Kolory i taniec: nowe oblicze Nosowskiej

Nosowska dopiero przeszła metamorfozę i nie możemy od niej oczekiwać, że z miejsca stanie się scenicznym zwierzęciem. Ale zrobiła już pierwszy krok w tę stronę.
Nosowska dopiero przeszła metamorfozę i nie możemy od niej oczekiwać, że z miejsca stanie się scenicznym zwierzęciem. Ale zrobiła już pierwszy krok w tę stronę. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Katarzyna Nosowska jaką wszyscy pamiętamy to stojąca sztywno wokalistka, której najbardziej szalonym ruchem scenicznym była zmiana ułożenia dłoni. W sobotę, w B90, zobaczyliśmy Nosowską odmienioną. I trzeba powiedzieć jasno - w końcu! Ta zmiana wyszła na dobre.



Już od pewnego czasu pojawiały się symptomy zmiany zachowania piosenkarki. Najpierw stała się bardziej otwarta i rozmowna. Później workowe swetry zamieniła na kolorowe ciuchy. W międzyczasie pokazała ogromny dystans do siebie i nietuzinkowe poczucie humoru, zostając gwiazdą Instagrama. Katarzyna Nosowska jest szczęśliwa i tego nie ukrywa. To widać wszędzie, a na scenie szczególnie. To jedna z najbardziej spektakularnych metamorfoz na polskiej scenie muzycznej w ostatniej dekadzie.

Wokalistka pracuje właśnie nad nową płytą, która ukaże się jesienią. Jednak żeby nie dawać o sobie zapomnieć, postanowiła ruszyć w trasę po Polsce i zagrać swoje największe przeboje z projektów solowych. Dodatkowo przedstawiając gotowe już single - "Ja pas" i "Cielecka". Nowa odsłona Nosowskiej to kolory, burza loków, niekończący się potok słów zapowiadający kolejne utwory i - uwaga! - taniec. Tak, taniec. Bo porównując obecny ruch sceniczny z tym dawnym, inaczej się tego nazwać nie da.


Kaśka - jak teraz się o niej mówi - od samego początku koncertu pokazała w jaką stronę ma zamiar pójść. Będzie to elektronika. Mocno taneczna, dodajmy. Nowe piosenki to imprezowe hity, a starsze utwory zostały przearanżowane, dostając drugie życie. "Jeśli wiesz co chcę powiedzieć", "Keskese", "Era Retuszera" czy "Daj spać!" brzmiały jeszcze dosadniej niż dotychczas. Katarzyna Nosowska pokazała swoje nowe oblicze i może dobrze, że Hey odpoczywa, bo ten zespół chyba nie funkcjonowałby dobrze ze szczęśliwą wokalistką.

Wyprzedany do ostatniego miejsca koncert w B90 był bardzo dobrze spędzonym sobotnim wieczorem. Nosowska brzmiała świetnie, dobrze wyglądała współpraca z muzykami na scenie, a świetnie oświetlenie idealnie podkreśliło to, czego słuchaliśmy. I co widzieliśmy. Jednak z drugiej strony był to też koncert bez historii. Poza tymi wszystkimi rzeczami, które były na plus, zabrakło właśnie konkretnego scenariusza.

Ot, po prostu odgrywanie kolejnych piosenek, które ludzie lubią najbardziej. I to było widać po publiczności. Bo ten koncert miał wszelkie zadatki, aby stać się ogromną taneczną imprezą. Wystarczyło tylko się do tego bardziej przyłożyć. A tak były tylko momenty. Jak wtedy, gdy zespół zagrał "Hey boy, hey girl" The Chemical Brothers. Wtedy właśnie był ten moment, kiedy na widowni działo się najwięcej i można było to przez kilkanaście minut pociągnąć. Darując sobie przydługie opowiastki czy wprowadzenia.


Ale wybaczamy. Nosowska dopiero co przeszła tę metamorfozę i nie możemy od niej oczekiwać, że z miejsca stanie się scenicznym zwierzęciem. Ale zrobiła już pierwszy krok w tę stronę i - być może - jesienią będzie już inaczej. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie da się jej nie lubić. Zawsze wzbudzała sympatię, a jej instagramowe szaleństwo przysporzyło jej jeszcze więcej sympatyków. We wszystkich grupach wiekowych.

Opinie (38) 7 zablokowanych

  • Dała czadu

    Super koncert.

    • 44 6

  • uwielbiam :)

    • 31 3

  • Odeszła z Hey żeby nie dzielić się kasą z zespołem.

    Pomyślała co bez niej zrobią chłopaki?

    • 10 73

  • z hey to pierwszy odszedl banach. pierwszy kompozytor i zalozyciel kapeli

    wtedy wlasciwie kapela sie skonczyla.

    • 17 6

  • Bzdura

    Ach, Ci ortodoksi. Banach chciał dalej grać monotonną łupankę, która prowadziła zespół donikąd. Nie miał pomysłu co dalej i nieszczególnie był zainteresowany rozwojem zespołu. Decyzja o odejściu to było najlepsze co zrobił dla tego zespołu. Poza tym, po odejściu niczego nie osiągnął.

    • 16 2

  • ...

    Typowy mądralo internetowy- ona ma solową karierę równolegle od 1996 roku

    • 26 3

  • Słabe to było

    Gadki frustratki i drętwy koncert. Spodziewałam się więcej po Nosowskiej.

    • 15 63

  • Widze ze autor chce z Nosowskiej zrobic jakas Beyonce. Oj mlody czlowieku...

    • 25 13

  • Odrazu widac ze masz jakiś kompleks opuszczenia Lol

    • 6 2

  • To ta babcia jeszcze wychodzi na scenę?

    Ojciec opowiadał że w ubiegłym wieku śpiewała podobno dla młodzieży a ja jak widzę jej fotki to myślę że zawsze była babcią i występowała dla ubogich emerytów.

    • 6 92

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
muzyka chóralna, widowisko / show
paź 22
piątek, g. 19:00
Gdynia, Gdynia Arena
Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Imprezowa ulica, w bliskim sąsiedztwie klubu B90, na której tętni nocne życie, skupiająca przedsięwziecia artystyczne, muzyczne, a także rekreacyjne nazywa się: