Wiadomości

"Make it happen". Jak pomóc młodzieży muzyką klubową

"Liczymy, że uda nam się zmotywować młodzież do kontynuowania rozwijania się w tej branży po zakończeniu warsztatów" mówi Jacek Stankiewicz,  założyciel inicjatywy "Make it happen".
"Liczymy, że uda nam się zmotywować młodzież do kontynuowania rozwijania się w tej branży po zakończeniu warsztatów" mówi Jacek Stankiewicz, założyciel inicjatywy "Make it happen". mat. prasowe

Pomoc młodzieży poprzez muzykę elektroniczną? Dlaczego nie! "Make it happen" to projekt kulturowy, zapoczątkowany przez polskie wydawnictwo muzyczne oraz agencję Drumatic/Rise Agency. W jego ramach rok temu wydany został album z polską muzyką elektroniczną, a zysk ze sprzedaży przeznaczono na organizację warsztatów didżejskich dla młodzieży. Spotkania odbywają się w lipcu w Domu Zarazy. W jaki sposób pomogą młodym ludziom? Opowiedział nam o tym Jacek Stankiewicz, pomysłodawca projektu.



Aleksandra Wrona: "Make it happen" to złożony muzyczny projekt, który łączy promocję polskiej muzyki elektronicznej z pomocą młodzieży. Skąd wziął się pomysł na tę inicjatywę?

Jacek Stankiewicz: Od pięciu lat prowadzimy działalność kulturową związaną z organizacją wydarzeń muzycznych w klubach w Polsce oraz poza jej granicami. W naszym rozumowaniu, naturalnym jej następstwem stała się chęć pomocy innym. Jeśli projekty, w które się angażujemy wychodzą to znak, że należy dać od siebie jeszcze więcej. Chcieliśmy pomagać młodzieży, a zakres naszej pomocy jest dość prosty - najlepiej pomagać w tym, na czym się najlepiej zna. W ten sposób powstała inicjatywa "Make it happen", mająca na celu ukierunkowywanie potrzebującej młodzieży w stronę rozwoju związanego z muzyką.

Pierwszym etapem projektu było wydanie albumu "Make it happen".

Jasno stawiamy sprawę - im bliżej jesteś sceny, tym dalej od używek i alkoholu. Praca w tej branży jest związana z duża odpowiedzialnością i niedopuszczalnym jest pomieszanie priorytetów.
Inicjatywa wydania albumu na fizycznym nośniku CD powstała już na początku działalności, wtedy jednak mieliśmy jeszcze za dużo "mleka pod nosem", żeby podjąć się takiego przedsięwzięcia. Dopiero po 3 latach od pierwszego pomysłu udało nam się zebrać wiedzę i kontakty, które były potrzebne, żeby zrobić to prawidłowo. Jak się okazało, warto było ten czas poświęcić na odrobienie pracy domowej. Proces tworzenia albumu muzycznego, w który zaangażowanych jest aż 16 artystów z kompletnie innymi upodobaniami i zupełnie różniącymi się od siebie sposobami tworzenia muzyki, to poważne zadanie, które spędzało nam sen z powiek przez pół roku bardzo intensywnej pracy poświęconej na produkcję. Udało nam się wyselekcjonować najlepszych, w naszym odczuciu, przedstawicieli polskiej sceny Drum'n'Bass, którzy stworzyli utwory dla albumu "Make it happen". Premiera nastąpiła na przełomie maja i czerwca 2017. Efekt przerósł nasze oczekiwania. 

Przez drugą połowę lipca w Domu Zarazy odbywają się warsztaty didżejskie, zorganizowane za pieniądze uzyskane ze sprzedaży albumu. Kto może w nich uczestniczyć?

Warsztaty "Make it happen" nie mają charakteru komercyjnego. Cała działalność "Make it happen" to inicjatywa charytatywna, więc nie można się na nie zapisać. Dzięki pomocy Caritas Polska pozyskaliśmy ściśle wyselekcjonowaną grupę młodzieży. Jeśli chociaż w jednej osobie uda się rozwinąć pasję i w przyszłości dać możliwości zarobkowe poprzez pracę w branży muzycznej - to znaczy, że było warto. 

Mad Cannabeatz - didżej, producent i aktywista sceny elektronicznej, który pracuje z młodzieżą podczas warsztatów w Domu Zarazy.
Mad Cannabeatz - didżej, producent i aktywista sceny elektronicznej, który pracuje z młodzieżą podczas warsztatów w Domu Zarazy. mat. prasowe
Co te warsztaty dają uczestniczącej w nich młodzieży? Jakie perspektywy przed nią otwierają?

Pierwszym etapem warsztatów jest scharakteryzowanie wiedzy o muzyce elektronicznej i poziomie jej zaawansowania. Nie chcemy nikomu nic narzucać, a dać narzędzia i pomóc w drodze do osiągnięcia celów. Dalszym etapem są dwutygodniowe zajęcia teoretyczne i praktyczne prowadzone przez Mad Cannabeatz (DJ/producent/aktywista sceny elektronicznej). Dzięki wsparciu Mega Music Sopot, Native Instruments, The Loop, ADVAOpticalNetworking mamy wystarczające zaplecze techniczne do prowadzenia programu zajęć. Ostatnim etapem są dwudniowe zajęcia z zakresu marketingu, zarządzania karierą oraz tworzenia kolektywów muzycznych, również  w praktyce. Liczymy, że uda nam się zmotywować młodzież do kontynuowania rozwijania się w tej branży po zakończeniu warsztatów, co w przyszłości zaowocuje możliwościami realizacji swoich pasji, a także możliwościami zarobkowymi.

Czy świat muzyki elektronicznej i kultury klubowej to bezpieczny kierunek dla młodzieży? Często kojarzona jest z imprezowaniem i używkami.

Jeśli chociaż w jednej osobie uda się rozwinąć pasję i w przyszłości dać możliwości zarobkowe poprzez pracę w branży muzycznej - to znaczy, że było warto.
Niebezpieczeństwa czyhają na nas na każdym kroku. Mamy świadomość, że świat muzyki elektronicznej może być w ten sposób postrzegany. To od nas zależy, w jaki sposób się od nich uchronimy. Muzyka elektroniczna to ogromny rynek, do którego zrozumienia niezbędna jest trzeźwość umysłu. Część warsztatów poświęcona jest przedstawieniu zagrożeń związanych z "clubbingiem". Jasno stawiamy sprawę - im bliżej jesteś sceny, tym dalej od używek i alkoholu. Praca w tej branży jest związana z dużą odpowiedzialnością i niedopuszczalnym jest pomieszanie priorytetów. Jeśli chodzi o samo imprezowanie, to w nim akurat nie widzimy nic złego. Szczególnie w europejskiej stolicy kultury. 

Czy planujecie jeszcze jakieś działania w ramach inicjatywy "Make it happen"?

Mogę zdradzić, że zaczęły się pierwsze rozmowy o wydaniu albumu "Make it happen II". Mogę również po cichu powiedzieć, że będzie to o wiele szerszy projekt niż pierwszy album.

W jaki sposób można zaangażować się w projekt?

Zachęcamy do odwiedzania naszych wydarzeń spod szyldu Drumatic / Nocturn / Rise Agency / Te33no Collective. Zapewniamy, że takie miejsca jak Sfinks700, Protokultura, czy też pozostałe kluby w trójmieście i Polsce to nie tylko imprezowanie, ale bardzo duży kawałek kultury, dzięki której prowadzimy projekt "Make it happen". Dodatkowo obserwujcie nasze fanpage, żeby być na bieżąco. Już niebawem będziecie mogli nabyć kolejne albumy. Zapraszamy też na wydarzenie warsztatów, gdzie będziemy na bieżąco informowali o ich przebiegu.

Opinie (20) 2 zablokowane

  • Brawo

    Takie zachowanie nic tylko popierać i propagować!!!

    • 16 0

  • To nie wystarczy (4)

    Obecnie muzyka jak też radio nadaje dzwięk o częstotliwości 440Hz. Sprawia to że muzyka jest głośniejsza agresywniejsza i pobudza do stałego działania nie pozwalając się zrelaksować.
    Dawniej muzyka miała częstotliwość 432Hz i jest to częstotliwość naturalna dla zjawisk przyrodniczych i kosmosu i pozwala się relaksowac.
    Ciekawostka to to że nawet rodzina bankierów Rotschildów lobbowała za zmianą częstotliwości.

    • 5 14

    • pewnie okaze sie zaraz jeszcze (1)

      ze bębny afrykanskich praludzi nadawaly dzwiek 432Mhz z czestoscia 432 uderzen na minutę, a lacznie bębnow bylo 432 sztuki.

      • 8 2

      • Mylisz tempo z częstotliwością dzwięku

        Nie uważałeś na fizyce i muzyce. Misiu różowiutki poczytaj.

        • 1 0

    • chciałeś być mądry

      w wyszedłeś na debila.

      • 5 3

    • Dobry, sterylny, trolling. Smiechlem :)

      Btw. Wiecej @440 w radio!

      • 0 3

  • Super inicjatywa!

    • 5 0

  • Fantastyczni

    Propsy dla Pana wąchającego swojego palca, Mada i wszystkich, którzy dołożyli do tej inicjatywy choćby malutką cegiełkę!

    • 2 6

  • Wydaje mi się, że (2)

    W obecnych czasach, gdy mamy do czyniena z niżem demograficznym, potencjalne zarobki w scenie undegroundowej będą niewielkie.
    Bywałem na takich imprach, wszystko ładnie zorganizowane, tylko ludzi brak!
    90% ludzi idzie na zwykłe imprezy.

    • 1 3

    • (1)

      bardzo mi się podoba
      moje pytanie jest inne- dlaczego tylko drum'n'bass? a inny rodzaj muzyki elektronicznej?

      • 0 0

      • dajemy

        tribale i tech house
        a nie tylko dnb czy co tam...

        • 0 0

  • Prawdziwa muzyka powstaje przez jej komponowanie

    i nagrywanie przy użyciu instrumentów. Nawet vst. obecnie DJ-em zostać może nawet szympans, bo wciskać 'sync' i dobrane przez Camelota sample to nie sztuka. Mam nadzieję, że ten człowiek pokaże im wyższy poziom DJ-ki.

    • 0 2

  • Przecież to są Sfinksowi narkomani. W jaki sposób oni mają pomóc dzieciom skoro to oni sami jej potrsebują!

    • 3 1

  • Bardziej pomożecie dzieciom (2)

    jak odciągniecie je od miejsc typu sfinks i muzyki którą tam się serwuje.

    • 4 5

    • (1)

      Co ty kurka wiesz o życiu ;D

      • 4 0

      • na pewno więcej niż przećpani Dj-e ze świni

        • 0 1

  • ach jaka szczytna idea odciągnie młodzież od złych niebezpieczeństw (2)

    OMG !
    sama nazwa " Mad Cannabeatz " - ktoś kto ma taką nazwę na pewno nie lubi używek xD

    działalność kulturowa? muzyka elektroniczna to nie jest kultura ...no chyba,że popalanie skręta na ławce w rytm hous-owych brzmień tłumaczysz sobie jakoś przed sobą i wciskasz ten kit innym naiwnym
    każdy ogarnięty kto chodził do świni wie, że to ćpalnia przez duże Ć , a nie żadna "kultura"

    • 2 4

    • Nie masz pojecia o czym mowisz

      • 1 0

    • Dlaczego wypowiadasz się na temat kultury, której nie znasz i nie rozumiesz?

      • 0 0

  • brak tytułu

    Dlaczego ludzie wypowiadacie się na temat kultury, której nie znacie? Nie wiem ale się wypowiem - takie to polakówowate !

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Spotkania Literackie "Odnalezione w tłumaczeniu" odbywają się: