Wiadomości

Kobiety dla planety. Women's Voices w Starym Maneżu

"Kobiety ratują planetę" pod tym hasłem odbyła się tegoroczna edycja Women's Voices. Wydarzenie składało się z projekcji filmowej, pogadanki, supportu i koncertu głównego. Całość odbyła się w piątkowy wieczór w Starym Maneżu. Na scenie wystąpiły Edyta Bartosiewicz, Kayah, Julia Pietrucha, Mela Koteluk i Paulina Przybysz.



Women's Voices to nietypowa trasa koncertowa, która oprócz walorów rozrywkowych, stawia też na aspekt edukacyjny. Rok temu artystki przypominały ze sceny o setnej rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych, tym razem motyw przewodni stanowiła ekologia.

Rock: koncerty w Trójmieście


Piątkowe spotkanie rozpoczęło się od projekcji filmu muzycznego "Matangi / Maya / M.I.A". To filmowy portret piosenkarki znanej światu pod pseudonimem M.I.A. Oparta na archiwalnych materiałach produkcja opowiada o prywatnej i zawodowej drodze artystki - doświadczeniu wojny domowej na Sri Lance, migracji i karierze wokalnej.

Muzyczną część wydarzenia rozpoczął występ Aleksandry Kozubal, jednego z nowych, silnych głosów na polskiej scenie muzycznej. Piosenkarka po raz pierwszy zaprezentowała się szerszej publiczności sześć lat temu, w programie "Mam Talent", gdzie jako 14-latka oczarowała jury. Teraz występuje przed najważniejszymi polskimi gwiazdami, a sama przygotowuje się do wydania debiutanckiej płyty. Kto wie, może w przyszłorocznej edycji Women's Voices stanie się jedną z głównych gwiazd? Patrząc na występ w Starym Maneżu, myślę, że ma na to spore szanse.
Jako że głównym przesłaniem tego wieczoru było dbanie o Ziemię, koncert główny poprzedzony został krótką prezentacją OTOZ Animals, a pomiędzy występami poszczególnych artystek wyświetlano krótkie filmy, których bohaterkami były aktywistki - Areta Szpura, Alicja Rokicka, Jarmiła RybickaKatarzyna Jagiełło. W trakcie koncertu wyświetlano też filmy udostępnione przez Greenpeace ukazujące zarówno piękno, jak i zanieczyszczenie naszej planety.

Dość jednak o ekologi, bo Women's Voices to przecież wydarzenie muzyczne i to właśnie ten punkt programu przyciągnął do Starego Maneżu największe tłumy. Nie da się ukryć, że momentem, na który publiczność czekała najbardziej był koncert tegorocznych ambasadorek Women's Voices - Edyty Bartosiewicz, Kayah, Julii Pietruchy, Meli KotelukPauliny Przybysz, która ponownie pełniła rolę dyrektorki artystycznej festiwalu.

- Nasza muzyka jest bardzo ekologiczna, bo śpiewamy używane piosenki - śmiała się Paulina Przybysz. - I jak toczy się nasza planeta, tak my wracamy do tych starych numerów i zapraszamy do współpracy osoby, które tak właściwie trochę nas wychowały, co jest piękne. Przez całą moją podstawówkę śpiewałam piosenki Edyty, wygrywając różne sprzęty AGD na konkursach piosenki, potem jak poszłam do liceum słuchałam Kayah i zakochiwałam się w zupełnie nieodpowiednich chłopcach. Wszystkie te piosenki przepłakałam! A teraz mogę na chwilę "wtłoczyć się" do zespołu tych kobiet!

Piosenka finałowa koncertu

Zaproszone do udziału w projekcie artystki zaprezentowały się tego wieczoru w bardzo różnorodnym repertuarze, wykonując zarówno covery polskich i zagranicznych przebojów, jak i swoje utwory. Publika miała okazję usłyszeć m.in. "No Woman No Cry" Boba Marleya w wykonaniu Kayah, "Takiego Chłopaka" w wersji Meli Koteluk, "If It Makes You Happy" Sheryl Crow w interpretacji Edyty Bartosiewicz, "Nie mam czasu na seks" zaśpiewane przez Julię Pietruchę czy nową piosenkę Pauliny Przybysz z nadchodzącej płyty pt. "Odwilż". Na zakończenie wieczoru artystki wspólnie wykonały "Sexual Revolution" Macy Gray.

Muzyka alternatywna w Trójmieście


Kobiety mają moc. Tak w skrócie podsumować można kolejne wydarzenie z cyklu Women's Voices. Polskie wokalistki nie dość, że świetnie śpiewają to jeszcze dobrze dogadują się na wspólnej scenie, wzajemnie się uzupełniając i prezentując publiczności bogactwo emocji, głosów i wrażliwości. Piątkowy koncert zdecydowanie zaliczyć można do udanych. Pozostaje mieć nadzieję, że przesłanie z jakim wystąpiły wokalistki zapadnie publiczności w pamięć równie mocno, co wrażenia artystyczne.

Opinie (24) 4 zablokowane

  • Dziewuchy,dziewuchom robią wodę z mózgu.

    • 25 8

  • Śpiewają dla planety... (3)

    a co planeta ma z ich śpiewania? Sorry, że pytam, ale jakoś niezbyt wyraźnie przedstawiono korzyść z ich śpiewania.
    A nie było to śpiewanie do Księżyca - żeby nie napisać tego dosadniej?

    • 27 7

    • przede wszystkiem (2)

      spiewały ....dla kasy :))) nie prawdaż?

      • 9 0

      • prawdaz po to powstal w miejscu dawnego browaru ten przybytek (1)

        I Gdansk nie ma juz zabytku J. Heweliusza.

        • 0 1

        • co ty belkoczesz , manez , stary browar ..?

          • 0 1

  • Czy one policzyły ile CO2 wydalają pojazdy którymi podróżują na koncerty?

    A ile CO2 ich fani? Jestem bardziej ekologiczny od każdej z tych artystek.

    • 24 5

  • Plastikowe kubeczki (2)

    Ratujemy ziemie, a cały Maneż pił z plastikowych kubeczków i używał plastikowych słomek...Hipokryzja!!! Ale koncert spoko...

    • 35 3

    • Plastik

      No miałam dokładnie takie same odczucia...z jednej strony ekologia z drugiej stoliki pełne plastiku....

      • 3 0

    • tak jak UM

      • 0 0

  • (2)

    Koncert byl slaby i krótki. Niespelna 1.5 godziny. Pierdzielenie o planecie i plastiku ze jest zly kiedy kazdy pod scena pije piwko z plastkowego kubeczka i ssie z plastikowej slomki to żenada. Jaki jest sens takich koncertow i takiego udawania ze robimy cos dla planety?
    A tak serio Kayah nie ma za grosz talentu muzycznego a Przybysz spiewajaca o seksie, hm, mniej sexu pani Przybysz to mniej aborcji bedzie

    • 28 14

    • (1)

      Co tam robiłeś znawco? Myślę, że nawet nie masz pojęcia gdzie jest Stary Maneż!

      • 2 7

      • A ty lepszy znawco ze wsi poszukaj mozgu :) moze w stodole? nie byles to sie nie wypowiadaj

        • 2 0

  • lol kolejny belkot (1)

    piwo w plastiku - kobiety ratują planejtę. na miejscu kobiet pozwalbym organizatora.

    • 16 0

    • Kiedy tam był Browar i pilismy gdańskie z butelek

      butelek zwrotnych. i I nikt nie krzyczał o ekologii bo to było naturalne.

      • 1 0

  • jak czytam ''kobiety aktywistki'' to zawsze myśle o feministkach z greenpeace

    dlaczego ciekawe:)) no i o lewaczkach, a tak na powaznie to nie wiem czu słuzy takie motto koncertu...:)) smiech na sali a Natalii Przybysz nie było?

    • 7 2

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Women’s Voices: Kayah - No Woman No Cry

    Trol

    Następny komentarz z cyklu "nie byłam ale się wypowiem"

    • 1 0

  • Koncert trwał 1:20 min.Jak na 5 gwiazd, to chyba słabo? Gdyby eszcze był charytatywny... Niestety nie był. Nie polecam

    • 13 0

  • zastanawia mnie ze to cale tzw srodowisko hipsterskie flanelowych koszul i bród rzeczywiscie wierzy w tą całą eko bzdurę (1)

    Zrozumcie w koncu ze na waszej naiwności korzystaja wielkie firmy, różnego rodzaju promotorzy i inni magicy i spin doktorzy. Oczywistym jest ze nature trzeba chronić ale przecie nie od dzisiaj . Od zawsze. Spiewanie dl aplanety- one śpiewają dla własnej kasy a nie dla planety

    • 7 1

    • nie obrazaj koszul

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17

czerwca

Restaurant Week Trójmiasto,

26

czerwca

Slow Fest Sopot Sopot, Molo w Sopocie

27

czerwca

Święto Wielkiej Alei Gdańsk, Park Steffensów

Kultura

Wybraliście operę - w parku Oruńskim zobaczymy "Rigoletto"
W parku Oruńskim zobaczymy Rigoletto

Kulinaria

Gdzie jedzą "lokalsi"? Gdańsk, mamy problem...
Zabierz mnie tam, gdzie jedzą "lokalsi"
Nowe lokale: śniadania, wursty, etniczne, włoskie i gruzińskie smaki
Nowe Lokale: śniadania i kuchnie świata

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Przyznawana podczas FPFF nagroda za dorobek życia i osiągnięcia artystyczne, to: