Wiadomości

Koncert Brodki techniczną klapą. Jak będzie na kolejnych?

artykuł czytelnika

Na słabe nagłośnienie ostatniego koncertu Brodki zwrócili również uwagę niektórzy jego uczestnicy.

Sobotni koncert Brodki na Targu Węglowym okazał się techniczną klapą - pisze nasza czytelniczka, narzekając na fatalne nagłośnienie. Czy na kolejnych koncertach w ramach Jarmarku św. Dominika problem zostanie rozwiązany? Tego organizatorzy z MTG nie gwarantują, bo wszystko zależy od realizatora, który przyjeżdża z artystą.



Jak oceniasz nagłośnienie na koncercie Brodki?

bez zastrzeżeń 10%
mogło być lepiej, ale dało się słuchać 15%
fatalne 75%
zakończona Łącznie głosów: 584
Sobotni koncert Moniki Brodki nie należał do zbyt udanych. Bynajmniej nie za sprawą jej zespołu czy samej wokalistki. Pomimo trudnej pogody, z którą musiały się zmierzyć gitary (duża wilgotność powietrza sprzyja rozstrajaniu), można było wyczuć energię płynącą ze sceny. Powodem mało entuzjastycznego odbioru koncertu przez widownię było fatalne nagłośnienie przygotowane przez obsługę techniczną.

Występu słuchałam z trzech miejsc na Targu Węglowym. Na początku stanęłam blisko sceny z jej prawej strony. Słychać było głównie dudnienie i gdybym nie znała tekstu piosenki, nie wiedziałabym, co artystka śpiewa. Jeszcze w trakcie pierwszej piosenki podjęłam decyzję o oddaleniu się od sceny. Było niewiele lepiej.

W trakcie koncertu sporo ludzi wychodziło, zrobiło się luźniej i zdecydowałam się podejść bliżej. Udałam się blisko sceny, byłam dokładnie naprzeciw głośników zaraz przy środkowym przejściu technicznym. Wtedy byłam już pewna, że to nie moja poprzednia lokalizacja była zła. Zdecydowanie był to problem techniczny.

Nagłośnienie nie było odpowiednie do zasięgu, którym miało objąć Targ Węglowy i zgromadzonych na nim ludzi. Wokal był za słaby, a basy zbyt mocne. Stojąc niedaleko miejsca, w którym odsłuch powinien być najlepszy, miałam wrażenie, że akustycy kompletnie nie mieli pojęcia, jak przygotować odpowiednie nagłośnienie.

Efektem złego przygotowania technicznego było widoczne niezadowolenie widzów. Ludzie wychodzili podczas koncertu. Ci, którzy zostali, nie odebrali energii zespołu, nie poczuli klimatu koncertu i zdecydowanie nie bawili się dobrze. Zespół wkładał wiele wysiłku, jednak przegrał z czyjąś niekompetencją.

Niestety koncert Brodki okazał się techniczną klapą.

Zapytaliśmy Joannę Czaudernę-Szreter, dyrektor ds. marketingu Międzynarodowych Targów Gdańskich, organizatora imprezy, czy problem kiepskiego nagłośnienia zostanie rozwiązany podczas kolejnych koncertów, która zaplanowano w czasie Jarmarku św. Dominika (m.in. Pablopavo, Bednarek czy Pogodno).

W odpowiedzi otrzymaliśmy następujący komentarz:

"Firma dostarczająca sprzęt instaluje go i wystraja, a realizator wchodzący w skład zespołu, z którym przyjeżdża artysta przejmuje go, podstraja jeszcze pod własnym kątem i pracuje na nim jednoosobowo i samodzielnie. Do tego służy próba zespołu, w czasie której nie tylko ustawia się monitory muzykom, ale i brzmienie na systemie przodowym. Czy realizator zespołu będzie grał samym dołem lub wyłączy zupełnie wokal, to jego decyzja i nikt z firmy nagłośnieniowej czy organizatorów koncertu nie ma możliwości ingerowania.

Obraz dźwiękowy tworzy zatem realizator dźwięku wybrany przez zespół. Zadaniem firmy nagłaśniającej jest natomiast, by dostarczony zespołowi sprzęt był zgodny z ich riderem technicznym. W przypadku koncertu Brodki był zgodny z riderem".
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (102)

  • Brodka też już od trzech lat to samo gra... Żadnych nowości...

    • 94 26

  • Zgadzam się, nagłośnienie tego dnia było na bardzo słabym poziomie..

    A przecież da się zrobić tak, żeby wszystko brzmiało świetnie.
    Weźmy na przykład takie plenerowe sceny na festiwalach (Open'er, Audioriver, Off). Tam dźwiękowcy dają radę w różnych warunkach.
    Czas zainwestować w lepszy sprzęt, albo lepszą ekipę techniczną, bo ciężko się tego słuchało.
    Już o wiele lepiej było tydzień wcześniej na plenerowym koncercie Bobby the Unicorn na Dolnym Mieście.

    • 44 5

  • Na Brodce?

    Na Brodce w porównaniu z Fisz Emade Tworzywo (grali następnego dnia) nagłośnienie było rewelacyjne...

    • 22 11

  • Techniczna klapa - to jakaś epidemia ostatnimi czasy w Trójmieście - techniczna klapa to kwietnik z lwami, techniczna klapa to instalacja planetarna na targu węglowym, techniczna klapa to fontanna przy ECS, cieknący teatr szekspirowski itd. itp... Co następne??

    • 119 10

  • Kto dostarczał nagłośnienie na koncert?

    A samym riderem bym się nie wykręcał - bo i to można schrzanić. Swoją drogą widząc, że Pani z targów jest świadoma tematu to rozumiem, że MTG nie zapłaci za koncert menadżerowi Brodki?

    • 30 2

  • Przecież nagłośnienie było ok...

    • 5 25

  • Nie jest to prawdą

    Na Tworzywie nagłośnienie było całkiem niezłe, słabo jedynie wychodził temat wokalu przez megafon. Ale zespół był nagłośniony bardzo dobrze, był zrównoważony

    • 12 0

  • Stałem po środku bliżej końca i źle nie było.

    • 9 15

  • Z ciekawości dla nieznających tematu co to jest ten rider? Ktoś może wyjaśnić?

    • 21 1

  • Zgadzam się.

    Miałem takie same odczucia.

    • 10 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

listopada

Mikromusic Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Piorunująca siła opresji. O spektaklu "Experyment" według Zimbardo
O spektaklu "Experyment" według Zimbardo

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Rogalik croissant jest na bazie: