• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Klimatyczny koncert Waglewski Fisz Emade w Teatrze Szekspirowskim

Aleksandra Wrona
6 stycznia 2018 (artykuł sprzed 4 lat) 
Waglewski Fisz Emade w Teatrze Szekspirowskim wykonali piosenki z płyty "Matka, Syn, Bóg". Waglewski Fisz Emade w Teatrze Szekspirowskim wykonali piosenki z płyty "Matka, Syn, Bóg".

Nie od dziś wiadomo, że Waglewski, Fisz i Emade to klasa sama w sobie. Podczas piątkowego koncertu w Teatrze Szekspirowskim, muzycy ponownie udowodnili to swoim słuchaczom. Było lirycznie, nastrojowo i interesująco muzycznie, słowem wszystko, czego można oczekiwać od "męskiej muzyki".



Wspólny projekt Wojciecha Waglewskiego z synami nie grał w Gdańsku od trzech lat, dlatego piątkowy występ był dla fanów zespołu niczym spóźniony, gwiazdkowy prezent. Publiczność licznie zapełniła Teatr Szekspirowski, a wśród niej znaleźli się zarówno rozweseleni fani Fisza i Emade, jak i nieco poważniejsi słuchacze ich ojca. Widownia składała się więc z osobliwej mieszanki podśpiewujących i pokrzykujących ludzi w sportowych bluzach i elegancko ubranych, kontemplujących muzykę par. Świadczy to o tym, jak uniwersalna i przekrojowa potrafi być muzyka grana przez trio Waglewski, Fisz, Emade.

Na scenę pierwszy wyszedł Wojciech Waglewski, który powitał publiczność i zarazem trochę ją przestraszył mówiąc: "Żegnamy się z formacją Waglewski Fisz Emade na jakiś czas. Mieliśmy zamiar nagrać płytę, ale managerowie nam nie pozwolili...", żeby za chwilę dodać: "Pewnie nagramy ją w przyszłym roku". Kiedy fani odetchnęli z ulgą, można było zacząć koncert.

Waglewski zaczął solo od piosenki "Dziób Pingwina", następnie dołączyli do niego synowie i zarówno dosłownie, jak i w przenośni, na scenie rozbrzmiała "Męska Muzyka". Podczas koncertu przeważały piosenki z ostatniej płyty zespołu o tytule "Matka, Syn, Bóg", usłyszeliśmy m.in. "Pocisk", "Posłuchaj", "Ojciec", "Syn" czy "Trupek". Pojawiły się też utwory z "Męskiej Muzyki" takie jak "Władca Kół""Chromolę".

  • Koncert rozpoczął Wojciech Waglewski witając się z publicznością i wykonując piosenkę "Dziób Pingwina".
  • Fisz, czyli Bartosz Waglewski
  • Fisz
  • Waglewski Fisz Emade
  • Publiczność licznie odwiedziła Teatr Szekspirowski.
Zaprezentowane na koncercie aranżacje niejednokrotnie różniły się od tych na płycie. Więcej było w nich partii instrumentalnych, a nawet muzycznych improwizacji. To dobrze, że po tak długiej scenicznej nieobecności muzycy tchnęli w swoje stare utwory trochę nowego życia. Ciekawym elementem była też altówka, która wzbogacała brzmienie niektórych piosenek.

Trochę szkoda, że Wojciech Waglewski nie zdecydował się na więcej interakcji z publicznością, bo za każdym razem, kiedy podejmował się konferansjerki, wychodziło mu to wyśmienicie. Pod koniec koncertu zaskoczył i rozbawił publiczność prośbą, aby refren piosenki "Chromolę", brzmiący: "W niedziele, to nie widać mnie za wiele / się nie golę, chromolę" zaśpiewały same kobiety. Przy trzecim podejściu panie odważyły się zaśpiewać głośno, co dało naprawdę zabawny rezultat.

Klimat, jaki panował na koncercie Waglewskich to suma detali: ukradkowych uśmiechów, niskiego głosu, skromnego wystroju sceny, a nawet tego, że siedzący za perkusją Emade w chwilach wytchnienia sączył z kieliszka białe wino. Warto wspomnieć też o oświetleniu, które idealnie współgrało z muzyką. Sznury lampek nad głowami muzyków stanowiły właściwie całą scenografię. Wyszło minimalistycznie i z klasą.

Ostatnia płyta formacji Waglewski Fisz Emade to muzyka refleksyjna, pełna celnych tekstów i przepełniona nostalgią. Płyta "Matka, Syn, Bóg" jest dojrzałą opowieścią o przemijaniu, w której nie brak też subtelnego poczucia humoru. Czuć w niej szczerość i myślę, że to jedna z wielu cech, którymi muzycy podbili serca publiczności. Po skończonym koncercie zostali oni nagrodzeni gromkimi brawami na stojąco, a po zejściu ze sceny wywołani zostali na bis.

Piątkowy koncert zdecydowanie należał do koncertów udanych. Waglewski, Fisz i Emade oczarowali publiczność już od pierwszych minut występu. Szkoda tylko, że po pięciu latach od ostatniej płyty, wciąż nie usłyszeliśmy ani jednego nowego utworu. Fanom pozostaje trzymać Wojciecha Waglewskiego za słowo i mieć nadzieję, że panowie wejdą jeszcze do studia i zaskoczą słuchaczy nowym krążkiem.

Waglewski Fisz Emade - "Pocisk"

Miejsca

Wydarzenia

Zobacz także

Opinie (24) 1 zablokowana

  • Jakie sa opinie Borysa Kossakowskiego?

    • 8 7

  • Swiswietnie, że się koncert udał. Oni są świetni.

    • 14 3

  • Pozerzy

    tyle w temacie.

    • 8 29

  • A stary najbardziej zarozumialy

    • 4 4

  • super, poszedlbym, gdyby bylo za darmo.

    • 9 13

  • nie w teatrze

    Posłuchałbym tego w jakiejś klimatycznej kafejce, z kobietą przy winie albo w klubie przy pifku. I za 30-50 zł za bilet. Koncert w teatrze za 80-90 zł za osobe to lekka przesada. Forma przewyższa treść... Z całym szacunkiem

    • 18 13

  • też nie poszłam ze względu na miejsce a panów Waglewskich bardzo lubię i cenię w różnych składach, choć moje najbardziej ulubione kawałki to młodych Wagli- Czerwona sukienka, Sznurowadła i Ślady

    • 2 2

  • ach i och

    a niby co to jest "klimatyczny" ? To ma być samoreklama czy samouwielbienie?

    • 6 9

  • A ja byłam i wbrew pozorom wyszło świetnie. Oświetlenie tworzyło klimat szkoda tylko, że Polska publiczność jak zwykle ospała. Muzyka i koncert fantastyczny

    • 5 2

  • Znowu to samo:(

    • 0 9

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Ogród Świateł

w plenerze, pokaz

Jarmark Bożonarodzeniowy

jarmark

Henryk Miśkiewicz & Przyjaciele

jazz

Nowe Lokale

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Gdzie debiutowała Irena Jarocka?