Wiadomości

stat

Hoop Likes Festival - wielki bal internautów

Czy karierę w internecie można zaplanować? Relacja z Hoop Likes Festival.


Hoop Likes Festival pokazał dobitnie, kto jest najbardziej aktywnym i najwierniejszym użytkownikiem internetu. Są to nastolatkowie i to często niepełnoletni. Na Amber Expo pojawiło się też sporo dzieci, które bardzo przeżywały spotkanie z tzw. youtuberami.



Formuła Hoop Likes Festival jest:

idealna, za rok powinni to powtórzyć 46%
powinna się zmienić i być bardziej dopasowana do starszego widza 34%
powinna być skierowana do nastolatków, ale odbyć się w ciągu dnia 20%
zakończona Łącznie głosów: 93
Zgodnie z zapowiedziami organizatorów, najwięcej emocji budziła wśród uczestników festiwalu sama możliwość spotkania się z idolami. Na przykład mecz piłki nożnej rozgrywany na ekranie komputera przez youtuberów: SKKF'a i SA Wardęgę miał znaczenie drugorzędne. To nie "gaming" i nie e-sportowe talenty przyciągnęły uwagę widzów (zresztą sam Wardęga szczerze przyznał, że gra raczej w inne gry). Wynik meczu w grze FIFA to 4:0 dla Wardęgi, ale nikt go raczej nie zapamięta. Kluczowa była możliwość zrobienia sobie "sweet foci" i zdobycia autografu. Sam dyrektor artystyczny festiwalu, Czesław Mozil, zachęcał widzów do wykonywania tzw. "selfie" z jego osobą, z czego zresztą chętnie korzystali.

Gdańsk już wcześniej gościł internautów podczas Blog Forum. Tym razem jednak mamy do czynienia z imprezą otwartą na każdą publiczność, umiejscowioną w ogromnej hali (znanej m.in. z zimowych Baltic Games), w której umieszczono cztery sceny. Festiwalowe atrakcje przerzucane były z jednej na drugą, tak jak przeskakuje się z okienka w okienko przeglądarki internetowej. I tak po koncertach Ifi Ude i Karoliny Czarneckiej, publiczność zaczęli zabawiać członkowie grupy Abstrachuje, którzy pojawili się w Food Zone (strefie kulinarnej). Po chwili rozpoczął się wspomniany już mecz SKKF kontra Wardęga, a jeszcze przed końcowym gwizdkiem rozpoczął się pokaz mody Girl Power. I tak dalej...

...aż do występu CeZika, który ze względów technicznych (i na życzenie artysty) odbył się w osobnej sali, przez co na moment to "przeskakiwanie" się zatrzymało. Można było się nań dostać tylko dzięki konkursowi, bo CeZik postanowił dać występ kameralny, tylko dla dwustu osób. Walka o miejsca wywoływała niemało emocji - nic dziwnego CeZika przyjęto z niezwykłym aplauzem, a sam artysta wychodził z siebie (niemal dosłownie, bo korzystał z różnych multimedialnych tricków), by zabawić widzów. Występ autora "Forfitter blues" trudno nazwać koncertem - to raczej sceniczne show łączące elementy muzyki, kabaretu i nowoczesnych technologii (nie widziałem nikogo, kto by był bardziej obłożony sprzętem elektronicznym na scenie). Publiczność zgromadzona na Hoop Likes Festival była wniebowzięta, a ludzie śpiewali niemal wszystkie piosenki CeZika.

Równocześnie w dużej hali trwał koncert Grubsona, który przyciągnął rzeszę kilkuset fanów. Artyście udało się rozruszać widownię, która ochoczo tańczyła i skakała pod sceną. Szkoda tylko, że występy tych dwóch panów nałożyły się na siebie - w końcu były to największe muzyczne atrakcje tego dnia. Komu nie udało się zobaczyć CeZika w piątek, będzie jeszcze miał okazję zrobić to w sobotę. Kto się zdecyduje na ten ruch straci jednak występ zespołu Curly Heads, w którym liderem i frontmanem jest Dawid Podsiadło (ale zdąży za to na Bednarka).

Hoop Likes Festival to ciekawy pomysł na zagospodarowanie świata internetowego w ramach imprezy masowej. Postaci takie jak CeZik, Wardęga czy SKKF, jak się okazuje, budzą ogromne emocje. Szkoda jednak, że nie zorganizowano spotkań z twórcami internetowymi, na których mogliby podzielić się swoimi doświadczeniami. Zamiast tego organizator zaproponował możliwość zdobycia autografu i zrobienia "selfie" w tzw. Likes Zone. Szkoda też, że Czesław Mozil zaprezentował się tylko jako... kucharz. To zbyt mało, żeby przyciągnąć "poważniejszą" dwudziesto- i trzydziestoletnią publikę.

Wieczorna formuła imprezy nie szła w parze ze średnią wieku publiczności. Ilość dzieci na festiwalu wskazywałaby na to, że impreza powinna się raczej odbywać za dnia. Ale twórcom nie chodzi przecież o to, by zrobić rodzinny piknik. To ma być wydarzenie internetowo-multimedialne na wysokim poziomie (na to przynajmniej wskazuje ilość i jakość techniki scenicznej zaangażowanej w przedsięwzięcie). W tym roku nie udało się zwabić na Likes Festival starszej i poważniejszej klienteli, a bez niej trudno wyobrazić sobie sens organizowania np. pokazów mody (nastolatki raczej nie kupią drogich ubrań Michała Starosta, który zaprezentuje się w sobotę). Pomysł na Hoop Likes Festival "chwycił". Organizatorzy jednak jasno zadeklarowali, do kogo jest skierowana ta impreza.

Grubson na HLF.

Opinie (19) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kultura

Wspomnień czas: Teatr Muzyczny w Gdyni
Wspomnień czas: Teatr Muzyczny w Gdyni
Teatralne nowości online w najbliższym tygodniu
Najnowsze teatralne nowości online

Kulinaria

Trójmiejskie cukiernie z bogatą ofertą ciast wielkanocnych
Ciasta wielkanocne na zamówienie
Trójmiejskie palarnie kawy: jak teraz działają?
Palarnie kawy: jak teraz działają?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Ciabatta to: