Wiadomości

Jubileusz szkoły uczcili własnym filmem. Baśniowa produkcja rodem z Gdyni


Jako jedyni w Polsce zakończenie roku szkolnego uczcili własnym... filmem fantasy. Uczniowie, ich rodzice i nauczyciele ze Szkoły Amerykańskiej w Gdyni w wyjątkowy sposób uświetnili 25-lecie placówki. Przy wsparciu studia filmowego "Panika" nagrali 40-minutową opowieść, w której blisko 50 dzieci podróżuje przez filmowe światy w towarzystwie King Konga, Czerwonego Kapturka i... Katarzyny Figury.



Szkolny jubileusz w hollywoodzkim stylu



Pomysł na wyjątkową produkcję zrodził się w głowie Oskara Kaszyńskiego, reżysera i scenarzysty "Cinema Adventure", właściciela największego na Pomorzu studia filmowego, a jednocześnie rodzica jednego z uczniów Szkoły Amerykańskiej w Gdyni. Najmłodsi już wcześniej wzięli udział w dwóch krótkich filmowych projektach, w które zaangażowane było Studio Panika. Praca na planie okazała się nie tylko wymagającym zajęciem, ale przede wszystkim niesamowitą frajdą, dlatego gdy pojawił się pomysł uczczenia 25-lecia placówki, plan był oczywisty - nakręćmy film, ale taki z prawdziwego zdarzenia.

Praca na planie "Cinema Adventure" trwała 10 dni, a zaangażowanych w nią było 50 dzieci i 17 członków ekipy filmowej. Efektem końcowym jest blisko 40-minutowa produkcja w klimacie fantasy.
Praca na planie "Cinema Adventure" trwała 10 dni, a zaangażowanych w nią było 50 dzieci i 17 członków ekipy filmowej. Efektem końcowym jest blisko 40-minutowa produkcja w klimacie fantasy. fot. Joanna Rutkowska
- Oczywiście jest to film specyficzny, bo gra w nim mnóstwo dzieci. Mamy prawie 50 postaci, co oznacza, że napisanie scenariusza było naprawdę trudnym wyzwaniem, a jednocześnie dość pracochłonnym zajęciem, bo stworzenie opowieści zajęło mi dwa miesiące. Chodziło przede wszystkim o to, by każdemu z dzieciaków znaleźć fajne miejsce na planie filmowym i zaakcentować jego udział w produkcji, aby nikt podczas premiery nie poczuł się pominięty. Starałem się zarazem wszystkie filmowe wątki związać w logiczną i spójną całość. "Cinema Adventure" przypomina już film o średnim metrażu, to przecież prawie 40-minutowa produkcja, ale i tak osadzenie w fabule prawie 50 postaci do łatwych nie należało. A jednak się udało - nie ukrywa zadowolenia reżyser i scenarzysta filmu, Oskar Kaszyński.
Cały film za darmo został już udostępniony w serwisie YouTube.


Fabuła "Cinema Adventure" rozpoczyna się pewnej nocy podczas Halloween. Trójka dzieci odkrywa niezwykły automat do gry, który otwiera drzwi do baśniowych portali. Za reżyserię i scenariusz odpowiada Oskar Kaszyński, właściciel Studia Panika i rodzic jednego z uczniów.
Fabuła "Cinema Adventure" rozpoczyna się pewnej nocy podczas Halloween. Trójka dzieci odkrywa niezwykły automat do gry, który otwiera drzwi do baśniowych portali. Za reżyserię i scenariusz odpowiada Oskar Kaszyński, właściciel Studia Panika i rodzic jednego z uczniów. fot. Joanna Rutkowska

Wizyta u Alicji, show z Draculą



"Cinema Adventure" przypomina konwencją kino przygodowe z elementami fantasy, baśni, komedii czy reklamy retro. Historia rozpoczyna się krótką retrospekcją z lat 70. Amerykański chłopiec odwiedza dwie polskie koleżanki i namawia je do włożenia halloweenowych kostiumów. Zagranicznego zwyczaju nikt jednak w Polsce nie zna. Znudzone dzieciaki trafiają do opuszczonego kina, w którym znajdują maszynę do pinballa. Automat w rzeczywistości okazuje się magicznym wehikułem, który podczas Halloween przenosi graczy do światów namalowanych na grze.

Następnie akcja filmu wędruje do czasów współczesnych. Trójka odkrywców niezwykłej maszyny jest już dorosła i pracuje w Szkole Amerykańskiej w Gdyni. Podczas przygotowań do halloweenowej imprezy uczniowie w piwnicy znajdują przykurzony automat i rozpoczynają grę, która przenosi ich w iście bajkowy świat. Najmłodsi trafiają do Krainy Czarów, gdzie muszą pomóc Alicji i Szalonemu Kapelusznikowi przegonić zagubionego w magicznych światach King Konga. Część dzieciaków ląduje w domku krasnoludków i Królewny Śnieżki. Innych maszyna przenosi na niezwykłe anty-talent show, którego uczestnikami są Frankenstein czy Dracula. Pozostali zostają przetransportowani na plan filmowy rodem z lat 50., którym żelazną ręką zarządza... Katarzyna Figura, prywatnie mama jednej z uczennic Szkoły Amerykańskiej.

"Cinema Adventure" kręcono przez 10 dni w różnych lokalizacjach na terenie Trójmiasta. Głównie wykorzystano przestrzenie największego na Pomorzu studia filmowego "Panika" w Gdyni.
"Cinema Adventure" kręcono przez 10 dni w różnych lokalizacjach na terenie Trójmiasta. Głównie wykorzystano przestrzenie największego na Pomorzu studia filmowego "Panika" w Gdyni. fot. Joanna Rutkowska

Dyrektorka królową, wuefista wredną siostrą Kopciuszka



W tworzenie "Cinema Adventure" zaangażowanych było zresztą znacznie więcej rodziców oraz samych nauczycieli, którzy nierzadko wcielali się w zaskakujące role u boku małych podopiecznych.

- Ten film jest taki jak my, baśniowy i nieprawdopodobny. Drzwi do gabinetu dyrekcji są zawsze otwarte, a dla uczniów jestem panią Jolą, a nie panią dyrektor. Dziś też pewnie złą Czerwoną Królową, bo z uwagi na mój charakter, w takiej roli mnie obsadzono - żartuje Jolanta Gudyka, dyrektor American Elementary School in Gdynia. - W filmie gra też m.in. nasz ochroniarz, Kazik, bo uczniowie wiedzą, że nie tylko nauczyciele, ale i pan woźny czy pani sprzątająca są ważną częścią naszej drużyny. Stanowimy jedną rodzinę, która się razem uczy, wygłupia i szanuje.
Dorosłym często zresztą trafiały się mało oczywiste role, jak choćby postaci dwóch wrednych sióstr Kopciuszka, w które wcielili się panowie od nauki angielskiego i wf, co wywołało salwę śmiechu wśród najmłodszych podczas premiery filmu. Nienagannie, pomimo nieraz trudnych warunków, z aktorskimi obowiązkami poradziły sobie same dzieci.

W produkcję filmu powstałego z okazji 25-lecia Szkoły Amerykańskiej w Gdyni zaangażowali się nie tylko uczniowie, ale i rodzice czy nauczyciele.
W produkcję filmu powstałego z okazji 25-lecia Szkoły Amerykańskiej w Gdyni zaangażowali się nie tylko uczniowie, ale i rodzice czy nauczyciele. fot. Joanna Rutkowska
- Jestem naprawdę zaskoczony tym, jak profesjonalnie i żywiołowo do ról podeszły dzieciaki. Niektórzy ujawnili solidny talent aktorski i pracowali w pocie czoła, pomimo że bywały dni, gdy na planie zdjęciowym spędzaliśmy nawet po 10 godzin. Uczniowie mogli się jednocześnie przekonać, że praca nad filmem wcale nie należy do najłatwiejszych. Jest przecież mnóstwo dubli, czekania, przestawiania dekoracji, zmiany charakteryzacji - zauważa Oskar Kaszyński.

Premiera w profesjonalnym kinie



Film kręcono łącznie przez 10 dni zdjęciowych w różnych lokalizacjach, m.in. w prywatnym ogrodzie czy teatrze na plaży w Sopocie, przy wparciu 17-osobowej ekipy. Znaczną część scen udało się stworzyć w studiu filmowym "Panika", które na co dzień jest miejscem pracy filmowców i producentów spotów reklamowych. Wyjątkowe okoliczności umożliwiły wykorzystanie w "Cinema Adventure" profesjonalnego sprzętu, skomplikowanej scenografii czy drobiazgowej charakteryzacji. Do produkcji filmu wykorzystano nawet efekty specjalne.

Zobacz także: W Gdyni działa już profesjonalne studio filmowe

Bohaterowie "Cinema Adventure" podróżują przez różne filmowe światy - od Krainy Czarów poprzez chatkę Królewny Śnieżki aż po plan filmowy z lat 50.
Bohaterowie "Cinema Adventure" podróżują przez różne filmowe światy - od Krainy Czarów poprzez chatkę Królewny Śnieżki aż po plan filmowy z lat 50. fot. Joanna Rutkowska
Premierowa projekcja, jak przystało na profesjonalne dzieło, odbyła się w sali kinowej gdyńskiego Heliosa, a na widowni z szerokimi uśmiechami na twarzach zasiedli uczniowie, rodzice, nauczyciele i dyrekcja Szkoły Amerykańskiej.

- Reakcje były niesamowite, a cały seans dostarczył wszystkim mnóstwa zabawy. Poczułem się niemal jak na festiwalu filmowym w Gdyni podczas konkursu Złotego Klakiera, gdy tylko liczyłem minuty niekończących się wybuchów śmiechu i oklasków. Myślę, że wspólnie udało nam się stworzyć naprawdę fajną pamiątkę z okazji 25-lecia szkoły i zarazić dzieciaki filmową pasją - podsumowuje Oskar Kaszyński.

Opinie (53)

  • fantastyczne!!!

    gratuluję pomysłu i idę oglądać pełną wersję :D

    • 39 7

  • Czo (9)

    Dlaczego w Gdyni jest amerykańska szkoła?

    • 8 28

    • Bo na szkoły radzieckie już dawno nie ma popytu :)

      • 22 4

    • Bo w Stanach są polskie szkoły

      Bo w Stanach są polskie szkoły

      • 3 4

    • A dlaczego nie? Tylko pruski system mamy zachwalać ?

      • 1 4

    • obstawiam, że nazwa to czysty marketing (4)

      Wszystko co amerykańskie lepiej się sprzedaje. Wątpię aby MEN pozwolił realizować podstawówkę z zagraniczną podstawą programową.

      • 3 1

      • Myślę, żę uczą tam amerykańskiego

        • 0 0

      • Najpierw sprawdź, potem gadaj głupoty...

        Ta szkoła funkcjonuje od 25 lat, osobiście skończyłam ją kilkanaście lat temu. I nie - nie jest to chwyt marketingowy. Nie wiem jak jest teraz, sądząc po filmie dość mocno została spolonizowana, gdy ja się tam uczyłam wszystkie przedmioty były w języku angielskim, dzieci między sobą również rozmawiały głównie po angielsku.

        • 1 0

      • A właśnie, że MEN pozwolił i szkoła świetnie funkcjonuje. Dzieci realizują dwa programy, zdają polskie i amerykańskie egzaminy SAT 10

        • 4 0

      • hahah nie mów,jak nie wiesz! wkładowy angielski, program MEN+szkoły amerykańskiej.

        więc nie pisz bzdur

        • 4 0

    • bo jest i francuska

      i pewnie po to, żebyś zazdrościł

      • 0 0

  • Ciekawy projekt, należy takie inicjatywy wspierać ;)

    • 30 4

  • myslałem, że cokolwiek interesującego powstało w tzw filmówce do której dopłacamy 7 milionów rocznie.

    • 19 8

  • Świetny film, świetne studio. Panika to przedsięwzięcie całkowicie prywatne bez państwowej dotacji.
    Oby takich inicjatyw było więcej.
    Proponuję Oskara zgłosić do Oskara.

    • 24 8

  • Brawo (3)

    Widać nietuzinkowa szkoła z ciekawymi nauczycielami i szczęśliwymi dziećmi... i to u nas w Gdyni. Brawo! Oby wiecej takich inicjatyw !

    • 30 10

    • Z taką kasą i czesnym to nie tylko "u was w Gdyni" by się udało (1)

      nie popadajmy w przesadyzm

      • 7 7

      • To przecież oczywiste, że bez nakładów finansowych nie da się wielu rzeczy zrobić. Czy widział Pan/ widziała Pani film? Ja tak. Zachwyca pomysłem, realizacją i dobrą energią. Cieszy mnie, że powstał u nas w Gdyni, a że ktoś zrobił go za swoje pieniadze ? Co w tym złego? Mogli postawić pomnik z brązu... a tak wysiłkiem społeczności szkolnej powstał niebanalny film. Jako Gdynianka, cieszę się, że są tutaj takie miejsca i ludzie, którym chce się robić takie rzeczy. Jeszcze raz Brawo !!

        • 14 1

    • A pierwsza społeczna jest pierwsza

      i najszczęśliwsza !

      • 0 0

  • stać ich :) (7)

    Miesięczne czesne w roku szkolnym 2017/18 dla uczniów klas 0-7 płatne w systemie 10-cio miesięcznym od września do czerwca wynosi 1750 PLN :O

    • 22 8

    • (1)

      świetna edukacja, świetni nauczyciele, ja płacę i jestem szczęśliwa, bo moje dziecko jest szczęśliwe. Zazdrość, zawiść u Polaków zawsze... dodam, że nie zarabiam milionów

      • 22 9

      • dana

        zazdrość i zawiść powiadasz? a może żal że szanse są tak nie równe? i miłość i troska o własne dzieci, którym nie można zapewnić takich warunków...
        butna jesteś.

        • 1 0

    • pytanie jak ze skutecznością

      jakieś statystyki zdawalności do liceów, dalsze losy absolwentów itd? A może każdy z automatu dostaje wizę i bilet do hameryki?

      • 7 4

    • ale co Ci do tego

      stać ich to płacą. Witamy we współczesnym świecie, jedni jeżdżą Lexusami, inni furmankami nadal. Są produkty dla ubogich, sa produkty dla biednych.
      Mnie nie stać, moje dziecko tam nie chodzi, ale nie uważam, że należy zgnoić ich inicjatywę.

      • 15 4

    • N to tyle, co dobra podymplomówka.

      • 3 0

    • i?

      • 0 0

    • czene to tylkko część opłat

      czesne to tylko część opłat jakie tam się ponosi... obiady, zajęcia dodatkowe.. itp itd...

      • 1 0

  • "Artykuł sponsorowany" (15)

    zapomnieli dodać

    • 23 16

    • Przy takim budżecie szkoły to można robić czego dusza zapragnie (14)

      wolałbym zobaczyć coś takiego zrobionego przez publiczną szkołę. Nie sztuka robić takie rzeczy mając kasę.

      • 22 20

      • Nie tylko czesne (3)

        Rodzice musieli płacić dodatkowo za udział każdego dziecka.

        • 10 2

        • A tak (1)

          I to po 2000 od dziecka, a niektórzy mieli tam trójkę swoich pociech.

          • 7 3

          • Stać ich, to płacą. Nie rozumiem zawiści. Co więcej, szkoła organizuje wiele akcji charytatywnych (w zeszłym roku zebrali ponad 100.000zł na pomoc gdyńskim placówkom, takim jak domy dziecka, hospicja, czy schronisko Ciapkowo), ale o tym cisza. Ważne, że zapłacił ktoś 2000zł za fajną przygodę z filmem ...

            • 4 1

        • fajnie gdyby ktoś to potwierdził

          tytuł newsa powinien brzmieć: "w Gdyni powstał pierwszy film, w którym aktorzy musieli zapłacić za pojawienie się na ekranie"

          • 14 5

      • To zrób

        • 4 0

      • no i po co ta zawiść (2)

        czy zapłacili po 2 czy 10 tysięcy od dziecka. Mogą to płaca, niektórzy płacą za prywatne lecke golfa dzieciakom, fundują spotkania z idolami itd. Taki jest świat.

        • 5 5

        • Taki jest świat - bo takim go MY tworzymy (1)

          Tak, ale codziennie powstaje wiele inicjatyw w szkołach publicznych, w tym także filmy, które nigdy nie trafią do mediów jak ten, bo nikt nie zapłacił 2000 pln od dziecka na kamery, stroje, makijaż, oświetlenie etc. Dzieci od małego uczą się, że pieniądz jest ważniejszy od talentu. Taki jest świat - bo takim go tworzymy.

          • 9 2

          • Odyseja Umysłu zweryfikowała kasa vs talent

            Odyseja Umysłu pokazuje jednak, że kasa to nie wszystko, bo do USA pojechała szkoła mojej córki, gdzie wszystko robili sami, podczas gdy rodzice z prywatnej szkoły wydali kupę hajsu na "pomoc" dzieciom (mega stroje, drogie rekwizyty, mechanizmy techniczne i nawet elektroniczne), co zresztą nie było zgodne z regulaminem (i czasami było to tak widoczne, że odejmowano szkołom punkty).

            • 5 0

      • robia tylko media sie tym nie interesuja (1)

        Bo nikt im za to nie zaplaci.
        Dlaczego artykul nie ma dopiska "sponsorowany"?

        • 7 2

        • Bo taki nie jest

          Co za brednie

          • 0 1

      • Mistrzu!

        Uczniowie Gimnazjum nr 11 w Gdyni - klasa o profilu filmowym - zrealizowali w czasie swojego pobytu w szkole 28 filmów, które można zobaczyć klikając w link: http://www.gim11gdynia.pl/index.php/przedszkole-teatralno-filmowe/zespol-3/2635-moj-rodzaj-wolnosci-czyli-szczerze-sami-o-sobie
        Tam jest dużo więcej o tej klasie...

        • 5 0

      • przecież to nie idzie z kasy szkoły, tylko chętnych rodziców dzieci.

        kolejny zazdrosny idiota

        • 1 1

      • Firma współpracująca

        Artykuły sponsorowane zawsze są oznaczone. Wiem, bo korzystaliśmy z tego typu rozwiązań. Nie ma możliwości, aby pominąć oznaczonie. Gratuluję szkole, interesujący pomysł na obchody święta szkoly. Pozdrawiam

        • 2 0

      • Za kasę można też zrobić film słaby

        Co tu kasa ma do rzeczy. Dobrze, że za kasę wyszło super. Często za kasę oglądamy przecież gnioty. A co, ludzie mają za darmo pracować?

        • 3 0

  • fajna przygoda

    pozdrawiam

    • 15 2

  • Super

    Bardzo fajny pomysł

    • 19 4

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

28

lipca

XXIII Gdański Festiwal Cari... Gdańsk, Kościół Św. Katarzyny

28

lipca

11. NDI Sopot Classic Opera Leśna, Kościół św. Jerzego

07

sierpnia

BrassWoodFest - L.U.C, Sars... Sopot, Opera Leśna

Kultura

Milord de Molo: Byłem rybakiem, zostałem malarzem
Milord de Molo: Rybak został malarzem
Najciekawsze eksponaty Muzeum Bursztynu
Najciekawsze bursztynowe eksponaty

Kulinaria

Dlaczego wychodzimy z restauracji przed złożeniem zamówienia?
Dlaczego wychodzimy z restauracji?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    W 2004 roku do gdańskiego ZOO dołączyły: