Hałas na Głównym Mieście. Kompromis z Miastem Aniołów, ale problem na Tkackiej

Z fasady Miasta Aniołów zniknął głośnik, który - zdaniem mieszkańców ul. PowroźniczejMapka - był przyczyną hałasu w tej części Śródmieścia. W zamian za gest dobrej woli przedstawiciele gdańskiego magistratu obiecali poprzeć wniosek właścicieli lokalu o możliwość ustawienia ogródka na Zielonym Moście. Stoliki miałyby stanąć już w połowie marca. Czy to koniec batalii o ograniczenie hałasu w tej części miasta?



4
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
PG4
Gdańsk, Podwale Grodzkie 4
9


Mieszkańcy ulicy Powroźniczej w Gdańsku od lat prowadzą regularną walkę z hałasem ulicznym. W sezonie letnim najczęściej kierują swoje skargi pod adresem muzyków grających pod Zieloną Bramą i w ogóle na Trakcie Królewskim. Sprawę na przestrzeni ostatnich lat opisywaliśmy wielokrotnie.

Mieszkańcy Śródmieścia nie chcą głośnej muzyki pod Zieloną Bramą



Po muzykach czas na Miasto Aniołów



Czy twoim zdaniem gdańskie Główne Miasto powinno zostać ustanowione strefą ciszy?

Zobacz wyniki (1498)
Zimą muzyki jest na ulicach mniej, ale hałas generowany jest z innego źródła. Mieszkańcy ulicy Powroźniczej w walce z hałasem skoncentrowali swoje działania na Mieście Aniołów - lokalu, który od ich kamienicy oddziela Motława. Oto fragment wiadomości, jaką do menadżer Śródmieścia - Moniki Nkome-Evini, wystosowała pani Magdalena, jedna z najbardziej zaangażowanych w sprawę osób.

(...) Zarządzający Miastem Aniołów urządzają mieszkańcom kolejną ciężką noc, puszczając muzykę przez głośnik umieszczony na fasadzie budynku. Co ciekawe, najbardziej odczuwalne hałasowanie rozpoczyna się około godz. 22. Sprawa została zgłoszona na policję z prośbą o interwencję. Którą w tym roku? Trudno zliczyć. Zadziwia, że pomimo tak wielu działań ze strony mieszkańców (zgłoszenia, dokumentacja, prośby o pomoc w sprawie, skargi) radni miejscy z okręgu Śródmieście pozostają głusi i bezczynni. Jako gdańszczance wychowanej w duchu wolności i szacunku dla wartości obywatelskich jest to dla mnie niezwykle przykre uczucie.

Jednocześnie informuję, że odebrałam wiadomość od rzecznika praw obywatelskich, który w swoim piśmie podkreśla, że na początku II kwartału 2022 r. wystąpi do prezydenta miasta Gdańska z żądaniem udzielenia informacji dotyczących konsultacji społecznych i wypracowanych regulacji przed rozpoczęciem letniego sezonu 2022 r. Ponownie zatem wskazuję na konieczność opracowania i wdrożenia rozwiązań prawnych, które mogą wprowadzić uchwały Park Kulturowy oraz antyhałasowa przed wysokim sezonem turystycznym w 2022 r.

Z uwagi na charakter sprawy i nieustanne łamanie przepisów przez zarządzających lokalem Miasto Aniołów, koszty społeczne i finansowe (wydatki związane interwencjami policji) proszę potraktować tę wiadomość jako oficjalną skargę.

- Turyści często nawet nie zdają sobie sprawy, że po drugiej stronie Zielonego Mostu jest nasz lokal. Musimy zawalczyć o to, aby przyciągnąć ich uwagę - tłumaczy swoje działania właściciel Miasta Aniołów.
- Turyści często nawet nie zdają sobie sprawy, że po drugiej stronie Zielonego Mostu jest nasz lokal. Musimy zawalczyć o to, aby przyciągnąć ich uwagę - tłumaczy swoje działania właściciel Miasta Aniołów. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Muzyka jako konieczna i jedyna możliwa forma reklamy



Mieszkańcy ulicy Powroźniczej na hałas z Miasta Aniołów skarżą się od miesięcy, a może nawet lat. Dlaczego właściciele lokalu nie chcieli spełnić ich prośby i skończyć z hałasowaniem na zewnątrz?

- Muzyka to dla nas jedyna możliwa forma reklamy, a promować się musimy, bo spacerowicze nas po prostu nie widzą. Szczególnie teraz, kiedy wszyscy ciągną na Wyspę Spichrzów - tłumaczył jeszcze przed tygodniem Zbigniew Krzywakowski, właściciel Miasta Aniołów. - Znajdujemy się w dole. Z Zielonego Mostu nas nie widać. Dzięki muzyce choć trochę przykuwamy uwagę. Latem zatrudniliśmy profesjonalną wokalistkę, żeby śpiewała na barce subtelne ballady. Nie tylko nasi klienci, ale i spacerowicze byli zachwyceni - zatrzymywali się na moście i słuchali. Niemal natychmiast po rozpoczęciu koncertu przyjechała jednak policja, wezwana przez mieszkańców Powroźniczej, no ale podstaw do ukarania nas nie było. Zimą korzystamy z głośnika, bo nie mamy innego wyjścia. Wszelkiego rodzaju widoczne działania reklamowe musimy konsultować z konserwatorem zabytków, a on bywa nieugięty.
Dlaczego ta muzyka musiała rozbrzmiewać po godz. 22? Właściciel Miasta Aniołów zapewnia, że u podłoża tych działań nie leżała ani złośliwość, ani premedytacja.

- To właśnie po godz. 22 musieliśmy walczyć o klientów - mówi Zbigniew Krzywakowski. - Staraliśmy się jednak mimo wszystko działać w sposób jak najmniej uciążliwy dla naszych sąsiadów. Wielokrotnie stawaliśmy po drugiej stronie Motławy, nawet z policjantami, żeby sprawdzić, czy muzyka aż tak strasznie się niesie, i zapewniam, że nie dopatrzyliśmy się aż takich uciążliwości, o jakich mówią mieszkańcy. Pogłos, jaki dochodził do kamienicy przy ul. Powroźniczej, był minimalny.

Restauracje na Wyspie Spichrzów pełne, a w bocznych ulicach pustki. Dlaczego?



Policja i straż miejska interweniują, ale nie wymierzają kary



Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, z prośbą o interwencję zgłaszało się do straży miejskiej i policji kilka tych samych osób. Żadna z interwencji nie zakończyła się jednak mandatem.

- W związku z trzema zgłoszeniami dotyczącymi puszczania głośnej muzyki w jednym z lokali przy ul. Chmielnej policjanci prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie - informuje asp. szt. Mariusz Chrzanowski, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku. - W minionym roku funkcjonariusze odnotowali czternaście interwencji. W kilku przypadkach zgłoszeń nie potwierdzono, w innych interwencje zakończyły się pouczeniem.
Służby mogą w takich sytuacjach podjąć interwencję w związku z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń (zakłócanie spokoju i porządku) lub art. 343 ustawy Prawo ochrony środowiska (używanie urządzeń nagłaśniających w miejscu publicznym). Za tego typu wykroczenie grozi kara grzywny w wysokości nawet 5 tys. zł, kara aresztu albo kara ograniczenia wolności.

Straż miejska jednak, podobnie jak policja, mandatów lokalowi nie wystawiła. Głównie dlatego, że do sugerowanego wykroczenia miało dojść po godz. 22, kiedy strażnicy już nie pracują.

- Od 1 czerwca 2021 r. do dziś pod numer alarmowy 986 wpłynęły trzy zgłoszenia dotyczące hałasu w podanej lokalizacji - informuje Marta Drzewiecka z gdańskiej straży miejskiej. - O sytuacji został też poinformowany właściwy referat dzielnicowy. Problem dotyczy przede wszystkim hałasu po godzinie 22, gdańska straż miejska pracuje zaś w godzinach: 7-22 (z wyjątkiem dyżurnych numeru 986 i operatorów monitoringu, którzy pracują całą dobę przez siedem dni w tygodniu).
W środę, 12 stycznia, właściciela Miasta Aniołów, Zbigniewa Krzywakowskiego, odwiedzili Monika Nkome-Evini, pełniąca funkcję menadżera Śródmieścia, oraz przedstawiciele magistratu. Podczas spotkania udało się wypracować kompromis, który zadowolił obie strony i poskutkował niezwłocznym zdjęciem spornego głośnika z fasady budynku.
W środę, 12 stycznia, właściciela Miasta Aniołów, Zbigniewa Krzywakowskiego, odwiedzili Monika Nkome-Evini, pełniąca funkcję menadżera Śródmieścia, oraz przedstawiciele magistratu. Podczas spotkania udało się wypracować kompromis, który zadowolił obie strony i poskutkował niezwłocznym zdjęciem spornego głośnika z fasady budynku. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Na hałas narzekają też mieszkańcy Tkackiej. Kompromisu brak



Ale nie tylko mieszkańcy ul. Powroźniczej mają problem z hałasem. W sezonie letnim urzędnicy próbowali rozwiązać problem zakłócania ciszy nocnej przez niektóre kluby mieszczące się na terenach postoczniowych, a na uciążliwości związane z hałaśliwymi imprezowiczami narzekają też mieszkańcy ul. Tkackiej w Gdańsku.

- 8 grudnia 2021 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli miasta i policji z właścicielami i managerami klubów działających po godz. 22 na terenie Śródmieścia - informuje Joanna BieganowskaUrzędu Miasta Gdańska. Tematem spotkania był problem hałasu zgłaszany przez mieszkańców Śródmieścia oraz omówienie planowanych przez miasto rozwiązań w zakresie walki z hałasem w godzinach nocnych. Uczestnikom przedstawiono informacje na temat oczekiwań i skarg mieszkańców oraz główne założenia uchwały antyhałasowej oraz uchwały o utworzeniu parku kulturowego w Śródmieściu.

W wyniku spotkania uczestnicy jednomyślnie wyrazili chęć wspólnego wypracowania standardów działalności pozwalających na ograniczenie hałasu w godzinach nocnych. Problemy związane z uciążliwością każdego z lokali są zróżnicowane, dlatego też od stycznia br. prowadzone będą indywidualne spotkania z przedstawicielami poszczególnych klubów. W pierwszej kolejności spotkamy się z reprezentantami Miasta Aniołów, Cooltury, klubów przy Tkackiej i Havany.

Jeszcze przed tygodniem przedstawicielka gdańskiego magistratu informowała, że Miasto Aniołów już na grudniowym spotkaniu zobowiązało się do zaprzestania używania nagłośnienia zewnętrznego. Skargi od mieszkańców, które nie przestały wpływać, świadczyły jednak, że zobowiązanie nie zostało dotrzymane. 12 stycznia to się jednak zmieniło i głośnik zniknął z fasady lokalu.

"To będzie nasz gwóźdź do trumny" - gastronomowie o remoncie Długiego Pobrzeża



Konflikt Miasta Aniołów z mieszkańcami ulicy Powroźniczej w Gdańsku trwa od lat. Zanosi się jednak na to, że udało się go zażegnać - 12 stycznia głośnik znajdujący się na fasadzie budynku został zdjęty.
Konflikt Miasta Aniołów z mieszkańcami ulicy Powroźniczej w Gdańsku trwa od lat. Zanosi się jednak na to, że udało się go zażegnać - 12 stycznia głośnik znajdujący się na fasadzie budynku został zdjęty. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Miasto Aniołów zdjęło głośnik. Czy to koniec problemu z hałasem?



W środę, 12 stycznia, właściciela Miasta Aniołów, Zbigniewa Krzywakowskiego, odwiedzili Monika Nkome-Evini, pełniąca funkcję menadżera Śródmieścia, oraz przedstawiciele magistratu. Podczas spotkania udało się wypracować kompromis, który zadowolił obie strony i poskutkował niezwłocznym zdjęciem spornego głośnika z fasady budynku.

- Od długiego czasu staraliśmy się o zgodę na ustawienie ogródka na Zielonym Moście. Niestety, spotykaliśmy się z odmową, bo - jak nam tłumaczono - od zejścia ze schodów do wejścia do naszego lokalu jest zbyt daleko - opowiadał po spotkaniu właściciel Miasta Aniołów. - Przedstawiciele magistratu uczestniczący w spotkaniu zapewnili mnie, że tym razem mój wniosek poprą. A skoro zyskam możliwość takiej promocji, mogę zrezygnować z zewnętrznego głośnika. Wniosek w tej sprawie postaram się złożyć jeszcze w styczniu, a od połowy marca mam nadzieję, że nasze stoliki już staną na Zielonym Moście. Nawet jeśli nie usiądą przy nich klienci, bo warunki atmosferyczne nie będą wystarczająco sprzyjające, to i tak będzie to dla nich sygnał, że nieopodal znajduje się nasz lokal. Chciałbym tu podkreślić, że nasze działania wynikały z braku możliwości zwrócenia na siebie uwagi w inny sposób, a pozostając w dole, jesteśmy dla przechodniów niewidoczni. Zejście na Wyspę Spichrzów zostało podczas jej modernizacji poszerzone. Zaproponowałem, żeby poszerzono też i to, prowadzące do Miasta Aniołów. Mam nadzieję, że miasto poważnie to rozważy, bo po naszej stronie spaceruje się równie przyjemnie, a ludzie tego nie robią, bo nie zdają sobie często sprawy z tego, że mają taką możliwość.
Powyższe ustalenia i kroki podjęte przez właścicieli lokali, mieszkańców i władze miasta są pierwszym krokiem do usystematyzowania sytuacji i pogodzenia interesów zarówno mieszkańców, jak i przedsiębiorców z branży rozrywkowej. Czy kolejnym krokiem będzie przyjęcie uchwały o powołaniu parku kulturowego? Ma ona na celu uporządkowanie przestrzeni Śródmieścia Gdańska m.in. w zakresie ograniczenia niektórych form handlu i usług, a także imprez zakłócających ciszę i spokój mieszkańców. Prace cały czas trwają i oparte są na konsultacjach z mieszkańcami i przedsiębiorcami. Nie brakuje jednak głosów, że w kwestii hałasu niewiele to zmieni, bo miasto już teraz ma odpowiednie narzędzia, by sytuację unormować.

Opinie (244) 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (4)

    ludzie wiedza o tym klubie, ale kto na ten sped disco polo chodzi poza okoliczną meliną? sama w sobie nazwa jest juz aspiracją dla patologii

    • 48 18

    • Melina to chodzi do Cooltury, nie muszą płacic to przychodzą po kilku piwkacxh

      • 3 7

    • Ynteligentna wykształcona młodzież z dużego miasta?

      • 5 1

    • Sam jestes melina smieciu (1)

      • 1 11

      • Ładnie się pan przedstawił, moj samochod za gotowke jest wiecej warty niz ta buda z disco polo i tanim piwem oraz emerytami

        • 3 3

  • (8)

    Kiedyś fajne imprezki tam były. Później zaczęły się zjeżdżać okoliczne... i powoli się skończyło w całym Śródmieściu. Gdańsk tak do 2008-10 był wspaniały.

    • 39 5

    • (4)

      Teraz też jest wspaniały. Niestety zjeżdża patologia na weekend i są tego efekty. A straż miejska w nocy chyba nie pracuje albo się boi.

      • 16 3

      • Zgadza się. Straż miejska nie pracuje w nocy (1)

        • 5 0

        • A boi to się nawet za dnia

          • 2 0

      • Jak robią co trzeba, to płaczesz, że są brutalni:)

        • 4 2

      • Jo!

        • 2 0

    • Po prostu jesteś stary i tyle

      • 1 7

    • Też się zgodzę. Od Euro miasto zaliczyło ogromny skok cywilizacyjny do przodu, ale coś poszlo nie tak. Za dużo słojów i przyjezdnej patoli, szczegolnie zjeżdżającej w imprezowych celach.

      • 14 4

    • Gdańsk ten sam tylko ludzie inni ;)

      • 0 2

  • Opinia wyróżniona

    (21)

    Co wy wiecie o hałasie. Mieszkałem na Długiej od 1954 r tramwaje samochody i restauracja z codziennym dancingiem (oprócz czwartku) , to był gwar szum hałas i krzyki pijacke .

    • 86 41

    • (2)

      nooooo a za wojny to bomby były!!1 dlatego teraz grajmy muzyke 24/7 bo kiedys to bylo janusz!!1 a w ogole jak chlop za babe sie przebierze to juz w ogole bedize smiesznie

      • 18 18

      • (1)

        Teraz jak chłop za babę się przebierze to masz to uszanować. I mówić że jest to normalne

        • 16 11

        • Spokojnie

          Śniade pokolenie szybko wprowadzi na zachodzie ład i porządek

          • 14 5

    • To, że żyłeś jak karaluch nie znaczy że każdy lubi ...

      • 8 17

    • (5)

      Uwierz mi, że obcowanie z muzyką houso- polo, lub disco polo... Nie wiesz co mówisz:) Tramwaje przy tym to polikuś. Speluna dla blachar i alfonsów niech sobie puszcza może w środku, nie na zewnątrz. Proste, ale w grę wchodzi czyjś byyyznes, więc rezultat afery będzie wiadomy :)

      • 29 4

      • (4)

        Przecież to ynteligentna młodzież xD wykształcona z dużego miasta typowy elektorat PO i Lewicy xD

        • 13 27

        • (2)

          Bardziej sebki wyklęte wciągające tynk że ściany oraz ich blachary z ilorazem kapucynki

          • 20 7

          • (1)

            Widać że nigdy tam jednak nie byłeś :) ale zawsze najwięcej do powiedzenia o jakimś miejscu mają osoby które w nim nie były

            • 6 6

            • Ja tam byłem i Erasmus ma 100% racji

              Bardzo trafnie podsumował

              • 0 0

        • Disco polo i mielonki rapowej sluchaja prawaki z PIS.

          Ci z lewej strony bawia sie przy ciezszych brzmieniach np. W B90.

          • 6 2

    • Wiecie ,wiecie ale tych samochodów w latach 50-60-tych to tak za dużo nie było a cisza nocna jednak była respektowana! (1)

      • 22 2

      • Ale motorowerów, motocykli było więcej niż dzisiaj i były głośniejsze. Podobnie sporo jeździło ciężarówek. To, że za średniego Gomułki co setne gospodarstwo domowe miało samochód, to nie znaczy, że drogi były puste.

        • 6 14

    • Ja też!!!!!!!

      • 1 1

    • Bajki pan opowiadasz (3)

      Tramwaje po Długiej jeździły tylko do 1959 roku. Po ich likwidacji, na początku lat sześćdziesiątych powstał tam deptak.
      Wieczorem na Długiej była czynna tylko jedna restauracja (Gedania), ale ponieważ od strony Długiej było tylko wejście, więc hałasu na Długiej praktycznie nie było.
      Gorzej mieli mieszkańcy podwórka na zapleczu Długiej.

      • 21 3

      • Bajki powiadasz,rok 1954 był wcześniej niż 1959 (1)

        Właśnie o ten budynek chodzi część okien była od Długiej część na zaplecze ,W pokoju od strony tarasu Gedanii spałem i kiedy oni mieli okna otwarte i ja w pokoju też je miałe otwarte yto tak jak bym był na dancingu , rodzice spali w pokoju od od ulicy i tam było wesoło kiedy rozbawione i pijane towarzystwo rozchodziło się po upojnej zabawie o 2 w nocy . Oj bywał wesoło i głośno.

        • 11 1

        • Bzdury jakieś, to ma być ten hałas, na Długiej ?

          Wyszło kilkadziesiąt osób z jedynego lokalu na Długiej (oczywiście o różnych porach)
          i co Długa się trzęsła? Zapewniam cię że nie.
          Zresztą nie było to możliwe w czasach, kiedy czuwała dzielna MO i ORMO.

          Bywalec Gedanii.

          • 3 2

      • Nie tylko Gedania, był jeszcze Jantar - też z dansingiem.

        • 1 0

    • a ja w 2002 i 2003

      i nawet nie było gdzie pójsc na impreze bo było pozamykane :)

      • 7 0

    • Mieszkałem na Długiej od 1954

      To witam sąsiada, mieszkałem na Długiej od 1956 do 1969. Długa miała wtedy klimat...

      • 9 0

    • Ciekawe... Część kamienic jeszcze byla w odbudowie. Czyzby zdjecia Gdańska z tego okresu klamaly? (1)

      • 2 2

      • Tylko część, tak jak piszesz

        • 5 0

  • Po prostu (7)

    Wystarczy odebrać im koncesję na sprzedaż alkoholu. Kilak kontroli z Urzędu Skarbowego, Sanepidu, Policji i sami się zamkną. Policja powinna robić po kilka nalotów na lokale. Niestety nasza pani prezydent ma w d.. mieszkańców. Pod jej domem jest cicho. Zresztą jeden kiedyś powiedział że jak się komuś nie podoba w Śródmieściu, to może się wyprowadzić. Jak na razie to on się wyprowadził, a mieszkańcy pozostali. Nie może tak być że kilka podpitych tanich ku..... zakłóca spokój ludziom którzy tu żyją od dziesiątków lat.

    • 91 31

    • Ma być hucznie i gwarno !!! (4)

      Niektórzy tez prowadzą swoją działalność od dzięsiątków lat!!! Kiedyś nikomu nie przeszkadzał hałas a teraz naród mocno roszczeniowy!!! Albo się akceptuje mieszkanie w centrum gdzie bawią się turyści i mieszkańcy Gdańska albo się wyprowadza do spokojnych dzielnic sypialnych i tam można wymagać aby była cisza i spokój nawet od 19 po dobranocce

      • 6 28

      • Główne Miasto to normalna dzielnica, którą próbują przejąć bezczelne cwaniaki z gastronomii (2)

        Interes na hałasie i chlaniu to ma może kilka osób a mieszkają tysiące. Nie ma czegoś takiego jak "dzielnica rozrywkowa" jak takiej chcesz to wybuduj sobie nowe Las Vegas.

        • 27 5

        • Las Vegas to nie dzielnica (1)

          Starsze pokolenie akceptowało to jak się żyje w okolicach długiej i nie jęczało teraz weszło 30-45 i się buntują sloiki że po 22 normalni ludzie chodzą i się bawią

          • 4 20

          • Wiadomo, 50 lat temu tuz po wojnie byly duze kolumny i darcie mordy po browarach.

            • 9 0

      • No proszę, zwolennik prywatyzowania zysków i uspołeczniania kosztów...

        A jak chcesz hucznie i gwarno, to poproś sąsiadów...

        • 6 1

    • Zam.mor..

      • 1 1

    • Policja nie podlega pod panią prezydent, wiedzą o tym nawet dzieci w przedszkolu

      "Policja powinna robić po kilka nalotów na lokale. Niestety nasza pani prezydent ma w d.. mieszkańców"

      • 3 3

  • Widziały gały gdzie zamieszkały (12)

    • 43 91

    • tak, tak -zwłaszcza w 1974... (3)

      • 28 3

      • To czemu nagle obudzili się teraz, a nie kiedy hałas się zaczął? (2)

        • 8 27

        • Ty jeszcze nie zajarzyłeś, że mieszkańcy walczą z tym od lat??? Problem w tym, że w małej Sycylii to walka z wiatrakami.

          • 25 4

        • Masz problem z czytaniem tekstu ze zrozumieniem?

          Wracaj do szkoły.

          • 0 0

    • Przecież najpierw zamieszkały gały....

      • 15 1

    • ....mieszkały tam gdzie mieszkania dostawały i się cieszyły ze mają gdzie mieszkać ... ale co ty chłopcze możesz o tym wiedzieć

      • 28 0

    • Bardziej o uszy tu chodzi i prawo do wypoczynku nocnego!!!! a poza tym ,,gały,, zamieszkały wiele wiele lat temu ,mieszkania

      • 14 3

    • Wal się łosiu. Ja mieszkanie w tej okolicy odziedziczyłem po dziadkach. Z chęcią bym tam mieszkał (2)

      ale przez hałas się nie da, więc wynajmuję. Chętnych jest cała masa a jeszcze więcej żeby odkupić ode mnie mieszkanie!

      • 16 8

      • No właśnie. (1)

        Jak chcesz mieć ciszę, to sprzedaj mieszkanie w głośnym miejscu, kup gdzieś gdzie jest ciszej, a jeszcze Ci zostanie...

        • 8 17

        • Akurat mieszkam w górnym Sopocie, zatem mam gdzie mieszkać. Zabijać kurę co znosi złote jaja?

          Po co? Ja tam mieszkam czy wynajmujący z "warszafki"?

          • 7 4

    • sporo ludzi od 1946 tam mieszka gamoniu !!!1

      • 2 1

    • Gdańszczanka

      to moja ojczyzna tu się urodziłam i wychowałam a najeźdzcy załączają głupie
      komentarze

      • 1 1

  • (4)

    Centra dużych miast w Polsce to nie są miejsca do życia i mieszkania.

    • 43 22

    • (2)

      Według ciebie słoju może i tak. Według gdańszczan nie powinno tak być, a to co się dzieje to wbijanie noża w plecy mieszkańcom i wyrugowanie tkanki społecznej pod żabki oraz kiczowate kluby. Dlatego Dulkiewicz przegra. Szkoda, że umacniała ten trend.

      • 14 7

      • (1)

        Chyba nie zrozumiałeś. Miałem w domyśle to, że mieszkańcy są rugowani z centrum przez patologię, najem, imprezy, burdele, etc i zgadzam się w pełni z tym, co napisałeś.

        • 10 4

        • To pardon i przepraszam za nieporozumienie ziioom. Przy okazji stawiam piwo!

          • 4 3

    • Nie tylko w Polsce. Ale aby to wiedzieć to trzeba pojechać i zobaczyć ale że najdalej byłeś w Kościerzynie to możesz o tym nie wiedzieć

      • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    (9)

    Można się dogadać? Można! Swoją drogą muza puszczana po godz. 22 powinna być nieco wyciszona.

    • 148 15

    • Nikt do miasta aniołów już nie chodzi - tylko lampucery z tipsami i botoksem :) (1)

      • 33 4

      • i do kompletu nażelowani zapinacze z głębokiej prowincji. Jakie miasto, takie anioły.

        • 20 4

    • (1)

      No jakie dogadać, jaki kompromis? Puszczają nielegalnie te swoje badziewie i jeszcze się dogadywać? Dogadaj się z somsiadem, bo ci nawalił na wycieraczkę. W ogóle te głośniczki pi*rdzące bieda-rąbanką (hotel gdańsk, szafarnia) to jakaś bieda nad biedami jest.

      • 31 4

      • Po stylu widać ta klasę .

        • 10 0

    • Jest to miejsce szczególne turystycznie ,a wtakich miejscach trzeba dbać o potrzeby właśnie tej grupy !!!

      • 4 27

    • Dogadać to się można z sołtysem na wsi (2)

      Tu jest miasto i ma być cicho

      • 13 5

      • Niepełnosprawny jestes czy jak? (1)

        Jak chcesz żeby było cicho to się wyprowadz do lasu.. widac patola sie szerzy coraz bardziej. Niedługo trzeba będzie pytac sąsiadów czy można klocka postawić bo hałas.. albo jak bedzie się wchodziło na starówkę to u bramy przy pobieraniiu wwizy będą dzwonic po wszystkich mieszkańcach czy hałas idących ludzi nie przeszkadza

        • 6 16

        • Aleś Ty tępy. Nikomu nie przeszkadza gwar ulicy.

          Czytaj ze zrozumieniem analfabeto wtórny.

          • 4 1

    • Współczuję mieszkańcom.
      Likwidacja głośnika to już jakaś ulga, ale głośnych uczestników imprez w okolicznych lokalach raczej nie ubędzie.

      Z drugiej strony warto się zastanowić jaki charakter ma mieć ta część miasta. Czy chcemy miejsca w którym życie zamiera o 22:00, czy raczej centrum kulturalno rozrywkowego.

      Ktoś w komentarzach pochwalił się, że jest właścicielem mieszkania na starym mieście i je wynajmuje (a chętnych na najem nie brakuje), bo sam nie lubi hałasu. To też jest jakieś rozwiązanie.

      • 0 1

  • Deweloper Moderna także nie przestrzega ciszy nocnej (3)

    Może nastał już czas zajac się deweloperem Moderna ex Kokoszki za zakłócanie porządku publicznego poprzez prowadzenie prac budowlanych w sposób generujących taki poziom hałasu, ze mieszkańcy okolicznych budynków mieszkalnych nie maja możliwości odpoczynku ani w dzień ani w nocy. Przed godz 6.00 uruchamiane są głośne maszyny, skrzypiąca koparka, potem wrzeszczy stary głuchy Kaszub i zaczyna się walenie młotami. Betonowanie dziesiątki razy odbywało się po 22.00 generując hałas nie do zniesienia. Dodatkowo na całe weekendy włączane są głośne maszyny, buczą całe dnie i noce. Zeby tego było mało, po godz 7.00 rozpoczyna się koncert plebejskiej muzyki pod oknami okolicznych mieszkan

    • 46 3

    • Przecież deweloper nie buduje tylko podwykonawcy, którzy zatrudniają innych podwykonawców. Tam kieruj pretensje

      • 3 4

    • Aleś niemądry! (1)

      Ja bym się cieszył, że tak od rana do północy praca wre. Dzięki temu budowa zakończy się 2 razy szybciej. Wolałabyś mieć budowę pod oknem dłużej???

      • 1 1

      • Budowa trwa już 5 lat, już nawet małolaty od starego kaszuba pracują przy budowie

        • 0 0

  • (1)

    Stare Miasto już nie dla pracujących mieszkańców !! Po 50latach miałem dość obecni" turyści " to w większości pijana tłuszcza anglojęzyczna przekonana o swej wyższości i bezkarności !!! Okoliczne podwórka to toalety hałastra nie śpi i chleje a w okolicy strach wyjść po 20 !!!

    • 71 5

    • Najgorsi zaraz po policzkach z głębi kraju. Szkoda, że na wjazd do Trójmiasta nie jest potrzebna wiza.

      • 11 3

  • No to pora na Molotekę i inne speluny, które wyległy na plażę. (1)

    • 30 4

    • W zależności czyj to kuzyn lub córka taki byznes prowadzi.

      • 7 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Słoń
Słoń
hip-hop
lut 26
sobota, g. 19:30
Gdańsk, Parlament
IRA
IRA
rock / punk
mar 12
sobota, g. 17:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Publiczny teatr dla dzieci i młodzieży, znajdujący się w Gdańsku nosi nazwę: