Wiadomości

stat

Grają cudze piosenki, przyciągają tłumy

Lubimy to, co znamy. Dlatego tak chętnie chodzimy na koncerty tzw. tribute bandów. Moda rozpoczęta w Trójmieście przez Żywe Środy w dawnym klubie Papryka zatacza coraz większe kręgi. Obecnie centrum "tributów" jest Wydział Remontowy zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. Najbliższy koncert w tym klubie odbędzie się w piątek, 16 sierpnia o godz. 21. State Urge wykona utwory Pink Floyd. Bilety po 15 zł.



Jakub Leonowicz - wokalista Moose The Tramp, śpiewający także m.in. podczas koncertów Tribute to Pearl Jam i Foo Fighters.
Jakub Leonowicz - wokalista Moose The Tramp, śpiewający także m.in. podczas koncertów Tribute to Pearl Jam i Foo Fighters. fot. Emesz
Zespół State Urge zagra covery Pink Floyd w piątek w klubie Wydział Remontowy.
Zespół State Urge zagra covery Pink Floyd w piątek w klubie Wydział Remontowy. mat. prasowe
Jedna z najbardziej popularnych okładek wszech czasów. Kawałków z płyty Pink Floyd "Dark Side Of The Moon" będzie można posłuchać w piątek w Wydziale Remontowym.
Jedna z najbardziej popularnych okładek wszech czasów. Kawałków z płyty Pink Floyd "Dark Side Of The Moon" będzie można posłuchać w piątek w Wydziale Remontowym. mat. prasowe

Covery:

dobrze wykonane smakują dobrze 72%
są interesujące tylko dla oddanych fanów 11%
są nudne jak flaki z olejem 17%
zakończona Łącznie głosów: 134
- Od zawsze słyszeliśmy, że State Urge gra podobnie do Pink Floyd - przyznaje Michał Tarkowski, klawiszowiec zespołu. - Zamiast z tym walczyć, za namową Piotra Orłowskiego z Wydziału Remontowego postanowiliśmy zmierzyć się z legendą.

W Trójmieście regularne koncerty z coverami popularnych zespołów jako pierwsza zaczęła organizować nieistniejąca już sopocka Papryka. Oczywiście sam pomysł na granie znanych utworów w nowych aranżacjach jest stary jak świat. W ten sposób pieśni ludowe, przekazywane z ust do ust, były "coverowane" przez kolejne pokolenia pewnie wszystkich plemion i ludów na całym świecie. Oczywiście wówczas jeszcze nikt nie myślał o prawach autorskich.

Aż do połowy XX wieku świat muzyki zasadniczo dzielił się na kompozytorów i wykonawców. Ci pierwsi oczywiście także koncertowali (jak np. Wolfgang Amadeusz Mozart czy Fryderyk Chopin), ale zdecydowanie większą grupę stanowili muzycy, którzy koncentrowali się wyłącznie na odtwarzaniu utworów innych autorów. Gdy The Beatles stawiali pierwsze kroki w hamburskim domu publicznym, grali niemal wyłącznie covery. Dopiero druga połowa XX wieku i rozkwit muzyki rockowej przyniósł całą rzeszę autorów, którzy sami wykonywali swoje utwory.

Ale potrzeba grania coverów nie zginęła. Tylko nieliczni artyści oparli się pokusie "podpierania się" cudzymi hitami. Znane przeboje grali m.in. Joe Cocker ("With A Little Help From My Friend" The Beatles), Christina Aguilera, Lil' Kim, Mya i Pink ("Lady Marmalade" Labelle), Pet Shop Boys ("Go West" Village People) i wielu innych. Ostatnio najsłynniejszym polskim mistrzem coverów jest CeZik.

- Ludzie mają potrzebę słuchania dobrej muzyki - twierdzi Michał Tarkowski. - A jest jej coraz mniej w mediach. Dlatego sięgnęliśmy po klasykę. Ciężko pracujemy, aby osiągnąć jak najwyższą jakość i wierność oryginałowi. Ale nie gramy wyłącznie wielkich hitów, mamy w repertuarze też parę numerów z początków działalności Pink Floyd.

Mieszkańcy Trójmiasta mieli już okazję zapoznać się z wielkim widowiskiem The Australian Pink Floyd Show bazującym na repertuarze słynnych Brytyjczyków. Jak się okazuje - Australia jest ojczyzną wielu tribute bandów. Z powodu odległości, kraj ten rzadko odwiedzany jest przez amerykańskie i europejskie zespoły. Dlaczego covery gra się także w Europie?

- To przede wszystkim fajna zabawa, ale też nauka - mówi wokalista Jakub Leonowicz, który śpiewał m.in. Foo Fighters i Pearl Jam. - Potężna dawka pozytywnej energii, która przepływa przez artystów oraz fanów. Staram się jednak nie robić tego zbyt często, żeby nie ucierpiała na tym moja macierzysta formacja Moose The Tramp, która gra materiał autorski.

W Trójmieście od czasu do czasu mamy także okazję słuchać większych i mniejszych tribute bandów. W ostatnich latach występowali u nas m.in. Abba The Show, Ray Wilson Genesis Klassik, byli Kissi, CeZik czy The Postman - Polscy The Beatles. Trójmiejscy wykonawcy wprawdzie nie organizują pokazów laserowych, ale często prezentują bardzo wysoki poziom. Warto ich sprawdzić.

- Robimy to dla zabawy. Żeby pograć fajną muzę - śmieje się Michał "Wierzba" Sadowski, weteran Żywych Śród, współzałożyciel Deluxe Tribute Band, który zagra 9 października w klubie Bunkier zobacz na mapie Gdańska Tribute To Faith No More. - Nie ma w tym drugiego dna.

State Urge gra utwór "Money" zespołu Pink Floyd.

Opinie (31)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20

października

Scenariusz dla trzech aktorów Gdynia, Teatr Muzyczny

25

października

Stanisława Celińska - "Mali... Gdańsk, Stary Maneż

02

listopada

Sławek Uniatowski Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

Będzie nowa wiceprezydent Sopotu. Joanna Cichocka-Gula odchodzi z Urzędu
Sopot będzie miał nową wiceprezydent
Odkryli Gdynię w grze miejskiej
Odkryli Gdynię w grze miejskiej

Kulinaria

Jesień w trójmiejskich restauracjach
Jesień w trójmiejskich restauracjach
Rodzice małych dzieci w kociej kawiarni. Nie wszyscy szanują regulamin
Rodzice robią problemy w kociej kawiarni

Planuj z nami tydzień

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Ricky Martin po raz pierwszy zagrał w Trójmieście w roku: