Wiadomości

Jemy na mieście: Spożywczy - polska kuchnia z nowoczesnym twistem

W kolejnym odcinku cyklu "Jemy na mieście" odwiedziłam restaurację Spożywczy na Dolnym Mieście. Na zdjęciu: beetroot, czyli wegański burger z burakiem, guacamole, "boczkiem" z bakłażana i frytami.
W kolejnym odcinku cyklu "Jemy na mieście" odwiedziłam restaurację Spożywczy na Dolnym Mieście. Na zdjęciu: beetroot, czyli wegański burger z burakiem, guacamole, "boczkiem" z bakłażana i frytami. fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś oceniamy niedawno otwartą restaurację Spożywczy na Dolnym Mieście. Poprzednio odwiedziliśmy Woosabi w Gdańsku, gdzie odkrywaliśmy azjatyckie smaki. Za dwa tygodnie przeczytacie naszą relację z wizyty w restauracji Lolo Thaijolo w Gdyni - już tam byliśmy.



Gdzie zjeść w Trójmieście - bary, restauracje i puby



Spożywczy Food&Drinks to nowa restauracja na Dolnym Mieście przy ul. Dolna 2Mapka. Znajduje się trochę na uboczu, z dala od głównych szlaków turystycznych, po sąsiedzku z dobrze nam znanym Nie/Mięsnym. Zajmuje lokal, w którym od lat siedemdziesiątych mieścił się sklep spożywczy - stąd też pomysł na nazwę.

Wnętrze jest przestronne i składa się z dwóch sal: pierwszej całej przeszklonej i drugiej bardziej kameralnej. Wystrój jest bardzo minimalistyczny, ale to akurat zaleta, a nie wada. Można rzec, że panuje tu klimat rodem z baru mlecznego z czasów PRL, ale w nowoczesnej i schludnej odsłonie. Wszystko jest przemyślane - od podłóg z lastryko, po robione na zamówienie geometryczne minimalistyczne lampy. Jest fajnie, inaczej niż w większości podobnych lokali. To miejsce ma swój urok, a i tak najważniejsze jest jedzenie, które niczym nie przypomina tego z barów mlecznych.

A co zjemy w Spożywczym? W karcie znajdziemy dania kuchni polskiej, ale w innym niż klasyczne wydaniu. Jest również oferta śniadaniowa.

Do Spożywczego wpadam w środku tygodnia z dwiema przyjaciółkami, które nie szczędzą słów zachwytu nad wnętrzem lokalu. Finalnie zamawiamy dania z różnych sekcji.

Z przystawek i zup wybieramy:
- śledzia z sokiem z antonówki, wiejską śmietaną, ogórkiem, jabłkiem i oliwą koperkową - 26 zł;
- zupę kurkową z gniecionymi ziemniakami i chipsem z boczku - 15 zł.

Z dań głównych i bułek wybieramy:
- sałatkę z młodymi burakami, piklowanym pasternakiem i kozim serem - 28 zł;
- beetroot, czyli wegańskiego burgera z burakiem, guacamole, "boczkiem" z bakłażana i frytami - 26 zł;
- pyzy z wolno duszoną jagnięciną, boczkiem jagnięcym, palonym masłem, gorczycą i szalotką - 42 zł.

Na początek otrzymałyśmy poczęstunek: przekąskę od szefa kuchni Adama Woźniaka, czyli tak zwane czekadełko. Był to chrupiący chleb z własnego wypieku, wiejskie masło i smalczyk ze skwarkami. Smaczne i wciągające małe danie.

Czekadełko: chleb, smalczyk i masło
Czekadełko: chleb, smalczyk i masło fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Jeśli chodzi o śledzia, to był to najprawdziwszy matias i pod każdym względem doskonały. W smaku lekko słodkawy, nieco w stylu szwedzkim, mięsisty i jędrny. Świetnie skomponowane dodatki, takie jak drobno pokrojone piklowane ogórki, gęsta śmietana z gorczycą, cebulka tworzyły wraz z rybą fenomenalną kompozycję smakową.

Śledź z sokiem z antonówki, wiejską śmietaną, ogórkiem, jabłkiem i oliwą koperkową
Śledź z sokiem z antonówki, wiejską śmietaną, ogórkiem, jabłkiem i oliwą koperkową fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Zupa kurkowa z tłuczonymi ziemniakami była dość gęsta, sycąca i przyjemna w smaku, ale w mojej ocenie za mało "kurkowa", a za bardzo koperkowa. Fajny za to był chrupiący chips z boczku. Danie idealne na jesień.

Zupa kurkowa
Zupa kurkowa fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Wielokrotnie już w tym cyklu wspominałam, że rzadko zamawiam w restauracjach sałatki, bo też nieczęsto trafiam na dobre. Tym razem udało się, bo sałatka w Spożywczym okazała się być prostą, ale dobrze dopracowaną kompozycją słodkich pieczonych buraków, które świetnie podbiły ostry smak koziego sera i nieco złagodziły jego intensywność. Nie ma tu nadmiaru dodatków czy przypraw i sosów, tylko dobrze wyważone czyste smaki.

1
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Restauracja Fino
Gdańsk, Grząska 1


Sałatka z młodymi burakami
Sałatka z młodymi burakami fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Wegański beetroot burger nie trafił w moje gusta kulinarne z powodu nadmiaru kuminu, który w mojej ocenie dominował nad całością. Oczywiście, nie znaczy to, że jest to niesmaczne danie. Wprost przeciwnie - moje towarzyszki były nim zachwycone. Guacamole z bobu bardzo ciekawe, intensywne i świeże z nutą kolendry. Wielbiciele falafeli będą zachwyceni, bo właśnie tak mi smakował ten burger.

Beetroot, czyli wegański burger z burakiem, guacamole, "boczkiem" z bakłażana i frytami
Beetroot, czyli wegański burger z burakiem, guacamole, "boczkiem" z bakłażana i frytami fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Najbardziej zakochałam się w pyzach z jagnięciną. Zerknęłam do moich notatek z menu i przy pyzach był tylko jeden dopisek: boskie! Naprawdę takie były. Ciasto dość zwarte, lekko zrumienione na maśle, natomiast mięso rozpływało się w ustach, a do tego odrobina dymnego demi glace. Wszystko idealnie doprawione.

Domowe pyzy z jagnięciną
Domowe pyzy z jagnięciną fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Podsumowanie: ze Spożywczego wyszłyśmy najedzone i z dobrym wrażeniem. Jedzenie jest dopracowane, zaś wystrój, mimo że minimalistyczny, to ma pewien zamysł i nie jest dziełem przypadku. Obsługa przemiła i pomocna. Przyczepię się tylko do wielkości dań - ucieszyłabym się, gdyby jednak za tę cenę były większe. Poza tym mogę tylko przyklasnąć koncepcji Spożywczego, wystawić ocenę bardzo dobrą i polecić go każdemu miłośnikowi kuchni polskiej.

5.0 /6
Ocena autora
4.9 /6
8 ocen
Ocena czytelników

Opinie (167) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Nie mój smak

    Niestety zabrałam tam rodzinkę skuszona "fajnymi" daniami.... Trzy potrawy na cztery były nijakie i niedoprawione zupełnie niczym. Żałuję, że nie wybrałam nie/mięsnego, tak z kolei jest pysznie!

    • 0 0

  • (1)

    Nie rozumiem, dlaczego trojmiasto.pl z uporem maniaka publikuje słabe teksty tej Pani, które niezmiennie dowodzą, że nie zna się na kuchni, ale bierze się za ocenianie. Pani Agnieszko - proszę sobie poczytać co to jest prawdziwy matias, zanim Pani napisze, że "Jeśli chodzi o śledzia, to był to najprawdziwszy matias". Poza tym, biorąc pod uwagę liczbę dań, które Pani zamówiła, to chyba dobrze, ze porcje były małe...

    • 17 1

    • Ale popatrz na jej utuczoną gębę, niczym oborowa brocha z przeciszewa się wylewa! Fuj!

      • 0 0

  • (2)

    Ta porcja śledzia na zdjęciu mnie wzruszyła. Wygląda jak obiad w szpitalu, brakuje tylko pajdy chleba.

    • 39 2

    • Pajda chleba ze smalcem była na początku jako tzw ,,czekadełko,,!

      • 0 0

    • i serka topionego

      • 10 0

  • 4 pyzy za 42 zł! (11)

    Czy sprzedają je również na sztuki bo tego zabrakło mi w artykule.
    I teraz zakład, zakładam się że moje pyzy kupione w biedronce i przygotowane wg autorskiego pomysłu będą równie dobre, będą 2x tańsze i będzie ich 3 razy tyle!!!
    Był zakład to pora na zagadkę: ile dorsza lub łososia kupimy za cenę kawałka śledzia w tej restauracji?
    Powodzenia w biznesie.

    • 106 7

    • (3)

      4 pyzy kupione w biedronce beda 20 razy tańsze niz w tym szarym lokalu

      • 19 0

      • 4 pyzy z biedronki kosztują 1,40 zl, po 0,35 gr za sztukę!

        • 0 0

      • no jeśli ktoś

        jada pyzy z Biedronki, to może niech ie wypowiada sie na temat smaku, bo jak by powiedział Paul Bocuse "oni jeść nie potrafią".

        • 5 7

      • znam kogoś kto kupuje jedzenie w dyskontach...

        i dziś już też szczeka

        • 3 9

    • W Biedronce kupisz kilogram pyz za 6,99 zł! Do tego trochę kiełbasy żywieckiej jako skwarki no i surówkę własnej roboty! Palce

      Lizać!

      • 0 0

    • Sama cena byłaby OK, gdy nie te 4 sztuki (2)

      Każdy, kto jadł pyzy w domu u mamy wie, że 4 sztuki to jadła młodsza siostra jak miała dietę szykując się do castingu w Top Model.

      • 31 2

      • (1)

        Co ty fandzolisz, sama nie zamawiałam, bo nie lubię jagnięciny, ale widziałam jak kelnerka niosła do innego stolika. Duży talerz, duże pyzy, jakieś mięso...dla mnie byłaby to porcja na przejedzenie, dla faceta akurat.

        • 2 11

        • Bzdura. Nie broń czegoś, co jest nie do obrony.

          • 10 3

    • No pewnie, po co kupować wino po 30zł. za butelkę, jak można kupić 6 butelek po 5zł.

      • 5 10

    • A za ten kawałek śledzia 26zł...
      Przecież to jest jawna antyreklama lokalu.

      • 29 2

    • Dobrze że 4, a nie 2. Na ogół jak w restauracji coś jest podane w liczbie mnogiej, to oznacza to dokładnie 2 sztuki. :)

      • 17 0

  • zrobta se w domu buleczki - takie gorace z masełkiem.

    proste jak drut . 0.5 maki orkiszowa jest OK .szklanka cieplej wody, ciut drozdzy, soli lyzeczka ,cukru tyz jedno jajco.kawalek masla i wymieszac. poczekac az objetosc bedzie razy dwa - w cieplym i potem male buleczki . i wypiekamy 180 st jakies 20-24 min . bajeczka bajeczka :))) smacznego.

    • 3 1

  • Najlepsze sałatki

    Najlepsze sałatki są w Przystanek Orłowo :) polecam zwłaszcza z łososiem! Pyszne, bardzo uczciwe porcje!

    • 2 2

  • Na szczęście nieopodal jest pare normalnych knajp

    Dziwne miejsce na taką restauracje, czy Norwegowie zapuszczają się tak daleko na Dolne?

    • 5 1

  • po przeczytaniu recenzji (1)

    Nie byłam w lokalu, ale niestety zimne i minimalistyczne wnętrze nie przyciągnie mnie. Natomiast pyzy z jagnięciną owszem. Jeśli ktoś kiedykolwiek robił pyzy ziemniaczane, wie ile to jest zachodu, ile pracy. Proszę nie porównywać tego wyrobu do mrożonek za 4 zł, które kupujecie w Carrefourze bo to tak, jakby negować pizzę z włoskiej pizzerii na poczet morożonej Dr Oetkera. Suróweczka tylko by się do pyz np. kapusty prosiła w tej cenie.

    • 3 2

    • To ciekawe czemu Gruzini za 4 swoich chinkali nie każą płacić 40 ziko

      W gruzińskich knajpach w Gdańsku. Nikt mi nie powie że pyzy są trudniejsze w przyrządzeniu.

      • 2 0

  • Legenda głosi, że pod którymś postem o restauracjach nie wypowiadali się cebulaki o wysokości cen (6)

    Siedźcie całe życie w tych zapyziałych chatach i wylewajcie żale, że was nie stać, że drogo, że za tyle macie 4 obiady. To gotujcie ! Na zachodzie wyjście do knajpy jest czymś normalnym i to w tygodniu, ale u nas Polacy cebulaczki z lidla i biedronek muszą płakać w necie

    • 11 43

    • Daj się bzykac w tyłek i plac takie ceny.

      Twoja sprawa Dzbanie.

      • 4 1

    • argumentum ad zachodum

      xD

      • 2 2

    • No tak, bo jak ktoś jest oszczędny i nie żyje na kredytach to jest Januszem Cebulakiem. A potem do tego Janusza idziesz wynająć mieszkanie, bo na własne Ci nie stać bo wszystko w knajpach przepiłeś.

      Co do zachodu to porównaj sobie zarobki do cen, ja w UK z polską pensją przez tydzień stołowałem się na mieście (Liverpool) i to nie w barach mlecznych. W polsce moze by mi to na 3 dni wystarczyło. I nie głodowałem.

      • 14 0

    • Ależ może kosztować tyle, ile wskazano. Nie ma problemu.

      Tylko niech za tę cenę serwują posiłek, a nie jego wersję demonstracyjną, której na talerzu trzeba szukać.

      • 14 1

    • Oszcędzają bogaci

      i nam też się opłaci.

      • 13 0

    • cebulactwo to te ilości, wstyd ludziom sprzedawać dwie łyżki zupy w takiej cenie, albo cztery pyzy, żałośnie to wygląda

      • 20 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Zespołem zaliczanym do Gdańskiej Sceny Alternatywnej jest: