Wiadomości

stat

Larpy. Niezwykła przygoda na wyciągnięcie ręki

Larpy są rozrywką dla każdego. Organizatorzy przyznają, że czasem nawet lepiej bawią się początkujący gracze.
Larpy są rozrywką dla każdego. Organizatorzy przyznają, że czasem nawet lepiej bawią się początkujący gracze. mat. prasowe / Dziobak Larp Studios Cryssie Jade

Każdy z nas bawił się w dzieciństwie w odgrywanie ról. Często jest to jedna z ulubionych dziecięcych zabaw, która odchodzi w zapomnienie wraz z wejściem w dorosłość. O tym, że wcale nie musi tak być, przekonują organizatorzy tzw. larpów, czyli gier, których uczestnicy wcielają się w role, przeżywają i tworzą opowieść. Trójmiasto jest jednym z ważniejszych ośrodków na polskiej scenie larpowej, dlatego tym bardziej warto spróbować tej niecodziennej rozrywki.

Larpy to gry, w których uczestnicy wcielają się w role, przeżywają i tworzą opowieść


- Jeśli w grze realizujemy cele i zadania poprzez fizyczną obecność i odgrywanie roli - mamy do czynienia z larpem. Popularne gry miejskie, pokoje ucieczek czy dobrze znana ze szkolnych wycieczek mafia - to wszystko przykłady właśnie takich gier. Patrząc od strony technicznej, blisko im również do dramy i teatru, chociaż larp to taki teatr "odwrócony" - tłumaczy Piotr Milewski, organizator larpów. - Uczestnicy najczęściej otrzymują tzw. kartę postaci, w której zawarte są wszystkie informacje o postaci, jej marzeniach, aspiracjach, planach, doświadczeniach i celach; sama gra nie ma scenariusza, każdy z graczy może mówić i działać wedle swojego uznania, byle zgodnie z logiką odgrywanej postaci.
Tak naprawdę graczy ogranicza jedynie ich wyobraźnia, dlatego przeżywane w larpach historie bardzo często przyjmują zaskakujący bieg.

Czy chciał(a)byś wziąć udział w larpie?

Regularnie gram w larpy, to świetna zabawa

10%

Grałe(a)m raz i chcę to powtórzyć

13%

Pewnie, wydaje się to bardzo ciekawe

54%

Nie interesuje mnie ta forma rozrywki

19%

Nie, próbowałe(a)m i mi się nie spodobało

4%
- Organizatorzy gry określają założenia sytuacji, w której znalazły się odgrywane postaci, a następnie zaczyna się sama gra. Podobnie jak w filmie czy teatrze, wszystko, co powie lub zrobi uczestnik jest przez pozostałych widziane, jakby zrobiła to jego postać. Odmiennie jednak od teatru, nie ma ustalonych dialogów, wydarzenia nie są pod kontrolą scenarzysty czy reżysera. Wprowadzamy pewien aspekt umowności, szczególnie w kwestii odgrywania przemocy lub zjawisk nadnaturalnych, natomiast zwykle dążymy do tego, żeby te elementy wyglądały bardzo wiarygodnie - mówi Jakub Krassowski, organizator larpów.
Kto może wziąć udział w larpie?

Larpy są rozrywką, w której każdy może wziąć udział. Ida Pawłowicz, uczestniczka i organizatorka larpów wspomina, że brała udział w grach, w których przekrój wieku wynosił od 3 do ponad 70 lat.

- Pomimo złożonej, jak się może wydawać, oprawy, larpy dostępne są dla wszystkich i bycie początkującym wcale nie przeszkadza w czerpaniu satysfakcji na równym poziomie z bardziej doświadczonymi uczestnikami. Powiem więcej, często to początkujący bawią się najlepiej. Dzieje się tak dlatego, że w gruncie rzeczy odgrywanie innej osoby jest czynnością bardzo naturalną, intuicyjną. Nie potrzebujemy niesamowitego warsztatu aktorskiego, co więcej - może on odwracać uwagę od istoty wcielania się w rolę, od odczuwania emocji - tłumaczy Jakub Krassowski.
- Do większości gier nie trzeba dużych przygotowań czy stroju. Jeśli chodzi o BlackBox [więcej informacji poniżej - przyp. red.] to adresujemy nasze gry właśnie do osób, które z larpami nie miały wcześniej do czynienia. Dlatego, chociażby, mamy możliwość wypożyczenia stroju na nasze gry, które tego kostiumu wymagają - dodaje Ida Pawłowicz.
Co, gdzie, za ile?

Trójmiasto jest miejscem, w którym scena larpowa działa bardzo prężnie, a na obecnych lub przyszłych larpowców czeka naprawdę dużo ciekawych propozycji.

- Regularnie co miesiąc spotkania z larpami urządza BlackBox 3City, do którego należę. Organizujemy m.in. larpy stanowiące łatwą alternatywę dla niedzielnego wyjścia do kina, często są to wydarzenia bezpłatne. Kilka razy do roku tworzymy też gry bardziej dopracowane wizualnie. Wynajmujemy np. pomieszczenia w pałacach, sale w klubach, a nawet całe Grodzisko w Sopocie. Trzymamy się przy tym zasady, żeby nasze larpy były zawsze dostępne dla osób początkujących. Pomagamy w dobraniu stroju, jeśli jest potrzebny, gry poprzedzamy warsztatami ułatwiającymi odgrywanie i wspieramy podczas stawiania pierwszych kroków w przybranej roli. Koszt uczestnictwa kształtuje się zwykle na poziomie kilkudziesięciu złotych za około 4-5 godzin zabawy - tłumaczy Jakub Krassowski.
Larpy organizowane są też często przez instytucje kultury.

- Darmowe gry organizowane są w gdyńskim Laboratorium Innowacji Społecznych czy Klubogalerii Bunkier w Gdańsku. Droższe produkcje odbywały się np. w dworku Sierakowskich. Ciekawą propozycją dla początkujących są Kryminalne Piątki, które dwa razy w miesiącu organizuje gdyńskie Muzeum Emigracji. W Trójmieście działa jeszcze kilka grup larpowych, które organizują po kilka gier rocznie w różnych terminach. Co dla nas, twórców larpów zabawne, to fakt, że larpy organizują też niektóre trójmiejskie teatry, dla niepoznaki nazywając je "interaktywnymi przedstawieniami" - wylicza Piotr Milewski.
Jedną z grup larpowych, która zajmuje się organizacją gier w Trójmieście jest Zardzewiały Topór.

Niesamowite historie

Zapytałam organizatorów i uczestników larpów o najciekawsze przedsięwzięcia, które odbyły się właśnie w Trójmieście.

- W Trójmieście graliśmy w grę o kolonistach na Marsie, którzy zostali tam sami. Graliśmy też grę Au Revoir Dogs, inspirowaną filmem Quentina Tarantino. Grałam tam MS Blue, która właśnie przeżywała swój pierwszy prawdziwy napad na Bank. W Bunkrze graliśmy między innymi grę inspirowaną serialem Battle Star Galactica, która nie skończyła się zbyt szczęśliwe dla załogi pewnego frachtowca - mówi Ida Pawłowicz.
- Jesienią 2016 roku odbył się larp Zimowe Noce, który na jeden wieczór pozwalał uczestnikom wcielić się w członków 50-osobowej społeczności wikingów. W scenerii sopockiego Grodziska, przy świetle pochodni, rozegrała sie historia o wikińskiej osadzie, która przeżywa pewien kryzys. Larp zakończył się wspólną ucztą, w strojach i z klimatycznym jedzeniem. Odbyły się także gry, które przeniosły uczestników do przyszłości, na deski jednego z teatrów na Broadwayu, gdzie robiliśmy adaptację oskarowego filmu "Birdman", a także na stypę po mechaniku samochodowym na Lubelszczyźnie. W planach na nadchodzący rok mamy m.in. grę, która odbędzie się w jednym z trójmiejskich pałaców, a jej częścią będą XVIII-wieczne tańce przy akompaniamencie kwartetu smyczkowego - mówi Jakub Krassowski.
Dlaczego warto grać w larpy?

Larpy są wyjątkową formą spędzania wolnego czasu. Pozwalają przeżywać przygody, które nie mają szans przydarzyć się nam w codziennym życiu. Może właśnie dlatego bardzo szybko zyskują nowych miłośników.

- Zaczęłam grać w larpy, bo robili to znajomi i twierdzili, że to świetna rozrywka, która gimnastykuje mózg i pozwala spojrzeć na rzeczy z innej perspektywy. Dla mnie najważniejsze było to, że mogę spotkać nowych, dorosłych ludzi i spędzić z nimi czas, nie musząc przy tym kupować żadnego sprzętu ani posiadać specjalnych umiejętności czy wiedzy (ani się pocić). Jest to rozrywka otwarta na wszystkich, dzięki której można złapać większy kontakt z własnym ciałem i przekonaniami, a także cudzymi emocjami, poglądami i decyzjami, przez co patrzę na świat w bardziej otwarty sposób - mówi Małgorzata Pomorska, uczestniczka larpów.
- Granie w dobre jakościowo larpy jest niezwykłym przeżyciem. W pewnym momencie naprawdę zaczynasz myśleć jak twoja postać i odczuwać jej emocje. Stajesz się nią - tłumaczy Łukasz Grabowski, uczestnik larpów. - Oczywiście, nie zapominasz o tym, że jesteś graczem odgrywającym swoją rolę, jednak adrenalina, inne hormony, dylematy, uczucia i myśli temu towarzyszące są jak najbardziej prawdziwe.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (11)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
12.12.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16

grudnia

Marsze na Orientacje pt. Ha... Gdańsk, Kiełpino Górne

27

grudnia

Kultura

Święto Akademii Sztuk Pięknych z nagrodami prezydenta
Święto ASP z nagrodami prezydenta

Kulinaria

Zmiany na gastromapie ulicy Wajdeloty
Zmiany na gastromapie ulicy Wajdeloty
Słabość do śniadań. Nowa książka blogerek z Trójmiasta
Nowa książka blogerek z Trójmiasta

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane