Kasia Kowalska wystąpiła w klubie Pokład

Po zmaganiach z depresją i boreliozą Kasia Kowalska wróciła na scenę z nową energią. W niedzielę wieczorem artystka zagrała w klubie Pokład.



Kasia Kowalska to jedna z ikon polskiego popu i rocka lat 90. Muzyka dała jest sporo sukcesów, stała się - obok takich wokalistek jak Edyta Bartosiewicz, Anita Lipnicka czy Kasia Nosowska - jedną z najbardziej rozpoznawalnych rodzimych artystek. Okupiła to jednak burzliwymi romansami i ciężkimi momentami w życiu.

Po nieudanym związku z muzykiem Kostkiem Joriadisem nie mogła pozbierać się przez wiele lat, co fani nie tylko mogli śledzić w brukowcach wydawanych w latach 90., ale i na jej płytach - pełnych smutnych rockowych hymnów o miłości. Pod koniec ubiegłej dekady media znów donosiły o tym, że popadła w depresję. Tym razem zamilkła na lata. Na scenę wróciła rok temu publikując singiel "Aya", który jest następstwem zmian w jej życiu.

Aya to skrót od nazwy rytualnego psychodeliku ayahuasca, który spożywają południowoamerykańscy Indianie. Kowalska miała okazję przyjmować ten napój podczas podróży po Ameryce Południowej, gdzie szukała leku na nękającą ją boreliozę. Szamańska kuracja wyleczyła ją z tej niebezpiecznej choroby, a przy okazji oczyściła jej duszę i dodała nowej energii.

Nowego kawałka oczywiście nie zabrakło podczas niedzielnego koncertu w gdyńskim klubie Pokład. Kowalska śpiewa w nim: "Rzuć za siebie - zwątpień czarnych garść, zajrzyj w siebie - w świat jaskrawych barw. Wszystko, czego pragniesz, jest już w Tobie". To o wiele bardziej pozytywne i w pewnym sensie wręcz afirmatywne podejście do życia i twórczości, niż to miało miejsce na poprzednich płytach. Muzycznie jest ciekawie: Kowalska miesza blues ze starym dobrym gitarowym rockiem i przyprawia odrobiną tajemniczego etno.



Podczas niedzielnego koncertu Kowalska zarzekała się, że jest w beznadziejnej formie, rozchorowała się, a na dodatek zapomniała spodni do scenicznego stroju. "Przyznaję sobie dzisiaj nagrodę dla najgorszego występu ever" - mówiła. Publiczność oczywiście przyjmowała ten, charakterystyczny dla artystki, pesymistyczny nastrój z przymrużeniem oka i za grosz nie wierzyła w jej kokieteryjne narzekania.

Tak naprawdę Kowalska była w niezłej formie i pokazała, że wciąż ma bardzo mocny, rockowy wokal oraz spore pokłady scenicznej energii do uwolnienia. Oprócz wspomnianego nowego singla, zagrała cały szereg swoich największych przebojów, m.in. "Domek z kart", "Spowiedź", "Pieprz i sól", "Co może przynieść nowy dzień", "Jak rzecz" czy "Coś optymistycznego" oraz przebój swojego mistrza - Grzegorza Ciechowskiego "Tak..tak...to ja".

Publiczność, która szczelnie wypełniła klub, śpiewała z Kowalską niemal każdy utwór, świetnie się przy tym bawiąc. Przypadkowych widzów w niedzielę w Pokładzie nie było.

Opinie (23) 5 zablokowanych

  • club pokład - tam każdy jest potencjalnym sprawca (2)

    łącznie z ochroną

    • 19 5

    • (1)

      Jakie miasto-taki club

      • 3 8

      • jakie miasto takie szadółki

        • 5 2

  • Koncert

    Super wokalistka jakich mało teraz. Prawdziwa !!!
    Czekamy na kolejny koncert w Gdyni

    • 30 2

  • nie pozbawiona samokrytyki inaczej niż taka doda czy Górniak.

    • 19 0

  • Koncert...

    Byłem widziałem, słuchałem.... Co do koncertu, przypadkowych widzów nie brakowało, klub kompletnie nieprzygotowany na taki tłum - scena w zaglebieniu, widoczność zerowa. Jak Kasia mówiła w przerwach między utworami to gwar był jak na targowisku. Kasia OK, koncert klapa

    • 18 7

  • Super wieczór z Kasią (1)

    Chociaż chore gardło miała pięknie dla nas zaśpiewała....
    Później autografy rozdawała....
    Super!!!!

    • 16 1

    • Ty żes za to

      częstochowskim rymem zajechała

      • 2 2

  • Wszystkim nam brakuje szczęścia... Lalala

    • 10 0

  • Mega fajny koncert

    Kasia dała radę, zespół też świetny. Koncert fantastyczny. Tylko ci p... ludzie z tymi p... telefonami komórkowymi. D...om nie wytłumaczysz.

    • 24 0

  • ;)

    Kasia SUPER !!! Klub - ocena mierna !!! Taka perła powinna śpiewać w dopwiedniej oprawie . Stary Maneż ... to jest adykwatne miejsce.

    • 19 1

  • Fajny klimat jest w tym klubie (2)

    a Kasi życzę wszystkiego dobrego :)
    do dziś czasem wracam do płyty Gemini, którą pamiętam jeszcze z podstawówki :)

    • 7 5

    • co jest fajnego w tym "klubie"? (1)

      Syf i skraplające się z dachu namioty alkoholowe wyziewy?

      • 5 2

      • każdy widzi świat przez pryzmat swojego wnętrza psychologicznego

        jaki słownik znasz takim się posługujesz,
        jaką miarę masz, taką mierzysz

        • 2 1

  • zapomniała spodni

    śpiewała bez ?

    • 5 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock / punk
mar 12
sobota, g. 17:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

W jakim mieście znajdował się wspomniany w piosence zespołu Lady Pank klub Maxim?