Wiadomości

Król Nergal przemówił. Behemoth zagrał w Gdańsku

Demoniczny makijaż i groźne miny to wizytówki muzyków Behemotha.
Demoniczny makijaż i groźne miny to wizytówki muzyków Behemotha. fot. Piotr Pędziszewski/trojmiasto.pl

Nergal z zespołem zagrał w Gdańsku po przerwie spowodowanej chorobą nowotworową. Dla jednych król metalu, dla innych król skandalu albo po prostu wcielenie kiczu. Zespół Behemoth ruszył w trasę "Phoenix Rising Tour" (Powstanie Feniksa), która wieńczy dwudziestolecie istnienia zespołu.



Fani Behemotha wpatrzeni w swych idoli.
Fani Behemotha wpatrzeni w swych idoli. fot. Piotr Pędziszewski/trojmiasto.pl
Zespół jak zwykle dobrze zadbał o scenografię - na scenie nie brakowało dymu i ognia.
Zespół jak zwykle dobrze zadbał o scenografię - na scenie nie brakowało dymu i ognia. fot. Piotr Pędziszewski/trojmiasto.pl
W niedzielny wieczór gdański Parlament był wypełniony niemal po brzegi. Adam Darski, znany jako Nergal dzięki występom w "The Voice of Poland" i związanymi z tym protestami Kościoła, stał się celebrytą. Trudno powiedzieć, kogo było na koncercie więcej - fanów metalu czy gapiów żądnych sensacji.

Zresztą lider Behemotha umiejętnie zaspokaja obie te grupy. Fanom muzyki serwuje potężną dawkę ciężkich riffów, perkusyjne kanonady i potępieńcze solówki. A wszystko to w tempie przyprawiającym czasem o zawrót głowy. Na koncercie w Parlamencie niestety brakowało selektywności brzmienia, momentami wszystkie instrumenty zlewały się w jedną muzyczną magmę.

Muzyka to jednak nie wszystko. Behemoth tradycyjnie dba o oprawę wizualną. Wszystkim już są znane ich stroje sceniczne, makijaż czy statywy mikrofonowe z  łbami kobr i heptagramami. Do tego, wzorem Rammsteina, artyści dołożyli machinę wyrzucającą w powietrze zasłonę dymną oraz ognie piekielne. Na scenie pojawiły się też m.in. proporce trzymane przez zakapturzone postaci. Dla jednych to obowiązkowa oprawa koncertów metalowych, dla innych dość kiczowaty teatrzyk. Zwłaszcza w połączeniu z groźnymi minami przybieranymi przez członków z zespołu.

Nergal nie byłby sobą, gdyby za tym wszystkim nie szła pewna ideologia. "Oto ewangelia wolnego człowieka. Gdy inni klęczą, ty stój z dumnie podniesioną głową. Bądź wśród zwycięzców, nie wśród zwyciężonych" - krzyczał zapowiadając jedną z piosenek. Fani te słowa przyjmowali z euforią. "Koniec ograniczeniom. Oto prawo bestii: czyń swą wolę, a stanie się ona prawem" - głosił niczym kaznodzieja Darski.

Zgodnie z zapowiedziami, Behemoth zaprezentował kilka starych, odkurzonych utworów, od lat nie granych na koncertach. Fani byli wniebowzięci. Było też sporo gapiów, którzy traktowali występ trochę jak popisy cyrkowe.

Nergal i jego zespół nie od dziś wzbudzają sporo emocji. Złożyło się na to kilka wydarzeń: podarcie Biblii na jednym z koncertów kilka lat temu i związany z tym proces, związek z Dodą, a ostatnio udział w programie telewizyjnym. Do tego dochodzi cała otoczka przez wielu odbierana jako gloryfikacja satanizmu. Darski swej niechęci do kleru specjalnie nie kryje, gloryfikując wolność jednostki i jej woli.

Wszystko to razem tworzy wybuchową mieszankę, która może wzbudzać mieszane uczucia. Bo ile tak naprawdę w tym muzyki, a ile dość marnego teatru? Jedno jest pewne: cokolwiek Behemoth robi na scenie, robi to perfekcyjnie. Bez oglądania się na krytyków i malkontentów. I za to należy mu się szacunek.

Opinie (195) ponad 10 zablokowanych

  • Banda małolatów i ich wyobrażenie na temat bycia mrocznym.... A gościu kasę na tym robi...

    • 169 41

  • "statywy mikrofonowe z łbami kóbr"

    Kóbr? A może bóbr?

    • 69 6

  • :DDDDDDDD

    ciekawe czy ten fan z make'upem jechał tak w kolejce na koncert? i co na to ta biedna staruszka co musiała siedzieć na przeciwko niego ;)

    • 76 3

  • Jak zawsze

    Piotrek świetne zdjęcia!!!

    • 14 26

  • :)

    Diabelskie Pajace :)

    • 63 12

  • promocja szatanizmu.........

    Nergala nazwać królem to jest trendu yeah wow......trojmiasto.pl schodzi na psy............

    • 78 45

  • czego nie zrozumiałeś?

    • 1 6

  • kobrzaków

    kobraków, kobrowców...

    • 8 0

  • Z ciekawości posłuchałem paru utworów zespołu muzycznego Behemoth - jestem zaskoczony:)

    Taka miła dla ucha muzyka, dźwięczny wokal Pana Darskiego, doskonała aranżacja muzyczna i scenografia, a publiczność...wymarzona - w szczególności ten chłopiec z wymalowaną buzią.Tu pozwolę sobie zacytować fragment ciekawej poezji Pana Darskiego:Grlu-lu-lu Blah-gu-gu!Włebłebłe PłePłe Arhhhh!Babaluba rururu wluhrururururu!Arghhhh! Arghhhh! Grl-grl!Epitety użyte przez Pana Darskiego potęgują smutek, który stara się nam przekazać. Osamotnienie jakiego doznaje podmiot liryczny (zapewne Doda) spowodowane jest stratą osoby, która mogłaby obdarzyć go uczuciem (znowu Doda). Natomiast trzeci finałowy obraz utworu przedstawia szatana, który pojawia się w ogrodzie, z każdym krokiem pozostawia po sobie straszliwą pustkę. Dzieło zniszczenia jakiego dokonał przeraża nawet jego, więc odchodzi pozostawiając człowiekowi wolną drogę do czynienie dobra.

    • 111 47

  • chyba ty

    • 10 14

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    W 2018 r. Festiwal Narracje odbył się w: