Wiadomości

Harry Potter po... kaszubsku. Nietypowy dubbing

Harry Potter po kaszubsku:

Kaszubszczyzną, uznawaną za język regionalny, posługuje się na co dzień ok. 108 tys. osób. Po kaszubsku wydawane są książki, pisma, a także coraz więcej publikacji w formie wideo, które każdy z nas może obejrzeć w formie ciekawostki językowej. Teraz doszedł do tego fragment "Harry'ego Pottera", do którego kaszubski dubbing nagrano w Sopocie.



Cykl Filmowe Trójmiasto - wszystko o lokalnym kinie



Czy znasz język kaszubski?

tak 17%
kilka słów 46%
zdecydowanie nie, nic nie rozumiem 37%
zakończona Łącznie głosów: 795
Od lat trwają spory dotyczące klasyfikacji kaszubskiej mowy. Do dziś jego status prawny reguluje ustawa z 2005 r., uznająca kaszubszczyznę za język regionalny. To jedyny etnolekt w Polsce, który ma status analogiczny do tego, co język walijski i szkocki w Wielkiej Brytanii czy bretoński i alzacki we Francji.

Czy kaszubski jest zrozumiały dla mieszkańców Trójmiasta, którzy nie słyszą tej mowy w życiu codziennym? Możemy łatwo się o tym przekonać. Gdańszczanin Dominik Wesołek, zajmujący się tworzeniem filmów na YouTube, wraz z grupą znajomych nagrał fragment pierwszej części serii o chłopcu z blizną - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - w wersji z kaszubskim dubbingiem.

- Jest jeszcze wiele filmów, które mogłyby wyjść nam równie ciekawie - mówi Dominik Wesołek, współautor dubbingu. - Na pewno chcemy nagrać jeszcze kilka podobnych przeróbek, a jeżeli będą się cieszyć dobrym odbiorem, to może nawet więcej. Już pojawiają się pod filmem komentarze z sugestiami, które filmy mamy przerobić.
1
miejsce: Szkoły językowe
w rankingu Szkoły językowe
English Mentors
Gdańsk, Narciarska 2
9.6/10
+ Oceń

Harry Potter i Shrek po kaszubsku



Do postaci głos podłożyli Weronika Ceynowa, Piotr CeynowaJulian Pryczkowski.

Rodzicami Weroniki i Juliana są działacze kaszubscy. Eugeniusz Pryczkowski jest doktorem nauk humanistycznych, poetą i publicystą. Ma na swoim koncie ponad 3 tys. utworów literackich wydanych zarówno pod jego własnym nazwiskiem, jak i pod pseudonimami: Manijôczka, Antoni Radtke, Jan Antonowicz, Jan Dosz. Elżbieta Pryczkowska to nauczycielka języka kaszubskiego i kierownik zespołu taneczno-wokalnego Mùlczi z Banina.

- Ja i Julian nauczyliśmy się kaszubskiego w domu, od rodziców - mówi Weronika Ceynowa. - Mówimy więc od dziecka, choć oboje chodziliśmy na lekcje kaszubskiego w szkole. Z kolei Piotrek cały czas się uczy, ode mnie i od moich rodziców, odkąd jesteśmy razem.
W Polsce jest około 400 szkół, w których dzieci uczą się języka kaszubskiego, a od 2005 r. można również zdawać maturę z tego przedmiotu. Jeżeli nadal nie jesteśmy przekonani, czy więcej rozumiemy, czy nie, możemy też obejrzeć fragment "Shreka" po kaszubsku, dubbingowany przez uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Przodkowie.

Shrek w wersji kaszubskiej:

Opinie (276) ponad 50 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • nic mnie bardziej nie rozśmieszyło (2)

    niż Winnetou po śląsku. Polecam

    • 30 1

    • Prawda!

      Ale tak naprawdę mnie rozwalił Winnetou po czesku.

      • 0 0

    • Stolyca

      Kartuzy to stolica!

      • 1 1

  • Czy Gdańsk to Kaszuby? (2)

    Będąc rodowitą Gdańszczanką absolutnie nie poczuwam się Kaszubką. Na siłę Gdańsk robi się stolicą Kaszub, gdzie to Kartuzy na to zasługują. Historia i teorie to robią ludzie, a fakt jest taki, że Gdańsk z Kaszubami ma tyle wspólnego co z Mazurzami - sąsiedzi i tyle.

    • 3 1

    • To, że jest Pani Gdańszczanką nie oznacza od razu, że jest Pani Kaszubką (1)

      Jest przecież wiele ludzi mieszkających nawet w rdzennie kaszubskich miejscowościach, a nie czują się Kaszubami. Tak samo Niemiec mieszkający w Warszawie nie musi czuć się Polakiem czy Mazowszaninem.

      A czemu niby Kartuzy zasługują na miano stolicy Kaszub? Bo ktoś sobie tak wymyślił i postawił tablicę "Kartuzy - stolica Kaszub" - nie, bo w Gdańsku jest podobna tablica. Bo Kartuzy przez ostatni czas były ważnym centrum kaszubskim? Też nie, bo takim centrum też była Kościerzyna czy Wejherowo, a w szczególności Gdańsk.
      Nikt nie robi na siłę z Gdańska stolicy, tylko wiele przybyszy z innych stron Polski (lub ich potomków) robi na siłę Gdańsk terenem niekaszubskim.
      Gdańsk ma o wiele więcej wspólnego z Kaszubami niż z Mazurami. Otóż tereny te od VI czy VII wieku zamieszkiwało plemię Pomorzan (czyli Kaszubów, lecz później wiele Pomorzan/Kaszubów się zgermanizowało lub spolonizowało i dalej nazywało się Pomorzanami, więc nazwa Kaszubi zaczęła określać niezgermanizowanych i niespolszczonych dawnych Pomorzan. Jak wiadomo teren, gdzie mieszkali Pomorzanie leżał między Wisłą, Notecią, Wartą, Odrą i Bałtykiem. Czyli te ziemie zamieszkiwali Kaszubi. W tym obszarze leży także Gdańsk (nie liczę oczywiście terenów po wschodniej stronie Wisły, bowiem te oczywiście to nie Kaszuby, lecz Żuławy). Gdańsk założyli Pomorzanie, czyli Kaszubi. Później rządziła tu kaszubska dynastia (choć są teorie, że pochodząca nie z Kaszub, lecz na pewno się skaszubili), która miała swą stolicę w Gdańsku, tam też zostali pochowani (dokładnie to w Oliwie, która do niedawna była bodajże najbardziej kaszubską dzielnicą Gdańska). Książę kaszubski Świętopełk Wielki nadał także Gdańskowi prawa miejskie. Później co prawda przyszli Polacy, lecz po krótkim im pobycie przyszli Krzyżacy, potem znów Krzyżacy, a następnie Prusacy/Niemcy, a na końcu znów Polacy. Jednak przez ten cały okres Gdańsk był bardzo ważnym ośrodkiem dla Kaszubów.

      • 0 2

      • Pomorzanie to nie kaszubi. Kaszubi byli tylko jednym ze słowiańskich plemion, mieszkających na Pomorzu. Przez wiele lat powielano ten prosty błąd. Większość Słowian z Pomorza została zgermanizowana, najmniej szczęścia mieli ci, którzy mieszkali bardziej na zachód. O kaszubach mówi się dopiero od XII-XII wieku, wcześniej prawdopodobnie rezydowali we wschodniej części obecnego woj. zachodniopomorskiego, dopóki ekspansja niemiecka w tych rejonach nie wymusiła na nich migracji. Co do książąt i ich tytulatury. Świętopełk, jak i inni przedstawiciele dynastii Sobiesławiców używali tytułów ogólnych (książę słowian i kaszubów) oraz bardziej szczegółowych (książę gdański, tczewski, lubiszewski itp.) Trzeba też rozróżnić Pomorze Zachodnie od Wschodniego - w tym pierwszym przypadku nazywali się księciami Pomorzan, ci drudzy wprowadzili dystynkcję. To pokazuje że na Pomorzu było bardzo wiele grup etnicznych. Z racji spornego charakteru tych ziem niemożnością jest aby Pomorzanie stanowi monolit. Widać to po wykopaliskach, prowadzonych w różnych miejscach na Pomorzu. Dzięki temu dzisiaj wyróżniami Kociewiaków, Powiślan, ziemię lubiszewską, borowiaków, gdzie tylko ci ostatni wywodzą się od kaszubów. Przy pozostałych widoczne były spore różnice jeśli chodzi o obyczaje, życie codzienne, narzędzia i ubiór, już w średniowieczu. Prawdopodobnie jest to wynik wspomnianej niemieckiej ekspansji w regionie, która spowodowała podziały wśród dawnych Pomorzan. Co do Gdańska - obecnie ludność rdzennie kaszubska to między 3 a 5% ludności. Przez wieki Gdańsk był miastem wielu ludów, dlatego traktowanie go jako stolicy kaszubów to grube nieporozumienie. W czasach wczesnośredniowiecznych obecność kaszubska w tych rejonach była znikoma, przez stuleci osiedlali się tu Niemcy, Polacy, Żydzi itp. Procentowy udział kaszubów w ludności Gdańska nigdy nie przekroczył kilkunastu procent. Obecnie Najbardziej logicznym pomysłem są Wejherowo, Kartuzy, Kościerzyna albo Gdynia. Zależy od danego kryterium

        • 1 1

  • Co z tymi ludźmi? (2)

    Obserwuję te forum od pewnego czasu i szczególną uwagę przykuwają wątki "kaszubskie" tj. tematy które o nich traktują. Komuś może się wydawać, że to nietypowa odmiana lokalnego patriotyzmu, ale pozwoliłem sobie zweryfikować tezy autorów postów, jakie tu padają, przykładowo:
    1. Kaszubi to tak naprawdę Pomorzanie. Mit - na Pomorzu rezydowały rozmaite plemiona słowiańskie. W porównaniu do Wieletów byli stosunkowo nieliczni. Książęta pomorscy, tak często tu przytaczani, podkreślali zarówno odrębność Pomorza od Marchii Brandenburskiej czy Polski oraz odrębność Kaszubów od reszty zarządzanych przezeń ludów.
    2. Kociewacy to odrębna grupa względem Kaszubów - to akurat prawda, warto dodać, że pierwsze wzmianki o Kociewiu (co prawda inaczej nazywanym) są datowane na 12 i 13 stulecie, tak samo jak w przypadku Kaszub. Widać czasy rozbicia dzielnicowego w Polsce jak i ekspansja niemiecka w tych rejonach wymusiła określenie swojej tożsamości przez tybulców.
    3. Kaszuby to biedny rejon, po PGRowski - i tak i nie - o ile powiaty kartuski, kościerski czy Wejherowski biedne raczej nie są, tak już bytowski chociażby wypada blado. Po części pewnie jest to wpływ turystyki. Ogólnie województwo pomorskie, poza dużo bogatszym Trójmiastem jest na stosunkowo podobnym poziomie gospodarczym
    4. Język kaszubski czy gwara? Kwestia sporna, oficjalnie - język. Ale wielu językoznawców twierdzi że nie posiada on wielu atrybutów nierozerwalnie związanych z językiem.
    5. Gdańsk jako stolica Kaszub - zdecydowanie nie, nigdy udział ludności kaszubskiej nie był w Gdańsku na tyle duży aby uznać go za stolicę. Prędzej Gdynia - ale tu też można mieć pewne wątpliwości.

    Dlatego też nie rozumiem u Kaszubów tego poczucia wyższości i pogardy zwłaszcza względem przyjezdnych. Pisanie prowokacyjnych komentarzy do niczego nie prowadzi, co widać na przykładzie wojenki poniżej. Pamiętajcie - sporo przesiedlonych mieszka w Żukowie, Miszewie, Mezowie itp. To wasi sąsiedzi!

    • 3 0

    • W większości się zgodzę, jednak nie we wszystkim (1)

      W bytowskim (gdzie w sumie mieszkam) faktycznie można zaobserwować większą biedę od innych kaszubskich powiatów, lecz tutaj jest bardzo wielu też nie-Kaszubów (przesiedleńcy po 1945), którzy często też żyją biednie lub zacofanie (albo też trzymają psy na łańcuchu - podałem to, bo ktoś wytykał Kaszubom, że tak robią). Nie chcę tutaj obrażać tych ludzi, ale pokazać, że to nie tylko ci Kaszubi są tacy biedni i zacofani, lecz inni ludzie także.
      Co do Kociewia - to tak, już w średniowieczu można było zaobserwować ich odmienność, lecz tak naprawdę to byli w tym 12 i 13 wieku spolszczeni Kaszubi.
      Nigdy nie był duży udział Kaszubów w Gdańsku? A co z czasami za rządów Sobiesławiców i poprzednie?

      Jeśli chodzi o tę pogardę i poczucia wyższości ze strony Kaszubów to nie jest nic dziwnego. Niemal przez cały XX wiek (już od 1920 do 1989, a nawet do dzisiaj) Kaszubi byli traktowani gorzej, jako ludzie gorszej masy. Byli często wyśmiewani, obrażani, a nierzadko nawet bici przez przyjezdnych Polaków. W PRL-u słowo "Kaszub" było synonimem wieśniaka i osoby zacofanej, było wręcz wyzwiskiem. Nierzadko Kaszuba został zwolniony z pracy lub nie dostał awansu, a nawet do tej pracy nieprzyjęty tylko dlatego, że jest Kaszubą.
      Tak naprawdę to od stu lat właśnie ci ludzie przyjezdni traktują Kaszubów z pogardą i poczuciem wyższości (oczywiście nie wszyscy, ale duża część tak robiła i wielu dalej robi), więc co w tym dziwnego, że Kaszubi tak na nich reagują?

      • 0 2

      • Wątpię aby najlepszą strategią na pogardę była również pogarda. Co do Kociewia - to jeden z wielu ludów słowiańskich który istniał na Pomorzu. Dzięki odkryciom archeologicznym wiemy, że dość zasadniczo różnili się od Kaszubów (przedmioty codziennego użytku - garnki, ogólnie ceramika, narzędzia, wczesnośredniowieczne zabudowania). Zapewne różnice objawiły się w okresie wędrówki ludów i zaraz po nim - kiedy to ludy kaszubskie rezydowały nad Parsętą. Dlatego też mało prawdopodobne jest aby to byli spolszczeni kaszubi.

        • 1 2

  • Gdanszczanin mieszkajacy na kaszubach (12)

    Kaszubi to rodowici pomorzanie czy tego chcecie czy nie...wiec mordy w kubel,, bose antki"!

    • 9 7

    • (10)

      "mordy w kubel"- tak porozumiewacie się w domu na Kaszubach? Co to jest -kubel -po kaszubsku?

      • 2 5

      • (9)

        nie, to wersja uproszona, żeby do bosego antka dotarło.

        • 2 3

        • (8)

          Ten wasz sarmatyzm jest tak pusty i pozbawiony solidnych podstaw. Połowa z was też przybyła w te rejony 75 lat temu. Bose antki z psem w kojcu.

          • 2 2

          • (7)

            weź se tego "psa w kojcu" wpisz w miejscu autora, zaoszczędzisz czasu na powtarzaniu się w każdym poście.

            • 1 1

            • (6)

              Weź se w końcu wpisz w tym samym miejscu "zaczepna kaszuba pisząca nie na temat" to raz, że zaoszczędzisz czasu, dwa, że wiadomo będzie z kim ma się do czynienia. Póki co to ujadasz, podobno jak twój czworonożny przyjaciel.

              • 1 2

              • (5)

                nie mam psa. nie pora już wyprowadzić wilczura z tej twojej kawalerki na pięciominutowy spacer dookoła bloku? bose antki tak genetycznie tęsknią za oborą, że w domu robią sobie jej namiastkę...

                • 2 1

              • (4)

                Tak narzekacie jak to przybysze ze wschodu wami gardzą, a sami jesteście nielepsi :) najlepsze jest to, że co drugi zawzięty kaszubek 75 lat temu wytwarzał CO2 hen daleko na wschodzie :) no i dla twojej informacji - jestem tutejszy, więc twoje teorie niestety pozostaną tam gdzie ich miejsce - w czeluściach twoich nierealnych, mokrych snów

                • 1 2

              • Tylko, że jak Kaszubi nie mają gardzić przybyszami? (1)

                Jak przez ostatnie 100 lat przybysze nami gardzili o wiele bardziej? Byliśmy traktowani jako ludzie gorsi?

                • 0 1

              • Jakkolwiek to nie zabrzmi, trafił swój na swego

                • 1 0

              • (1)

                nie mam żadnych związków rodzinnych z Kaszubami, podobnie jak i zabużanami. to ty rzuciłeś jakiś bełkot o kaszubie w podpisie i ujadaniu jak czworonożny przyjaciel. więc twoje teorie pozostają tam, gdzie ich miejsce. w twoim zadku.

                • 0 2

              • Amnezja, co nie?

                • 1 1

    • Tylko w 3 powiatach na Pomorzu kaszubi stanowią większość. Więc dziób na kłódkę, kaszubscy sarmaci i pilnować psa w kojcu!

      • 3 7

  • Wy wszyscy tu hejtujący mieszkacie dopiero w drugim pokoleniu w mieście. (42)

    Niech wasi rodzice lub dziadkowie opowiedzą wam jak przyjechali do Trójmiasta ze świniami i kurami czy królikami, i jak trzymali je na balkonach czy w łazienkach i byli pośmiewiskiem dla Kaszubów.

    • 22 17

    • ja pamiętam jak kaszubi furmankami brudnymi przyjeżdzali go Gdańska z kartoflami (17)

      • 5 5

      • (16)

        Gdyby nie przyjechali to byś nie miał co jeść... Sam sobie kartofli nie wyhodujesz w mieście Gdańsk.

        • 6 5

        • (15)

          Za te "kartofle" serdeczne dzięki. Wolimy ziemniaki

          • 5 5

          • (14)

            Mówi się bulwy, a nie ziemniaki.

            • 6 2

            • (13)

              Bulwy to masz w ziemi, a ziemniaki na stole. Taka subtelna różnica.

              • 3 5

              • To ty tak sobie mów. (12)

                Świętej pamięci babcia, rodowita Gdynianka rocznik 1930 zawsze mówiła "bulwy" na kartofle. Druga babka z Bojana też mówiła bulwy. Teściowa i żona też mówią bulwy. Jedynie ja się wyłamuję i mówię kartofle.

                • 5 4

              • (10)

                Ziemniaki podane na stole nie zawierają bulwy. Tak dla twojej wiadomości.

                • 3 3

              • (9)

                bulwy to w kaszubskim słowo określające ziemniaka. Tak dla twojej wiadomości.

                • 2 2

              • (8)

                Mówimy o języku polskim. Po swojemu gadajcie, ale minimum te 20km dalej na zachód

                • 1 4

              • (7)

                jak tak dbasz antku o polszczyznę to pilnuj by wywalić te wszystkie rusycyzmy, bo jak was człowiek czasem posłucha, to ma wrażenie, że następnym razem przyprowadzicie krowę na postronku.

                • 3 2

              • (6)

                My przynajmniej dbamy o zwierzęta. Mają lepsze warunki życia niż niejeden kaszubek z zabitej dechami wsi

                • 1 3

              • Wy dbacie o zwierzęta??? (1)

                Ha. Ale dobre. Pojedź w okolice Bytowa i zobacz jak traktują zwierzęta bose antki. Od razu zmienisz zdanie.

                • 0 1

              • Nagle dopuszczasz do świadomości że przesiedleńcy stali się waszymi sąsiadami zza miedzy? :)

                • 0 0

              • (3)

                trauma mocna widzę, tata kochał pieska bardziej niż ciebie?

                • 1 1

              • (2)

                Twój, co widać po wypowiedziach, w ogóle nie był zdolny do wyższych uczuć.

                • 1 1

              • (1)

                bełkotanie o pieskach w przypadkowych artykułach im nie pomoże, więc może przestań udawać, że obchodzi cię coś poza własną paranoją.

                • 0 1

              • Tak jak pisałem, wystarczy wyjechać parę km na zachód od Gdańska i sprawdzić stan faktyczny. Niesamowity kontrast

                • 0 1

              • po polsku ziemniaki

                • 1 3

    • nie przyjechali ze świniami, bo bieda była na wschodzie i ich po prostu (12)

      nie mieli. Poczytaj sobie o tym jak żylu ludzie w byłym zaborze rosyjskim - bieda aż piszczy. A co dopier z tych terenów z których przyjechali "nowi" gdańszczanie. Jak Kaszubów wysiedlali hitlerowcy to na tereny Siedlec w woj. mazowieckim. To stamtąd uciekali jak szybko się dało bo bieda tam była koszmarna.

      Taka ciekawostka o nowo przybyłych po Niemcach, to nie wiedzieli do czego służy ten dziwny biały porcelanowy przyrząd i brali wodę z niego... a na zewnątrz na podwórkach robili sławojki :)
      Warto czytac bo sporo można się dowiedzieć a nie powielać mity i pisać bajki.

      • 9 5

      • (3)

        jak to, bieda na wschodzie? po rozmowach z potomkami przesiedlonych można odnieść wrażenie, że na wschodzie każdy jeden miał dworek i hektary ziemi :D

        • 1 1

        • (2)

          kaszuby to faktycznie, istny cud cywilizacyjny - najwyższe bezrobocie, poPGRowski krajobraz, drewniane chaty, psy w kojcu i niemieckie 20+ letnie blaszaki na drogach :)

          • 1 1

          • (1)

            o, kolejny szlachetka z dworku? :D dalej, opowiadaj jakie cuda mieliście w chacie... wróć, w dworku, jak to służba was kochała i jak to nie udało wam się niczego uratować na dowód ;)

            • 1 1

            • Pisz dalej pod swą wymyśloną tezę, robisz się coraz bardziej zabawmy. A potem zdziwienie, że nikt kaszubów nie traktuje poważnie

              • 1 2

      • (6)

        Prawda boli potomków -iczów oraz -uków przybyłych do Gdańska '45-47 z Białorusi, Ukrainy, Litwy oraz Kongresówki wbrew własnej woli. Nie ma co zakłamywać historii.

        5 września 1945 roku pierwsi kresowi repatrianci przyjechali do Gdańska, kres ich tułaczki wyznaczył nieistniejący już dworzec kolejowy Kłodno.

        U stóp Bastionu Żubr, w pobliżu nieistniejącej stacji Kłodno jest pomnik.

        wielkim kamieniu inskrypcja:

        w hołdzie kresowianom,
        którzy znaleźli swój drugi dom
        w zrujnowanym mieście
        i pomagali tworzyć gdańsk od nowa

        W 70. rocznicę przybycia na dworzec Gdańsk-Kłodno
        pierwszych transportów przesiedleńców
        z dawnych Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej
        Miasto Gdańsk 2015

        • 4 4

        • (5)

          Prawda najbardziej boli kaszubów, zwłaszcza tych od 2 pokolenia, którzy sami przybyli ze wschodu, tak jak w twoim przypadku, panie Czerwona Małpa? Twój kaszubski sarmatyzm jest tragikomizmem w czystej postaci

          • 4 6

          • Nie miałem przodków Karguli w Kongresówce i Galicji. (2)

            Niestety pudło. Po pierwsze to Kaszubem nie jestem, bo ostatnie 100% Kaszebe w moim drzewie to prababka. Po drugie, tak się składa, że przewertowałem zbiory on-line Archiwum Państwowego i posiadam wszystkie skany aktów narodzin, ślubów i zgonów moich przodków od 1874 roku. W niektórych przypadkach trafiłem na kościelne skany z 1820 roku. Wszystkie cztery prababki i czterej pradziadkowie - wyznania katolickiego, urodzeni przed pierwszą wojną jako poddani cesarza Wilhelma II - w Prusach Zachodnich (z czego na samych Kaszubach tylko 1 prababka) oraz Górnym Śląsku. Tak samo jak i ich rodzice i dziadkowie.

            • 2 3

            • jestes z Ksiezyca

              • 2 0

            • Trochę zbaczasz z tematu. Ci dumni kaszubi to często również przybysze ze wschodu. Jedynie w 3 powiatach na Pomorzu kaszubi stanowią większość.

              • 2 4

          • Kaszubi przybyli ze wschodu??? (1)

            Chyba nie znasz historii, Kaszubi nie przybyli ze wschodu, są tu od VI czy VII wieku

            • 3 2

            • Czytanie ze zrozumieniem widać trudną sztuką jest.

              • 2 1

      • Pewnie dlatego, że na Mazowszu nikt nie trzyma psa na kojcu, chaty budują z trwalszych materiałów niż drewno i mają inne używki niż jakaś tabaka, to stamtąd uciekli.

        • 3 8

    • (7)

      Najlepsze w tym wszystkim jest to, że sami rzekomi kaszubi to potomkowie przesiedleńców, czyli sami mieszkają pod Kartuzami od 2 pokoleń :) Piękna ironia losu. A Gdańsk zostawcie prawdziwym gdańszczanom, skoro od tysiącleci szczytem dla was postawienie chaty z czegoś lepszego niż drewno :)

      • 4 8

      • "prawdziwi gdańszczanie" (4)

        haha dobry żart, a kto to? Ci którzy się przyjechali po 45 na furmankach czy i ich dzieci ?
        Jak to się mówi "prawdziwych Gdańszczan" już nie ma.
        Gdańsk został całkowicie zasiedlony na nowo. Co ciekawe "prawdziwi gdańszczanie" śmieją z tych nowych np. warmińsko-mazurskiego zapominając że ich korzenie mają równie mało wspólnego z Gdańskiem. Tzw. przyganiał kocioł garnkowi.

        • 11 3

        • Gwoli jasności. Mieszkańcy południowo-zachodniej cześci obecnego województwa warmińsko-mazurskiego mieszkają tam od wielu pokoleń i nie są zza Buga.
          W grobach leżą ich pradziadkowie urodzeni przed pierwszą wojną.
          Ta część obecnego warmińsko-mazurskiego to ani Warmia, ani Mazury. To Ziemia Lubawska.
          Przed drugą wojną światową te tereny leżały w Polsce, w województwie pomorskim. Przed pierwszą wojną leżały w pruskiej prowincji Prusy Zachodnie ze stolicą w Gdańsku.

          W okresie międzywojennym i tuż po II wojnie światowej powiat należał do województwa pomor­skiego z siedzibą w Toruniu i był powiatem przygranicznym (na odcinku ok. 100 km). Był jednym z najrdzenniej polskich powiatów w II RP o wskaźniku 96,6% ludności polskiej.

          • 2 0

        • (2)

          Niemal co czwarty mieszkaniec przedwojennego Gdańska był Polakiem. A co do tych przesiedlonych - sporo z nich osiedliło się koło Kartuz, Kościerzyny itd. Ot, tacy z nich kaszubi. Zgodnie z twoją teorią pewnie wyśmiewają innych przyjezdnych. O ironio :)

          • 2 5

          • serio? (1)

            5% przedwojennych Gdańszczan deklarowało się jako Polacy. Jak Gdańsk tak "masowo" zasidlali by mieszkancy Kaszub to nikt by tam już nie mieszkał,
            Bose Antki zaa Buga zasiedliły Gdańsk których zapewne jesteś również potomkiem :)

            • 8 3

            • 13% minimum + polskojęzyczni Żydzi, Tatarzy, Ormianie. 5% to akurat jest odsetek kaszubów w Gdańsku obecnie (najniższy odsetek na całym Pomorzu z wyjątkiem Słupska). Coś nie za dużo :(

              Zatem was jest trochę za mało aby cokolwiek porządnie zasiedlić. Coś mówiłeś o "prawdziwych gdańszczanach" wyśmiewających nowo przybyłych na te tereny? Konsekwencja i hipokryzja godna podziwu - bosych antków szukaj gdzie indziej :)

              • 3 6

      • Kaszubi potomkami przesiedleńców? (1)

        A jakich przesiedleńców? Jestem bardzo ciekaw, bo chyba tworzysz nową historię.

        • 4 3

        • Od kiedy to ludzie po wojnie osiedlali się wyłącznie w Gdańsku? No właśnie.

          • 2 1

    • przegralisce wojne

      • 1 0

    • my was wyzwolilismy od nazistow (1)

      • 0 5

      • czyl kto?

        weź sie okresl i napisz skąd pochodzisz.

        • 3 1

  • Kiedy trafi do kin w Gduńsku stolëca Kaszëb? (22)

    • 18 21

    • (21)

      Gdansk byl i jest wolnym miastem.A stolica kaszub są kartuzy.i proszę nie podpinać sie do Gdańska.

      • 21 20

      • Nie ma ustalonej stolicy Kaszub (16)

        Jedni twierdzą, że jest nią Kościerzyna, inni że Gdańsk, jeszcze inni, że Kartuzy, Puck, Gdynia czy Wejherowo. A tak naprawdę to nie ma żadnej ustalonej stolicy. Choć co prawda imo Gdańsk powinien nią być.

        • 2 4

        • (15)

          To tak jakbyś Częstochowę mianował stolicą Śląska :)

          Wybierzcie sobie - Kartuzy, Kościerzyna, Wejherowo itd. Ale Gdańsk zostawcie na swoim miejscu.

          • 4 3

          • (7)

            Tylko coś się nie zgadza - Częstochowa nie leży na Śląsku, a Gdańsk leży na Kaszubach.

            • 1 1

            • (6)

              Niwdługo to przesuniecie swoją granicę tak bardzo, że i Olsztyn będzie leżeć na kaszubach

              • 2 3

              • (5)

                Tylko, że na tym terenie, gdzie jest Olsztyn, nigdy nie było Kaszubów. A na terenie, gdzie jest Gdańsk, Kaszubi byli zawsze (byli nawet jego pierwszymi mieszkańcami)

                • 2 1

              • (4)

                W czasach kiedy istniał/powstawał Gdańsk, kaszubi byli jeszcze jakieś 150-200km dalej na zachód. No i zawsze stanowili niewielki odsetek mieszkańców.

                • 0 2

              • (3)

                Nazwa Kaszuby i Kaszubi funkcjonowała wtedy te "150-200 km" na zachód, ale to była tylko nazwa. Kaszubi jako ludzie (tylko nazywano ich Pomorzanami) mieszkali tam gdzie i teraz mieszkają.

                • 0 1

              • (2)

                Nazwa kaszubi jest dużo młodsza od Pomorzan. Nawet w tytulaturze książąt pomorskich można dostrzec celowe rozróżnienie tych dwóch pojęć

                • 0 0

              • (1)

                Tylko że to celowe rozróżnienie dwóch pojęć nastąpiło później, wpierw nazwy Pomorze i Kaszuby były synonimami (a jeszcze wcześniej nazwa Kaszubi określała tylko jedno plemię pomorskie nad Parsętą)

                • 0 0

              • No niestety, ten błąd w średniowieczu dość długo się powielał.

                • 0 0

          • (6)

            Gdańsk został założony przez Pomorzan czyli Kaszubów. Książęta pomorscy byli chowani w Gdańsku i Gdańsk administracyjnie jest w połowie na Kaszubach do bramy Żuławskiej.

            • 3 4

            • (5)

              Pomorzanie to nie tylko kaszubi. Tak jak Jugosławianie to nie tylko Serbowie

              • 2 1

              • Dzisiaj wszyscy Pomorzanie to nie tylko Kaszubi - fakt (4)

                Ale kiedyś tak nie było. Kiedyś nazwa Pomorzanie odnosiło się do wszystkich Kaszubów, a Kaszubi to było jedno z plemion pomorskich nad Parsętą na Pomorzu Zachodnim, jednak z czasem nazwa Kaszubi zaczęła być używana zamiennie z nazwą Pomorzanie. Jednak później głównie przez germanizację z zachodu i polonizację z południa nazwa Pomorzanie zaczęła określać wszystkich mieszkańców Pomorzan (obojętnie czy był to Kaszuba, Polak czy Niemiec), a nazwa Kaszubi przetrwała tylko na terenie, gdzie zostali bezpośredni potomkowie Pomorzan, którzy nie ulegli aż tak dużej polonizacji czy germanizacji. Tak naprawdę przed 1945 większość Niemców na Pomorzu Zachodnim to byli zgermanizowani Kaszubi, a tacy Kociewiacy, Borowiacy czy Krajniacy to są spolonizowani Kaszubi.
                Pozdrawiam.

                • 2 1

              • Racja. (2)

                Przy katedrze św. Jakuba w Szczecinie stoi kamień z inskrypcją: "Na ti zemi òd kòl VI w. przez czileset lat mieszkelë Kaszëbi"

                "W dwunastym wieku rozpoczęła się kolonizacja na prawie niemieckim. To znaczy, że osady były przenoszone z prawa polskiego na prawo niemieckie. Robili to zarówno książęta zachodniopomorscy, jak i polscy, książęta gdańscy, a później zakon krzyżacki. Czasem mówi się o germanizacji, ale ona kojarzy nam się z czymś opresyjnym, co znamy z wieku dziewiętnastego. Dlatego to nie jest właściwe pojęcie w odniesieniu do średniowiecza, więc wolę mówić o kolonizacji. Poprzez miasta i zakony odbywał się import kultury, cywilizacji niemieckiej, która była traktowana jako wyższa, lepsza, dająca profity, szanse rozwojowe, i tak dalej. I trwało to przez setki lat. Z czasem zachodniopomorska dynastia Gryfitów się zgermanizowała, w miastach obowiązywał tzw. paragraf wendyjski. Wendami nazywali Niemcy, wszystkich Słowian, którzy mieszkali na wschód od nich."

                "Gdybyśmy wzięli mapy kaszubszczyzny, od dwunastego wieku, i porównywali je co 50 lat, to byśmy zobaczyli, jak zasięg kaszubszczyzny się sukcesywnie cofa na wschód. Jest wypierana przez język niemiecki nie tyle przez mieszkańców, chociaż osadnicy niemieccy też oczywiście przybywali w te strony, co właśnie przez język. Miało miejsce przejmowanie kultury niemieckiej."

                • 3 1

              • Tak samo kolonizowali byli Prusowie. Z tym, że tam ten proces został w 100% dokończony. Niejeden Niemiec ma w rodzinie przodka, który był mieczem nawracany, bijąc wcześniej pokłony drzewom w warmińsko-mazurskich lasach.

                • 2 0

              • "Schyłek średniowiecza to czasy reformacji.
                Ona z początku sprzyjała Kaszubom, bo w założeniu wprowadzała posługiwanie się językiem ludu. W szesnastym wieku powstaje pierwsza książka o naukach Marcina Lutra, w staropolszczyźnie z naleciałościami kaszubskimi. Skierowana do miejscowej ludności kaszubskiej. Nabożeństwa, które wchodzą do kościołów ewangelickich są teraz odprawiane w języku polskim, w lokalnym wariancie - czyli po kaszubsku.

                Mamy teraz szesnasty - osiemnasty wiek. Jakbyśmy ówczesnych Kaszubów zlokalizowali na mapie?
                Ówczesne centrum kaszubszczyzny to są okolice dzisiejszego Koszalina, Słupska.

                W wyniku reformacji mamy ludność kaszubską podzieloną na dwie części - ewangelicką i katolicką.

                Potem, w osiemnastym wieku, miała miejsce ostra akcja germanizacyjna w kościele ewangelickim. Schyłek dziewiętnastego wieku to ostatnie nabożeństwo w języku kaszubskim dla Kaszubów-ewangelików, odbyło się w Główczycach na ziemi słupskiej. Można powiedzieć, że w drugiej połowie dziewiętnastego wieku Kaszubi-ewangelicy całkowicie się zasymilowali z Niemcami. W tej sytuacji przetrwali tylko Kaszubi katolicy."

                Wystarczy choćby odwiedzić zapominane "poniemieckie" ewangelickie cmentarze ziemi lęborskiej, która po pierwszej wojnie pozostała w granicach Niemiec - na nagrobkach typowo kaszubskie nazwiska takie same jak i u dzisiejszych mieszkańców kaszubskich wiosek, których ziemie po pierwszej wojnie znalazły się w odrodzonej Polsce.

                • 2 1

              • Kociewiacy stanowili odrębną grupę etniczną od kaszubów. Już w średniowieczu dało się zauważyć różnice w zwyczajach, ubiorze, kuchni czy architekturze. Zamienne używanie pomorzan z kaszubami było nieporozumieniem. Książęta wschodniopomorscy, rezydujący w Gdańsku nigdy nie używali tytyłu księcia kaszubskiego. Zgadza się, że pod germańskim naporem przybyli z Pomorza Zachodniego - krainie w której sąsiadowali głównie z Wieletami (i położonymi jeszcze bardziej na zachód Obodrytami, Słowianami Połabskimi. Owa kolonizacja spowodowała, że o wszystkich tych ludach poza kaszubami się już nie pamięta, bo zostali wynarodowieni (zgermanizowani), a kaszubi po prostu powędrowali na wschód. A Pomorze (zwłaszcza wschodnie) to był teren nieustającego sporu polsko-niemieckiego, co doprowadziło do sporej mozaiki etnicznej. Dlatego też kaszubi nie mają monopolu na Pomorze. I dlatego Gdańsk nie jest i nigdy nie będzie kaszubską stolicą. Rodowici kaszubi to jakieś 20-30 tysięcy gdańszczan (w porywach). Historycznie podobnie się to kształtowało (procentowy udział ca. 3-7%)

                • 0 2

      • (1)

        Stolica Kaszub Gdynia. Tu nawet spoczywa najsłynniejszy Kaszub Antoni Abraham

        • 4 5

        • Pan świętej pamięci Michał Sikora w 2014 roku na swoim blogu pisał, że największym kaszubskim miastem jest Gdynia.
          "Obecnie liczba Kaszubów zamieszkujących wielką Gdynię wynosi około 80000 osób, wliczając w to osoby z rodowodem kaszubskim. Podobnie jak przed laty, większość rodzin zamieszkuje przedmieścia. Co charakterystyczne, zaledwie co dziesiąty gdyński Kaszub zna i posługuje się swoim językiem."

          • 1 2

      • Bo nazwanie siebie stolica kaszub, czy faktyczną czy historyczną daje ładne pieniążki z UE przy składaniu wniosków o dotacje

        • 7 0

      • kartuzy nie są żadną stolica Kaszub

        prawa miejskie nawet nie 100 lat, wcześniej zwykła wioska kaszubska jak Chmielno, Sierakowice itd.

        Kościerzyna tak - prawa miejskie 1398, Wejherowo też może być.

        • 9 4

  • Kaszubski to język, nie dialekt Panie Resyzeze (25)

    • 39 14

    • (17)

      To gwara a nie język.

      • 11 23

      • To język. (1)

        Gwarę masz na Śląsku.

        • 13 9

        • Na Śląsku też nie ma gwary

          Tam jest etnolekt, a według wielu ludzi nawet język

          • 0 0

      • Ktoś tu chyba nie wie, co znaczy słowo gwara. (14)

        Gwara, to jest lokalna odmiana danego języka używana na terenie jakieś wsi, parafii, itp. Tylko, że praktycznie w każdej parafii na Kaszubach mówi się inaczej. Więc jak to możliwe, że istnieje gwara kaszubska? Jak już, to dialekt. Choć i tak to nie jest dialekt, tylko język.

        • 2 5

        • (11)

          W obrębie języka kaszubskiego wyróżnia się trzy dialekty. Dialekty północnokaszubski, środkowokaszubski oraz południowo kaszubski. W obrębie każdego z tych trzech głównych dialektów języka kaszubskiego występują też gwary. Na przykład gwara żukowska, gwara luzińsko-wejherowska, gwara pucka, gwara kieleńska, itd.
          Na początku XX w. wybitny niemiecki slawista Friedrich Lorentz wyróżnił aż 76 gwar kaszubskich.

          Żona zna się na języku kaszubskim, bo zdawała z niego maturę i mogła by tu wyjaśnić jaśniej, ale twierdzi, że na jakiś śmieszny portalik pełen antykaszubskich de**li szkoda jej czasu.

          • 4 4

          • (10)

            Zdawałem maturę z niemieckiego więc wiem że kaszubski to dialekt tegoż języka

            • 2 3

            • (9)

              umiesz wskazać jakieś źródło, czy do takiego "odkrycia" doszedłeś sam słysząc, jak jakiś Kaszub mówi o kuchu albo taszy?

              • 2 2

              • (8)

                Zdajesz sobie sprawę, że określenie "język kaszubski" jest mocno kwestionowane?

                • 1 4

              • (7)

                a umiesz czytać ze zrozumieniem i odpowiadać na pytania? czekam na źródło wskazujące, że kaszubski jest dialektem niemieckiego.

                • 2 1

              • (6)

                Właśnie ci odpowiedziałem. Jak czegoś nie rozumiesz to nie moja wina. Może czas najwyższy podszkolić się z języka polskiego, a nie trwać przy wymierającym dialekcie?

                • 0 3

              • (5)

                ty, a może ty po prostu nie wiesz, że słowo źródło dotyczy nie tylko cieku? :D

                • 0 1

              • (4)

                Czyli nie rozumiesz. Twoja strata :)

                • 1 1

              • (3)

                co tu rozumieć? tego, że nie masz żadnego źródła na potwierdzenie swojej wyimaginowanej tezy o kaszubskim jako dialekcie niemieckiego? to, że ty wychodzisz na niezbyt sprytnego to akurat nie moja strata.

                • 1 1

              • (2)

                W sumie to nie spodziewałem się po tobie, że zrozumiesz nieco subtelniejszy przekaz.

                • 0 1

              • (1)

                czyli po prostu łżesz i nie wiesz jak wybrnąć z własnych kłamstw.

                • 1 1

              • "Zdawałem maturę z niemieckiego więc wiem że kaszubski to dialekt tegoż języka" -> postaraj się zrozumieć przekaz tego postu, a dopiero potem się wypowiedz. Bo na razie się błaźnisz, dorabiasz do tego teorie i desperacko próbujesz racjonalizować te teorie. Najlepszy jest ten wywód o żonie :)

                • 0 0

        • (1)

          Taki język że każda parafia mówi inaczej :(

          • 3 2

          • Ale istnieje też język kaszubski standardowy

            Który występuje w książkach, gazetach, w Radiu Kaszëbë, uczą go w szkole, z niego można zdać maturę, itp

            • 1 3

    • (6)

      to zniekształcony dialekt języka niemieckiego

      • 7 8

      • Ta, a polski to zniekształcony zachodni dialekt języka rosyjskiego (5)

        • 3 5

        • (4)

          Pudło, bo język rosyjski jest młodszy od polskiego :)

          • 4 4

          • (3)

            A z kolei kaszubski jest starszy od polskiego :)

            • 2 4

            • (2)

              Chyba tylko w snach kaszubskich sarmatów :)

              • 3 4

              • Kaszubski ma więcej starszych słów od polskiego (1)

                Więc jak najbardziej jest starszy :)

                • 2 3

              • Nie no, przecież kaszubi to budowali Wielką Lechię prawda? :)

                • 3 2

  • Mickiewicz, Slowacki, Paderewski, Moniuszko i wielu innych nie maja swoich nazwisk na tramwajach (7)

    w Gdansku a Niemcy maja, zapomnielismy o nich bo sie urodzili za Bugiem

    • 4 11

    • (1)

      a to z Gdańska byli? czy też Gdańsk jest za Bugiem? :O

      • 0 0

      • Polacy zza Buga osiedlili sie w Gdansku

        • 0 2

    • z ich nazwiskami jezdza tramwaje na Ukrainie, Bialorusi i Litwie

      • 1 0

    • danzig to jest napis na naszym tramwaju (2)

      • 1 1

      • Volksdeutsche (1)

        • 1 4

        • przegralismy wojne

          • 0 0

    • pamietajmy skad jestesmy

      • 0 0

  • Do Bani (13)

    Słabe to, z poważnego filmu robi się pośmiewisko. Gwara śląska znacznie lepsza.

    • 8 19

    • nie ważne czy górale czy kaszubi i tu i tam psy w dziurawych głodujące , dramat (12)

      • 5 6

      • A ty to kto? Bosy Antek? Czy scyzoryk ze słomą w butach? (11)

        A może jesteś z zapadłej wsi podkarpackiej, gdzie twoi dziadkowie mieszkali razem z krowami i świniami w jednej izbie?

        • 11 3

        • (10)

          Czyli już nie trzymacie psów ma półmetrowym łańcuchu w kojcu? Gratuluję postępu :)

          • 2 5

          • (9)

            ile jeszcze takich komentarzy wydalisz? myślisz, że nie widać, że pisze to jedna, zaburzona osoba?

            • 1 2

            • (8)

              Ty za to taki oryginalny jesteś z tymi antkami, scyzorykami :) Paru słów po polsku się nauczył i szpanuje :)

              Wystarczy przejechać się do pierwszej, lepszej wioski na kaszubach. Podróż w czasie 300 lat wstecz gwarantowana.

              • 0 2

              • (7)

                pomogę ci zrozumieć jak działa forum - to, że odpisuję na twoją tępą wypowiedź nie oznacza, że wypowiadałam się w tym wątku wcześniej. nie musisz dziękować, po prostu spróbuj to zrozumieć.

                • 2 1

              • (6)

                Skoro wcześniej się nie wypowiadałaś to może czas najwyższy zacząć pisać na temat. Tak działa forum, chcesz jedynie się bawić w zaczepki - to nie tutaj. Pewnie i tak nie zrozumiesz, więc nie dziękuj.

                • 0 1

              • (5)

                frustrat, który w temacie o Harrym Potterze po kaszubsku obsesyjnie pisze pod każdą wypowiedzią o "psach w kojcu" bełkocze coś o pisaniu na temat? :D a zdrowy ty w ogóle jesteś? :D

                • 1 1

              • (4)

                W temacie zdrowia nie powinny się wypowiadać osoby, które wszędzie widzą bosych antków zza Buga, scyzoryki itp. :)

                • 1 1

              • (3)

                znowu nie w temacie, ale czego oczekiwać po kimś, kto widzi pieski w kojcach nawet jak otworzy lodówkę...

                • 0 2

              • (2)

                No, niedługo to ich nie będzie, bo w ramach piątki dla zwierząt czworonogi z kaszub w końcu zaznają smak wolności :)

                • 1 1

              • (1)

                tej piątki, która przepadła? zamiast kwiczeć na forum zacznij realnie pomagać.

                • 0 2

              • Pytanie, kto tak naprawdę musi? No właśnie

                • 1 0

  • Upadek kultury (14)

    Już sam wynik ankiety dobitnie pokazuje jakim marginesem są kaszubi. Tym bardziej absurdalne stają się ich roszczenia względem Gdańska. Jak się nie potrafią dogadać czy stolicą kaszub ma być Kościerzyna czy Kartuzy to nie powód aby Gdańsk takową robić. Województwo Pomorskie to kilka mln ludzi, a kaszubi to ledwie kilkadziesiąt tysięcy. Nachalna propaganda na szczęście na niewiele się zdaje, bo nikt w Gdańsku nie chce się stołować w kaszubskich knajpach, co widać po braku takowych. Wiadomo, kaszubska kuchnia to wykwintnych nie należy, ale to przecież tradycja. No właśnie, czyja? Parunastu wiosek na zachód od Gdańska, które się posługują dialektem kaszubskim, czyli takim zniekształconym niemieckim. Wystarczy się przejechać do Sierakowic czy innego Somonina, a potem do Skórcza czy Pelplina. W tym pierwszym przypadku dalej mają psy na łańcuchach, zdezelowane passaty i golfy oraz drewniane chaty. W tym drugim już wjeżdżamy na przyzwoity poziom cywilizacyjny. Tyle w temacie

    • 19 31

    • Ale kompleksy (11)

      Już na gorze pisałeś. Da się poznać ten styl. Nie ośmieszaj się z tej nienawiści. Widać, że boli ;)

      • 5 4

      • (9)

        Widać, że osobnik ten wyssał nienawiść do Kaszubów wraz z "mlekiem" ojca i już nic tego nie zmieni. Szkoda z takim dyskutowac.

        • 5 1

        • (8)

          Z "mlekiem" ojca powiadasz? Bardzo postępowo. Może wreszcie przestaniecie psy w kojcu trzymać.

          • 0 5

          • (7)

            przypomniała się rodzinna lepianka na tych wspaniałych kresach?

            • 3 1

            • (6)

              Widzę, że masz sporą wiedzę na temat kresów. Czyżby nasz kaszubski sarmata sam 75 lat temu przybył zza Buga?

              • 0 4

              • (5)

                nie, widać to po ich potomkach wystawiających śmierdzące lacze na korytarzach.

                • 3 1

              • (4)

                Współczuję sąsiadów. Kiepsko tam macie w tym Wejherowie

                • 0 1

              • (3)

                mieszkam w Gdańsku od urodzenia, więc nie wiem jak się mieszka w Wejherowie, ale podejrzewam, że i tak lepiej niż w Ornecie czy innych Bartoszycach. Inaczej nie zjeżdżalibyście się takimi tłumami.

                • 2 2

              • (2)

                Znów ten kaszubski szowinizm :) Zapomniał wół jak cielęciem był :)

                • 1 2