Lubimy to, co znamy, czyli Andrzejki w Ergo Arenie

Gwiazdą wieczoru stał się niespodziewanie zespół Sheyli Bonnick - Boney M.
Gwiazdą wieczoru stał się niespodziewanie zespół Sheyli Bonnick - Boney M. fot. Anna Szczodrowska/trojmiasto.pl

Najlepiej bawimy się przy muzyce, którą znamy. Tę ponadczasową prawdę potwierdziły sobotnie koncerty w ramach imprezy Andrzejki z muzyką lat 80. w Ergo Arenie.



Część publiczności zadbała również o strój w klimacie lat 80.
Część publiczności zadbała również o strój w klimacie lat 80. fot. Anna Szczodrowska/trojmiasto.pl

Fragment koncertu Boney M.

Fragment koncertu Samanty Fox

Muzyka lat 80.:

jest najlepsza do zabawy 78%
to odgrzewane kotlety 14%
nie lubię 5%
nie znam 3%
zakończona Łącznie głosów: 321
Wcale nie Sandra ani Samanta Fox - zapowiadane jako gwiazdy Andrzejek z muzyką lat 80. - były największą atrakcją sobotniej imprezy w Ergo Arenie. Show skradły im niespodziewanie Boney M. i polskie Papa D. Te dwa zespoły, które tak naprawdę miały tylko rozgrzać kilkutysięczną publiczność i przygotować na koncerty obu artystek, skutecznie wyczerpały jej siły już w połowie ponad pięciogodzinnego koncertowego maratonu w sopocko-gdańskiej hali.

Nic w tym jednak dziwnego. Zespół Sheyli Bonnick jest bowiem prawdziwą fabryką przebojów. Przebojów, które zna niemal każdy, nawet, gdy nigdy samodzielnie nie sięgał po muzykę tego zespołu. W dodatku przebojów, które niemal z miejsca porywają do zabawy. Gdy Boney M. serwowało kolejne swoje piosenki - a nie zabrakło: "Daddy Cool", "Rivers Of Babylon" czy "One Way Ticket" - publiczność nie mogła ustać w miejscu i niemal cała płyta hali pląsała w tańcu. Jeśli dodać do tego świetny kontakt wokalistki z fanami, która zapraszała ich na scenę i mile zaskakiwała polskimi zwrotami, nie ograniczając ich jedynie do "dziękuję", sukces tego koncertu był murowany.

Z nie mniejszym entuzjazmem w wir zabawy porwał - i to już od pierwszych minut występu - otwierający imprezę zespół Papa D, czyli drugie wcielenie legendarnego Papa Dance. Paweł Stasiak z zespołem zagrali największe hity z "Nietykalnymi", "Pocztówką z wakacji" oraz podwójnie wykonanym "Naszym Disneylandem" na czele. W latach 80. te kawałki towarzyszyły niemal każdej imprezie - teraz wróciły z nostalgicznymi wspomnieniami.

Sandra, a później Samantha Fox robiły co mogły, aby rozkręcić imprezę, ale zmęczona dwoma pierwszymi występami publika nie miała już siły na szaleństwa. Po północy, a była to dopiero połowa koncertu Sandry, płyta i widownia Ergo Areny zaczęły powoli pustoszeć. Wokalistkom nie pomogła również brutalna zasada tego typu imprez - najlepiej bawimy się przy muzyce, którą znamy. A tak naprawdę obie panie polska publika kojarzy raptem z trzech czy czterech piosenek ze szczytu ich kariery. Ich nowsza twórczość nie jest już niestety zbyt atrakcyjna.

Andrzejki w Ergo Arenie z pewnością spełniły swoje zadanie - były dobrze zorganizowaną imprezą z muzyką, przy której nie sposób się nudzić. Nie raziła również - co wcale nie jest oczywistością na podobnych wydarzeniach - konferansjerka prezentera Radia Plus, który w przerwach między koncertami organizował konkursy i zachęcał do aplauzu na bis. Nie musiałby pewnie tego robić, gdyby lepiej przemyślano czas trwania występów. Dla komfortu publiki oraz lepszego samopoczucia zamykających imprezę artystów - mogłyby zostać skrócone nawet o połowę.

Opinie (96) 4 zablokowane

  • Sandra była żenująca ! Najpierw się wywróciła potem chodziłą w te i we wte, wypinała tyłek (2)

    i mówiła tak bełkotliwie że nie dało się jej wogóle zrozumieć. I do tego spiew z playbacku i zapominała że powinna przynajmniej udawać że śpiewa :) Samantha Fox wyszła super, ale faktycznie ludzie byli padnięci i została raptem garstka i jej kilkanaście kawałków podczas gdy każdy czekał na Touch me :). Gdyby koncert rozpoczęto 2 godziny wcześniej albo skrócono wyszło by o wiele lepiej.

    • 44 7

    • Upadek Sandry na początku był najlepszym fragmentem jej występu. Niestety, taka prawda, ta kobieta nie potrafi nawet śpiewać z playbacku.

      • 3 0

    • ten upadek pokazał własnie poziom Sandry do jakiego spadła!!

      Gdyby niepowiedzieli ze to Sandra to bym pomyslał ze to jakies prosie które ja zastepuje!!Jak mozna było sie tak zapuscuc i jeszce placic za to kase? to organizator powinien dolacac za jej ogladanie! Za to Fox wypałda zdecydowanie lepiej.

      • 1 0

  • Z pewnością na frekwencję miała wpływ konkurencyjna impreza ""obrona telewizji trwam"

    • 8 17

  • Kicha (2)

    Koncert był beznadziejny! Ludzi mało, piwo z wodą, do baru 20minut czekania, poziom artystyczny .... chyba lepiej przemilczę, na papa dance czułem się jak na kiepskim wiejskim weselu, na boney m było troszkę lepiej, a potem to już żenuła... Na przyszłość lepiej wydać te 350ziko i pójść na artystę, który potrafi śpiewać czyli Seala

    • 10 41

    • a kupując bilet

      nie widziałeś że to nie będzie poziom Seala?

      • 28 0

    • Na piwo to się chodzi do pub-u

      • 0 0

  • Nigdy więcej Sandry!!! (1)

    Było fajnie choć trochę za długo. Papa D i Boney M rozruszali towarzystwo i zabawa była na prawdę pyszna ;-) Pretensje mam do menelki Sandry, która nie pokazała niczego tylko uśpiła już lekko zmęczone towarzystwo. To co zaprezentowała to żenada, nie śpiewała i nie ruszała się. Na dodatek przesadziła z alkoholem, co dało się zauważyć już na wejściu kiedy ścięło ją z nóg i padła na kolana, hahaha. Na otarcie łez Samanta Fox, która robiła co mogła ale byliśmy już zmęczeni, a "Touch me" zaśpiewała na sam koniec, kiedy została już garstka gości. Ogólnie ok, czekamy na następne party (oczywiści bez Sandry) ;-)

    • 35 7

    • ale byliśmy już zmęczeni - bardzo ładny eufemizm na określenie właśnie wyszumieliśmy procenty, mamy lekkiego kaca i ogólnie nie jest nam lekko.
      Niestety organizatorzy kolejny raz poszli w piwo wychodząc z założenia Polak jedynie nawalony potrafi dobrze się bawić. Ciężko było przejść po płycie, żeby nie wdepnąć w kałużę po piwie. A i tendencja jest niepokojąca w stosunku do poprzedniego koncertu znacznie wzrosła ilość nawalonych pań. Choć jestem wielkim fanem muzyki lat 80-tych, przy następnym koncercie powiem raczej pas. Samej muzyki nie będę oceniał, bo ona obroni się (lub nie) sama.

      • 6 0

  • Wcele mnie to nie dziwi...

    "Ludzie lubią łagodne dźwięki Lubią oddalać od siebie lęki Ładne melodie wpadające w ucho Proste rytmy brzmiące głucho"
    Dlatego też muzyka disco polo ma wielu fanów nawet tych cichych, którzy w zakątkach domu puszczają sobie przeboje a będąc wśród znajomych krytykują ten "gatunek muzyki".

    • 5 2

  • za długo kto to wymyślił !!!

    • 11 8

  • Stare utwory zawsze rozkręcą imprezę!!!! (1)

    Papa D i Boney M byli najlepsi na tej imprezie!!!! Sandra trochę smuciła i nie było jej utworu z którego wszyscy ją pamiętamy a Samanta Fox też dała dużo nieznanych kawałków!Impreza fajna była, ale nie dotrwaliśmy do końca, ponieważ zamiast rozkręcanej imprezy to emocje opadały i czuło się zmęczenie. Zamiast tańczyć, klaskać to przy Sandrze się siedziało. Krótko mówiąc było fajnie przez pierwsze dwa zespoły potem to już strata czasu.

    • 17 2

    • a jakiego to utworu nie było?

      z którego ją "wszyscy pamiętamy" ? :)

      • 1 2

  • Wszystko żenada oprócz Boney M

    Nic dodać nic ująć

    • 11 12

  • Obiektywnie (1)

    Byłem i się bawiłem. Nie jestem jakimś specjalnym fanem tych wykonawców dlatego na chłodno oceniam to w ten sposób:
    nagłośnienie chwilami wołało o pomstę do nieba, ciągle się coś rozjeżdżało i miałem wrażenie, że wykonawcy nie słyszą podkładu, kiepskie odsłuchy czy jak...
    oświetlenie - tutaj naprawdę nie było najlepiej, zwłaszcza jak trzeba było doświetlić artystów na wybiegu, chwilami było bardzo ciemno
    co do artystów:
    1. PapaD - występ naprawdę udany, widać że Stasiak lubi to co robi i ma fajny stosunek do publiki, nic tam nie było byle jakie - i wcale nie jest to wiejskie wesele, to po prostu fajne i melodyjne kawałki lat '80
    2. BoneyM - Sheila robiła co mogła a głos ma świetny i widać że się dobrze bawiła ale ten facet w ich składzie - porażka, potrafi tylko zachęcać do klaskania ale poziom śpiewania - kiepski, playback też nie najlepiej nagłośniony, chwilami dziewczyny fałszowały
    3. Sandra - to najgorszy występ i sztucznie przedłużany, Sandra ubrała się w suknie która jej przeszkadzała od początku, kilka razy sobie na nią nadeptując, niestety jej warunki głosowe są nie najlepsze i tu wypinanie tyłka i biustu nie pomoże, alkohol chyba tez jej nie pomógł, nie można jej było zrozumieć za co winię ją samą i nagłośnienie do spółki - generalnie tej pani już dziękujemy
    4. Samantha Fox - zdecydowanie najlepszy występ tego wieczoru, babka ma taką energię że szok! do tego naprawdę świetna kapela! nie wiedziałem że Samantha może brzmieć tak rockowo! nie rozumiałem tylko dlaczego zaśpiewała kawałek Madonny -, dla niej i jej kapeli duża piątka z plusem
    Prezentera oceniać nie będę - taka jego rola. Nagrody uważam za nieadekwatne do poziomu konkursów, ale przynajmniej nie było problemu z wygraniem ich.
    Podsumowując to był naprawdę kawał dobrej muzy za uczciwą cenę biletu. Mam na myśli sam bilet, bo krojenie ludzi 10zł od parkingu i 2 zł od OKRYCIA w szatni to żenada. Chyba nikt nie wiedział, że to tak długo potrwa i każdy był już zmęczony pod koniec koncertu.
    Na początku nie dało się wejść z piwem a potem już było hulaj dusza. Jakaś niekonsekwentna ta ochrona i bardzo niesympatyczni jej pracownicy sprawdzający bilety.
    Uważam, że powinno się zdecydowanie popracować na nagłośnieniem i oświetleniem imprez w tej hali. To nie jest jeszcze wysoki poziom.
    Ale w sumie na plus.

    • 29 2

    • obiektywnie

      zgadzam sie w 100% pierwsze dwa występy super, Sandra - porażka, szkoda, Samantha dużo pozytywnej energii szkoda tylko, ze tak późno wszyscy padali z nóg

      • 2 0

  • wejscie Sandry rekord świata :) to bylo najlepsze w jej koncercie hehehe

    reszty i tak cale szczescie nie widzialem , bo juz wychodzilismy :)

    • 11 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
muzyka chóralna, widowisko / show
paź 22
piątek, g. 19:00
Gdynia, Gdynia Arena
Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Klub Żak działa od: