Wiadomości

Kayah zaśpiewała dla hospicjów

Podczas sobotniego koncertu Kayah wykonała program złożony ze swoich największych hitów.
Podczas sobotniego koncertu Kayah wykonała program złożony ze swoich największych hitów. fot. Edyta Steć/Trójmiasto.pl

W sobotni wieczór w Filharmonii Bałtyckiej odbył się kolejny koncert z cyklu "Głosy dla Hospicjów". Gwiazdą wieczoru była Kayah, która zaprezentowała program złożony ze swoich największych hitów, od pierwszej chwili zjednując sobie publiczność.



Koncerty "Głosy dla Hospicjów" organizowane są regularnie od 2007 roku, z okazji Światowego Dnia Hospicjów i Opieki Paliatywnej. Dotychczas w ramach cyklu odbyły się koncerty m.in.: Grzegorza Turnaua, Renaty Przemyk, Justyny Steczkowskiej i Krystyny Jandy.

Koncert zapowiadaliśmy w naszym kalendarzu imprez >>>


Tym razem gwiazdą wieczoru była Kayah, choć na jej występ publiczność, która wypełniła widownię Filharmonii Bałtyckiej niemal do ostatniego miejsca, musiała czekać blisko dwie godziny. Wcześniej, co zrozumiałe, biorąc pod uwagę cel koncertu, odbyła się część oficjalna. Zanim jednak publiczność udała sie na przerwę, podczas której sympatycy fundacji mogli wesprzeć ją finansowo biorąc udział w loterii fantowej, licytacjach czy robiąc zakupy na specjalnie przygotowanych stoiskach, na scenie wystąpiła Marzena Nieczuja - Urbańska ze swoim zespołem. Abstrahując od poziomu tej prezentacji, choć nie da sie ukryć, że pozostawiała wiele do życzenia, organizatorzy ani słowem nie wspomnieli wcześniej o tym, że Kayah wystąpi dopiero w drugiej części. Zaproszonym gościom być może nie robiło to różnicy, jednak fani gwiazdy wieczoru, którzy kupili bilety z myślą o występie ulubionej artystki, byli wyraźnie zawiedzeni i podirytowani tym faktem.

Kayah - "Na językach"


Trudno wskazać inną polską artystkę, która w takim samym stopniu jak Kayah, nieprzerwanie od kilku dekad, nagrywa to, na co ma ochotę, za każdym razem odnosząc sukces. A że Kayah ma zainteresowania muzyczne niezwykle szerokie, to i program sobotniego koncertu, na który złożyły się największe hity artystki, był niezwykle różnorodny i  eklektyczny. Usłyszeliśmy sporą dawkę popu, muzykę żydowską i bałkańską, a wszystko to w odświeżonych aranżacjach. Całość dopełniały wizualizacje wyświetlane na zawieszonym nad sceną ekranie.

"Supermenka", "Do D.N.A.", "Nie ma, nie ma ciebie", "100 lat młodej parze", "Prócz ciebie nic", "Fleciki", "Testosteron", "Na językach" to jedne z wielu hitów, jakie artystka wykonała w Filharmonii Bałtyckiej. Kto choć raz był na koncercie Kayah ten wie, że nie działa ona odtwórczo - każdy występ jest inny, nieprzewidywalny i zaskakujący, i to nie tylko jeśli chodzi o warstwę muzyczną.

Współpracuje z najlepszymi muzykami, którzy dają jej solidny fundament do improwizacji i popisów. Nigdy jednak nie traci kontaktu z rzeczywistością, przez co w jednej chwili potrafi z tych swoich szaleństw przestawić sie na "normalny" tryb, również jeśli chodzi o choreografię. Każdy element koncertu był dopracowany w najmniejszym szczególe, a umiejętności wokalne zarówno Kayah jak i jej chórzystek robiły ogromne wrażenie. Intonacyjnie były bezbłędne, dlatego nawet po obszernym fragmencie zaśpiewanym na głosy i a cappella "Nothing can come between us" z repertuaru Sade, nie było krzty ryzyka, że zgubią tonację i po wejściu zespołu pojawi się zgrzyt.

Kayah jest osobą niezwykle serdeczną i otwartą, dlatego ze zjednaniem sobie publiczności nie miała najmniejszego problemu. Mówiła dużo (może trochę zbyt dużo, do czego sama się przyznała), ale fani nie mieli jej tego za złe. Przeciwnie - po zakończonym występie zebrała gromkie owacje, publiczność doprosiła się bisu, a wielbiciele artystki poszli się z nią spotkać i wręczyć przygotowane wcześniej upominki, m. in. pierścionek z bursztynem czy własnoręcznie przygotowaną szkatułkę ze zdjęciami Kayah.

Dochód z koncertu przeznaczony zostanie na zakup sprzętu medycznego dla podopiecznych Domowego Hospicjum dla Dzieci im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku, pod którego opieką znajduje się aktualnie 33 dzieci przewlekle chorych genetycznie.


"Prawy do lewego" na bis.

Opinie (23) 2 zablokowane

  • Zgadzam się ...

    .. w 100% występ pani Nieczuja - Urbańskiej był co najmniej słaby :(

    • 7 3

  • plastikowe monstrum

    Kayah

    • 18 20

  • pewnie dieta lub choroba...

    • 3 3

  • nieczuła po prostu muzyki... he he he

    • 5 0

  • za darmo dała koncert na cel charytatywny

    ,a ty śmieciu bzdury piszesz , wstyd ,bo byle co jesz i byle co piszesz.

    • 8 5

  • po tym jak zaangażowała się politycznie- nie mam ochoty tej pani słuchać ani oglądać

    • 13 23

  • wstyd

    Kayah ma problemy tarczycowe. Wstyd wysmiewac sie z czlowieka, ktory ma problem zdrowotny ktory ma wplyw na wyglad. Kayah jest super kobietą i piosenkarką, moze wygladac jakkolwiek i tak bedzie gwiazdą.

    • 9 5

  • A ile kosztował organizatorów charytatywny występ Kayi???

    • 6 7

  • kaya proletariuszka nowej ery

    kaya nie zauważyła, żeśpiewa dla ludzi raujących życie i wystąpiła ze swoim pro aborcyjnym manifestem. Żenada. Wstyd. Nigdy nie pójdę na żadną uroczystość, gdzie będzie obecna tak neokomunistka, weganka i aborcjonistka

    • 8 24

  • cudowna KAYA

    Koncert był fantastyczny, energetyczny, żywiołowy. Piosenkarka miała cudowny kontakt z publicznością. Jestem pełna podziwu dla profesjonalizmu całego zespołu.

    • 12 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Fląder Festiwal odbywa się na plaży w: