openera czy też nie..

        • 4 2

        • Idz lepiej wybierz liceum gimbusiku ;)

          • 4 0

    • A dżinsy i koszulka to niby kwintesencja stylu i szyku? Do koszenia trawnika albo do grzebania w samochodzie ludzie się zwykle w to ubierają.

      • 3 0

    • cóż lineup ostatnimi laty nie powala na kolana....

      • 3 1

    • tandeta, bilety droższe a jakość do d... i jeszcze nieletnim alkohol sprzedaje

      • 3 0

  • Lansiarstwo i trzepanie kasy (4)

    • 172 23

    • (2)

      ale tacy już są dzisiejsi nastolatkowie i nie ma co kwękać

      • 13 9

      • widzę, że na tym forum ludzi kipią typową u nas żółcią i zazdrością, ludzie nie macie co robic?

        • 0 2

      • pustaki

        • 0 0

    • zgorzknialcy

      nie ma co zazdrościć dzieciakom, że dostają kasę na bilety, przywilej młodości i bycia na utrzymanie rodzicow, jeśli nie będa umieli zarobić w przyszłości na bilety, to pewnie będą pisać takie pełne goryczy posty i krytykować coś na co ich nie będzie stać:):):)

      • 0 0

  • Ojojojoj, panie autorze... (6)

    Mam nieodparte wrażenie, że pański artykuł jest oparty głównie o recenzje z obcych źródeł niż opinie uczestników. Lans? Owszem jest, tak jak był zawsze ale tu nadal chodzi przede wszystkim o muzykę! Pozdrawiam również weteran.

    • 76 147

    • zgadzam się z nitro (4)

      Przestańcie się czepiać lansu obecnej młodzieży. Takie mamy czasy i to nie jest kwestia festiwalu. To głównie wina pokolenia ich rodziców, którzy sami nie mieli, więc teraz dzieciakom nie odmawiają nadgryzionych jabłek czy kolorowych kaloszy. Ile mieliście lat, jak Opener startował na gdyńskim Skwerze? Czy wtedy to nie Wy zaliczaliście się do grona młodzieży? Starość Wam doskwiera? Ja też chodziłam na Skwer i w przeciwieństwie do Was jestem pod wrażeniem przygotowań festiwalowej młodzieży oraz ich polotu i odwagi. Jeśli część z nich nie wie, co to Perl Jam to trudno. Domniemam, że weterani są dziś rodzicami, stąd moje pytanie - CZY WASZE DZIECI ZNAJĄ WSZYSTKIE ZESPOŁY WASZYCH CZASÓW? A czy wy znacie te młode zespoły, dla których młodzież przyjechała na Openera? Może to wy - weterani jesteście zbyt mało otwarci na nowe? Zostaliście mentalnie w czasach dżinsów i koszulek z logo Perl Jam (czy to nie był lans tamtych czasów?).

      • 42 23

      • to pokolenie internetu i beznadziejnej rozrywki (2)

        są głupsi niż wszystkie poprzednie pokolenia jedyny cel to zabawa , alkohol

        • 23 13

        • Czuję starego człowieka:) przestań marudzić i zaakceptuj innych. Ty w ich czasach byłeś mądrzejszy i w ogóle och i ach,:)

          • 11 20

        • he he

          za moich czasow bylo lepiej-zawsze sie tak mowi oceniajac mlode pokolenie..:) A coz to za rarytas ten caly pearl jam za moich czasow to bylo AC/DC !!!

          • 9 0

      • tak, tak, TAK!!!! proszę wyróżnić tą wypowiedź!!!!!!!!!!!

        • 0 1

    • Muzyke hahahha

      A ja myślałam, że o opaske.

      • 2 0

  • do kogo i o co masz pretensje? (2)

    ten artykuł to jakiś żart w stylu "a za moich czasów...."

    • 77 180

    • no i na cholerę się wypowiadasz

      rąbany gimbusie ?

      • 39 22

    • dokładnie.

      koleś skamle że się zestarzał i dzieciaki nie dały mu pod scene dotrzeć

      • 1 4

  • lans (8)

    Cały festival skierowany jest do lansujących się głąbów. Póki co drogi wejściówki są i tak niczym z drogimi ciuchami i kaloszami kupowanymi na tą okazję przez rozkapryszonych szczyli z warszawki. A jeżeli młode koty nie wiedzą kto to PearlJam to o czym my tutaj rozmawiamy.

    • 233 25

    • (2)

      żal d*peczkę Ci ściska, że nie masz 20 lat, a i w portfelu zero. Ogarnij się, nie lamentuj i przestań obrażać ludzi. To, że dzieciak chce dobrze wyglądać to naturalna potrzeba. A jeśli nawet nie wie nic o Pearl Jam (dla niego to dinozaury lata lecą heh), to przez udział w takim festiwalu dowie się czegoś. A ty siedź w domu utyskuj na dzisiejszą młodzież i baw się przy Wodeckim, Kombi i dico polo

      • 15 53

      • (1)

        Raczej żal d*pe ściska że nie ma się bogatych rodziców którzy płacą za wszystkie bajery bilety koncerty itd. Rodzic zapłaci za mieszkanie, będzie utrzymywał bo biedny dzieciaczek skończył zarządzanie na UG i tylko do kebaba go chcą wziąć. A jak rodzica zabraknie to będzie płacz to nie będzie kasy na utrzymanie nowej bety apartamentu 100m2 i umalowanej laleczki która kupuje ciuszki za pare tysięcy miesięcznie, taka rzeczywistość...
        Lepiej się nie lansować a mieć dobrą robotę i coś w głowie niż pokazywać jakich ma się bogatych rodziców...

        • 30 4

        • Skończyłem WZR na UG i czuje się trochę urażony twoją wypowiedzią. Zarabiam sam na siebie i to nie małe pieniądze. Ogólnie nie robi mi ten cały lans itp., ale widzę że u wielu czytelników,w tym i Tobie, widać uczucie ewidentnej zazdrości. Ja np. nie marnuje czasu zastanawiając się jak powinna bawić się dzisiejsza młodzież, jak było kiedyś itp. Żyje na luzie, robię swoje i tyle, nie skonam się tak na wszystko. Trochę mnie dziwią wasze teksty, bo coś czuję, że niedługo ta grupa 30 latków uczestnicząca w tej konwersacji niedługo będzie uderzać w kaloryfer żeby młodzi sąsiad przestał nawalac muzą o 21...ehh szkoda mi was, zajmijcie się sobą i komentujcie swoje życie.pozdrawiam

          • 4 0

    • No widzisz, ja też nie wiem, kto to jest Pearl Jam (2)

      Bo wychowałem się na Beatles'ach, Stones'ach, Pink Floyd'ach, Deep Purple, Santanie i tp. Na nich zakończyła się (dla mnie) muzyka, reszta to już tylko powielanie pomysłów. Dlatego jadę do Doliny Charlotty na kon cert Santany.
      Ale nie mam do nikogo pretensji o gust czy modę, bo każde czasy i każde pokolenie mają swoich idoli i to jest normalne. A lansu więcej jest w Sopocie, niż na Openerze.

      • 13 11

      • (1)

        Jakbyś się wychowal na deep purple to bys wiedzial trollu co to pearl jam, wiec przestan się podszywac ;)

        • 19 4

        • Mam 25 lat, zapytałem się rodziców (ok 50 lat) przed PJ czy znają ten zespół....

          W przeciwieństwie do mnie - NIE ZNALI. Wychowali się na The Who, Beatlesach, Floydach, Deep Purple.

          Mam wrażenie że niektórzy mają tu straszny ból d*py. Opener jest i dla młodzieży bawiącej się przy Alt-J czy Crystal Castles i dla starszych z epoki Blur, QUotSA. Czasy się zmieniają. Jak ktoś nie potrafi tego zrozumieć to trudno. Tak jak kiedyś słuchanie Nirvany, PJ itd. oraz noszenie tamtych ciuchów było nowością i było nierozumiane tak teraz nowe zespoły i nowa stylówa nie jest ok.

          Ja w wieku 25 lat bawię się lepiej przy Blur, ktoś w wieku 15 przy Nicku Cavie, ktoś przy 30 może się bawić przy Disclosure. Autor ma problem ze sobą i tyle.

          • 3 2

    • maja za co to kupuja :)

      wspieraja wzrost gospodarczy..:)

      • 1 0

    • jak ciebie nie stać to nie marudź nie sadzę, że to tylko szczyle z warszawki wystarczyło być na chociażby na plaży miejskiej i posłuchać ludzi rozmawiających w wielu rożnych językach- no chyba, że dla lansu warszawka mówi już tylko po niemiecku lub angielsku a muszą wiedzieć kto jest PearlJam ?? może oni wiedzą rzeczy o których ty nie masz pojęcia ? oszczędzaj to na przyszły rok odłożysz na wejściówkę

      • 3 1

  • do autora

    trafnie ujęte . pozdro

    • 188 19

  • parówy (5)

    spora część uczestników openera to niestety parówy i warszawscy celebryci. Nie dla mnie takie klimaty

    • 205 19

    • Bananki Ci się z parówami chyba pomylili..

      • 1 1

    • co to parowy? (2)

      • 0 2

      • (1)

        To taki rodzaj zachowania. Bananki to lansik warszawski, a parówą jest hmmm... Ktoś kto obiecuje i nie dotrzymuje słowa; robi coś z Tobą czerpiąc korzyści z tego głównie dla siebie, kłamie, ściemnia.. Taka lajtowa wersja świadomego egocentryzmu.

        • 2 0

        • a ja myślałam, że parówa to puszysty

          • 0 0

    • parówy

      warszawscy wykształceni dziadkowie i ich przydupnice , stare 30 letnie lafiryndy przyjezdzają na ten festiwal tylko po to żeby się napić i pie.....ć a nie słuchać muzyki

      • 1 0

  • Młodzież......... (1)

    Rzeczywiście, mam podobne odczucia. Na festivalu większość publiczności to młodzież i tak naprawdę trochę ten klimat openera robi się zabawny. Ale z drugiej strony jaki mamy na to wpływ. Festival jest dla wszystkich, każdy może się na niego wybrać.

    • 140 7

    • dobrze napisane

      i to wlasnienajlepszy wpis w tej dyskusji, jedni pojawiaja sie tam by posluchac muzyki a inni by polansowac... i w czym problem? dobrze gdy kazdy robi to na co ma ochote i tyle.

      • 4 0

  • w końcu ktoś powiedział coś o "łołpenerze" z sensem, jako mieszkaniec miasta z morza i marzeń z trwogą obserwowałem ten kolorowy tłum wymachujący zielonymi opaskami niczym łupem wojennym. podzielam opinię, że muzyka była to dziwne i NIESTETY dodatkiem.... szkoda, szkoda. Mam nadzieje, że "złote czasy" tej imprezy nadejdą, pozdrawiam TYCH wszystkich dla których Opener był przeżyciem muzycznym roku

    • 111 18

  • Zawsze śmieszy mnie idiotyczna moda spóźniona o kilka lat (24)

    Co trzeba mieć pod kopułką żeby za kalosze używane do chodzenia po gnoju, błocie i na polowania płacić kilkaset złotych :) podobnie inne śmieszne gadżety typu okulary w rogowych oprawkach, sprzęt z logo jabłka i inne wynalazki. Oczywiście moda w Polsce na dany produkt rozkwita gdy za granicą, podobne rzeczy idą na wyprzedaż, wtedy pcha się to do Polski i na wschód, dzięki temu widać później stada pań chodzących zimą w butach Emu lub raczej podróbach 5 lat po tym jak były modne w USA itp. podobnie jest ze wszystkim, nie mogę wyjść z podziwu gdy widzę wypindrzone księżniczki i ponapinanych cwaniaczków na imprezach w sweterkach z krokodylkiem i papciach od Tomka, cały miesiąc pracowali w barze z kebabem żeby kupić sweterek w serek i buty z logo i brylować na sopockich dyskospendach, trochę mi ich żal wiedząc, że ich sweterki i gejowskie buciki zostały wyprodukowane w Chinach za 3 dolary od pary....

    • 364 23

    • (2)

      to jest najbardziej chore, że ludzie zaczęli ten festiwal traktować jako festiwal lansu i pokazania się. Idea posłuchania muzyki na tym festiwalu skończyła się w 2009 roku.

      • 54 6

      • Dzięki tym lanserom, którzy za pomocą kasy od rodziców czynią imprezę rentowną, możesz posłuchać tam muzyki za 200 zł a nie np. za 1000.

        Również dzięki nim kupa ludzi, którzy nie nadają się do niczego, poza pracą w sklepie, ma tę pracę.

        • 5 11

      • prawda prawda za prawdę prawda..i tylko przykro ze juz nie ma na co czekac caly rok

        • 4 0

    • skoro z ciebie freeman (1)

      To zrozum i uszanuj to ze może oni tak lubią i to sprawia im radość... Każdy z nas jest inny...

      • 16 27

      • hahah współczuje tym ludziom co wybrali to jako negatywną opinię, serio. ktoś pisze o szacunku i wzajemnym zrozumieniu, jak można tego nie popierać?! każdy się ubiera jak chce, i skoro wy nie chcecie żeby ktos was oceniał po ubiorze bo jak sami twierdzicie to nie jest takie ważne i nie warto wydawać kasy na markowe rzeczy, to czemu tak bardzo was to boli że ktoś inny to nosi? nie zrozumiem, bo chyba ciężko zrozumieć jak ludzie zaprzeczają sami sobie ;d

        • 1 0

    • ale żeś ziomek pojechał:) (2)

      dodam tylko, że świetnie wyglądają kolesie w japonkach, białych spodenkach 3/4, koszulka polo z postawionym kołnierzykiem hahahahha:) pozdrawiam

      • 58 1

      • Zapomniałeś o żelu na pustej głowie.

        • 12 3

      • koszulka koneicznie rozowa, co by pieknie komponowala sie z tegoroczna opalenizna z solarium. Tu nie chodzi o to, ze ktos chce dobrze wygladac. Ale o fakt ze musza byc kalosze Huntery, bo inne to wiocha, musi byc nadgryzione jablko, bo Samsung to wiocha itd, itp. Ja sluchajac muzy sie zatracam i w doopci mam czy mam w kieszeni nokie czy iphona, bo to mi lezy. Czy mam na nogach huntery czy inne kolorowe kalosze za 20% ceny, bo umowmy sie nikt normalny za 2 kawalki gumy nie placi 400 zl...o to chodzi. LAski ubrane pod szablon, zachowujace sie pod szablon, ale sweetfocie na fb sa i to sie liczy. Zobaczcie jak ubieraja sie starszy wyjadacze, koszulki, byle jakie buty, spodnie, bo wiadomo, ze i poskaczesz i na trawce posiedzisz czy polezysz, spocisz sie podczas zabawy. A pojawia sie taki banan albo inny warszawiaczek w tych japoneczkach na blotko i co on ma biedny poczac. Ani sie nie zabawi, bo sie o tlum poociera i mu sie krokodylek z koszulki zetrze, nie poskacze w blocie, bo mu sie biale spodnie ubrudza, a japoneczki w glebe zapadna. Widzac chocby po stroju kto jest wyjadaczem, a kto nie. Kto przyszedl sie bawic i wie jak sie ubrac, a kto przyjechal sie pokazac, bo opener to najlepszy festiwal w polsce a opaska to :must have: kazdego sezonu letniego.

        • 23 3

    • Gejowskie buciki ? ! Chciałbym cię zobaczyć w twoich nie gejowskich bez logo hehe Poniosło cię stary ...

      • 8 27

    • (4)

      mimo wszystko czuję, że lekko żal d*peczkę Ci ściska. Chętnie pochodziłoby się samemu w markowych ciuchach a tu niestety w portfelu dziura. Pocieszaj się, że większość z lepiej od Ciebie ubranych to niemodni lanserzy pracujący w barze z kebabem. Przywal im mocnej to ukoi Twoją frustrację

      • 16 40

      • Mama zabrała kieszonkowe kopyt? ;)

        • 13 5

      • ubranka markowe a pod kopułką pustak (2)

        i lans na geja-bo to teraz takie modne

        • 2 0

        • tak se czytam (1)

          i oczom nie wierze... teraz jest modne bycie ciotą? fuj!

          • 2 0

          • cały ten lans

            tak nawet geje się nie ubierają :)

            japonki...dla mnie nadawałyby się tylko pod prysznic, na basen...śmieszy mnie widok facetów w takowych, a gdy mają niezadbane albo czasami po prostu brzydkie stopy - to wręcz brzydzi

            a poza tym nie mam pejsbuka ;) i żyję

            • 0 0

    • nie mam krokodyla ani tomaszow

      ale poziom to Ty masz chyba marny.. w ktorym kebabie pracujesz?

      • 3 8

    • Uczepiliście się tej marki th że o boże. Powiem tak - wyglądają te ciuchy strasznie gejowo, o cenie pojęcia nie mam, gdyż pracuję przy tych ciuszkach, ale za granicą, a tam kosztują tyle ile u nas ciuchy lpp, czyli stać każdego kto zarabia z 1000 euro. A tutaj wszyscy robią z tego wielkie halo. Mimo, że mieszkam i żyje za granicą, to podczas wizyt w polsce ubieram sie w lumpexach, nie lubie wyglądać tak samo jak 3/4 ludzi na ulicy, a w d*pie mam to, co kto o tym myśli. Ne podoba się ? No to trudno frustrat

      • 13 0

    • (2)

      co trzeba miec pod pusta kopulka? Najpierw to trzeba miec szmalik na te wydatki. Wielu ludziom w tym pieknym kraju nie starcza na chlebek, a inni sobie bezsensownie szaleja.

      • 0 9

      • zabrac im :) (1)

        I dac tym co "na chlebek nie maja"!

        • 3 1

        • większy pożytek z tego będzie

          • 0 0

    • (2)

      Widzę, że ktoś tu ma problem ze sobą. Plagą dzisiejszych czasów nie są ci tak zwani hipsterzy ale tacy malkontenci jak ty. Wszelkie sprzęty elektroniczne, AGD i tym podobne pojawiły się najpierw w stanach, potem gdzieś na zachodzie a u nas po długim czasie, to znaczy, że mamy ich nie używać? Puknij się w głowę, "nonkonformisto"... A ubrania Tomiego czy Lacoste są po prostu ładne, rzeczywiście u nas trochę za drogie. ale jak się komuś podoba i stać go na to- niech nosi! A czy zapracował na to w kebabie czy w urzędzie to już nie ma znaczenia.

      • 9 15

      • ubrania tomiego i lacosty sa tak samo ladne jak hm czy lpp. Jeden szit, tylko metki inne, a wszystko i tak szyte w bangladeszu, a wlasciciele sie podniecaja, ze ich stac. To tak jakbys kupil chleb za 2 zl, a sprzedawcy dal stoweczke za ladny usmiech. Te ciuchy tyle nie kosztuja, wcale nie sa jakos megatrwale, no ale metka koi moja dusze nie?;)

        • 14 4

      • mi facet ciuchami lacoste nie zaimponuje, a niestety z zewnątrz super strój a pod kopułą gnój

        • 1 0

    • marek mostowiak

      ' nie mogę wyjść z podziwu gdy widzę wypindrzone księżniczki i ponapinanych cwaniaczków na imprezach w sweterkach z krokodylkiem i papciach od Tomka, cały miesiąc pracowali w barze z kebabem żeby kupić sweterek w serek i buty z logo i brylować na sopockich dyskospendach, trochę mi ich żal wiedząc, że ich sweterki i gejowskie buciki zostały wyprodukowane w Chinach za 3 dolary od pary....' r********es mnie teraz tą prawdą

      • 7 2

    • wow punkt za to, że napisałeś że chociaż sami na to zarabiają a nie rodzice dali im kasę. smutne bo tylko tyle różni ciebie od typowego hejta

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

762. Jarmark św. Dominika

jarmark

Kosmopark - wystawa dla dzieci

wystawa, warsztaty, pokaz

Letnie brzmienia - Sobel

hip-hop, pop

Nowe Lokale

Konkursy

Bilet do kina Cinema1

10 podwójnych zaproszeń
Bilet do kina Cinema1

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

W którym serialu pojawia się nieistniejący już gdyński klub “Maxim” ?