• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Kot w Butach: zabrakło drugiego dna

Borys Kossakowski
6 czerwca 2013 (artykuł sprzed 10 lat) 

Kot w Butach okiem naszej kamery

Polskie przedstawienie pt. "Kot w Butach" należy pochwalić za muzykę graną i śpiewaną na żywo przez kilkunastoosobową grupę muzyków i aktorów. Mogły się też podobać starannie wykonane kostiumy i malownicze dekoracje. Spektakl podobał się dzieciom, ale zdecydowanie zabrakło w nim drugiego dna: żartów puszczanych między wierszami do rodziców. A to od czasów Shreka rzecz nieodzowna.



Najlepszy aktor (a w zasadzie aktorka) na scenie. Najlepszy aktor (a w zasadzie aktorka) na scenie.
Brawa się należą za niezłe kostiumy. Brawa się należą za niezłe kostiumy.
Najmocniejszy punkt spektaklu - muzyka na żywo. Najmocniejszy punkt spektaklu - muzyka na żywo.
Publiczność wypełniła Halę w około 2/3. Publiczność wypełniła Halę w około 2/3.

Kot w Butach:

Najmocniejszą stroną "Kota w Butach" granego w czwartek Hali Gdynia była muzyka na żywo. To element niezwykle rzadko spotykany, także w teatrach dla dorosłych. Zespół muzyczny składał się z pop-rockowej sekcji rytmicznej oraz sekcji dętej i smyczkowej. Wszyscy aktorzy śpiewali z zaangażowaniem, piosenki napisane były zgrabnie i zaaranżowane ze smakiem (może tylko zabrakło trochę bardziej wyrafinowanych rytmów).

Od strony aktorskiej zdecydowanie najlepiej zaprezentowała się postać tytułowa. Wyrazisty, charyzmatyczny kot, gdy tylko pojawiał się na scenie, spektakl ruszał do przodu. Sceny bez niego były nieco mniej energetyczne, choć dzieciom bardzo podobał się fragment z konkursem dla widzów. Kto odgadł zagadki zadawane przez aktorów mógł wygrać batonika (choć nie wszyscy zwycięzcy za pierwszym razem trafiali z odpowiedzią).

Pochwalić należy także dworskie kostiumy z fiszbinami, koronkami i krynolinami, przygotowane ze starannością i wyczuciem stylu. Nieco bladziej wyglądała scenografia, ale w końcu to teatr objazdowy, więc wszystko musi być przygotowane do łatwego demontażu i transportu.

Niestety, miał Kot w Butach sporo mankamentów. Po pierwsze - brak drugiego dna, nieodzownego z perspektywy rodzica. Znamy doskonale bajki, na których zaśmiewają się zarówno dzieci, jak i dorośli, choć w zupełnie innych fragmentach. Tutaj tego zabrakło. Zarówno scenariusz, jak i gra aktorska była bardzo łopatologiczna, jednowymiarowa i na dłuższą metę nużąca. Aktorzy byli infantylni, a swoje kwestie wykonywali z drażniącą manierą, krzycząc, jakby na widowni siedziały osoby niedosłyszące. A potem się dziwimy, że dzieci są nadpobudliwe i same krzyczą.

Choć po zakończeniu zegar pokazywał dwudziestą, to przedstawienie bynajmniej nie trwało dwie godziny. Organizatorzy zaserwowali widzom najpierw niemal kwadrans spóźnienia (zrozumiałe, czasem trudno na czas wyjść z domu, zwłaszcza z dwójką dzieci) oraz dwie piętnastominutowe przerwy. I tu już nie do końca wiem, czemu one służyły. Na zmianę scenografii techniczni potrzebowali dosłownie parę chwil. Czyżby próba wyłudzenia paru groszy ze sprzedaży plastikowych mieczy i koron na gumce?

Problemem tradycyjnie była też widoczność, na którą narzekali milusińscy. Płaska widownia jest dla nich przekleństwem - można nawet siedzieć w drugim rzędzie, ale jak przed dzieckiem usiądzie duży tatuś, to koniec. Dzieci sobie poradziły. Nie bacząc na ochroniarzy, niemal wszystkie powędrowały pod scenę. W mniejszych teatrach (np. w Plamie) organizatorzy radzą sobie układając poduszki dla milusińskich przed sceną, a dorosłych sadzając z tyłu. W takiej hali nie pozwalają jednak pewnie na to względy bezpieczeństwa.

Choć dzieci były zadowolone, a i rodzice mieli miny raczej pogodne, to trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że "Kot w Butach" nie wywołał wielkiego aplauzu. Był to spektakl anachroniczny, w którym zabrakło nuty szaleństwa, czy odważnych ruchów reżysera. Szkoda, że nie obejrzeli ostatniej ekranizacji tej bajki w wykonaniu Dreamworks. Amerykańskie bajki, takie jak Shrek, Auta czy Gdzie jest Nemo dobitnie pokazały, że do dzieci wcale nie trzeba mówić wielkimi literami, że dzieci łapią niuanse i rozumieją o wiele więcej, niż nam się wydaje. Trochę szkoda, gdy nie doceniamy ich inteligencji i bystrości umysłu serwując spektakl tak przewidywalny i złożony z zleżałych i wyblakłych klisz.

Należy jednak podkreślić odwagę (bo przecież dużo bezpieczniej grać z playbacku) i pracę włożoną w przygotowanie oprawy dźwiękowej. Przynajmniej na tym polu nasze dzieci mogły się czegoś nauczyć: że muzykę gra się na instrumentach, a nie z komórki.

Wydarzenia

Kot w Butach Live

80, 100, 120 zł
widowisko / show, teatr dla dzieci

Opinie (22) 1 zablokowana

  • Nudy ,mój stracony czas i kasa (1)

    • 9 1

    • Może nie byo szału, ale najważniejsze że podobało sie dzieciom!

      • 4 0

  • Beznadzieja (1)

    Totalna lipa.... Nuda nuda nuda zero akcji !!!!! Nugdy wiecej :-/

    • 10 1

    • takiej akcji jak w M jak Miłość?

      • 1 1

  • bueeeeee

    To było rzeczywiście anachroniczne ... orkiestra jedyny plus.

    • 6 0

  • nic specjalnego (1)

    rzeczywiście żadna rewelacja:( Przedstawienie raczej dla dzieci do 6 lat max!
    Aktor/aktorka, który grał Janka to porażka - chyba z łapanki?. Kot chyba najfajniej wypadł. No i orkiestra bardzo fajnie. Przedstawienie 1,5 godziny i trzy przerwy 15 minutowe to za dużo.
    No na pewno nie warte więcej niż 60 zł.

    • 4 0

    • bilety w pierwszych rzędach po 120 zł//osoby - niestety dałam się naciagnąć!!!

      • 0 0

  • Autor artykułu mieszka w Koziej Wólce? (10)

    Muzyka na żywo to element rzadko spotykany? Gdzie niby? Bo w porządnych teatrach jeszcze nie spotkałam się z brakiem orkiestry. Średnio raz w miesiącu jeździmy do opery w Bydgoszczy i orkiestra na żywo to podstawa. A to, ze w Gdyni z tym kiepsko, to świadczy tylko o poziomie tego miasta, a nie o kulturze w całości.

    • 7 7

    • Nareszcie bajka dkla dzieci!

      Żadnych głupawych podtekstów dla dorosłych! Tekstów, które dzieciaki bezmyślnie powtarzają, bo na pewno są śmieszne, skoro dorośli się śmieją.

      • 2 1

    • a autorka tego postu jest w Koziej Wólki? (8)

      Nie obrażaj Pani Gdyni, mamy dwa teatry w tym muzyczny? zgadnij czym różni się jeden od drugiego? jesteś tak kulturalna i oblatana, że nie odróżniasz opery od teatru? Bydgoszcz - swoją drogą dość biedne i zapuszczone miasto, dobrze że chociaż operę macie, bo my musimy aż do Gdańska 15 km jechać.. a do filharmoni to nawet ze 30. Ale latem za to mamy teatr na plaży, no cholera też nie gra orkiestra na żywo

      • 6 5

      • Rzeczywiście ma dwa budynki, w których mieszczą się teatry... i nic więcej (5)

        Tak jak ma PPNT, Infobox, Dworzec Kolejowy ... No, ale na dworzec, to przynajmniej pociągi przyjeżdżają więc spełnia jakoś swoją funkcję. Gdynia ma również budynek, który kiedyś nazywał się Prezydium. Gdynia, to powoli taka skorupka, wydmuszka bez duszy i treści.

        • 3 4

        • (3)

          Czy to nutka zazdrości. Pewnie do Ciebie przyjeżdza tylko teatr objazdowy.

          • 3 0

          • Dokładnie, zgodnie z artykułem, do mnie, jako mieszkańca Gdyni, przyjeżdża teatr (2)

            objazdowy i wystawia w hangarze sportowym kameralne widowisko pt."Kot w butach" i to przy muzyce "na żywo". Nie to co w Muzycznym, w którym objazdowy Moscow Ballet tańczy przy muzyce z playbacku, tak samo jak "nasi" artyści w West Side Story ... Z resztą "Kota w butach" temu, kto powie skąd przyjechał ten teatr ( nawet autor artykułu tego nie znalazł ) dla ułatwienia powiem, że z południa Polski, też z teatru muzycznego.

            • 1 0

            • (1)

              Jeżeli tak bardzo Ci się nie podoba mieszkanie w Gdynia i jesteś taki nieszczęśliwy to się wyprowadź. Znajdź sobie lepsze miejsce na ziemi i nie narzekaj. A W Tetrze Muzycznym ile razy byłam była muzyka nażywo.

              • 0 0

              • Z tego wynika, że jestem podłym kłamcą, jak rozumiem ?

                Nie, nie jestem, dałem przykłady, a nie ograniczyłem się do ogólników. Trudno się żyje w miejscu, w którym dzieje się źle, ale wymaga to cierpliwości i odwagi. Rozumiem, że ty na moim miejscu byś uciekła, po co się męczyć ? Jakie to proste !

                • 0 0

        • :)

          jak można pisać o Infoboxie który zostanie otwarty dopiero jutro? to tak jak ja bym się śmiał że nikt nie chodzi do teatru Szekspirowskiego... :) na szczęści blisko jest piękny, nowoczesny, zadbany Gdańsk któremu przewodzi wspaniały prezydent

          • 1 0

      • To co z tym Muzycznym? (1)

        Jeśli jest tam muzyka na żywo- to skąd teza: "element niezwykle rzadko spotykany, także w teatrach dla dorosłych"?
        Jeśli nie ma- to....
        Rozumiem, że tekst jest o widowisku muzycznym- więc na miejscu jest zarówno teatr muzyczny, jak i opera. Autor twierdzi, że w wypadku przedstawień muzycznych muzyka na żywo jest "niezwykle rzadko spotykana". Sądzę, że tak nie jest. I tyle.

        • 1 0

        • ??

          może zbyt często nie bywam w teatrze gdyż jest to jednak dość droga impreza, ale za każdym razem kiedy miałem przyjemność odwiedzić teatr muzyka była na żywo. Teza może taka padła gdyż jest to portal promujący głównie Gdańsk a nie trójmiasto. Przykre ale prawdziwe. Dla przykładu zobacz zakładki sportu, 5 newsów o Lechii na 10... a nie tylko tam coś się teraz ciekawego dzieje :) I na przyszłość lepiej byłoby oceny wydawać po zgłębieniu tematu a nie przeczytaniu jednej stronniczej opinii. pozdrawiam

          • 1 0

  • nie ten poziom za takie horrendalne ceny...

    ceny z kosmosu za nieciekawie zrobiony spektakl, słabo grany, słabe dekoracje, natężenie sopranów drącej się i ryczącej księżniczki doprowadziły mnie do szału. za 60zł/os. myślałam, że to będzie szow, a było przedstawienie półamatorskie. Orkiestra pięknie grała i to jedyny plus tego szow. Dałabym za bilet góra 30 zł.

    • 6 0

  • super

    A mnie się podobało i mojemu dziecku też. Tylko z miejscami rzeczywiście trochę kiepsko, nie pomyśleli o dziecach.

    • 3 4

  • recenzja wyjatkowo trafna

    a dla mnie i 2letniego Mlodego zdecydowanie za głoooosno!

    • 3 0

  • fajne, ale za drogie jak na to co pokazali

    spodziewałem się ekstra przedstawienia, bilety bardzo drogie jak na warunki polskie. A tutaj niezły spektakl, ale przeceniony na maksa.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Body Worlds Vital - wystawa human body (82 opinie)

(82 opinie)
65 - 75 zł
wystawa

Piotr Rubik "Niech mówią że to nie jest miłość" (10 opinii)

(10 opinii)
129 - 399 zł
Kup bilet
pop

ZOO Festiwal (16 opinii)

(16 opinii)
35 zł
targi, pokaz

Najczęściej czytane

Sprawdź się

Sprawdź się

Kto odebrał nagrodę za całokształt twórczości podczas sopockiego festiwalu w Operze Leśnej w 1998 roku?