Wiadomości

Marcus Miller zagrał w Gdańsku

Marcus Miller oczarował gdańską publiczność.


Nie było możliwości, by widowisko jazzowe Marcus + nie podobało się zebranej pod Filharmonią Bałtycką publiczności. Doskonały i sprawnie realizowany scenariusz, zebrane na trzech scenach gwiazdy światowego formatu, a do tego zróżnicowany repertuar. Królował jazz przystępny, ułagodzony powiązaniami z world music, często wręcz roztańczony. A wszystko pod mistrzowską batutą basowej gitary Marcusa Millera.



Sobotnie widowisko Marcus+ rozpoczęło się z symfonicznym rozmachem na środkowej z trzech wielkich scen umiejscowionych na placu obok budynku Filharmonii Bałtyckiej. Po pierwszych popisach solowych Marcusa Millera, nieodłącznie związanych z jego świetną techniką tzw. basowego slappingu, mogliśmy przenieść się na scenę prawą. Dokładniej rzecz ujmując, publiczność zabrał tam sam tytułowy bohater spektaklu, który przez cały wieczór nawiązywał z poszczególnymi artystami bogate muzyczne dialogi.

Jako pierwszy zaprezentował się Trilok Gurtu, nazywany - i to całkiem słusznie - najlepszym perkusistą świata. Korzystał on nie tylko z klasycznego zestawu bębniarskiego, ale przede wszystkim posługiwał się niezliczoną ilością perkusjonaliów - od bongosów poczynając, na wiadrze wypełnionym wodą kończąc. Zaprezentował wraz z zespołem klasyczne, przystępne i mocno uduchowione world music, przywołujące dokonania Jana Garbarka, który zresztą odkrył tego instrumentalistę dla świata.

Następnie przyszła kolej na reprezentantów rodzimej sceny, jeśli tak można jeszcze w ogóle mówić o zespole i samym Tomaszu Stańko. Był to bez wątpienia jeden z najlepszych momentów wieczoru, bezkompromisowy i bardzo odważny aranżacyjnie. Wystarczy wspomnieć świetny skład z Dominikiem Wanią na pianinie Rhodesa i kontrabasistą Sławomirem Kurkiewiczem, który poprowadził zażarty dialog z gitarą basową Marcusa Millera.

Wreszcie pojawił się również Leszek Możdżer, bohater ubiegłorocznej, pierwszej edycji widowiska zatytułowanego wówczas Możdżer+. Wraz z Millerem, uznany trójmiejski pianista wykonał chociażby świetną wersję "Sleep safe and warm" ze swojej ostatniej płyty poświęconej twórczości Krzysztofa Komedy.

Absolutnym objawieniem okazał się być niezrównany mistrz harfy, pochodzący z Kolumbii Edmar Castaneda. Jego kameralny, solowy koncert był wydarzeniem na skalę kończącego widowisko występu Sinfonii Varsovia pod batutą Gila Goldsteina. Tu nawet nie można mówić o samej technice, która przekracza ludzkie możliwości pojmowania instrumentu, trzeba wspomnieć też o doskonałej melodyce. Blado wypadły za to kompozycje, a właściwie piosenki występującej zaraz po Castanedzie wokalistki Angélique Kidjo, która od samego początku starała się roztańczyć gdańską publiczność.

Nie można oczywiście zapomnieć o samym Marcusie Millerze, któremu przez cały wieczór towarzyszył doskonały, znany trójmiejskiej publiczności z ubiegłego roku, zespól z saksofonistą Alexem Hanem na czele. Na zakończenie zaprezentowała się Sinfonia Varsovia, który wykonała m.in. przepiękne "So What" z repertuaru, tak bliskiego Millerowi, Milesa Davisa.

Organizacyjnie Marcus+ pobił zatłoczoną na Targu Węglowym ubiegłoroczną edycję widowiska. Przeniesienie koncertów na Ołowiankę i lepsza komunikacja, przełożyły się jednak na wiele mniejsze zainteresowanie ze strony publiczności. Szkoda, bo warto było zobaczyć tak zacne zgromadzenie żywych legend światowego jazzu w jednym miejscu. W Gdańsku. Bezpłatnie.

Opinie (183) 1 zablokowana

  • (1)

    Naprawdę świetny koncert, Miller pokazał klasę.

    • 72 2

    • czy to był kawałek "Jaka róża taki cierń" który zagrał Leszek z Marcusem Millerem ?

      • 0 0

  • Bardzo fajnie (2)

    Jestem baaardzo zadowolony, ze mogłem to zobaczyć i usłyszeć nie ruszając czterech liter gdzieś daleko. Muzycznie było rewelacyjnie a do tego dobrze rozchodzil się dźwięk, sporo telebimow z obrazami z kilku kamer, fajnie wyrezyserowane światło. No i bardzo pozytywnie muzycy! Z Trilokiem, perkusista z ekipy Stanki - aż mi wstyd ze nie znam nazwiska i Milerem na czele. Impreza powyżej moich oczekiwań :)

    • 72 0

    • Joey Baron (1)

      warto znać :)

      • 4 0

      • Dzieki

        • 2 0

  • wow...

    ciarki po plecach biegały przez większość wieczoru... super klimat, Miller bezkonkurencyjny, goście dopisali :)fantastycznie było :)

    • 52 2

  • Jeszcze na temat publicznosci (5)

    Autor pisze, ze szkoda, ze było mniej publiczności niż rok temu na targu węglowym. Uważam, ze bardzo dobrze -przyszli Ci co znają ta muzykę/wykonawców a nie jacyś przypadkowi, przechodzący z tragarzami, gamonie. I bez porównania lepsza akustyka niż rok temu.

    • 82 2

    • przechodziłem tamtędy pryzpadkiem (1)

      i widziałem jedynie dresiarstwo, blachary i jakieś łyse dziwolągi z brodami i tunelami w uszach.Także kiepska ta publika

      • 1 26

      • chyba pomyliły Ci się miejsca.przechodziłeś chyba obok mariny bo tam pod jakimś nędznym namiotem bawiło się g*wniarstwo w drechach...

        • 19 0

    • robimy "publisię" i statystykę? :-) (1)

      .... zaprośmy Dodę albo domorosłego rapera (koniecznie przeklinającego, bo wtedy jest szansa że jeszcze masa dzieci 10-15 przyjdzie).A tak na serio- byłem szczerze zdziwiony że tak wielu ludzi przyszło na jazz. Obecnie to muzyka niszowa zepchnięta przez "badania słuchalności" na późne godziny wieczorne w stacjach bynajmniej nie "wiodących".Tylko po co przed koncertem ta martyrologia??? na prawdę bez tego nie da rady?

      • 6 1

      • Marcus

        jako muzyk basista przyszedłem posłuchać jednego z najlepszych basistów świata. Reszta dla mnie była trochę nudna, ale dlatego, że celem była gra Marcusa. W każdym razie - zainteresowanie jazzem - raczej przeczytali że ŚWIATOWEJ sławy muzyk gra i przyszli. Albo dla Leszka, którego kojarzą, że coś tam ze sfinksem robi więc może być ciekawie...Ale nagłośnienie I klasa!!!! bardzo bardzo dobrze zrobione!

        • 1 0

    • tak rysiu z tragarzami!!!

      • 1 0

  • :) !!!!! na kolana!!!!!!

    Po prostu powalający koncert!!! Świetne miejsce, doskonali wykonawcy i super repertuar!!!! Wielki Szacun!!!

    • 74 1

  • Wolne zarty!! (1)

    O jakiej lepszej komunikacji autor pod koniec swojej relacji wspomina?? Od lat nie zrobiono NIC w tej sprawie! Moglabym sadzic, ze ja tu cos w tej kwestii przeoczylam - ale przeciez nie wszyscy z tego niekonczacego sie powrotnego marszu melomanow, spod filharmonii na przystanki zwyklej nocnej komunikacji miejskiej!! W innych okolicznosciach spacer rzecz ze wszech miar chwalebna - ale nie po pieciu godzinach na stojaco!! Nawet na TAKIM koncercie...

    • 31 3

    • koncert i muzycy

      po prostu wspaniali. Współczuję bolących nóg - 5 godz to sporo. Z racji tego, iż mam dziecko małe, koncert obejrzałam za swojej kanapy w canal+(podobnie jak rok temu Możdżer+). 4 godziny czystej esensjonalnej muzyki., bez reklam, durnych zapowiedzi i wyświechtanych kawałków. Sieldzieliśmy wpatrzeni, wsłuchani i zauroczeni z mężem i nawet z 14 synem. Ten z harfą był niesamowity

      • 10 0

  • Spać się nie dało! (33)

    Mieszkam niedaleko i nie mogłem spać do 1 w nocy - tak było głośno. Byłem zmuszony słuchać tej muzyki z simsów...Beznadzieja.......

    • 6 156

    • (6)

      spadaj stefi

      • 10 1

      • (5)

        w aptekach sprzedają stoppery mieszkanko dzielnicy ubogich

        • 13 5

        • Moje mieszkanko jest warte 400 tys zł synku (4)

          sam se śpij w stoperach.

          • 4 27

          • Czy za 400tys. czy za 4 mln.

            Żadne mieszkanie nie chroni przed skretynieniem.

            • 28 3

          • to je sprzedaj i wyprowadź się do lasu

            • 11 0

          • (1)

            za to ty jesteś warta tyle co nic, więc spadaj tam skąd pierwotnie pochodzisz(większość zajętych mieszkań w Gdańsku było na zasadzie ucieczki z głębokiej zapadlej wsi tuż po wojnie - czyli jak puste to moje)ODDAĆ GDAŃSK G D A Ń S Z C Z A N O M!!!!!!! NIE DRESOM I ICH MAMUSIĄA TAK JEST DZIŚ

            • 2 3

            • a ty niby skąd jesteś?

              Przyjechałeś z jakiejś zapadłej dziury, wynajmujesz pokoik i kwiczysz w imieniu "gdańszczan".

              • 1 2

    • Jak można zmuszać ludzi do słuchania takich koncertów? (10)

      Ja też mieszkam niedaleko, a w piątek i wczoraj zmuszona byłam słuchać tego co mi się nie podoba, po prostu było za głośno. NIE WSZYSCY TEGO PRAGNĄ ! Złożę skargę na pomysłodawcę tego "przedstawienia". Takie koncerty z "gwiazdami?" można organizować wewnątrz pomieszczeń do tego służących, bądź w plenerze za miastem, a nie wszystkim na siłę wciskać słuchanie takiej muzyki.

      • 4 51

      • (2)

        Hmm czemu piszesz gwiazdy w cudzyslowie i co masz na myśli pisząc takiej muzyki? Zapoznasz nas ze swoimi gustami muzycznymi ?

        • 15 1

        • Raczej nas nie zapozna, bo "gwiazdy" disco polo nie mają wstępu na duże sceny w mieście ;]

          • 12 1

        • tu nie chodzi o gwiazdy

          tylko o to że ludzie chcą spać a nie słuchać darcia ryjów i muzyki

          • 3 15

      • Ta...

        Najlepiej znowu Rodowicz i inne dinozaury, disco polo albo inna jarmarczna muzyka. A w ogóle w czym problem, przez 2 dni musiałaś przeżywać "straszne" chwile dla ciebie przez parę godzin. Ja np. nie pragnę słuchać tego syfu który na zalewa zewsząd, a też jestem zmuszony. Aż żal ogarnia, jak czytam takie wypowiedzi. Chwała organizatorom, że stawiają na jakość i kulturę wyższą i nie uginają się przed takimi jęczącymi i marudnymi zbulwersowanymi. Koncert był petarda. Pozdro dla wszystkich słuchających prawdziwą muzę.

        • 17 2

      • :-( (4)

        Aznasz co takiego jak korki do uszu? Pomaga

        • 4 1

        • (3)

          sorry - pierwsza myśl - wbij se 2 olówki w uszy "zbulwersowana" i mam nadzieję że to tylko podpucha

          • 2 3

          • ciekawy czy byś tak gadał jakbyś mieszkał na starówce (2)

            i przechodził taką gehennę co roku, cwaniaczku

            • 4 4

            • nie, wziąłbym sprzedał mieszkanie i kupił tańsze w innej cichej dzielnicy

              a nie pie.....o corocznej gehennie, głupolku

              • 3 1

            • a kto ci każe mieszkać w głównym mieście- to nie jest starówka, mieszkając tam trzeba się liczyć z tym że w sezonie, a nawet po nim najciszej nie będzie

              • 2 0

      • Trochę się odchamisz, nie zaszkodzi

        a jak mimo wszystko jesteś odporna na kulturę, to mozna iść na spacer np.

        • 4 1

    • faktycznie, niektórzy mogli być zawiedzeni (6)

      dody nie było, a czekałem z rozpiętym rozporkiem

      • 23 2

      • Jazz przeszkadza w spaniu tak samo, jak muzyka Dody (5)

        W związku z czym twoja ironia jest bez sensu i zostaje z niej tylko złośliwość, chamstwo i brak szacunku dla mieszkających tam ludzi, którzy chcą zwyczajnie wypocząć w ciszy.

        • 2 3

        • "zmuszona byłam słuchać tego co mi się nie podoba," (4)

          czy to zdanie ci coś mówi ??? bez sensu jest twoje mieszkanie w centrum (patrz wyżej ) skoro tam tak głośno przeprowadź się w inne miejsce, ciche

          • 3 1

          • Nie ma znaczenia, czy się podoba, czy nie (3)

            Jak nie ma ochoty słuchać, to jej prawo.Poza tym po pierwsze nie mieszkam w centrum, po drugie byłem na tym koncercie, bo uwielbiam jazz, po trzecie nie muszę być poszkodowanym, żeby bronić praw innych. To się nazywa empatia, kultura osobista i zwykłe poczucie przyzwoitości. Sporo osób tych pojęć nie rozumie i zaraz zacznie mi wmawiać, że na pewno tam mieszkam, albo mam rodzinę, albo jakikolwiek inny interes, by stać po stronie niewyspanych mieszkańców. Ot polskie piekiełko.

            • 1 4

            • a wiesz co znaczy sympatia (2)

              nie wzbudzasz

              • 2 2

              • A ja cię Saiph już (1)

                lubię. Za to, że nie myślisz tylko o sobie jak anonim powyżej. Buractwo się pleni i każdy uważa że może manifestować swoje jestestwo nie dając spokoju innym. Hołota - głównie pijane i naćpane drechy wrzeszczą po nocy po ulicach, ale to jest przecież wolność i demokracja według władzy. Nikt się z nikim nie liczy. Ludziom zasłaniało się przez lata okna wielkoformatowymi reklamami, bo ktoś miał taki interes, organizuje się dresiarskie imprezki typu global gathering w czasie których nie może spać pół miasta, gów....eria gryzmoli na fasadach wszystkich kamienic na Starym i głównym Mieście, niewychowani kierowcy z innych dzielnic zastawiają ludziom wejścia do klatek schodowych swoimi blachosmrodami, hołota sika oraz womituje po bramach i podwórkach. P... taką wolność i demokrację dla patologii. A może jeszcze więcej praw dla imprezowiczów?

                • 2 2

              • Chyba autor/ka powyższej wypowiedzi się rozpędził w swoich wywodach

                wrzucając do jednego worka tego typu imprezy, reklamy wielkoformatowe i naćpanych dresiarzy. Jeszcze zapomniał dorzucić do niego powodzie i trzęsienia ziemi. Zgadzam się, że ogólnie za jest dużo chamstwa i buractwa ale bądźmy rozsądni w wypowiedziach. Jak się wybrało się mieszkanie w centrum to trzeba być przygotowanym na hałas i inne związane z tym niedogodności. Tak samo jak ktoś mieszka na obrzeżach akceptuje fakt, że będzie stał w codziennych korkach do centrum. Zasada wolności działa w obie strony. Niech sobie Pani oburzona pojedzie np. do Barcelony i zobaczy jak wieczorem wygląda centrum miasta.

                • 2 0

    • (1)

      co za komentarz, czy wreszcie zrozumiecie Państwo, że ścisłe centrum miasta to jest miejsce na takie imprezy, a nie na ciszę i spokój??

      • 23 3

      • Pozwól, że o ścisłym centrum miasta będą decydować mieszkańcy tego centrum,

        a nie niedzielni turyści. Chcesz robić imprezę - rób to tak, by nie przeszkadzać innym.

        • 1 5

    • Rozwinięcie tego wątku obrazuje tragedę naszej kultury osobistej :( (4)

      Jedna osoba wymaga ciszy w nocy, a reszta obrzuca ją błotem - polskie piekiełko. Sam byłem na tym koncercie, bo uwielbiam jazz, ale zrozumcie wszyscy jedno - bez znaczenia, czy gra Możdżer, czy doda, czy inne Disco Polo, w nocy trzeba uszanować ciszę i pozwolić spać tym, których dany koncert nie interesuje, a nie na siłę ich uszczęśliwiać swoimi gustami muzycznymi.

      • 2 3

      • Bardzo dziękuję za te słowa.

        • 1 2

      • po co szedłeś na ten koncert ? (2)

        gdyby nie było widowni nie byłoby koncertu, przeczysz sam sobie

        • 1 1

        • Naprawdę wierzysz, że gdybym nie poszedł na koncert, to by nie zagrali? (1)

          Aż tak ważnym gościem nie jestem, niemniej dziękuję za uznanie :D

          • 0 2

          • dyskutował dziad z obrazem, amen

            • 1 0

    • simsy

      ahahaa bez kitu, muzyka z simsów niekiedy. Ale fajna :)

      • 0 0

  • NIGDY WIĘCEJ KIEDY ZROBIĄ KŁADKĘ NAD MOTŁAWĄ (7)

    ŻAŁUJĘ TYLKO MOICH NOG I STRACONEGO CZASU ,KONCERT PO PROSTU DO BANI

    • 12 149

    • (1)

      ty lpiej wiecej nie przychodz- faktycznie

      • 17 1

      • brak słów na takiego

        • 10 1

    • popieram (2)

      niech przeniosą te imprezy do gdyni. Tam mają wiejskie kompleksy, więc taka impreza ich podbuduje.W Gdansku nie potrzebujemy takiego syfu.

      • 2 39

      • szkoda że głupota nie boli

        mówicie obywatelu że nie potrzebujecie? wasza sprawa. ja potrzebuję.

        • 10 0

      • W Gdyni mają wiejskie zapędy?

        Oj g*wniarzu.... Gdybyś się chociaż troszkę interesował to byś wiedział co to jest heineken festival ,ladies jazz festival, a nawet taki imprezy jak BRUK na ktorych nie bywam ale sa na wysokim poziomie... Ale nie ma się co denerwować, bo i tak wszyscy wiedzą że chodzi tu o kluby sportowe. Wiejskie kompleksy... Żałosne. "Trójmiasto" nie "Gdańsk i Gdynia".. I nie wyszczerzajmy na siebie kłów bo to bezsensowne...

        • 6 0

    • O, chyba stałeś obok mnie!

      Taki chłopak w szarej bluzie, drący twarz do kolegów, żeby przynieśli browara i szarpiący sąsiada "dla zabawy"? Prosimy, żebyś następnym razem nie przychodził na takie "beznadziejne" imprezy, oszczędzisz sobie zawodu :)

      • 13 0

    • Trzeba było iść na "konert" diody!

      albo od razu do psychiatry!

      • 3 0

  • Marcus Miller zaprosił wspaniałych gości (5)

    od strony artystycznej koncert doskonały. Zaprezentowali się MISTRZOWIE, których nazwiska nie były znane szerszerej polskiej publiczności. Każdy set mógł być odrębnym, jedynym koncertem tego wieczoru.Scenariusz niestety nie wniósł nic nowego, był powieleniem ubiegłorocznej imprezy. Dla wielu osób nużący, gdyż tuż po 22-giej, na wysokości kamerzystów Canal+ odgłosy rozgadanego tłumu, zagłuszały grających. Usłyszeliśmy, że nie rozumiemy idei takiego koncertu. Tu nie przychodzi się słuchać muzyki, tylko spotkać ludzi. Jak chce się słuchać muzyki to bilet trzeba kupić. Kiedy podczas "Rosemary's baby" dobiegł do nas komentarz, o grają coś znanego, przyznaliśmy rację z tymi biletami.Na pewno nie było to wydarzenie takie jak Możdżer+. Chyba formuła scenariusza wyczerpała się. Taki koncert robi się raz. Kto nie był, niech nie żałuje, ale zapisze sobie wszystkie nazwiska, a zwłaszcza Edmar Castaneda, Alex Hana, czy energetyczna Angélique Kidjo i pójdzie na ich koncerty, za pieniądze;), bo warto.A tak na marginesie, który zespół wymyślił koncert na trzech scenach i tak świętował swój jubileusz? Manhattan Transfer?

    • 11 35

    • Trochę racji masz (2)

      Bardziej wyrobiona publika stała bliżej sceny. Przy moście to już raczej piwko i pogaduchy. Możdżer faktycznie poleciał standardem jednak myśle ze to dobrze. Ostatnia jego płyta to utwory Komedy, którego kompozycje przyznasz, nie są dla wszystkich. A tutaj proszę muzyka do filmu, nawet ktoś mniej zorientowany kojarzy. A jak skojarzy moze zaczne w domu szukac w necie, kupi plyte lub sciagnie mp3 i sie troche muzycznie ogarnie ;)Trudno się spodziewać, ze na darmowy koncert przyjdą sami koneserzy a z drugiej strony zawsze jest wybór -można stać w większym scisku bliżej sceny lub dalej z tymi co przyszli na pogaduchy lub na piwo. W porównaniu z zeszłym rokiem i tak spooora poprawa.

      • 14 2

      • (1)

        W tym roku, podobnie jak w zeszłym stałem blisko głównej sceny i faktycznie, jak rok temu irytowało mnie gadulstwo osób nieosłuchanych, tak w tym roku pod sceną były osoby z większą kulturą słuchania muzyki :) Dobrze, że przenieśli na Ołowiankę.

        • 10 1

        • ja byłem pierwszy raz i wgniotło mnie w ziemie!! Byłem blisko sceny ze znajomymi i nikt absolutnie nie rozmawiał, ludzie chłoneli te niesamowite dźwięki. Orgia instrumentów, fenomenalne.

          • 1 0

    • bylo dosyc miejsca

      Zeby sie przesunac. Ja bylam pod pierwsaza scena, tam glosniejsza byla muzyka niz pogaduchy. A jak zaczely przy mnie rozrabiac jakies malolatki to sie po prostu przesunelam w inne miejsce.Koncert rewelacyjny.I fajnie, ze nie byl biletowany :)

      • 5 0

    • Mi jakoś nic nie przeszkadzało, oprócz tych fajerwerków ;)

      Nie przesadzajmy, to jest jednak otwarty koncert plenerowy, a nie spektakl w filharmonii. Nie trzeba stać 4 godzin w ciszy i nawet można tańczyć! ;)

      • 7 0

  • to najlepszy koncert sezonu (1)

    tak właśnie uważam. Słyszałam już bardzo wielu koncertów, uwielbiam szczególnie te plenerowe, bo mają swoisty klimat, ale ten wczorajszy to było wydarzenie nie z tej ziemi. Słuchałam Miarcusa i jego gości jak zaczarowana, a Trilok Gurtu jest absolutnie cudowny. Zresztą wszyscy byli doskonali. Pisanie, że było mniej publiczności to głupota. Przybyli Ci co chcieli i wiedzieli na co idą i to jest najważniejsze. Żadnych pijanych dresiarzy, piszczących blondynek, słowem najlepsze z możliwych miejsc na taką imprezę. A jakie nagłośnienie i światła i telebimy - cudo. Jestem cała zachwycona. Chcę więcej!!!

    • 85 5

    • :)

      Buba, chyba jednak za mało słyszałaś. Koncert był niespójny, brakowało myśli przewodniej, 3 sceny to chyba dla podniesienia kosztów. Najlepsza była Angélique Kidjo...

      • 0 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

04

października

Targi Ślubne Weselnik Gdańsk, Plenum

11

października

10. Alternatywne Targi Ślubne Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Koncert skrzypcowy w zaskakującej scenerii
Koncert w zaskakującej scenerii
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Autorem powieści "Srebrzysko. Powieść dla dorosłych" jest: