• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Kazimierz, syn Stanisława w Kwadratowej

(kasp), fot. Łukasz Unterschuetz
11 marca 2008 (artykuł sprzed 16 lat) 
aktualizacja: godz. 15:33 (11 marca 2008)

Podobnie jak rok temu, Kazik Staszewski zagrał dla trójmiejskiej publiczności na dwa dni przed swoimi urodzinami. Ponieważ Kwadratowa nie imponuje wielkością, by zadowolić wszystkich fanów zespół wystąpił dwa razy - w niedzielę i poniedziałek.



Jednak mimo tego zabiegu biletów i tak nie starczyło dla wszystkich chętnych. Ile koncertów musiałby zagrać Kult, aby zadowolić całą trójmiejską publiczność? Aż szkoda, że ciągle musimy czekać na obiekt, który byłby w stanie pomieścić kilka tysięcy słuchaczy.




Niedzielny koncert, jak zawsze w przypadku Kultu, był najwyższych lotów. Dla tych fanów, którzy oddawali się tzw. "crowd surfingowi" (unoszenie na rękach przez innych uczestników koncertu) nawet w dosłownym tego słowa znaczeniu. Syn Stanisława kolejny raz udowodnił, że król jest tylko tylko jeden, a potem długo, długo nikt jeśli chodzi o występy na żywo. Tym razem zespół nie pobił swoich rekordów jeśli chodzi o długość grania, ale ponad 2 godziny to i tak wynik godny szacunku. Kazik jak jak wino, im starszy, tym lepszy, a jego koncerty mimo, że nieczęste, na długi czas pozostają w pamięci.




Jeśli chodzi o muzykę to zespół postawił na utwory napisane przez tatę Kazika. Zagrali "Celinę" w nowej wersji i "Inżynierów z Petrobudowy". Widać, że zespół dopieszcza fanów, bo wiadomo, że człowiek najlepiej bawi się przy utworach które już zna. Być może dlatego zabrakło materiału z najnowszej płyty "Poligono Industrial", a z "Salon Recreativo" mogliśmy usłyszeć tylko "Brooklyńską Radę Żydów". Pod koniec Kazik zaśpiewał "A gdy będę umierał" napisany przez jego ojca na trzy dni przed śmiercią.




Szkoda tylko, że wcześniej wspomnieni "crowd-surferzy", gdy dopływali już do fosy, oddzielającej widzów od sceny, natrafiali na mur niezrozumienia ze strony pilnujących porządku ochroniarzy. Niestety tym panom zupełnie brakowało zrozumienia dla zachowania fanów, których zamiast odprowadzać do wyjścia z fosy, szturchali i popychali na barierki. Nie tak to powinno wyglądać. Pozostaje mieć nadzieje, że za rok ochroniarze będą bardziej wyrozumiali dla ludzi, dla których twórczość Kazika to nierzadko całe życie.

Miejsca

Opinie (8) 2 zablokowane

  • Do Bitewaka: Ł. K. to Ty??

    • 0 0

  • bitewka

    uwaga !!! bitwa Rycerska na Fortach Napoleonskich w Gdansku o 13 w ta niedizele bedzie na co popatrzec!zaprasam

    • 0 0

  • Bardzo się cieszę, że błędy w artykule poprawiono, jednak dlaczego usunięto mój komentarz, gdzie je wytknąłem? Wystarczyłoby napisać w komentarzach dziękujemy za zwrócenie uwagi.
    A tak to zapachniało cenzurą i to przy komentarzu do koncertu zespołu, który przez lata z cenzurą się zmagał. Zgroza.

    • 0 0

  • Kwadratowa to teraz wielkie konceptualne DNO i pieluchy dla dorosłych tylko zresztą

    Dowody osobiste,zero kumacji dla praw rządzących estetyką koncertów rockowych i tak dalej-odradzam widzom i organizatorom TO miejsce, z łezką w oku wspominając kwadrat z lat 90-tych-luz blues

    • 0 0

  • do Whyduck

    Przecież opisana jest niedziela...

    • 0 0

  • ... co by nie gadać zbyt wiele

    Koncert kapitalny, Kazik jak zwykle nie zawiódł. Jedyne do czego można sie przyczepic to naglosnienie. Ale co tam sie bede czepiac. Było cudownie! chcę jeszcze! :D

    • 0 0

  • W poniedziałek było inaczej

    W poniedziałek był inny repertuar. Z piosenek wymienionych w artykule nie było "Celiny" i "Inżynierów z Petrobudowy", był natomiast kawałek "Kocham Cię a miłością swoją" z "Poligono Industrial".
    "Brooklyńska..." była, zatem zgadza się zaledwie... 25% :-)

    • 0 0

  • KULT bez Banana

    Na scenie nie było waltorni i Banana. Dopiero po powrocie doczytałem, że opuścił zespół 6 marca.
    http://www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,83570,5006430.html
    Kicha, ale koncert i tak był udany.
    W niedziele jeden z karków pilnujących sceny dostał z browara w twarz po tym, jak okładał chłopaka, który wyleciał za barierki. zimne piwo, które szybkim strumieniem spływało po jego łysej główce, trochę go ostudziło. Pozdrawiam tego łysola i grzecznie informuje, że kupiłem sobie nowe piwo.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Targi Rzeczy Ładnych (5 opinii)

(5 opinii)
15 zł
targi

Wielka Szama na Stadionie - wielkie otwarcie sezonu w Gdańsku! (12 opinii)

(12 opinii)
street food

Kwiat Jabłoni "Nasze ulubione kluby" (11 opinii)

(11 opinii)
pop

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Gdzie w Trójmieście znajduje się skwer imienia Czesława Niemena?