Jachimek (nie)kulturalnie o kulturze

felieton w trojmiasto.pl

Ludzie związani z kulturą są pełni naiwnej wiary, że sztuka może zmienić świat i ludzi. A przynajmniej, że państwo powinno tę sztukę wspierać i pomagać ludziom, wybierającym niełatwą drogę artysty.
Ludzie związani z kulturą są pełni naiwnej wiary, że sztuka może zmienić świat i ludzi. A przynajmniej, że państwo powinno tę sztukę wspierać i pomagać ludziom, wybierającym niełatwą drogę artysty. fot. Łukasz Głowala/Trójmiasto.pl

Niemal każdy zespół weselny gra w myśl zasady "szybka-wolna". Pozwoliłem sobie przenieść tę ideę do mojego kącika, choć jest ryzyko, że klikalność spadnie na wirtualny łeb i równie wirtualną szyję. Skoro bowiem poprzedni tekst traktował o klubach nocnych, teraz czas na Kulturę i Sztukę Wyższą.



Jestem przedstawicielem branży kulturalnej. W potocznym rozumieniu oznacza to, że jem hummus na talerzykach z podobizną Kurosawy, a podczas spotkań z przyjaciółmi przerzucamy się ulubionymi cytatami z "Ulissesa". Cóż, rzeczywistość nieco odbiega od tego ideału. Ludzie pracujący w tym sektorze to osoby zarówno z pasją, ale i nieustannym oczekiwaniem na przelewy. A rozmowy toczą się głównie wokół kondycji współczesnego człowieka i skutecznych sposobów negocjowania stawek.
Bywam oburzony, gdy próbuję wyobrazić sobie budżety kompletnie nieprzemyślanych imprez artystycznych. Wtedy czuję, że coś jest nie tak.


Przeczytaj więcej felietonów Szymona Jachimka

Bez wątpienia mamy jeden wspólny mianownik: jesteśmy przekonani, że życie bez dobrych książek/spektakli/filmów może i ma sens, ale raczej taki znikomy. I jeśli coś rzeczywiście odróżnia nas od zwierząt, to właśnie owo przywiązanie do nieużytkowych wytworów wyobraźni.

Jesteśmy pełni naiwnej wiary, że sztuka może zmienić świat i ludzi. A przynajmniej, że państwo powinno tę sztukę wspierać i pomagać ludziom, wybierającym niełatwą drogę artysty.

Niejeden czytelnik zapewne się oburza, czytając te słowa. Bo przecież jest tyle innych potrzeb! Bo za te pieniądze można naprawić drogi, wybudować szkoły, itd. No i że zdolny artysta powinien być w stanie utrzymać się sam.

Jako przedstawiciel branży kulturalnej nie mogę nie napisać: ale gdzie tam! Nie chcemy spychać artystów w strefę komercji, nie chcemy, by muzycy jazzowi grali na weselach, a wybitni graficy rysowali karykatury na deptaku. Państwo powinno dbać o swoich artystów, chuchać i dmuchać, bo to oni tworzą naszą kulturę, a nawet - ileż dużych słów - naszą tożsamość.

Ale jednak nie mogę też nie napisać, że bywam oburzony jak wyżej wymieniony Czytelnik. Gdy stoję w galerii sztuki współczesnej i widzę geometryczne kształty nadziane na kije do nordic walking i napis "Pluj, kolendro", czuję, że coś jest nie tak. Gdy próbuję wyobrazić sobie budżety kompletnie nieprzemyślanych imprez artystycznych, czuję, że coś jest nie tak. Gdy idę na komercyjne kino w bardzo słabym wydaniu i widzę, że zostało ono wsparte przez Polski Instytut Sztuki Filmowej, czuję, że coś jest bardzo nie tak. Ot, taka volta.
Ostatecznie kultura nie kosztuje nas tyle, co inne rzeczy. A może jeszcze przy okazji uszlachetnia.


Tylko jak decydować o tym, który projekt powinien otrzymać dofinansowanie z budżetu państwa? Komisje konkursowe oceniają zgłoszone wnioski, ale i tak trafiają się czasem niesłychane babole. Może więc zaorać wszystko równo z ziemią i przeznaczyć pieniądze z kultury na ulepszenie wiadomego programu na 512+ i niech przetrwają tylko ci najzdolniejsi, którzy umieją talent przerobić na złotówki?

Cóż. Czasem wstydzę się przed "cywilami". Ale jednocześnie potem widzę zabezpieczenia dokonane przez policję podczas przykładowego meczu derbowego Arka-Lechia, próbuję to przeliczyć na złotówki i wychodzi mi, że ostatecznie kultura nie kosztuje nas tyle, co inne rzeczy. A może jeszcze przy okazji uszlachetnia.

Opinie (46) 4 zablokowane

  • Szymon, jak to mówił prezydent Komorowski

    Coś o zmianie zawodu i jakoś tak? ;) Musisz walczyć aby przeżyć, jak śpiewał p. Tadeusz Nalepa - kulturalnie of course, nawet pisząc felietony będące podstawą do pastwienia się nad Tobą części czytelników portalu trojmiasto.pl ;)

    • 18 2

  • (14)

    Tylko prywatny mecenat.
    Państwo nie powinno w żaden sposób dotować "artystów".
    Jeśli artysta do kogoś trafia z przekazem, to mecenasa znajdzie bez problemu.
    A co kto robi ze swoimi pieniędzmi, to już nie powinno nikogo obchodzić.

    • 35 34

    • (10)

      Tylko prywatne szkoły. Ktos chce umieć czytac i pisać niech sobie zapłaci. Tylko prrywatne szpitale. Jesteś chory to twoja sprawa. Tylko prywatne emerytury. Chcesz mieć kasę na starość to sobie odłóż.
      To jest logika Twojego myślenia.

      • 31 7

      • (8)

        Tylko prywatne drogi! Tylko prywatna policja xD

        • 22 4

        • (7)

          jeżeli chciałeś napisać że "państwo buduje" to nie masz racji - budują prywatne firmy a państwowcy przy tej okazji jedynie biorą apanaże i zapewne łapówki
          a na koniec okazuje się że Polak i tak musi zapłacić by jechać autostradą zbudowaną za odebrane mu pieniądze

          • 9 5

          • wiesz że wybudowanie drogi to nie koniec kosztów? (6)

            płacisz za utrzymanie drogi, remonty itp.

            • 10 2

            • (3)

              Prawda jest taka, że wszystko, co prywatne jest lepiej zarządzane i tańsze po pewnym czasie.
              Oprócz służby zdrowia, bo tam po prostu prywatna służba zdrowia nie chciałaby np. utrzymywać w nieskończoność przy życiu słabo rokujących pacjentów, albo leczyć raka, którego wyleczenie może kosztować 10 milionów.

              I może i bardzo dobrze. Środki należy efektywnie wykorzystywać. Należy gdzieś postawić granicę, powyżej której wspieranie chorego jest nieetyczne względem tych, którzy muszą ze zwykłym, powszechnym nowotworem czekać np. 5 lat na operację.

              • 2 9

              • A najlepiej by było, jakby postawiono granicę, powyżej której nie wspiera się chorego,

                żeby ta sytuacja dotyczyła bliskiej tobie osoby z twojej rodziny. Wtedy twoje filozofowanie i tworzenie teorii zarządzania by się skończyło. Od razu byś inaczej kwiczał.

                • 12 3

              • Dokładnie! Jak już nie ma szans na wyleczenie, to zamiast drogiej opieki i leków - eutanazja xD Po co trzymać przy życiu słabo rokujących heheh

                • 2 0

              • Zakres "bezpłatnej" opieki nad pacjentem określa kontrakt z NFZ

                Dlatego szpitalowi prywatnemu i "państwowemu" opłaca się leczyć pacjenta w ramach kontraktu. A szpitale prywatne są na ogół lepiej zarządzane i bardziej efektywne od państwowych. Dlatego jestem za prywatyzacją szpitali. Prywatyzacja szpitali nie oznacza, że pacjent będzie płacił za leczenie - od tego są kontrakty z NFZ.

                • 3 1

            • A slyszales o podatku drogowym? (1)

              • 1 2

              • słyszałem, że będą wszystko likwidować

                żeby nic nie było

                • 4 1

      • no tak, a jak inaczej, dzieciaczku któremu moze trzeba pomagac wycierać d*pę?

        • 0 2

    • A ciekawe skąd prywatne firmy będą miały na to kasę? A zaczekaj - już wiem! Wezmą je od nas sprzedając droższe produkty i usługi :)

      • 8 1

    • Edukuj się wtedy na własny koszt

      Bo to, co będziesz robił w dorosłości i to na czym będziesz zarabiał pieniądze to Twoja sprawa.
      Dotacje tak, ale nie dla kolesiów, bo to tak głównie teraz wygląda i przyznawane nie przez ludzi, którzy o sztuce nie mają zielonego pojęcia.

      • 6 0

    • czytaj pan Mirosław, właściciel dobrze prosperującej firmy Mirex, będzie kazał zdolnym artystom malować konie w galopie, kwiatki w wazonie i żydów liczących pieniądze, bo akurat taki przekaz do niego trafia.

      • 4 0

  • (7)

    Mam nadzieję, że chociaż twórczość Jachimka na trojmiasto.pl nie jest w żaden sposób dotowana przez czyjekolwiek pieniądze... to dopiero byłaby strata...
    Prawdę mówiąc niech kultura będzie dotowana, ale taka kultura, którą przeciętny zjadacz chleba zrozumie. Nie uważam za sensowne dokładanie pieniędzy do wydarzeń do imprez czy eventów, które są atrakcyjne czy zrozumiałe wyłącznie dla samych artystów bądź studentów ASP. To jak sponsorować pieniędzmi z podatków dorocznego zlotu miłośników programowania w COBOLu... Poza samymi zainteresowanymi nikt tego nie zrozumie, a niestety w kulturze podobnej klasy eventów bywa w Trójmieście sporo.

    • 19 19

    • a dlaczego dyskryminujesz tych którzy mają inną wrażliwość?

      przecietny zjadacz chleba oglada trudne sprawy, pamietniki z wakacji w miedzyczasie słuchając rmf max a jak podrosnie umila sobie czas discopolo.

      • 5 4

    • Przecież Szymon pisał o kulturze wyższej, a nie dla przeciętnego zjadacza chleba.

      Kultura dla przeciętnego zjadacza chleba, to ogólnie pisząc koncert disco-polo w TVP. Z czymś wyższym to statystycznym Polak może raz na 20 lat będzie miał styczność.

      • 6 0

    • Ja bym przestal sponsorowac organizacje wyznaniowe (1)

      • 16 0

      • Nawet SLD dotował na potęgę czarną zarazę. Dopóki większość ludzi nie otrzeźwieje, to nie ma szans na zmianę.

        • 7 1

    • Masz coś do COBOLa, pehapofcu? xD

      • 1 2

    • Akurat COBOL miał być "zrozumiały" dla każdego, więc raczej powinieneś wspomnieć zlot miłośników assemblera...

      • 3 0

    • dopłaca mu koło rodzin wojskowych

      • 0 0

  • Dobra puenta.

    • 4 5

  • Zgadzam sie z autorem w zupelnosci. (1)

    np..Taka Feta...wspaniale pierwsze edycje ale ostatnia mam wrazenie to tylko rodzynki w zakalcu.Mimo wszystko na pewno wybiore sie na nastepna sprawdzic czy poziom mnie zaskoczy czy raczej ponownie rozczaruje.

    • 12 2

    • Pewnie dlatego, że dotacje słabe. 500+ zjadło nasze pieniądze.
      Więcej rozdawnictwa patusowym sebom, a ja się na dziecko w Polsce nigdy nie zdecyduję. Powodzenia, na pewno będzie lepiej od patologicznego populizmu i niszczenia ustroju.

      • 5 4

  • (2)

    Trudno zachować kulturę jak się widzi taką sztukę....

    • 7 4

    • stary i przejedzony kuż cytat (1)

      zresztą zaczerpnięty z serialu " Daleko od szosy"

      • 5 3

      • Owszem.

        Ale co to jest: kuż????

        • 2 2

  • Pierdu... pierdu

    ...a państwo zapłaci

    • 7 4

  • I tu jest dylemat... (3)

    " Ale jednak nie mogę też nie napisać, że bywam oburzony jak wyżej wymieniony Czytelnik. Gdy stoję w galerii sztuki współczesnej i widzę geometryczne kształty nadziane na kije do nordic walking i napis "Pluj, kolendro", czuję, że coś jest nie tak. Gdy próbuję wyobrazić sobie budżety kompletnie nieprzemyślanych imprez artystycznych, czuję, że coś jest nie tak. Gdy idę na komercyjne kino w bardzo słabym wydaniu i widzę, że zostało ono wsparte przez Polski Instytut Sztuki Filmowej, czuję, że coś jest bardzo nie tak. Ot, taka volta."
    przeciwko -
    " Tylko jak decydować o tym, który projekt powinien otrzymać dofinansowanie z budżetu państwa? Komisje konkursowe oceniają zgłoszone wnioski"

    Teoretycznie biorąc uważa się pan za artystę. Członkowie komisji też mają o sobie takie zdanie. Pan krytykuje niektóre ich decyzje - jako artysta. Oni decydują co jest sztuką wartą wsparcia państwa. Można odnieść wrażenie, że " prawdziwa" sztuka jest dla tych "wybranych" /nie dla zjadaczy chleba/ Sztuka dla wszystkich to chałtura /?/
    Artysta artyście wilkiem. Nie to ładne co ładne tylko co się komu podoba. Rzecz gustu. Co jest ładniejsze? Puszka zupy Andy Warhola czy obrazy malowane kredą na chodnikach przez ulicznych " artystów"

    • 6 4

    • Artysta artyście największym wilkiem (2)

      ale tylko ten, który artystą chciałby być. Pan Jachimek artysta nie jest. Pracuje w branży związanej z kulturą, rozrywkową w dodatku. Artyści to często skromni ludzie, którzy niewiele mają wspólnego z komercją, bo im do niczego nie jest potrzebna. I oni naprawdę sobie dobrze radzą w życiu niezależnie od tego czy są dotowani czy nie, i robią wartościowe rzeczy dla ludzi, którzy orientują się, co jest wartościowe w sztuce i jakie wartości ona ze sobą niesie.

      Słusznie denerwują się Ci, którzy uważają, że takiej sztuki nie powinno się dotować, bo to nie sztuka. To w większości imprezy kulturalne, które ze sztuką mają niewiele wspólnego, urządzone po to, żeby zarobić pieniądze.

      • 5 0

      • Artysta artyście największym wilkiem (1)

        " Artyści to często skromni ludzie, którzy niewiele mają wspólnego z komercją, bo im do niczego nie jest potrzebna. I oni naprawdę sobie dobrze radzą w życiu niezależnie od tego czy są dotowani czy nie ..."
        Widzę pewną sprzeczność. To z czego artysta się utrzymuje?

        • 0 1

        • Z pracy w innym zawodzie

          Często artyści są dwuzawodowi.

          • 1 0

  • (4)

    Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.
    - Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.
    - To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.
    - A, to przepraszam.
    Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.
    - Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.
    - sr*ć mi się chce - odpowiada pies.
    - Trzeba było sr*ć przed wejściem.
    - Wtedy mi się nie chciało.
    Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.
    - Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W.
    Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.
    - Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sr*j tutaj.
    - Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna sr*ć na podłogę.
    Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z d*py.
    - To jest interesująca propozycja - mówi.
    Ktoś inny też podchodzi i patrzy.
    - To jest świeże - mówi.
    Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.
    - Odważne - mówi.
    - Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich.
    - Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta. - g*wno - odpowiadam, zatykając palcami nos.
    - Mocne.
    Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią sr*kę tabliczkę z napisem "g*wno, 2015". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.
    - Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies.
    - A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.
    - Sądzę, że to g*wno - odpowiadam.
    - Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem.
    - Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf.
    - U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.

    • 61 4

    • bardzo ładne. (3)

      to cytat?

      • 0 0

      • (2)

        Tak. Autor mi nieznany

        • 1 0

        • (1)

          Autor to Anon Wykopowicz czyli Michaił Bialkow

          • 1 1

          • Nie

            To nie jest czanowa pasta. Autorem jest Karol Mroziński.

            • 2 0

  • (2)

    dzisiejsi artyści, żenada, głupole, debile do potęgi którym się wydaje że wystarczy szookować. noa ale jak ktoś daje kasę państwową (moją) na takie coś to po co oni się mają starać. cosik wymyslę, dam trochę nagości, poszokuje i mnie dofinansują. Czerwona hołota i tyle

    • 8 5

    • To nie są artyści (1)

      to są ludzie, którzy wykorzystują sztukę i kulturę do zarabiania pieniędzy. Przecież to oczywiste, że nikt takiego człowieka artystą nie nazwie. Żaden szanujący się artysta nie pokazuje tyłka na scenie. Nie mylić artystów z komercyjną hołotą.

      • 6 1

      • no i dla tego warto dotować sztukę

        żeby artyści mieli szansę zrobic coś jakościowego, głębszego, co też nam pozwoli popatrzeć na życie z innej perspektywy, a nie stosować najłatwiejsze sztuczki przyciągające uwagę i pieniądze. A jak będzie miała być tylko za prywatne pieniądze, to będzie robiona tylko dla zysku firm/osób, które będą za to płaciły. W naszym kraju prywatne firmy wspierają tylko to, co im się opłaca. A sztuka, która nie jest komercyjna, a wręcz przeciwnie - zwraca uwagę na to, że są inne wartości w życiu niż tylko kupowanie i konsumowanie, na pewno im się nie opłaca.

        • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Letnie Brzmienia: Fisz Emade Tworzywo
Letnie Brzmienia: Fisz Emade Tworzywo
muzyka alternatywna
lip 30
piątek, g. 20:00 - 22:00
Gdańsk, Plac Zebrań Ludowych
Letnie Brzmienia: Paweł Domagała
Letnie Brzmienia: Paweł Domagała
pop
lip 30
piątek, g. 18:00
Gdańsk, Plac Zebrań Ludowych
Letnie Brzmienia: Baranovski
Letnie Brzmienia: Baranovski
pop
lip 31
sobota, g. 20:00 - 22:00
Gdańsk, Plac Zebrań Ludowych

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Rogalik croissant jest na bazie: